agnieszka.com.pl • nierozumiem kobiety...
Strona 1 z 1

nierozumiem kobiety...

: 06 gru 2006, 11:19
autor: tommy78
To mój pierwszy post,więc na początku chcę powitać wszystkich.Mam pewien problem.Kilka m-cy poznałem wspaniałą kobietę.Po kilku dniach już wiedziałem,że to mogłaby być dziewczyna na całe życie.Wiedziałem co mówie,gdyż "przerobiłem"wiele dziewczyn.Cechowała ją jedna rzecz,mianowicie taka,że to ja musiałem za nią biegać.Na prawdę drugi raz w życiu spotkałem się z taką sytuacją i wiedziałem,że tylko taką dziewczynę będę pragnął-taką,o która to ja własnie będę zabiegał.Jednak w piuerwszych tygodniach w pierwszych tygodniach zaczęła się obrażać na mnie z powodów dla których,inne dziewczyny były conajmniej obojętne,jeśli nie zadowolone.Po kilku tygodniach jej przeszło i zaczeliśmy się wkońcu spotykać.Była wkoncu taka jaką bym ją chciał,nie wredna taka jak była zawsze,ale kochana.Jednak taki stan nie trwał za długo.Póżniej znowu się wkurzyła i już się nie odzywa.Po prostu nie chce zemną rozmawiać.Twierdzi,że denerwuje ją rozmowa ze mną.Piewrszy raz spotkałem kobietę,na której mi tak zależy,a ona jest zła na mnie bez żadnego racjonalnego powodu.I tak już jest 2 m-ce.Wiem ,że to głupie ale wydaje mi się ,że tak nie powinna się zachowywać laska która mnie nie chce.Wydaje mi się,że powinniśmy chociaż zostać conajmniej dobrymi znajomi.Przecież nigdy nie zrobiłem jej krzywdy,nigdy nie dałem jej jakichkolwiek powodów do tego ,że mnie nie kręci.Mimo,że ja już przestałem się odzywać,to wydaje mi się,że jeszcze wróci,tak jak kiedyś,i znowu powie,że już jej przeszła złość i podziekuje mi za to,że byłem cierpilwy i wyrozumiały.Czy ktoś uważa podobnie?

: 06 gru 2006, 11:28
autor: Dzindzer
tommy78 pisze:.Jednak w piuerwszych tygodniach w pierwszych tygodniach zaczęła się obrażać na mnie z powodów dla których,inne dziewczyny były conajmniej obojętne,jeśli nie zadowolone.

a co to były za rzeczy, podaj jakies przykłady i jej reakcje na to
tommy78 pisze:Póżniej znowu się wkurzyła i już się nie odzywa.Po prostu nie chce zemną rozmawiać.Twierdzi,że denerwuje ją rozmowa ze mną.Piewrszy raz spotkałem kobietę,na której mi tak zależy,a ona jest zła na mnie bez żadnego racjonalnego powodu.

a dla mnie to ma sens. Dała Ci szanse, pobawila sie z Toba, ale nic z tego nie wynikneło, bo ona nic do Ciebie nie poczuła. Teraz traktuje Cie jak kogos namolnego, ma cie dosyc.
tommy78 pisze:Wydaje mi się,że powinniśmy chociaż zostać conajmniej dobrymi znajomi

masz racje wydaje ci sie. Może ona widzi, ze sie angażujesz, a ona cie nie chce, ja bym nie chciała by łaził za mna ktos kogo ja nie chce. Zreszta czy ty na chwile obecna umiał bys byc tylko jej dobrym znajomym ??
tommy78 pisze:Mimo,że ja już przestałem się odzywać,to wydaje mi się,że jeszcze wróci,tak jak kiedyś,i znowu powie,że już jej przeszła złość i podziekuje mi za to,że byłem cierpilwy i wyrozumiały

a po cholere chcesz zeby wracała, wróci na chwilke, narobi nadziei i znowu odejdzie.

: 06 gru 2006, 11:31
autor: Rafeek
swieta racja..laski to censored tylko z cycami:).Nie rob tego co wszyscy robia..nie lataj tylko olej!!!

