Nie dla lekkomyślnych?!
Moderator: modTeam
Nie dla lekkomyślnych?!
Wiadomo, że tabletki antykoncepcyjne nie są genialnym rozwiązaniem. Mają swoje minusy. To poważna ingerencja w organizm kobiety i tak naprawdę trudno jest przewidzieć skutki uboczne.
Na jednej szali pewność i wygoda a na drugiej... no właśnie... może dramatyzuję i jest to skrajność, ale co jeśli miałoby się kiedyś kiedyś okazać, że tabletki są bezpośrednią przyczyną bezpłodności i nie można mieć dziecka? Nie boicie podjąć się ryzyka?
Na jednej szali pewność i wygoda a na drugiej... no właśnie... może dramatyzuję i jest to skrajność, ale co jeśli miałoby się kiedyś kiedyś okazać, że tabletki są bezpośrednią przyczyną bezpłodności i nie można mieć dziecka? Nie boicie podjąć się ryzyka?
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Re: Nie dla lekkomyślnych?!
ja biorę tabletki bo to jedyne wyjście abym miała jakikolwiek cykl.... co do niepłodności...i tak wiem ze bez pomocy lekarza się nie obejdzie gdy zdecyduję sie z moim kochaniem na dziecko wiec cóz.... nie wiem czy gdybym nie miała tych problemów które mam nie brałabym tabletek, ale biorę bo dają mi choć odrobinę poczucia normalnosciamazonka pisze:ale co jeśli miałoby się kiedyś kiedyś okazać, że tabletki są bezpośrednią przyczyną bezpłodności i nie można mieć dziecka? Nie boicie podjąć się ryzyka?
Ja biorę, bo prezerwatywy odpadają, gdyż mam uczulenie na lateks i nie mogę się nimi zabezpieczać...
Uważam, że tabletki są dla mnie najlepszą antykoncepcją i nie boję się ich zażywać, w pełni zdaję sobie sprawę z ich skutków ubocznych.
Myślę, że nie mogą one prowadzić do niepłodności, moje znajome po odstawieniu tabletek normalnie zaszły w ciążę i urodziły zdrowe dzieci
tak samo mama i siostra 
Uważam, że tabletki są dla mnie najlepszą antykoncepcją i nie boję się ich zażywać, w pełni zdaję sobie sprawę z ich skutków ubocznych.
Myślę, że nie mogą one prowadzić do niepłodności, moje znajome po odstawieniu tabletek normalnie zaszły w ciążę i urodziły zdrowe dzieci
ja przestalam brac i juz mam syf w organizmie ogromny, wiec ciesze sie, ze zrobilam to teraz a nie np. za rok... Juz teraz sie boje, ze w przyszlosci nie bede mogla miec dzieci, ale na razie wole o tym nie myslec. Mam nadzieje, ze nie bede miala problemow
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Nie boicie podjąć się ryzyka?
tego ryzyka jakos nie
bardziej bym sie bała innych ewentualnych skutków ubocznych
jednak juz nie staje przed takim dylematem.
Brałam pigułki kilka lat, do czasu az n ie posypała mi sie tarczyca i nie porobił mi sie ogólny burdel w hormonach.
Teraz tabletki i plasterki nie sa dla mnie
Andrew pisze:i uwazasz , ze Ty bedziesz miec tak samo ?
A dlaczego niby miałabym tak nie mieć?

Owszem są kobiety, którym tabletki anty źle wpłynęły na stan zdrowia, ale jest też spora ich część, którym nie tylko nie zaszkodziły ale nawet pomogły.
Trzeba być po prostu pod stałą kontrolą lekarza.
Zresztą wychodzę z założenia, że gdyby tabletki rzeczywiście aż tak źle oddziaływały na każdy kobiecy organizm zostałyby wycowane z rynku...
Mychola pisze:Andrew napisał/a:
i uwazasz , ze Ty bedziesz miec tak samo ?
A dlaczego niby miałabym tak nie mieć?
Przypomina mi się takie założenie: inni mają nowotwór, więc mnie to nie dotknie

Mychola pisze:Owszem są kobiety, którym tabletki anty źle wpłynęły na stan zdrowia, ale jest też spora ich część, którym nie tylko nie zaszkodziły ale nawet pomogły.
A dlaczego zakładasz, że jesteś w grupie kobiet które nie będą miały komplikacji?
