z resztą mam do dziś na pamiątkę z datą i imieniem parterki
To jest nie do pobicia. Nie znam nikogo, kto by coś podobnego miał u siebie
A Ty Krzys, ha no coz... nie ma jak doswiadczenie, hehe :-)
Moderator: modTeam

krzys pisze:Słowem było ciulato ! nie wiedziałem jak , co , gdzie , wiecej strachu i wstydu połączonego z nieumiejętnosciami i obawami , nizli samej przyjemnosci , pewnie gdybym miał partnerke wtedy doswiadczoną , było by inaczej , a tak ...... ? było jak było spotkały sie dwie klipy , co to sie chciały pobawic no i pobawiały sie ! :570: :564:
) a moj obecny zwiazek trwa narazie ponad 2 miesiace i jest to pierwszy taki prawdziwy zwiazek. Wszystkiego sie trzeba uczyc powoli i dokladnie... chyba najwazniejsze to sie nie spieszyc, a wyczuc odpowiedni moment....
na dobrą sprawę udało się dopiero za trzecim razem. Za bardzo się bałam
to i tak predzej czy póżniej zrobimy TO 
u mnie nie bylo silne. Ciezko to w ogóle nazwac krwawieniem. Byly to male slady krwi jedynie na prezerwatywie. Nawet nie bylo czerwonego przescieradla zeby bylo co wywiesic na sznurku przed domemczy krwawienie jakie wystepuje w zwiazku z przebiciem błony jest silne?

Bol byl ale nie na tyle zeby nie mozna bylo kontynuowac. Trzeba tylko dobrac pozycje w kroej najmniej boli. Bol w zestawieniu z uczuciem euforii jakie nas ogarnelo byl niezauwazalny.czy w waszym przypadku podczas tego pierwszego razu doszlo jedynie do przebicia blony bo dziewczyne za bardzo bolało by cokolwiek kontynuowac i wrociliscie do tego jak sie wsyztsko zagoiło?
czy chlopak powinien wchodzic raczej powoli czy bardziej gwałtownie?


Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 435 gości