agnieszka.com.pl • Problem z wyglądem
Strona 1 z 2

Problem z wyglądem

: 08 sty 2007, 15:59
autor: Sarevok1000
Wiec cos takiego dziwnego mam;d chodzi o to ze moja dziewczyna przywiazuje cholernie uwage do wygladu to znaczy jestem raczej normalnym chlopakiem nie jakis przystojniak. No i moja dziewczyna z ktora jestem przez rok juz ma w tym problem ze jej sie podobaja inni ja jej pasuje idealnie pod wzgledem charakteru ale zawsze jest problem z wygladem i nie rozumiem jak dla niej moze to byc az tak wazne i jak mozna jej to wybic z glowki;d jakis pomysl;d??

Edit: Imperator: Nazywać tematy jakoś konkretnie!

: 08 sty 2007, 16:22
autor: OneLove
Jak to problem z wyglądem? Możesz napisac konkretniej? Trzyma Cię w szafie jak przychodzą znajomi? Wstydzi się z Tobą wychodzić? Porównuje Cię do innych?

: 08 sty 2007, 16:25
autor: Dzindzer
OneLove pisze:Możesz napisac konkretniej?

własnie bo z tego to ja nic nie rozumiem
co jej sie nie podoba, twoje ciuchy, fryzura. Jak to okazuje, co dokładnie jej sie nie podoba

: 08 sty 2007, 16:28
autor: kot_schrodingera
Sarevok1000, no normalna kobieta jest <diabel> pewnie jeszc ze kurczak, ale kobieta. Jeśli jest już z toba rok to chyba nie jest aż tak źle ?? Wyluzuj i daj życ kobiecie. w ogóle wyląda to na prowokację. Jeśli tak jest to uprasza się o niekarmienie trola <diabel>

: 08 sty 2007, 17:43
autor: ksiezycowka
Sarevok1000 pisze:jak mozna jej to wybic z glowki
A po co?Toz to normalne ze podobaja jej sie tez inni. Problem jest jesli podobaja sie jej tylko inni.

: 08 sty 2007, 17:57
autor: Ted Bundy
moon pisze:A po co?Toz to normalne ze podobaja jej sie tez inni


nic w tym normalnego nie ma :]

: 08 sty 2007, 18:00
autor: ksiezycowka
TedBundy pisze:nic w tym normalnego nie ma :]
Tak i badz jeszcze tak naiwny i mysl ze Twoja to jakis odszczepieniec i nie ma tak. To ze inny facet tez moze nas pociagac nie znaczy to ze jest jakimkolwiek zagrozeniem czy ze kobieta zdradzi.

: 08 sty 2007, 18:01
autor: Dzindzer
TedBundy pisze:nic w tym normalnego nie ma

jak nie ma
czy Ty wszystkie kobiety poza swoja uwazasz za brzydkie. czy jak widzisz czyjas fotke to nie dostrzegasz, że to ładna kobieta ??

: 08 sty 2007, 18:14
autor: Dzindzer
TedBundy pisze:Ale wiesz też, co miałem na myśli.

Ted ja ci nigdzie nie grzebia w myslach równiez :)
wiec napisz co miales na mysli, to moze tez mi sie to wyda nienormalne

: 08 sty 2007, 18:19
autor: Ted Bundy
co innego "podoba się", obiektywne "ładna jesteś", co innego "ładna jesteś" nacechowane perwersyjnie i z podtekstami. Zamotałem, wiem :] Ale taki już jestem,życie.

: 08 sty 2007, 18:22
autor: Dzindzer
tak rozumiem
ktos sie podoba wizualnie w podobny sposób jak reszta ludzi lub rzeczy ładnych
lub podoba sie do tego stopnia, ze budzi pozadanie, zawiera podteksty erotyczne
TedBundy pisze:nacechowane perwersyjnie

a jak to jest, bo ja tak chyba nie mam

: 08 sty 2007, 20:46
autor: Black007_pl
Przyczyn może być wiele.
Dziewczyna może czuć, że jesteś atrakcyjny, ale nieśmiały, więc niszczy twoje poczucie własnej wartości, żeby Cię ktoś nie ukradł jej.

Serio sam tak kiedyś miałem.
Teraz wiem, jaki głupi byłem. Laska mi wmawiała, że jestem gorszy, niż jej koledzy, żebym był wdzięczny losowi, że taka fajna dziewczyna jest ze mną....