Marissa pisze:A dlaczego zakładasz, że jesteś w grupie kobiet które nie będą miały komplikacji?
A czy ja cokolwiek zakładałam?
nie, nie zakładam. Nie wiem jak będzie nie wykluczam żadnej opcji, wszystko wyjdzie w praniu. Wiem czym się 'faszeruję'
Nie można być po prostu dobrej mysli

Panikujecie. Antykoncepcja hormonalna ma ponad 50 letnia historie i nie tylko nie zginęła z rynku ani nie wygubiła rodzaju ludzkiego ale stale jest ulepszana i dawki hormonów są coraz mniejsze. Prawdopodobieństwo powikłań nie jest większe niz to, że na przejściu rozjedzie Cie pijany kierowca a nikt normalny w domu sie nie zamyka.
Grzeczne dziewczynki idą do nieba
Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
generalnie jestem zaguli pisze:Panikujecie. Antykoncepcja hormonalna ma ponad 50 letnia historie i nie tylko nie zginęła z rynku ani nie wygubiła rodzaju ludzkiego ale stale jest ulepszana i dawki hormonów są coraz mniejsze. Prawdopodobieństwo powikłań nie jest większe niz to, że na przejściu rozjedzie Cie pijany kierowca a nikt normalny w domu sie nie zamyka.
agata pisze:jakby to było az takie niebezpieczne to by tego nie sprzedawali
Tak samo kiedyś mówiono o papierosach

Tabletki generalnie są bardzo wygodne i zaraz po abstynencji dają największą pewność. Tyle tylko, że mogą zrobić kuku wątrobie i doprowadzić do powikłań po ich odstawieniu. Osobiście więcej razy spotkałem się z "powikłaniami" w trakcie brania tabletek niż po zaprzestaniu tego procederu, co nie zmienia jednak faktu, że to taka troszkę rosyjska ruletka...
Sztuką jest nie szukając nigdy siebie,
iąż na nowo się odnajdywać.

Soul pisze:to taka troszkę rosyjska ruletka...
podpisuję się pod tym
Każda kobieta ma inny organizm i na każdą mogę inaczej wpływać...
Jedna może je brać kilka ładnych lat i 2 mies po odstawieniu zajść w ciążę i urodzić zdrowe, piękne dziecko, a inna po pół roku brania może sobie totalnie rozregulować gospodarkę hormonalną lub inaczej zaszkodzić...
Ja osobiście znam więcej kobiet, którym tabsy nie zaszkodziły i dlatego jestem dobrej myśli, że mi też nie zaszkodzą
amazonka pisze:Na jednej szali pewność i wygoda a na drugiej... no właśnie... może dramatyzuję i jest to skrajność, ale co jeśli miałoby się kiedyś kiedyś okazać, że tabletki są bezpośrednią przyczyną bezpłodności i nie można mieć dziecka? Nie boicie podjąć się ryzyka?
O widzisz. A ja biorę antykoncepcję właśnie po to, żeby móc kiedyś zajść w ciążę. Bez niej nie miałabym szansy wyglądać i czuć się tak jak chce, ani nie byłoby mowy o dziecku w przyszłości. Bez nich nie mogłabym leczyć choroby.
Marissa pisze:A dlaczego zakładasz, że jesteś w grupie kobiet które nie będą miały komplikacji?
A dlaczego zakładać z góry, że się je będzie miało? Jak ktoś chce, to niech bierze. Branie witaminy C może doprowadzić do dziur w ścianach żołądka, to samo aspiryna. Jeżeli ktoś się na coś świadomie decyduje (wyłączam z wypowiedzi branie tabletek tylko dlatego, że ktoś się panicznie boi ciąży), to jest to jego sprawa i on ma o to dbać.
Ogólnie w tabletkach przważają plusy. Gdyby było inaczej nikt by ich nie brał.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Brałam i cieszę się, że odstawiłam. Wolę nie ryzykować bezpłodnością i innymi powikłaniami
Zresztą wystarczy sięgnąć po ulotkę, żeby się przekonać, czym grozi antykoncepcja hormonalna
A mi się wydaje, że kobiety biorą je po pierwsze z wygody, rzadziej z powodów zdrowotnych.
Poza tym tabletki to świetny biznes, a reklama jest taka tania...
