Stracona miłość
: 03 sty 2007, 12:42
Wczoraj mi powiedziała:
"między nami jest już koniec"
"kocham Cię, byłam z Tobą szczęśliwa, jestes kochany..."
"między nami już jest koniec"
to wszystko przez gg bo:
"nie miałam odwagi"
zadzwoniłem, rozmawialiśmy bardzo długo, potem pisałem do niej na gg
zarzuciłem "co ja mogę zrobić żebyś zmieniła decyzję? mam kupić tuzin róż?"
to wszystko opisuję w dużym skrócie, jest mi bardzo ciężko, nie mam z kim pogadać, nie mam kogo przytulić
na końcu rozmowy napisala:
"tuzin róż..."
"dobranoc"
zasugerowała, że te róże wszystko mogą odmienić, jak wiadomo nie ma ludzi idealnych, ja również taki nie jestem, szkoda mi wydawać takiej ilości pieniedzy na kwiaty, nie mam dużo kasy, i jak sobie pomyślę, że moja przyszłość ma zależeć od tych kwiatów, czy to ma sens? kocham ją, ale czy powinienem kupić te róże? nie wiem co mam robić...
ps. bylismy ze sobą 2,5 roku, wiecie co? nawet mi się żyć nie chce
"między nami jest już koniec"
"kocham Cię, byłam z Tobą szczęśliwa, jestes kochany..."
"między nami już jest koniec"
to wszystko przez gg bo:
"nie miałam odwagi"
zadzwoniłem, rozmawialiśmy bardzo długo, potem pisałem do niej na gg
zarzuciłem "co ja mogę zrobić żebyś zmieniła decyzję? mam kupić tuzin róż?"
to wszystko opisuję w dużym skrócie, jest mi bardzo ciężko, nie mam z kim pogadać, nie mam kogo przytulić
na końcu rozmowy napisala:
"tuzin róż..."
"dobranoc"
zasugerowała, że te róże wszystko mogą odmienić, jak wiadomo nie ma ludzi idealnych, ja również taki nie jestem, szkoda mi wydawać takiej ilości pieniedzy na kwiaty, nie mam dużo kasy, i jak sobie pomyślę, że moja przyszłość ma zależeć od tych kwiatów, czy to ma sens? kocham ją, ale czy powinienem kupić te róże? nie wiem co mam robić...
ps. bylismy ze sobą 2,5 roku, wiecie co? nawet mi się żyć nie chce

Uczciwie przynajmniej. 
Najbardziej szanuję ludzi, którzy potrafią cierpieć w milczeniu z wyboru. Ja nie opanowałam sztuki nieobarczania innych swoim smutkiem, nie zwierzam się z takich spraw rodzicom, więc muszę mieć przy sobie najbliższych przyjaciół. Tobie, Michał, też tak radzę. Trzymaj się! 