Albo robi to nieświadomie, jedna z moich byłych też tak miała, że uważała, że jestem jej facetem i przyjaciółką, więc może przybiec radośnie i opowiedzieć, jaki towar widziała na przystanku. Ale ukróciłem to, jak sam zacząłem opowiadać, jakie towary widzę w busie, jak do niej jadę. Chyba było jej przykro - zaskoczenie, nie ??

Zalezy to od nasycenia perwersji, jak napisał Ted.
Jeśli cię to naprawdę irytuje i faktycznie robi to często, to spróbuj przy niej pochwalić wygląd jej koleżanki, albo opowiedz, jaka fajna dziewczyna się do Ciebie uśmiechała w autobusie, powiedz, ze jej oczy byly takie niebieskie, jak morze i fajnie wygladaly, jak sie usmiechala :)

Tylko bez przesady, bo mozesz dostac po mordzie od lubej.

: 08 sty 2007, 23:27
autor: Joasia
Sarevok1000 dziewczyna jest już z Tobą sporo czasu. Jakbyś jej się nie podobał to by się celowo tyle nie umartwiała.
Może chce wzbudzić w Tobie zazdrość albo "dyskretnie" daje Ci do zrozumienia co jej się bardzo podoba? Tylko właśnie - co ona dokładnie o tym wyglądzie mówi?

: 09 sty 2007, 08:22
autor: Sarevok1000
znaczy hmm w sumie to chyba zgoda chyba jestem zdecydowanie przewrazliwiony;d na tym punkcie musze chyba sam poprawic swoja samo ocene;d hihihi;d znaczy sie troszke mnie czasami denerwuje jak slysze od niej jak gada sobie z jakims tam jednym kolesiem na gg i mowi ze on taki ladny i fajny nawet eh troche mnie to wkurza';d chodzi o to ze ja mialem problem z tradzikiem na dzien dizisiejszy pozostaly plamki ktore znikaja poniewaz od 7 miesiecy przechodze kuracje i najwiecej to chyba o to chodzi;d

[ Dodano: 2007-01-09, 08:23 ]
Black thx za pomoc;d to chyba jest pewien sposob w sumie sprobujemy;d hihihih;d

: 09 sty 2007, 13:05
autor: Haro
Dzindzer pisze:tak rozumiem
ktos sie podoba wizualnie w podobny sposób jak reszta ludzi lub rzeczy ładnych
lub podoba sie do tego stopnia, ze budzi pozadanie, zawiera podteksty erotyczne

Rozmawialem z Toba kiedys na ten temat Dzin :) Czlowiek nie traci poczucia piekna z chwila, gdy zwiaze sie z drugim czlowiekiem. Ja w dalszym ciagu widzac na miescie ladna kobiete spojrze, i w glowie ocenie. Jesli jest ladna czy piekna to nie omieszkam o tym nawet poinformowac o tym swoja dziewczyne (dziala rowniez w druga strone, nawet jak facet jest przystojny i ja to widze - bo czemu mialbym nie widziec? Mam oczy to oceniam - to sie ogladne, przygladne jak jest ubrany, zbudowany, jakie ma rysy twarzy. Moze nawet porownam ze soba lub kilka rzeczy zapozycze do swojego wygladu). Wtedy oceniamy razem, dokladnie w taki sam sposob jak nowe sliczne zaslonki czy super model samochodu.

[ Dodano: 2007-01-09, 13:09 ]
Sarevok1000 pisze:znaczy sie troszke mnie czasami denerwuje jak slysze od niej jak gada sobie z jakims tam jednym kolesiem na gg i mowi ze on taki ladny i fajny nawet eh troche mnie to wkurza'

Ej, to przeciez nie jest normalne stary. Nie daj sie manipulowac, bo chyba zle zrozumiales nasze forumowe Panie. To co uskutecznia Twoja dziewczyna zdecydowanie do normalnych nie nalezy. "Jaki on ladny i fajny"? Bez przegiec ku*asa, ja Was bardzo prosze! Na Twoim miejscu powiedzialbym zdecydowane "Jak taki ladny i fajny to zamien sobie na ten ladniejszy i fajniejszy egzemplarz", wstalbym i wyszedl z mieszkania. Jak przemysli, zadzwoni i przeprosi znaczy, ze jestes dla Niej idealem i wiecej takich rzeczy robic nie bedzie. Jak Jej to do myslenia nie da, to mozesz byc pewny, ze lada dzien pojawi sie z tym "ladnym i fajnym" na miescie, a Ty byles... No wlasnie nie wiem czym byles, ale cokolwiek by to nie bylo, powinienes sie wku*wic :)