Papierosy na 100% szkodzą zdrowiu a co do tabletek nigdy nic nie wiadomo
Zresztą wystarczy sięgnąć po ulotkę, żeby się przekonać, czym grozi antykoncepcja hormonalna
runeko pisze:Ogólnie w tabletkach przważają plusy. Gdyby było inaczej nikt by ich nie brał.
A mi się wydaje, że kobiety biorą je po pierwsze z wygody, rzadziej z powodów zdrowotnych.
Poza tym tabletki to świetny biznes, a reklama jest taka tania...
Soul pisze:Tak samo kiedyś mówiono o papierosach
Papierosy na 100% szkodzą zdrowiu a co do tabletek nigdy nic nie wiadomo
Panikujecie. Antykoncepcja hormonalna ma ponad 50 letnia historie i nie tylko nie zginęła z rynku ani nie wygubiła rodzaju ludzkiego ale stale jest ulepszana i dawki hormonów są coraz mniejsze. Prawdopodobieństwo powikłań nie jest większe niz to, że na przejściu rozjedzie Cie pijany kierowca a nikt normalny w domu sie nie zamyka.
Pieprz.ysz jak zboczony-potłuczony. A skąd się biorą prawie powszechne aktualnie problemy z zajściem i utrzymaniem ciąży nawet u młodych kobiet, kiedyś prawie niespotykane ?
-
- Weteran
- Posty: 1141
- Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
- Skąd: Lenenja
- Płeć:
nadia pisze:A skąd się biorą prawie powszechne aktualnie problemy z zajściem i utrzymaniem ciąży nawet u młodych kobiet, kiedyś prawie niespotykane ?
Tyle, ze one sa takze u kobiet ktore nigdy hormonow nie braly
I paradoksalnie rozwoj medycyny przyczynil sie do tych problemow. Bo kiedys kobieta dowiadywala sie o ciazy duzo pozniej niz teraz. A obecnie to juz i "kilkudniowe" ciaze sa wykrywane.
Kiedys tez problemy byly, tylko czesto kobieta nawet nie wiedziala, ze byla w ciazy i poronila.
A pewny odsetek poronien jest naturalnym zjawiskiem, nieswiadczacym, ze ogolnie cos jest zle. (jesli dobrze pamietam to 1/3 ciaz tak sie konczy). Dla matki strata dziecka na ktore czekala to tragedia, ale z punktu widzenia Matki Natury to sprawa naturalna.
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
to ze tak sie dzieje nie jest tylko wynikiem tego ze kobiety biorą tabletki!! Rozwój cywilizacyjny, bardziej dynamiczny styl zycia, ciągły pospiech, stres, dieta to wszytsko wpływa na organizm kobiety!! Poronienia były są i będą!! Ale tak jak juz ktos powiedział, dziś możliwe jest wykrycie kilkudniowej ciązy wczesniej takich mozliwosci nie było i kobieta mogła nawet nie wiedzieć ze poroniła.... Nie mozna jednoznaczenie mówić, że tabletki są złem. Pewnie ze mogą wpływać na stan wątroby, że mogą powodować u jakiegos % kobiet powikłania ale nie możemy generalizowac.... Być moze większosc kobiet używa antykoncepcji tylko i wyłącznie dla wygody, ale ja jako osoba, które bierze je w celach zdrowotnych protestuje przeciwko mówieniu, że tabletki antykoncepcyjne mają tylko i wyłącznie zły wpływ na zdrowie kobiet!!nadia pisze:Pieprz.ysz jak zboczony-potłuczony. A skąd się biorą prawie powszechne aktualnie problemy z zajściem i utrzymaniem ciąży nawet u młodych kobiet, kiedyś prawie niespotykane ?
agata pisze:Być moze większosc kobiet używa antykoncepcji tylko i wyłącznie dla wygody, ale ja jako osoba, które bierze je w celach zdrowotnych protestuje przeciwko mówieniu, że tabletki antykoncepcyjne mają tylko i wyłącznie zły wpływ na zdrowie kobiet!!
jeżeli bierzesz tabletki antykoncepcyjne w celach zdrowotnych, to znaczy że jesteś jakaś chora.... może nie jesteś kobietą ? MOże nie powinnaś się rozmnożyć ?