: 06 gru 2006, 11:35
autor: Sasetka
tommy78 pisze:To mój pierwszy post,więc na początku chcę powitać wszystkich.

witaj
tommy78 pisze:Mam pewien problem.

a kto ich nie ma ;)
tommy78 pisze:a m-cy poznałem wspaniałą kobietę.

to milo
tommy78 pisze:Po kilku dniach już wiedziałem,że to mogłaby być dziewczyna na całe życie.

po kilku tygodniach to jeszcze masz klapki na oczach kochany :]
tommy78 pisze:Wiedziałem co mówie,gdyż "przerobiłem"wiele dziewczyn

<hmm>
tommy78 pisze:ją jedna rzecz,mianowicie taka,że to ja musiałem za nią biegać.

i to jest takie fajne? a nie lepiej miec dziewczyne z ktora zmierzacie w tym samym kierunku a nie jedno goni drugie ?
tommy78 pisze:Na prawdę drugi raz w życiu spotkałem się z taką sytuacją i wiedziałem,że tylko taką dziewczynę będę pragnął-taką,o która to ja własnie będę zabiegał

co innego o kogos zabiegac, a co innego jak ktos ma cie w pupie
tommy78 pisze:Jednak w piuerwszych tygodniach w pierwszych tygodniach zaczęła się obrażać na mnie z powodów dla których,inne dziewczyny były conajmniej obojętne,jeśli nie zadowolone

no taka w koncu chciales, przynajmniej mogles sie wykazac i troche pobiegac - powinienes byc zadowolony :>
tommy78 pisze:Była wkoncu taka jaką bym ją chciał,nie wredna taka jak była zawsze,ale kochana

<hmm> przeciez sam mowiles ze lubisz jak ciagle musisz gonic za dziewczynami :> to zdecyduj sie chlopie czego ty chcesz :P
tommy78 pisze:.Póżniej znowu się wkurzyła i już się nie odzywa.Po prostu nie chce zemną rozmawiać.Twierdzi,że denerwuje ją rozmowa ze mną

emocjonalna gowniara, ale dla ciebie to chyba fajnie, bo znowu poganiasz bedziesz na kazde zyczenie i za jakis czas przez chwile bedzie dobrze
tommy78 pisze:Piewrszy raz spotkałem kobietę,na której mi tak zależy

zalezy? nie zalezy, po prostu kreci cie "zakazany owoc", to ze nie jest na kazde skinienie twojego palca, ubolewa na tym twoja meska duma
tommy78 pisze:I tak już jest 2 m-ce.

:| i dalej nie dotarlo ze znaczysz dla niej tyle ile zeszloroczny snieg?
tommy78 pisze:Wiem ,że to głupie ale wydaje mi się ,że tak nie powinna się zachowywać laska która mnie nie chce.

Wrecz przeciwnie - masz doskonaly przyklad tego jak zachowuje sie laska ktora Cie nie chce.
tommy78 pisze:Wydaje mi się,że powinniśmy chociaż zostać conajmniej dobrymi znajomi

nigdzie nie jest napisane ze ludzie, ktorzy byli ze soba POWINNI zostac znajomymi. a dla ciebie lepiej bedzie jesli pozwolisz temu umrzec smiercia naturalna i przestaniesz szukac kogos za kims bedziesz musial latac
tommy78 pisze:Przecież nigdy nie zrobiłem jej krzywdy,nigdy nie dałem jej jakichkolwiek powodów do tego ,że mnie nie krę

no ale co z tego? widocznie nigdy tez nie zrobiles dla niej czegos takiego zeby chciala z toba byc czy to w formie uczuciowej czy tez czysto kolezenskiej...
tommy78 pisze:Mimo,że ja już przestałem się odzywać,to wydaje mi się,że jeszcze wróci,tak jak kiedyś,i znowu powie,że już jej przeszła złość i podziekuje mi za to,że byłem cierpilwy i wyrozumiały

a latasz za nia znowu?
tommy78 pisze:Czy ktoś uważa podobnie

ja uwazam tyle, ze ona ma cie totalnie gdzies,a jesli mialaby wrocic to tylko dlatego ze bedzie czegos potrzebowac. tyle w tym temacie, dziekuje za uwage.