: 09 sty 2007, 13:19
autor: Dzindzer
Haro pisze:Rozmawialem z Toba kiedys na ten temat Dzin :) Czlowiek nie traci poczucia piekna z chwila, gdy zwiaze sie z drugim czlowiekiem

pamietam i pamietam, że doszlismy do podobnych weniosków :)
No nam po prostu podobaja sie ludzie, nie wszyscy. Umiemy dostrzec w nich piekno i tyle

Haro nie koniecznie to musi byc przegieciue. Ja czasmai mówie do mojego jaki fajny jest ktos kogo poznaje coraz lepiej, bo ja sie w ten sposób radoiscia dziele, taka radoscia płynaca z poznania nowej osoby. albo jak ktos mi cos zrobi, pomoze to tez mówie o tym co zrobil i że jest ( tu mówie jaki ten ktos jest). Jednak nigdy nie mówie takich rezcy by cos dac do zrozumienia partnerowi, by zazdrośc wzbudzic.

Wazny jest tu powód dla którego ona mówi, ze ktos z gg taki fajny jest.

Moze powinniście powaznie porozmawiac na temat tego co i dlaczego jej sie nie podoba w Tobie i co i dlaczego nie podoba sie Tobie w jej zachowaniu. O takich rzeczach sie rozmawia a nie buduje teorie na niedomówieniach

: 09 sty 2007, 13:23
autor: Haro
Dzindzer pisze:Ja czasmai mówie do mojego jaki fajny jest ktos kogo poznaje coraz lepiej, bo ja sie w ten sposób radoiscia dziele, taka radoscia płynaca z poznania nowej osoby. albo jak ktos mi cos zrobi, pomoze to tez mówie o tym co zrobil i że jest ( tu mówie jaki ten ktos jest). Jednak nigdy nie mówie takich rezcy by cos dac do zrozumienia partnerowi, by zazdrośc wzbudzic.

Doskonale Cie rozumiem. Bo czesto takie "Jaki on jest fajny" mowimy podekscytowani, dzielac sie z ukochana osoba tym, ze poznalismy kogs tak fajnego. Ale "fajny" "fajnemu" nie rowny. Czuje, ze zalozyciel tematu i jego partnerka maja nie wiecej jak 18 lat, z czego bialoglowa zdecydowanie ponizej. W tym przypadku "fajny" tyczylo sie wygladu, i nie bylo pod zadnym katem powiedziane w tak dojrzaly sposob jak np. w przypadku, kiedy taka kobieta jak Ty to mowi, Dzin.

: 09 sty 2007, 13:29
autor: Dzindzer
Haro pisze:Ale "fajny" "fajnemu" nie rowny

no własnie i dlatego o tej fajnosci i nie tylko powinien porozmawiac. Zreszta to jaki wypowiedz ma kontekst i jakie przesłanie to chyba da sie wyczuc, przynajmniej teoretycznie ktos kto dobrze zna partnera powinien.
Haro pisze:Czuje, ze zalozyciel tematu i jego partnerka maja nie wiecej jak 18 lat

tez mysle, ze wiecej nie maja
rozumiem, ze to moze byc jeszcze ten okres kiedy sie co cghwila wyglada, czy nie pojawił sie lepszy chłopak, ekscytuje sie ze jemu temu na którego wszystkie lecca ja sie podobam.
Moze faktycznie brak tu rozeznania. Jednak któres musi zaczac zachowywac sie doroslej. Poczatkiem do tego powinna byc rozmowa taka szczera ale spokojna i na poziomie. bo rozmawiac trzeba umieć.
a ja mam wrazenie, że coraz rzadziej ludzie to potrafia, bo coraz rzadziej w domach sie rozmawia