Mychola pisze:ja biorę tabletki bo to jedyne wyjście abym miała jakikolwiek cykl.... co do niepłodności...i tak wiem ze bez pomocy lekarza się nie obejdzie gdy zdecyduję sie z moim kochaniem na dziecko wiec cóz....
Witam Agatko!! Ja tez mam podobnie jak ty tyle ze przez pół roku leczyłam sie Luteina, a teraz jestem na tabletkach antykoncepcyjnych, które pozwalaja mi utrzymac poziom hormonow na odpowiedniej wysokosci w organizmie.
Wiec mozna powiedziec, że nie jako są lekarstwem dla mnie, a skutkiem ubocznym jest to, że mnie zabezpieczaja.
nata pisze:Zresztą wystarczy sięgnąć po ulotkę, żeby się przekonać, czym grozi antykoncepcja hormonalna
Sięgam po ulotkę od plastrów, które w jednym badaniu uznano za dwa razy bardziej niebezpieczne niż tabletki (drugie badanie wykazało inaczej ale to pierwsze było na podstawie spraw sądowych w USA, a wiadomo do czego podpuszczają prawnicy).
Ulotka plastrów Orto Evra mówi, że: "Wśród kobiet, które nie paliły używając plastra ryzyko śmierci zawsze będzie mniejsze niż ryzyko śmierci u kobiet w ciąży w jakimkolwiek wieku. Jedynie po 40. roku życia ryzyko wzrasta do 32 zgonów na 100,000 kobiet w porównaniu do 28. zgonów na skutek ciąży w tym wieku. Największe ryzyku zgonu przy użyciu plastra mają palaczki powyżej 40. roku życia wzrasta do 177 na 100,000".
Czyli nie, antykoncepcja nie jest masowym mordercą.
agata pisze:ale ja jako osoba, które bierze je w celach zdrowotnych protestuje przeciwko mówieniu, że tabletki antykoncepcyjne mają tylko i wyłącznie zły wpływ na zdrowie kobiet
Po prostu są ludzie, którzy zawsze będą widzieć antykoncepcję jako zło, bo to "ingerencja w naturę". Przetaczanie cudzej krwi do organizmu to też ingerencja w naturę, a złem nie jest. Trzeba zrozumieć, że tabletki to nie tylko działanie antykoncepcyjne, ale też wyrównywanie poziomu hormonów, któe pozwala kobietom takim jak ja normalnie żyć. Bez tego nawet nie mogłabym wyglądać jak kobieta bo PCO wyprawia straszne rzeczy z hormonami.
nadia pisze:jeżeli bierzesz tabletki antykoncepcyjne w celach zdrowotnych, to znaczy że jesteś jakaś chora.... może nie jesteś kobietą ? MOże nie powinnaś się rozmnożyć ?
Co takiego? Ty łajzo i chamie bez matury. Jak możesz powiedzieć komuś coś takiego? Jak możesz powiedzieć, że ktoś nie zasługuje na to, żeby mieć dzieci dlatego, że jego organizm jest chwilowo inaczej nastawiony?
Nie jesteś człowiekiem. Człowiek takiej rzeczy nie powie. Powiem szczerze, że gdybyś powiedziała mi to w oczy, dostałabyś w parszywą mordę.
Oby ciebie spotkało to samo. Obyś kiedyś kochała mężczyznę i nie mogła dać mu dziecka, obyś płakała nad tym, że być może nie zostawisz nigdy po sobie żadnego świadectwa. Oby co miesiąc wykręcało cię z bólu i oby tobie też lekarz powiedział w twarz, że dzieci pewnie nigdy mieć nie będziesz.
Serdecznie życzy runeko, z czerwonym paskiem pod avatarem. Na przyszłość radzę wziąć do ręki podręcznik od biologii. A najlepiej zacząć od elementarza, który uczy dzieci uprzejmości.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Skoro runeko, moja droga zdążyłaś już sama się obronić, wypowiedzieć, przedstawić argumenty i zachować klasę - ja zrobię co do mnie należy, czyli resztę. Bez klasy. Bo nie tylko Ciebie uderzyła ta wypowiedź.
Jeśli nie masz dostatecznej wiedzy na jakiś temat, a wypowiadasz się w tonie eksperckim nań - jesteś zidiociałą nieudacznicą.
Jeśli będąc kobietą nie masz dostatecznej wiedzy na temat antykoncepcji - jesteś durną debilką. A może zawodzi Twój instynkt, który powinien podpowiadać Ci dążenie do wiedzy, która może uratować Twoją zdolność do prokreacji? Skoro występuje taki defekt - może wcale nie powinnaś się urodzić?