: 06 gru 2006, 11:44
autor: tommy78
Dzindzer,zrobiłem kiedyś coś,o czym pisały gazety,i pokazywane było w telewizji.Jednak to było coś pozytywnego.Jednak ona pokazała mi ,że takie rzeczy ją nie ruszają.Chciała pokazać,że mimo ,że wszyscy uważają tak,to ona jest inna i uważa tak... Poza tym ja nie jestem nachalny.Bardzo rzadko się jej pytałem dlaczego mnie nie lubi?Jej znajomi twierdzą ,że ona sama nie wie czego chce.Wiem dobrze jak to jest włazic komuś w dupe,bo mi wielokrotnie dziewczyny właziły,jednak potrafiłem podać przyczyny i ze wszystkimi bardzo dobrze żyje.Ja jej na prawdę życzę wszystkiego dobrego,mimo,że ma taki a nie inny stosunek.Myśli,że każdą mogę mieć,a ona chce mi pokazać,że jej nie będę miał.Wie,że jestem opanowanym człowiekiem,może chce mnie sprowokować do kłutni.Wydaje mi się,że o to może chodzić..
Powtarzam jeszcze raz,mimo,że mi na niej bardzo zależy,to nie latam za nią i jej nie męczę jak jakiś zakochany,bez wyobrazni..

: 06 gru 2006, 11:49
autor: Sasetka
tommy78 pisze:Dzindzer,zrobiłem kiedyś coś,o czym pisały gazety,i pokazywane było w telewizji

czyli?zabiles sasiada?

: 06 gru 2006, 11:52
autor: szilkret
Trudno przeświecić umysł człowieka. Nie zna się całej sytuacji, szczegółów które tworzą ogólną całość.
Jeśli zależy ci na niej i chcesz na pewno wiedzieć na czym stoisz, proponuje abyś pojechał do niej i porozmawiał. Zaskocz ją wizytą. Piszesz że musiałeś się o nią starać, być może czeka ona na twój ruch. Brak reakcji ze strony mężczyzny, jeszcze w przypadku sytuacji konfliktowej, przez niektóre kobiety może być odebrane jako brak zainteresowania. Dziewczyna jest nieufna, może przykro doświadczona i boi się większego bólu, rozczarowania. A tym bardziej jak mężczyzna po prostu przyjął fakt do wiadomości i nie odzywa się, to daje jej powód do myślenia że facet wykorzystał ją, zabawił i tyle.
Zapewniam że fakt nieodzywania się z jej strony działa dla ciebie na korzyść i niekorzyść. Korzyść - że pewnie jej zależy, ma nerwy na ciebie i się zacięła w sobie. Na nie korzyść - czym wiecej czasu upływa tym dziewczyna godzi się z sytuacją i szuka kogoś nowego. To naturalne. I nie ma to nic wspólnego z tym że jej nie zależy. Czasami powstały problem w związku należy rozwiązać na gorąco, nie czekać.
Jeszcze jedna kwestia. Dziewczyna nie obraziła się na ciebie bez powodu. Owszem kobiety mają swoje fochy <foch> ale te fochy z czegoś wynikają a faceci są czasem jak ślepcy, jak palcem im nie pokażesz to nie zaskoczą. Przemyśl to.

Jeśli zdecydujesz się na rozmowę obserwuj czy są postępy. Nie spodziewaj się spontana i że rzuci ci się na szyję. Zaufanie należy odbudować, z obu stron oczywiście. Powrót do normalnego trybu może potrwać ale to już zależy od twojej wytrwałości.
Gorzej jak panienka będzie uparta jak osioł. Mówi się trudno ale płaszczyć się nie wolno. Krok zrobiłeś pierwszy, to wystarczy, reszta należy do niej.

: 06 gru 2006, 12:07
autor: Dzindzer
Rafeek pisze:swieta racja..laski to censored tylko z cycami:).

nie sprowadzaj wszystkiego do swojego poziomu :]
tommy78 pisze:Dzindzer,zrobiłem kiedyś coś,o czym pisały gazety,i pokazywane było w telewizji

nie nie było mnie w jakis waznych sprawach w TV. Swego czasuto owszem byłam czasami w jakis wiadomosciach, ale nie jako osoba która sie media interesowaly.
a ty ??
tommy78 pisze:Bardzo rzadko się jej pytałem dlaczego mnie nie lubi?

