agnieszka.com.pl • Co jeśli dochodzi do ciąży przy braniu tabletek?
Strona 1 z 1

Co jeśli dochodzi do ciąży przy braniu tabletek?

: 13 sty 2006, 19:16
autor: spooky27
Tak sie nad tym zastanawiam..
Pani w poradni przedslubnej zwrocila uwage na ulotki od tabletek.Zauwazyliscie metode dzialania?Przynajmniej u mnie w Rigevidonie jest tak:
"Mechanizm działania polega na hamowaniu jajeczkowania.Ponadto srodek powoduje zmiany w sluzie szyjkowym,utrudniajac plemnikom dotarcie do jamy macicy oraz zniejszajac mozliwosc implantacj w endometrium".
Z tego wynika,ze moze dojsc do zaplodnienia,no nie?!No bo skoro powoduje hamowanie owulacji i ponadto jeszcze hamuje plemniki to po cos to robi?Tzn zakladaja ze jednak komorka sie uwolni.No i ostatnie zdanie:"mozliwosc implantacji"-czyli nie dosc ze jajeczko dojrzeje,to jeszcze spotka sie z plemniczkiem (zaplodnienie!) i bedzie chcialo sie zagniezdzic....Jak dla mnie podejrzane <evilbat>

No i druga kwestia zwiazana z tematem-czytalam wywiad z jakas pania ginekolog,ktora powiedziala,ze nawet jesli dojdzie do zaplodnienia to dziecku nic nie grozi jesli sie bralo tabletki nie wiedzac o ciazy.Ale dla mnie to takie naciagane.Co myslicie?

: 13 sty 2006, 19:25
autor: fish
Jak masz zamiar słuchać pani z kościoła na naukach przedślubnych to chyba nie będzie specjalnie o czym dyskutować.
Z jednym mają rację - żadna metoda nie jest 100%, pewien odsetek może się trafić.

: 13 sty 2006, 19:28
autor: spooky27
Bynajmniej nie mam zamiaru słuchać tej przemiłej <cisza> pani :) Jedyne co to po prostu zastanawia mnie sam zapis w ulotce.Po prostu nigdy tego nie zauważyłam (nie zastanawiałam się) i tyle.
Bardziej interesuje mnie kwestia zdrowia dziecka przy tabletkach-miał ktoś może takie zdarzenie w rodzinie wśród znajomych?

: 13 sty 2006, 19:49
autor: złotooka kotka
Jedyna 100% metoda byloby wyciecie sobie jajnikow i macicy. Wtedy sie w ciaze nie zajdzie.

Przy pigulkach (jak i kazdej innej metodzie) ZAWSZE istnieje jakis cien szansy, ze nie poskutkuje, dlatego kazda osoba wspolzyjaca powinna miec tego swiadomosc.
Pigulka wplywa na organizm kobiety tak, jakby caly czas byla w II, tej juz nieplodnej fazie cyklu. A druga faza jest ta potencjalnie ciazowa tworzaca warunki dla rozwijajacego sie zarodka etc. Co nie powinno miec wplywu na dziecko jesli ciaza bylaby naprawde. To tyle mojej wiedzy na ten temat. Ale lekarze nie jestem, wiec moge sie gdzies mylic.

Z drugiej strony pigulka jest ingerencja w naturalny cykl kobiety, jej historia ma dopiero kilkadziesiat pare lat i mimo, ze pigulki obecne sa o niebo lepsze i bezpieczniejsze od tych pierwszych, to tak naprawde nie da sie stwierdzic jakie skutki uboczne moga sie pojawic za dluzszy okres czasu.

Dlatego ja zawsze apeluje, zeby kobiety wybieraly antykoncepcje hormonalna odpowiedzialnie, majac swiadomosc ze moze miec to jakis wplyw na nie lub ich dzieci.
Sama w tym momencie nie stosuje pigulek, ale powaznie sie zastanawiam nad rozpoczeciem za jakis czas (to tak, zeby nie bylo, ze mowie tak bo jestem na nie). Tylko jak slysze od szesnastolatki "biore pigulki, bo teraz sa juz 100% bezpieczne" to mnie cholera trafia. Nawet witaminy moga spowodowac zaklucenia w organizmie. Nic nie jest 100 %bezpieczne! (troche OT z tego wyszedl, ale jakos tak mi sie rozpisalo <aniolek> )

: 13 sty 2006, 19:51
autor: fish
Wskaźnik Pearla

Wskaźnik Pearla informuje, jakie jest ryzyko zajścia w ciążę podczas stosowania określonej metody antykoncepcji. Gdy wskaźnik wynosi 1, oznacza to, że na 100 kobiet, które stosowały daną metodę antykoncepcyjną przez rok, w ciążę zaszła jedna. Im niższy jest wskaźnik Pearla, tym metoda jest skuteczniejsza. Indeks składa sie z dwóch liczb, np. pigułka hormonalna: 0,2-2,5. Pierwsza dotyczy osób zdyscyplinowanych, druga tych, które zapominaja o pigułce albo wydłużają 7-dniową przerwę.

Obrazek

: 15 sty 2006, 04:29
autor: runeko
Tabletki maja skutecznosc 99,7% dokladnie(najnowsze badania American Institute of Health and Science). A jak sie zajdzie w ciaze to bezwzglednie odstawic tabletki i isc do lekarza, jak w przypadku kazdej ciazy. I to by bylo na tyle. Prosze nie sugerowac sie gadka moherowych beretow naszej pomrocznej RP. Nigdy nie rozumialam i nie zrozumiem na jaki ch** ludzie chodza na te szkolki(to chyba potrzebne, zeby slub koscielny dostac, co?).No ale sa tez tacy co z wlasnej woli ida. A jak nie umiesz sam rozwiazac problemow omawianych na tej szkolce to w jakim celu sie w ogole hajtasz? Takie jest moje zdanie.

: 15 sty 2006, 14:42
autor: Mijka
o i druga kwestia zwiazana z tematem-czytalam wywiad z jakas pania ginekolog,ktora powiedziala,ze nawet jesli dojdzie do zaplodnienia to dziecku nic nie grozi jesli sie bralo tabletki nie wiedzac o ciazy.Ale dla mnie to takie naciagane.Co myslicie?



jakby nic mu nie grozilo to nie byloby informacji ze nalezy bezwzgednie odstawic tabletki jak tylko pojawia sie pojderzenie ciazy...