agnieszka.com.pl • Postrzeganie
Strona 1 z 3

Postrzeganie

: 02 sty 2007, 17:22
autor: nesti
Pijana dziewczyna/kobieta na imprezie. Traci film, hafta, lub ostro kręci z pierwszym lepszym facetem. I tu pytanie do mężyczyzn: jak taką osobę postrzegacie? Załóżmy, że to Wasza kumpela lub laska, którą macie na oku.

Re: Postrzeganie

: 02 sty 2007, 17:27
autor: jaguar166
Kobiety zazwyczaj myslą o takiej dziewczynie ze nieźle się puszcza... Ale to jeszcze zalezy od naszego przywiązania do tej osoby. Gdyby to był moja kumpela to bym jej zwróciła uwage bo nienawidzę takiego zachowania. Ale przecież to pytanie do mężczyzn :P

: 02 sty 2007, 17:31
autor: Sir Charles
nesti pisze:Załóżmy, że to Wasza kumpela

Ok
nesti pisze:Traci film

Zabieram ją i wsadzam w taksówkę, względnie szukam miejsca w mieszkaniu, gdzie można ją w spokoju ułożyć.
nesti pisze: hafta

Przytrzymuję jej włosy, ewentualnie czekam pod łazienką, potem proponuję herbatę i odpoczynek.
nesti pisze:ostro kręci z pierwszym lepszym facetem

Biorę ją na chwilę na stronę i uświadamiam jak się zachowuje i czy jest tego świadoma.

nesti pisze:laska, którą macie na oku.

Trochę zniechęca. Ale nie przekreślam w trybie natychmiastowym żadnej dziewczyny z żadnego z wymienionych wyżej powodów.


A o co chodzi? <aniolek>

: 02 sty 2007, 17:44
autor: Ted Bundy
nesti pisze:Traci film, hafta, lub ostro kręci z pierwszym lepszym facetem. I tu pytanie do mężyczyzn: jak taką osobę postrzegacie?


jak ostatnią <fiu fiu fiu> :] To, co nawet rzadko uchodzi facetowi, bo jest żałosne, kobiecie nie uchodzi wcale.
Może pić, ba, nawet się lekko wciąć, złapać świetny klimat, a nie zarzygać pomieszczenia i tego nie odchorowywać. Wątpię,bym tylko ja tak miał :)

: 02 sty 2007, 17:47
autor: Rish
jak taką osobę postrzegacie?


Baba czy facet.Jak widze nawalonego/nawaloną to mysle ze to żul ale sie tym nie przejmuje.Trzeba miec na wzgledzie ze pierwsze wrazenie zazwyczaj bywa bardzo mylace wiec ja podobnie jak Charles nie przekraslalbym takiej osoby.Ja np raz w zyciu bylem tak nawalony ze mnie niesli do domu.Normalnie nie pijam a jak juz to malo i osoba ktora mnie wtedy zobaczyla w takim stanie mogla pomyslec ze jestem menel ktory sie dzien w dzien upija i nie umie nad soba panowac podczas gdy na codzien jest zupelnie inaczej.
To tylko pierwsze wrazenie,liczy sie to drugie albo trzecie <diabel>

: 02 sty 2007, 17:47
autor: ___ToMeK___
dobra kumpela => postaram się jakoś pomóc chociaż nie rozumiem, jak świadomie można się doprowadzić do takiego stanu.
laska, która mi się podoba => skreślona.

Oczywiście mówimy o sytuacji, w której laska sama przeholowała, a nie wówczas gdy jakaś "bratnia dusza" jej "pomogła".

