Nie decydowalam sie na diane ze wzgledow antykoncepcyjnych.
No i sie zaczelo. Na poczatek mdlilo mnie i rozsadzalo od srodka, potem piersi powiekszyly sie o jeden rozmiar i po dwoch miesiacach brania wszystko ucichlo. Spodobalo mi sie to nawet, bo mam male piersi i z rozm B nagle mialam C.
i wszystko sie posypalo jak dostalam kolki watrobowej. Niewiadomo dlaczego, bol byl okropny. Potem pobieglam na badania i po pol roku brania diane 35 mialam proby watrobowe jak u dobrego, starego pijaka. teraz jest ok, ale przez nastepny rok z hakiem mordowalam sie z moja watroba. stosowalam diete i tp i td. teraz jest ok. wszystko w normie. piersi tylko powrocily do rozmiaru B

teraz jeden madry lekarz orzekl, ze moj problem z nadmiernym owlosieniem to zle funkcjonujaca kora nadnerczy. Znowu badania endykronologiczne i tp i td ale sie boje podjac kuracji. Jak na razie jestem zdrowa i te kilka wlosow tu i uwdzie nie robi mi teraz roznicy. Diane wyleczyla mnie z komleksow. Chociaz taki z niej byl pozytek.
Moje slowa nie kierowalam do kobiet, ktore wiedza co biora i rozumieja jakie ryzyko z tym jest zwiazane, bo ja tez takie ryzyko podjelam.... chcialam tylko te negatywne nastepstwa brania lekow hormonalnych bardziej uwypuklic, bo rozni ludzie tutaj zagladaja na forum. Bardziej czy mniej zaznajomieni z tematem.
Na koniec powiem dosadnie wszystkim "mlodym kobietkom", ze tam w srodku jest ulotka i nalezy ja przeczytac i jak sie jest u lekarza to pytac, pytac i jeszcze raz pytac i sie badac zeby pozniej sie nie obudzic z reka w nocniku, bo potem pretensje sie ma do wszystkich ale nie do samej siebie.
Pozdrawiam