Kobiety się zdobywa, a nie wchodzi z nimi w przyjacielskie
: 25 gru 2006, 03:13
Co myślicie -gdzie jest granica pomiedzy zdobywaniem kobiety ,a wchodzenia z nią w przyjacielskie relacje
?
Agnieszka zaprasza do miłosnej lektury
https://agnieszka.com.pl/forum/
Ale uważam że nie ma CZYSTEJ przyjaźni bo zawsze występuje zafascynowanie z jednej storny drugą osobą i w ogóle jeżeli ludzi się bardzo dobrze do gadują to potem może wyniknąć coś więcej, bo wkońcu miłość opiera sie na przyjaźni
Myślę że problem tkwi we mnie i braku doświadczenia w okazywaniu zainteresowania kobiecie. Często jest tak że kobieta celowo szuka powiernika. Bo jest jej źle. Ma kogoś ale związek jest trudny. Często łatwiej przychodzi zwierzenie się płci przeciwnej. A mi chodzi o przypadki gdy ktoś nie szuka powiernika. Jak dać do zrozumienia takiej osobie że mi na niej zależy Blazej30 pisze:Czym różni się spotkanie w celach platonicznicznych od spotkania w celach erotyczno/towarzyskich
Nie ma recepty, tak mi się wydaje. Sam, kiedy czujesz,że to właściwy moment, robisz, co do faceta należy Krepelek pisze:Ale uważam że nie ma CZYSTEJ przyjaźni bo zawsze występuje zafascynowanie z jednej storny drugą osobą i w ogóle jeżeli ludzi się bardzo dobrze do gadują to potem może wyniknąć coś więcej, bo wkońcu miłość opiera sie na przyjaźni
bynajmniej ja inaczej pojmuję prawdziwą przyjaźń no właśnie nie czujęTedBundy pisze:Nie ma recepty, tak mi się wydaje. Sam, kiedy czujesz,że to właściwy moment, robisz, co do faceta należy
jakieTedBundy pisze: Gesty, bracie,gesty. Zachowania
to nie takie proste. jak przyjmie przyjaciółka moje konkuryPegaz pisze:Gdybyś naprawde błażeju chciał zamienić przyjaźń z kobietami to po prostu byś to zrobił
trzeba wyczucia
zresztą nie wiem jak to wyrazić 
Gt10 pisze:gdy zadna strona nie jest zainteresowana

Blazej30 pisze:to nie takie proste. jak przyjmie przyjaciółka moje konkuryraczej nieszczególnie
trzeba wyczucia
zresztą nie wiem jak to wyrazić
Sir Charles pisze:A gdy jedna jest, to jakim cudem to tylko dlatego już nie jest przyjaźń?
megane pisze:Jak jedna strona czuje coś więcej to już nie ma mowy o takiej prawdziwej, czystej przyjaźni, według mnie oczywiście. Nie może już być takiej całkowitej szczerości, zaufania.

Chciałaś po prostu powiedzieć, że czegoś takiego nie przeżyłaś i tylko tylemegane pisze:Oczywiście teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce... nie.

A kto mówi o "zdobywaniu"...pani_minister pisze:W chwili, gdy pomylisz o zdobywaniu, powinienes wiedzieć, że przyjaźni już z tego nie będzie.
pani_minister pisze:zdobywaniu
Sir Charles pisze:A kto mówi o "zdobywaniu"...
mac79 pisze:gdzie jest granica pomiedzy zdobywaniem kobiety ,a wchodzenia z nią w przyjacielskie relacje

Jaka granica?Chyba ze zwiazek nia jest. Wpierw zdobywasz poznajesz wiazesz sie z nia a potem przyjaznisz, bo jestes jej partnerem.mac79 pisze:gdzie jest granica pomiedzy zdobywaniem kobiety ,a wchodzenia z nią w przyjacielskie relacje?
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
nie kumam, dlaczego kontakt fizyczny ma wykluczyć przyjaźń. to jakoś przeszkadza w zaufaniu, w szczerości? w oddaniu? w życzliwości?
A i owszem. Chce wiedziec ze ktos sie ze mna przyjazni szczerze, bo mnie lubi, a nie dlatego ze chce ze man byc czy mnie przeleciec.Krepelek pisze:jakoś przeszkadza w zaufaniu, w szczerości?
jakie
), może to doprowadzić do prostego paradoksu: taka kobitka sobie pomyśli ("spotkałam się z nim parę razy, fajnie jest, ciekawie, dlaczego nic nie robi, nie obejmie, przytuli, pocałuje?"). Z autopsji, powiem Ci, znam takie przypadki. Sam tak kiedyś zrobiłem, jak durny byłem i bałem się brać do rzeczy. Bo uważałem,że nie wypada, bo "za szybko", bo "nie powinienem", bo w gebę dostanę za odwagę itp brednie roiłem sobie we łbie
Bzdura,bzdura,bzdura! Poza tym mam nadzieję,że wszystkich tych spotkań Ty ciagle nie sponsorujesz i nie płacisz tylko Ty, bo wówczas (przy całej mej sympatii dla Ciebie) uważam, iż naprawdę kompletnie byś się wtedy sfrajerzył.Welcome my friend... Jak wiesz, mam ten sam problem.Blazej30 pisze:no właśnie nie czujęTedBundy pisze:Nie ma recepty, tak mi się wydaje. Sam, kiedy czujesz,że to właściwy moment, robisz, co do faceta należy![]()
czero pisze:Blazej30 napisał/a:
TedBundy napisał/a:
Nie ma recepty, tak mi się wydaje. Sam, kiedy czujesz,że to właściwy moment, robisz, co do faceta należy
no właśnie nie czuję
Welcome my friend... Jak wiesz, mam ten sam problem.
(Sir Charles pisze:Chciałaś po prostu powiedzieć, że czegoś takiego nie przeżyłaś i tylko tyle
moon pisze:Chce wiedziec ze ktos sie ze mna przyjazni szczerze, bo mnie lubi, a nie dlatego ze chce ze man byc czy mnie przeleciec.