: 02 sty 2007, 18:41
autor: kot_schrodingera
Spotkałem kiedyś w Andrzejki w parku kumpelę zalaną jak ruska dywizja. Prowadzona była przez dwie kumpele troszkę trzeźwiejsze. Okazało się że obaliły na ławeczce winko (choć pewnie była to raczej skrzynka) Kumpela nie lepiła się do facetów. Raczej przeciwnie bo zaatakowała personalnie grupę kiboli którą spotkaliśmy w parku. Odprowadziłe, przytrzymałem za włosy, gdy jechała do rygi, i oddałem w ręce siostry (jej mama była w domu więc musiałem wywabic siostrę z pokoju) Co do mego postrzegania to powiem że każdy ma prawo na chwilę słabości...

: 02 sty 2007, 19:47
autor: amazonka
Litości! Zdarza się najlepszym. Przecież każdy z nas przeholował kiedyś z alkoholem, ale żeby od razu mieszać tę osobę z błotem?!

: 02 sty 2007, 20:13
autor: Pegaz
nesti pisze:Traci film

Ok bywa każdemu się zdaża zdażyło lub zdarzyć może..Jeśli to moja laska lub przyjaciółka dbam żeby nic się nie stało takowej.
nesti pisze:hafta
było swego czasu..haft no cóż reakcja obronna organizmu nic więcej.
nesti pisze:ostro kręci z pierwszym lepszym facetem
Jeśli to kumpela-jej wola.
Jeśli moja dziewczyna-komunikuje jej że wychodze i że to by było na tyle.Skoro ja potrafie panować nad sobą gdy spożyje tego samego wymagam od dziewczyny.
nesti pisze:jak taką osobę postrzegacie?

Nawiasem mówiąc żałosny widok ale wszystko dla ludzi..

: 02 sty 2007, 20:15
autor: megane
To bardzo zależy.
Sama miałam różne momenty w życiu i nikogo nie przekreślam, w sumie normlane że na imprezie ktoś wypije za dużo. Bywa. Aczkolwiek z nadmiarem alkoholu wiążą się jeszcze inne konsekwencje, jak choćby utrata kontroli nad sobą takiej... stuprocentowej. Wtedy jest się skazanym na towarzystwo, które niezawsze jest życzliwe. Dlatego ja w takiej sytuacji zawsze staram się takiej koleżance pomóc, koledze rzecz jasna też jak zaczyna chodzić po barierce mostu, a reszta stoi i się zakłada "spadnie czy nie spadnie?".

JEśli o mnie chodzi... od kiedy kilka lat temu mi się zdarzyła taka sytuacja, że na prawdę się sponiewierałam a przyjaciel mnie powstrzymał od zrobienia głupoty, kontroluję się. Nie jest to jakieś bardzo trudne, ani nie wymaga wielu wyrzeczeń.

: 02 sty 2007, 20:15
autor: Pegaz
Rish pisze:osoba ktora mnie wtedy zobaczyla w takim stanie mogla pomyslec ze jestem menel
w danym momencie byłeś właśnie menelem i nic tego nie zmieni i każdy z nas który się do tego stanu doprowadził..

[ Dodano: 2007-01-02, 20:16 ]
megane pisze:jak choćby utrata kontroli nad sobą takiej... stuprocentowej

Nie zgadzam się..kontrolujesz się zawsze albo jeszcze mówiąc inaczej- wychodzi prawdziwa natura..

: 02 sty 2007, 21:47
autor: Joasia
Jednorazowo każdemu może się zdarzyć i wtedy trzeba tej osobie pomóc . Gorzej jak dzieje się tak na każdej imprezie.

: 02 sty 2007, 21:51
autor: megane
Pegaz pisze:Nie zgadzam się..kontrolujesz się zawsze

Nie kontrolujesz się zawsze. Tzn niekażdy. Są ludzie, którzy potrafią nawet po dużej ilości alkoholu, pójdą na wywiad z kiblem ale dalej wiedzą co robią, ale są i tacy, którzy chodzą prosto ale robią rzeczy, których normlanie by nie zrobili nigdy ;).

: 02 sty 2007, 23:33
autor: ksiezycowka
Pomagam czy facet czy kobieta jesli znam, lubie, mam na oku [poi takiej akcji raczej mi z niego wypada]. Jesli obca osoba to nawet zdarzylo mi sie po takim wraku przejsc na imprezie...

