walczyć o nią czy dać sobie spokój?
: 30 gru 2006, 01:08
Witajcie, mam 20 lat i mieszkam w małym miasteczku na dolnym śląsku. W kwietniu poznałem wspaniałą dziewczyne i zauroczyłem się w niej od pierwszego wejrzenia. Problem polega na tym że ona była w związku przez kilka lat (zakochała się w jakimś chłopaku z wzajemnością w 1 klasie gimnazjum i byli ze sobą z przerwami przez 6 lat) i teraz nie chce sie wiązać bo dalej coś czuje do tego chłopaka. Podobno oni unikają teraz siebie ale mają umowę (dziwną) że jeśli żadne z nich nie znajdzie nikogo to po skończeniu studiów znów będą parą. Ona miała po nim kilku chłopaków ale były to bardzo krótkie znajomości bo jak sama powiedziała w każdym doszukiwała się jakiejś cechy tego pierwszego i za każdym razem coś jej nie pasowało. Co do mnie, wiem że jej sie podobam, zaufała mi bo zgodziła sie jechać na dwudniową wycieczke w góry po ledwie 2ch spotkaniach, jako jedyny chłopak ja ją onieśmielam (nawet ta pierwsza miłość tak na nią nie działała). Co ciekawe ona nie chce być teraz sama, bardzo chciałaby z kimś być ale nie chce znowu sie rozczarować. Jak pytałem czy możliwy jest powrót do byłego to powiedziała że to wątpliwa sprawa bo to już nie ten sam człowiek. Ostatnio zaproponowała kolejny wspólny wyjazd – zgodziłem się. Problemem jest także fakt, że rzadko sie widujemy, raz na miesiąc czasem nawet mniej. Nigdy nie czułem czegoś takiego do żadnej dziewczyny I bardzo mi na niej zależy. Ona to wie, zna moje stanowisko. Tylko ja żyje w tej niepewności I męczy mnie myśl co będzie jeśli zacznie mnie porównywać z tą swoją pierwszą miłością I okaże sie że na przekór tego co mówi wróci do niego. Ona twierdzi że związek rozpadł się z jej winy, ja jestem zdania że skoro związek tworzą dwie osoby to także dwie osoby są winne rozpadowi tylko nie w równym stopniu. Narzeka że brakuje jej kogos a tym samym broni tego byłego kiedy ja naskakuje na niego I mówie co z niego za facet skoro odszedł a teraz patrzy jak cierpisz I nic nie robi. Nie wiem co mam robić, poradźcie prosze…walczyć o nią czy dać sobie spokój (z tym moge mieć problem). Pozdrawiam, Franek
ps: pisze z konta kumpla bo nie posiadam kompa wiec wybaczcie
ps: pisze z konta kumpla bo nie posiadam kompa wiec wybaczcie
Umowę? Rotfl. Zostaw, to gówniara jakaś, więcej będziesz miał z tego kłopotu niż radości.
dajmy na to skończą oboje studia i co, znowu będzie jak dawniej, przecież to absurd...a myślałem że dziewczyny dojrzewają szybciej od chłopaków (pewnie tak jest ale nie w tym wypadku)bo jak 21letnia dziewczyna może tak myśleć i mieć takie podejście do tych spraw...żeby już nie smucić <browar> dla wszystkich
zdania nie zmienie, co postanowiłem tego sie trzymam, a niech ona kiedyś żałuje, czemu ja mam włożyć w to wszystko całe serce a odejść z niczym...