: 09 sty 2007, 13:35
autor: Haro
Zgadzam sie ze wszystkim co napisalas! Czasami bywa tak, ze czlowiek jest przewrazliwiony, wowczas kazda rzecz odbiera jak zagrozenie, kazde pozytywne slowo partnerki wzbudza zazdrosc, zupelnie niepotrzebna. Ale to sa kliniczne przypadki. Czlowiek jest takim urzadzeniem, ktore potrafi wyczuc - czy to w wypowiedzi, czy gestach, czy nawet zwyklym spojrzeniu - ze cos jest nie tak. Mysle, ze w tym przypadku autor topicu wyczul, ze cos jest nie tak, i nie bylo to tylko jego widzimisie. Ktos mi tutaj kiedys napisal, w topicu o mojej bylej nieszczesliwej milosci, ze
Kiedy czujesz, ze cos jest nie tak - cos jest nie tak na pewno!
Podpisuje sie pod tymi slowami, dlatego idac za slowami Dzindzer - niech rozmowa bedzie poczatkiem lub koncem. Zawsze trzeba jednak od czegos zaczac. Niestety, tak jak napisalas, w dzisiejszych czasach ludzie zatracaja umiejetnosc rozmawiania. A do tego potrzebne jest przeciez wyciszone, ciemne miejsce, w ktorym dwoje ludzi bedzie mialo tylko siebie i slowa... tak, aby nie skupiac sie na niczym innym i chlonac to co partner mowi. Postarac sie odizolowac od negatywnych emocji, nie dobierac wszystkiego jak atak, ale chec ratunku dla siebie i zwiazku.

: 09 sty 2007, 13:42
autor: Dzindzer
Haro pisze:Mysle, ze w tym przypadku autor topicu wyczul, ze cos jest nie tak, i nie bylo to tylko jego widzimisie

jest jeszcze subiektywne poczucie, ze jest nie tak. Kazdy ma inne granice. Dla mnie cos moze byc dopuszczalne a dla mojej koleznaki nie. Ja nie bede miała nic przeciwko jakimus zachowaniu mojego faceta a ona bedzie miala duzo do takiego samego zachowania jej faceta. Nie powiem jej, ze on robi xle, bo dla mnie xle nie robi. ale powiem jej ze powinna z nim pogadac, wspólnie cos ustalic iśc na kompromis. Czesto jest tak, ze robimy cos i nie wiemy, że to jest niewlasciwe. Ona tez moze nie wiedziec, że on odbiera to jako cos nie tak.
Haro pisze:aby nie skupiac sie na niczym innym i chlonac to co partner mowi

na to bym nacisk stawiała. bo powiedziec odpowiednio jest trudno, ale umiec słuchac i wyciagac wnioski jeszcze trudniej
Haro pisze:nie dobierac wszystkiego jak atak,

to wazne i trudne, trzeba chceic uslyszec wszystko. bo inaczej rozwala sie sens wszystkiego inaczej po kilku rozmowach partner nie chce juz mówic i to bedzie poczatkiem konca

: 09 sty 2007, 13:50
autor: Haro
Dzindzer pisze:jest jeszcze subiektywne poczucie, ze jest nie tak. Kazdy ma inne granice. Dla mnie cos moze byc dopuszczalne a dla mojej koleznaki nie. Ja nie bede miała nic przeciwko jakimus zachowaniu mojego faceta a ona bedzie miala duzo do takiego samego zachowania jej faceta. Nie powiem jej, ze on robi xle, bo dla mnie xle nie robi. ale powiem jej ze powinna z nim pogadac, wspólnie cos ustalic iśc na kompromis. Czesto jest tak, ze robimy cos i nie wiemy, że to jest niewlasciwe. Ona tez moze nie wiedziec, że on odbiera to jako cos nie tak.

Nie napisalbym tego lepiej <browar>
Dzindzer pisze:to wazne i trudne, trzeba chceic uslyszec wszystko. bo inaczej rozwala sie sens wszystkiego inaczej po kilku rozmowach partner nie chce juz mówic i to bedzie poczatkiem konca
Kiedy odbierasz wszystko jak atak, czlowiek przestawia sie na tryb obronny i sam zaczyna atakowac. Z takich sytuacji wywiazuja sie beznadziejne klotnie, ktore nic nie poprawia, a pogorszyc potrafia okropnie. Tylko, ze my to wiemy Dzin, pytanie czy jego partnerka potrafi SLUCHAC.