: 03 sty 2007, 00:39
autor: cajmer
Pegaz pisze:Nie zgadzam się..kontrolujesz się zawsze albo jeszcze mówiąc inaczej- wychodzi prawdziwa natura..


Ja sie potrafie kontrolowac, zawsze:)

Tylko raz w zyciu urwal mi sie film. Pamietam ze wszedlem do domu i poszedlem spac.
Natomiast z relacji mamy wyszlo na to ze zrobilem sobie jedzienie (jakies kanapki), zagotowalem herbate, poczestowalem mame, chwilke z nia pogadalem, potem wykapalem sie i poszedlem spac> niestety nic z tego nie pamietam;p


Zeby nie bylo oftftopa. Jesli widze ze ktos tak nie daje rady to staram sie mu pomoc. Szczegolnie jesli to moj znajomy.:)
Nie ttaktuje jednak jak jakiegos zula.... tylko czasem wypominam;p

: 03 sty 2007, 18:29
autor: larena
jesli tak sie zachowuje chlopak to jeszcze w miare poblazliwie to traktuje ale jesliu dziewczyna to duzo traci w moich oczach i nikt mi tu nie powie ze jest rownouprawnienie, po prostu dziewczyna powinna sie szanowac a doprowadzajac sie do takiego stanu raczej ma malo szacunku dal siebie samej. jeszcze jak raz sie zdarzylo i to w zaufanym gronie to jeszcze nie najgorzej ale jak pojdzie taka na impreze, gdzie jest duzo nowych ludzi to po prostu zalosne jest

: 03 sty 2007, 18:31
autor: Dzindzer
larena pisze:po prostu dziewczyna powinna sie szanowac

a czemu facet moze sie nie szanowac.
Dla mnie każdy powinien sie szanowac :]

: 03 sty 2007, 18:33
autor: Marissa
To ja się obracalam w kręgu żałosnych ludzi jednym słowem :|
Bo nie dość że chcą pić i się upijać na umór, to potem zachowują się jak ladacznice. I dlatego dla mnie nie budzi większego oburzenia.

: 03 sty 2007, 18:48
autor: larena
Dzindzer pisze:a czemu facet moze sie nie szanowac.

nigdy nie powiedzialam ze facet moze sie nei szanowac tylko od kobiety raczej wiecej sie wymaga
nigdy nie bede miala dobrego zdania o dziewczynie ktora na kazdej imprezie haftuje, podwala sie do kazdego faceta jaki tylko jej sie napatoczy a potem sie cieszy ze tego nie pamieta
przeciez kazdy wie gdzie jest dla niego granica picia i kiedy powinien przestac

: 03 sty 2007, 19:06
autor: Marissa
niby kazdy wie, a jednak duzo osob przekracza ta granice

: 03 sty 2007, 20:08
autor: Dzindzer
larena pisze:tylko od kobiety raczej wiecej sie wymaga

a dlaczego od kobiety wiecej, bo ja nie rozumiem
larena pisze:nigdy nie bede miala dobrego zdania o dziewczynie ktora na kazdej imprezie haftuje

a ja dobrego zgania o człowieku który na kazdej imprezie haftuje
larena pisze:przeciez kazdy wie gdzie jest dla niego granica picia i kiedy powinien przestac

piszesz, ze każdy a na facetów przymykasz oko, tu brak logiki i konsekwencji

: 03 sty 2007, 20:23
autor: ksiezycowka
Dzindzer pisze:na facetów przymykasz ok
Dla mnei gorszym jest widok nawalonego faceta prowadzonego prze zkobiete niz na odwrot......

