"Można też sprawę dokończyć rączką prawda, kto powiedział ze trzeba z tzw. "połykiem"?
Pozatym dużo zależy od diety mężczyzny. Dużo ananasów i brzoskwiń i sprawa smakuje owiele lepiej"
Miałem dziewczynę parę lat temu, ona lubiła mnie pięscić ustami ale nie lubiła smaku nasienia, wiec nie konczyłem u niej w usteczkach:) Po prostu w pewnej chwili gdy odczuwała że jestem już blisko, unosiła głowę i sprawę załatwiała delikatne muskając główkę między paluszkami, szczególnie kciukiem po węzidełku. Dowiedziałem się o tym jedynie dla tego że pewnego razu otworzyłem w tym momencie oczy i spojżałem w dół

Nigdy nie czułem że już nie robi tego ustami

Pomyśłcie dziewczyny nad tym sposobem. Mozna też już po jego wytrysku, gdy zrobisz to ręką i sperma zostanie w dłoni albo na jego brzuchu, zmieszać ją z odrobiną jogurtu i posmakować, konsystencja podobna a i smak niekiedy tez

Nic na siłe, wszystko małymi kroczkami. Przyzwyczaić siebie najpierw do widoku, potem do zapachu a w końcu i do smaku nasienia. Dobrze jeszcze by chłop nie żlopał piwska kilka godzin prze spotkaniem:) Każdy z nas to lubi i chyba nawet odczuwa coś mistycznego w tym że ukochana połyka nasienie, ale nic sie nie stanie gdy tego nie zrobi. Umorysana buzia kochaneczki też wygląda zawsze bosko:) a przy tym nie musi mieć niczego w ustach:)
P.S Kropla wina inaczej smakuje niż duży łyk:) Zaczynajcie od małego

Małe jest pikne:)