Ty powaznie czasami pytasz dlaczego cie nie lubi ?? ??
tommy78 pisze:Myśli,że każdą mogę mieć,a ona chce mi pokazać,że jej nie będę miał.

a skad wiesz, ze tak mysli ?? mowiła Ci to ??

: 06 gru 2006, 12:11
autor: Black007_pl
Ja bym ją olał, tego kwiatu to pół światu, nie ważne, czy jest <censored>, czy nie, życie jest za krótkie i za fajne, żeby się przejmować :D - albo mi odbija "zbyt" pozytywnie :D.

A może ty masz podobny problem do mojego znajomego, albo mojej Ex - że musisz żyć z każdym w zgodzie i przyjaźni, tak sie nie da, olała, Cie, to idź w drugą stronę, i papa.

: 06 gru 2006, 12:21
autor: tommy78
Szilkret,napisałaś jedno ważne zdanie:"Zapewniam że fakt nieodzywania się z jej strony działa dla ciebie na korzyść i niekorzyść. Korzyść - że pewnie jej zależy, ma nerwy na ciebie i się zacięła w sobie" Ona nie chce ze mną w ogóle rozmawiać,a jeśli rozmawialiśmy to było dużo agresji z jej strony.Kiedyś też nie chciała,ale po jakimś czasie sama się odezwała i jeszcze mi podziekowała,że wyczekałem.Ja już dawno zrobiłem krok.Od dłuższego czasu się nie odzywam,bo to na prawdę nie ma sensu.Jestem zbyt pewny siebie,w ogóle nie zakomplesiony,więc bardzo nie rozpaczam.Na prawdę ja nie mam żalu do niej,że tak jest,że to ona mi dała "kopa w dupę".Ja na prawdę zyczę jej wszytkiego dobrego.Jeśli wróci to dobrze,jeśli nie to i tak będę ją lubił,bo wiem,że jest obrażona na mnie bez powodu.To nie jest tak,że ja jestem dla niuej po prostu obojętny-ona mnie po prostu nienawidzi!Sa na pewno jakieś powody o których mówiła albo i nie.Jeśłi są to na prawdę nieistotne.Kiedyś jej złość musi minąć,bo każdemu przemija.W/G mnie ona po prostu się wkurza dlatego,że ja nie okazję złości, zazdrości po rozstaniu.My na prawdę nie musimy być razem(szkoda)ale możemy być przyjaciółmi(a tego już bardzo bym chciał)

: 06 gru 2006, 12:21
autor: Ted Bundy
laska z ogromną korbą, potocznie szmira mentalna :] Olej jak najszybciej, szkoda czasu.

: 06 gru 2006, 12:32
autor: szilkret
Wstrzymaj się z tą przyjaźnią na jakiś czas. Propozycją przyjaźni. Z czasem dziewczyna ułoży sobie klocki w głowie i jeśli jest osóbką inteligentną zrozumie swoją złość i bedziecie mogli zostać znajomymi. Jeśli jej się nagle odwidzi i będzie chciała wrócić to inna para kaloszy. W przypadku odrzucenia będzie ciągle zła i raczej w ogóle jakikolwiek kontakt z nią bym odradzała.
Istnieją ludzie toksyczni - szkoda by było twoich nerwów a po za tym możesz ty ją przestać lubić.
Nienawiści do ciebie nie czuje na pewno. Zabiłeś jej ojca czy co? Za daleko wybiegłeś.

: 06 gru 2006, 12:40
autor: Dzindzer
TedBundy pisze:aska z ogromną korbą, potocznie szmira mentalna

ta tez szmira ??
ta to jakas niedojrzala jest, moze troche wyrachowana, ale od razu szmira ??

: 06 gru 2006, 12:46
autor: tommy78
W sumie to ona powiedziala,że mnie nienawidzi,bo coś tam ,chodziło o jakąś pierdołę.Zresztą ona sama stwierdziła,że jak jest zła to pózniej jej przechodzi i na prawde rózne rzeczy już wygadywała.Na razie to już trwa kilka tygodni.No cóz,tak jak powiedziałem, ja sobie daje spokój.Czas ma kolosalne znaczenia w takich sprawach.Co będzie,to będzie.W alkoholizm z tego powodu na pewno nie popadne;)

: 06 gru 2006, 12:46
autor: szilkret
No cóż dla Teda wszystkie kobiety które rzucają facetów, jak ta opisana powyżej to szmiry o tyle czemu nie powiemy o winie faceta. O tym autor nie wspomniał ani słowem. Problemy nie biorą się z powietrza. Coś się stało i nic nie dzieje się bez powodu. Nie wolno oceniać kogoś bo do tanga trzeba dwojga.