: 03 sty 2007, 20:32
autor: larena
Dzindzer pisze:piszesz, ze każdy a na facetów przymykasz oko, tu brak logiki i konsekwencji

po prostu wieksza niechec wzbudza u mnie nawalona dziewczyna tak mam i juz
nie jest przyjemnym widokiem zazygana kobieta, z rozmazanym makijazem, spiaca gdzies pod stolem i na pewno nie bede miala o niej dobrego zdania
Dzindzer pisze:larena napisał/a:
tylko od kobiety raczej wiecej sie wymaga

a dlaczego od kobiety wiecej, bo ja nie rozumiem

moze dlatego ze juz od malego dziewczynkom sie wpaja ze powinny sie ladnie zachowywac, byc grzeczne a chlopcom wiecej wolno. a dlaczego? tak zawsze bylo i jest.
co kto robi to jego sprawa, trzeba znac umiar i to tyczy sie kazdego

: 03 sty 2007, 20:41
autor: Dzindzer
larena pisze:tak zawsze bylo i jest

a jesli bedzie sie dalej powtarzac, to tak bedzie

: 03 sty 2007, 22:39
autor: megane
Co do równouprawnienia to ja akurat nie domaam się prawa do upiajnia się na umór, jeśli zakładamy, że facetom wolno.

Ale tak na prawdę każdy ma swoją granicę. Dla jedneo to nic złego a dla inneo nie do przyjęcia. Sama się nie doprowadzam do takiego stanu, ale jakkomuś to pasuje to droga wolna. Jeśli to jakaś bliska mi osoba to nie zostawię samej sobie na pewno. ;)

: 03 sty 2007, 22:49
autor: Garry
Zachowanie żałosne. Gdybym jej nie znał dobrze to byłaby spalona i musiałaby nieźle się postarać żebym się do niej przekonał. A gdybym ją znał dobrze to wrażenie wywołane tym zachowaniem nie rzucałoby się tak mocno na jej cały wizerunek, choć mimo wszystko sporo by u mnie straciła.

: 03 sty 2007, 22:55
autor: Dzindzer
megane pisze:Co do równouprawnienia to ja akurat nie domaam się prawa do upiajnia się na umór, jeśli zakładamy, że facetom wolno.

ja tez sie dla siebie nie domagam, bo nie potrzebuje ;)

: 04 sty 2007, 13:24
autor: Kermit
Gdybym ja byl ta dziewczyna zainteresowany momentalnie by mi przeszlo gdybym byl siwadkiem czegos takkego. Nie chce mi sie juz tracic czasu na takie osoby

: 04 sty 2007, 13:37
autor: Dzindzer
Kermit pisze:Nie chce mi sie juz tracic czasu na takie osoby

a czy Tobie nie żadzyło sie cos podobnego
upicie sie za bardzo, wymiotowanie, przystawianie sie do dziewczyn ??

: 07 sty 2007, 01:20
autor: joj_sport87
jesli sie ktos upil to spoko, jego problem, oby tylko burdy nie narobil komus w domu, nie odwalal tylko poszedl grzecznie spac.

Jesli widze dziewczyne, ze sie napila, zazygala to troche zle o niej swiadczy, ale spoko mozna sie pozniej z tego posmiac przynajmniej ;) , aczkolwiek trzeba jej pomoc (ostatnio dziewczyne z klozetu wyciaglalem...).
Ale jesli widze, ze po paru glebszych klei sie do kazdego i za chwile wychodzi z jakims do innego pokoju "porozmawiac", traci u mnie w oczach praktycznie wszystko i jest skreslana, bo kazdy powinien miec do siebie szacunek.
Ostatnio juz niezle pijana znajoma przystawiala sie do mnie to ja splawilem, bo nie rozumiem sensu lizania sie po pijaku z kims obcym... chociaz moj kolega ma inne zdanie i poszedl pewna z "kobitka" dziewczyna sobie "porozmawiac o pewnych rzeczach". I wlasnie dla takich dziewczyn nie mam szacunku, tak samo jak one same do siebie nie maja. Swoja droga kolega tez sie kiepsko zachowal