A może to rodzinne - ten rażący brak wiedzy na temat antykoncepcji - może jesteś zwykłą wpadką, bo rodzice bali się prezerwatyw?
A może jesteś tylko nędzną zołzowatą paniusią, która niskie IQ maskuje nieudolną, wieśniacką pewnością siebie?
I co, miło, jak ktoś jest okrutny?
A teraz - moderatorze: działaj.
nadia pisze:jeżeli bierzesz tabletki antykoncepcyjne w celach zdrowotnych, to znaczy że jesteś jakaś chora.... może nie jesteś kobietą ? MOże nie powinnaś się rozmnożyć ?
Jeśli nie masz dostatecznej wiedzy na jakiś temat, a wypowiadasz się w tonie eksperckim nań - jesteś zidiociałą nieudacznicą.
Jeśli będąc kobietą nie masz dostatecznej wiedzy na temat antykoncepcji - jesteś durną debilką. A może zawodzi Twój instynkt, który powinien podpowiadać Ci dążenie do wiedzy, która może uratować Twoją zdolność do prokreacji? Skoro występuje taki defekt - może wcale nie powinnaś się urodzić?
A może to rodzinne - ten rażący brak wiedzy na temat antykoncepcji - może jesteś zwykłą wpadką, bo rodzice bali się prezerwatyw?
A może jesteś tylko nędzną zołzowatą paniusią, która niskie IQ maskuje nieudolną, wieśniacką pewnością siebie?
I co, miło, jak ktoś jest okrutny?
A teraz - moderatorze: działaj.
ani Nadia się nie popisała, ani oboje powyżej, niestety
Oprócz plusów tabsy mają minusy i te minusy, niestety, przeważają. Żaden zdrowy na umyśle facet nie pozwoli truć się nimi swej kobiecie.
Oprócz plusów tabsy mają minusy i te minusy, niestety, przeważają. Żaden zdrowy na umyśle facet nie pozwoli truć się nimi swej kobiecie.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:ani Nadia się nie popisała, ani oboje powyżej, niestety
No niestety !
Nadia na pewno miala na mysli zamysł Pana Boga , za którego to przyczyną dana kobieta majaca problemy z zajsciem w ciazę , zostaje ukarana w ten sposób , powiedzmy ..... za poprzednie zycie .
I dziwie sie Shemanowi , ze na podstawie jednego zdania kolezanki , zwerifikowal jej wiedzę

nadia pisze:Panikujecie. Antykoncepcja hormonalna ma ponad 50 letnia historie i nie tylko nie zginęła z rynku ani nie wygubiła rodzaju ludzkiego ale stale jest ulepszana i dawki hormonów są coraz mniejsze. Prawdopodobieństwo powikłań nie jest większe niz to, że na przejściu rozjedzie Cie pijany kierowca a nikt normalny w domu sie nie zamyka.
Pieprz.ysz jak zboczony-potłuczony. A skąd się biorą prawie powszechne aktualnie problemy z zajściem i utrzymaniem ciąży nawet u młodych kobiet, kiedyś prawie niespotykane ?
Powiem tak , zaznaczam , ze juz tu o tym pisalem .
Moja mysza brała logest (nowoczesny jeden z bardziej wychwalanych leków ) brała go 1.5 roku i zrobiła soibie za moim przykazaniem przerwe . Organizm wrócił do normy.
pO TEJ PZRERWIE I PO SPRAWDZENIU CZY WSZYSTKO JEST OKI . znowu zaczeła brac pigółki anty , po dwóch latach znowu przerwa , ale tu juz organizm nie wrócił do normalnosci , brak okresu przez pół roku ...
I teraz wysłałem ją do lekarza szukałem dobrego , znalazłem ...