: 06 gru 2006, 13:04
autor: Dzindzer
tommy78 pisze:W sumie to ona powiedziala,że mnie nienawidzi,bo coś tam ,chodziło o jakąś pierdołę

a co to jest to cos tam, tylko nie mów, ze nie pamietasz :>
szilkret pisze:tyle czemu nie powiemy o winie faceta. O tym autor nie wspomniał ani słowem. Problemy nie biorą się z powietrza. Coś się stało i nic nie dzieje się bez powodu. Nie wolno oceniać kogoś bo do tanga trzeba dwojga.

no własnie mi tu cos smierdzi, autor za wiele pomija, pomija swoja nieidealnosc, pisze tak jak by on był idealem a ona . . .

: 06 gru 2006, 14:35
autor: Wujo Macias
Dzindzer pisze:
TedBundy pisze:aska z ogromną korbą, potocznie szmira mentalna

ta tez szmira ??
ta to jakas niedojrzala jest, moze troche wyrachowana, ale od razu szmira ??
Witamy w swiecie Teda, gdzie wszystko jest tak cholernie nieskomplikowane.

tommy78- olej ja. Jesli cos do Ciebie ma to pewnie wczesniej czy pozniej jakis sygnal dostaniesz. Jak nie, to i tak bedziesz musial ja olac, wiec...?

: 06 gru 2006, 16:09
autor: Black007_pl
tommy78 pisze:W sumie to ona powiedziala,że mnie nienawidzi,bo coś tam ,chodziło o jakąś pierdołę.


Lubie takie, ktore sie rzucaja o pierdoly... Spozniles sie 5 minut, bo byl korek, na tramwaj napadla banda dresow i ledwo zdolales zwiac a ona na ciebie ,ze jestes nikim i cie nienawidzi, bo Ci na niej nie zalezy, skoro sie spozniasz 5 minut !! :D - Gówniarstwo.

: 06 gru 2006, 17:31
autor: Ted Bundy
Dzindzer pisze:ale od razu szmira
?

Dzindzer pisze:niedojrzala jest


Dzindzer pisze:wyrachowana,


=

Dzindzer pisze:szmira


:] komentarz chyba zbędny

Wujo Macias pisze:Witamy w swiecie Teda, gdzie wszystko jest tak cholernie nieskomplikowane.


cóż, bo coś,co jest mało skomplikowane, nie ma po co na siłę utrudniać :D
Prawda, że problemy nie biorą się bez przyczyny. Prawda,że wina często leży po obu stronach, gdyż problemy nie biorą się z powietrza. CZĘSTO po obu stronach, ale nie zawsze :> Warto o tym pamiętać.

: 06 gru 2006, 18:10
autor: Graphic
Nie ma się nad czym rozprawiać moim zdaniem. Laska nie dość że okazuje że ma cie w nosie to jeszcze o tym mówi otwarcie to zasługuje na kobyłe między nogi i strzał z bata <pejcz> żeby poleciała jak najdalej. Kompletnie nie zasługuje na uwage kogoś kto tym bardziej próbuje do niej dotrzeć i daje jej pole do popisu. To co Black napisał to coż... cholerna prawda. W moim przypadku wyszedłem na spotkanie 1,5 h wcześnie bo tramwaje jechały wedle własnego widzi mi sie i spóźniełem całe pieprzone 2 minuty. I co się dowiedziałem przez telefon po zadzwonieniu ? "ja nie bedę na ciebie czekać w nieskończoność więc mam dość twojego spóźnialstwa i nie bede sie z kimś takim spotykać." Wiec jej taka eske napisałem że aż byłem sam pod wrażeniem. Głownie zawierały wyrazy jak K i CH. A na koncu napisałem żeby se poszukała kogoś z paralotnią <hahaha> . Krótkawy związek 9-cio miesięczny olałem w 2 sekundy i nie żałuje. Więc myśle że nie powinieneś się przed nią płaszczyć tylko przeznaczyć ten czas na inne ciekawsze osoby które docenią to w 100%