: 09 sty 2007, 14:00
autor: Sarevok1000
pozostawie sprawe narazie sobie niech sie rozwija w sumie ona wie na ile jej pozwalam i ze mam do niej zaufanie i wie gdzie ja ustawilem granice wiec mam nadzieje ze jej nie przekroczy i tyle a dopoki nie przekroczy to chyba nie mam sie czym martwic wielkie dziekiza pomoc:) zapewniam ze jesli chodzi o granice to nie trzymam jej na sznureczku i nie pozwalam nigdzie wychodzic moze duzo i mam nadzeje ze to doceni a nad soba i tak musze troche popracowac;d

: 09 sty 2007, 14:06
autor: Haro
Sarevok1000 pisze:pozostawie sprawe narazie sobie niech sie rozwija

Blad. Powinnysmy rozmawiac ze swoimi partnerami o tym, co nas boli. Po co tlumic w sobie uczucia? Jesli cos Cie boli to z miejsca powinienes o tym powiedziec swojej dziewczynie. Przeciez szczerosc to podstawa.

: 09 sty 2007, 14:11
autor: Marissa
"Niech się rozwija"

A potem będziesz biadolił, jak ona ucieknie do innego, że byłeś taki głupi i zbagatelizowałeś znaki które Ci dawała od początku.

: 09 sty 2007, 14:11
autor: Sarevok1000
no dobra;d zgoda powiem jej to:) ale to i tak dopiero w weekend;d musze przemyslec jak;d

: 09 sty 2007, 14:12
autor: paddy
wg mnie milosc wymaga poświęceń. Musi byc pociąg emocjonalny i fizyczny. Mozesz sie stac takim jakiego by Cie widziała w swych marzeniach i byc z nią happy. Lub tez masz swoją dumę czy tam cos innego i chcesz byc sobą. Pomysl najpierw na czym zalezy Ci bardziej. Kazdy chce miec chyba atrakcyjnego partnera. Ale moze musi sama tez przekonac sie ze te przystojniaczki tylko z wierzchu tak pieknie wygladaja.

: 09 sty 2007, 14:15
autor: Marissa
Kazdy chce miec chyba atrakcyjnego partnera. Ale moze musi sama tez przekonac sie ze te przystojniaczki tylko z wierzchu tak pieknie wygladaja.


W Twojej wypowiedzi wynika z tego, że tylko brzydcy są fajni. A tego kwiatu to pół światu i może naprawde znajdzie kogoś, kto się jej podoba i z charakteru i z wyglądu.

: 09 sty 2007, 14:17
autor: paddy
Marissa pisze:W Twojej wypowiedzi wynika z tego, że tylko brzydcy są fajni.

heh, pewnie ze nie o to mi chodziło, ale zwykle jest tak, ze jak ktos ma juz "wygląd" to jest pewniejszy siebie i szuka sobie czasem niewiadomo kogos, co nie znaczy ze musi byc zaraz pusty/ta.

: 09 sty 2007, 14:53
autor: Joasia
Sarevok1000 pisze:no dobra;d zgoda powiem jej to:) ale to i tak dopiero w weekend;d musze przemyslec jak;d
Ale co tu jest do przemyślenia? Mówisz prosto z mostu co Cię boli i co czujesz. Nie trzeba układać przemówienia <chory>

: 09 sty 2007, 15:02
autor: Dzindzer
Sarevok1000 pisze:pozostawie sprawe narazie sobie niech sie rozwija w sumie ona wie na ile jej pozwalam i ze mam do niej zaufanie i wie gdzie ja ustawilem granice wiec mam nadzieje ze jej nie przekroczy i tyle a dopoki nie przekroczy to chyba nie mam sie czym martwic wielkie dziekiza pomoc:)

chyba nie powinnam tu czytac na trzeźwo.
skoro nie przekracza Twojej granicy to w czym problem. skoro jest ok. to po co zakładasz tema
a rozmowa, to co rozmawia sie wtedy kiedy problem jest taki, ze zyc razem sie nie da. czemu sie tak przed szczera rozmowa wzbraniasz. nie rozumiem, cos cie boli to rozmawiacie o tym.
paddy pisze:, ale zwykle jest tak, ze jak ktos ma juz "wygląd" to jest pewniejszy siebie i szuka sobie czasem niewiadomo kogos

jak ktos jest pewny siebie to raczej wie kogo szuka.