Lekarz po pierwsze opierniczył ja ze jako nie rodzaca bierze tabletki , po drugie , ze pozwoliła sobie na branie tabletek bez jakichkolwiek badan przeprowadzonych , których to jej ginekolog nie zlecił . Powiedzial tak - ze w niemczech coraz wiecej jest juz przypadków kiedy to kobiety swych ginekologów sadzą z racji powiklan zwiazanych z braniem tabletek , które to Oni przepisywali , a które staly sie bezposrednią przyczyna ich problemów , tam teraz mało kto pzrepisze tabletki bez podpisania oswiadczenia iż zostala dana opsoba poinformowana o ich skutkach ewentualnych .I teraz On robi tak samo , przepisze tabletki jesli pacjentka sie na nie uprze , ale oswiadczenie owo wklada do jej kartoteki . Kobieta która dziecka nie rodzila nie powinna stosowac antykoncepcji


Andrew pisze:co jednej nie zaszkodzi - Tobie moze !
i to by wystarczyło. Jednostkowa historia nie udowadnia niczego w skali makro. I dlatego o antykoncepcji hormonalnej powinni się wypowiadać oraz decydować specjaliści - ginekolodzy. A nie inteligenciaki i pseudointeligenciaki na forum, którzy przejrzeli wyniki kilku badań.
Andrew pisze:I dziwie sie Shemanowi , ze na podstawie jednego zdania kolezanki , zwerifikowal jej wiedzę
Skoro tak trudno zauważyć: pisałem oczywiście nieszczerze. Chodziło jedynie o krytykę bezmyślności i arogancji koleżanki. Skoro runeko odwaliła robotę z klasą, mi pozostała ta czarna.
Poza tym tęskniłem za tym czerwonym paseczkiem.
Toście się popisali Rune i Shaman. Ginekolodzy będą doradzać używanie tabletek bo są "w zmowie" z koncernami farmaceutycznymi, więc ich opinie mam gdzieś. Wystarczy mi własny zdrowy rozsądek.
Odnośnie mojego komentarza... spodziewałam się takiej reakcji. Oczywiście jedynie Andrew popisał się inteligencją.
Dodam tylko, że mój pogląd na używanie tabletek anty w celach leczniczych wynika - paradoksalnie - z tego, że ja uznaję suwerenność biologiczną każdego człowieka. Do tego stopnia że dla mnie kobieta, która nie może mieć dzieci bez swojej winy, ludzie z wadami wrodzonymi powszechnie uważani za "brzydkich", grubych, itp. niewydarzonych fizycznie i intelektualnie - wszyscy są sobie autentycznie równi, godzni szacunku i na swój sposób piękni. Bo nie są temu winni, że tacy się urodzili.
Natomiast gmeranie i poprawianie w/wym. "darów losu" poprzez sztuczne manipulacje - to uważam właśnie za szkodliwy przejaw pychy, kompleksów i krótkowzroczności. O osłabianiu rasy nie mówiąc.
Odnośnie mojego komentarza... spodziewałam się takiej reakcji. Oczywiście jedynie Andrew popisał się inteligencją.
Dodam tylko, że mój pogląd na używanie tabletek anty w celach leczniczych wynika - paradoksalnie - z tego, że ja uznaję suwerenność biologiczną każdego człowieka. Do tego stopnia że dla mnie kobieta, która nie może mieć dzieci bez swojej winy, ludzie z wadami wrodzonymi powszechnie uważani za "brzydkich", grubych, itp. niewydarzonych fizycznie i intelektualnie - wszyscy są sobie autentycznie równi, godzni szacunku i na swój sposób piękni. Bo nie są temu winni, że tacy się urodzili.
Natomiast gmeranie i poprawianie w/wym. "darów losu" poprzez sztuczne manipulacje - to uważam właśnie za szkodliwy przejaw pychy, kompleksów i krótkowzroczności. O osłabianiu rasy nie mówiąc.
Teda sie chyba za duzo naczytalas dziewcze drogie.nadia pisze:O osłabianiu rasy nie mówiąc.
Ja rozumiem ludzi, ktorzy tabletki stosuja w celach leczniczych, rownie dobrze rozumiem tych, ktorzy stosuja tę niezwykle wygodna forme antykoncepcji, ale juz np nie moge pojac jak mozna stosowac antykoncepcje hormonalna, bedac zupelnie zdrowa i nie lcizyc sie z tym, ze moze namieszac w organizmie. Znam osoby, ktore twierdza ze tabletki wcale nie ingeruja w organizm. Jestem ciekawa jak beda mowily wtedy, gdy za 2/5/8 lat beda chcialy zajsc w ciaze, albo kiedy sie zaczna skutki uboczne...
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Wróć do „Antykoncepcja oraz ciąża”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 65 gości