agnieszka.com.pl • Czemu faceci wybieraja "gorsze" ?
Strona 1 z 2

Czemu faceci wybieraja "gorsze" ?

: 04 gru 2006, 15:37
autor: Majka85
"Gorsze" w cudzysłowiu żeby nikogo nie urazić. Chodzi o to, że statystyki i obserwacja pokazują, że mężczyźni zdradzają żony z babkami o wiele mniej ładnymi, głupszymi, grubszymi, mniej ambitnymi, mniej sympatycznymi, mniej wrażliwymi, mniej inteligentnymi, mniej kochającymi ..... itd ...itp. Jedyna ich przewaga jest taka, że przeważnie są młodsze. Z drugiej strony duża różnica wieku to żaden atut w związku. ( Jak się patrzę na toto coś dla którego mnie zostawił to mi ręce opadają ) I chcę dodać, że te zdradzone przeważnie są ambitne jeśli chodzi o podtrzymanie związku: starają się, nie gderają, podtrzymują wzajemne pożądanie i nie chodza po domu w rozdeptanych kapciach i papilotach.
Czemu, pytam się więc, CZEMU ??

Re: Czemu faceci wybieraja "gorsze" ?

: 04 gru 2006, 15:49
autor: Rish
Majka85 pisze:"Chodzi o to, że statystyki i obserwacja pokazują, że mężczyźni zdradzają żony z babkami o wiele mniej ładnymi, głupszymi, grubszymi, mniej ambitnymi, mniej sympatycznymi, mniej wrażliwymi, mniej inteligentnymi, mniej kochającymi ..... itd ...itp.


Mozna poznac zrodlo tych informacji tzn statystyk...Bo nigdy sie nie spotkalem z czyms takim a z checia bym sie temu zjawisku blizej przyjzal

Re: Czemu faceci wybieraja "gorsze" ?

: 04 gru 2006, 15:51
autor: Andrew
Majka85 pisze:"Gorsze" w cudzysłowiu żeby nikogo nie urazić. Chodzi o to, że statystyki i obserwacja pokazują, że mężczyźni zdradzają żony z babkami o wiele mniej ładnymi, głupszymi, grubszymi, mniej ambitnymi, mniej sympatycznymi, mniej wrażliwymi, mniej inteligentnymi, mniej kochającymi ..... itd ...itp. Jedyna ich przewaga jest taka, że przeważnie są młodsze. Z drugiej strony duża różnica wieku to żaden atut w związku. ( Jak się patrzę na toto coś dla którego mnie zostawił to mi ręce opadają ) I chcę dodać, że te zdradzone przeważnie są ambitne jeśli chodzi o podtrzymanie związku: starają się, nie gderają, podtrzymują wzajemne pożądanie i nie chodza po domu w rozdeptanych kapciach i papilotach.
Czemu, pytam się więc, CZEMU ??


A ja zapytam Ciebie - skąd takie wnioski wytrzasnełas ? To , ze byc moze dzieje sie tak wokół Ciebie , znasz pare osób do których to co napisalaś pasuje , nie oznacza, ze to jest regułą ! . Ja mam całkiem inne zdanie na ten temat jak i wilu innych ludzi , nie tylko mezczyzn !

: 04 gru 2006, 15:54
autor: eng
Kolejna teoria jak to że "faceci wola blondynki" :P ... bzdura ...

Każdy przypadek jest inny ... nie dopasowuje się ( naciąga ) statystyk do swojej subiektywnej opinii, powinny być bezstronne ...

: 04 gru 2006, 15:59
autor: Mona
Majeczko, to co dla kogoś jest "gorsze", dla innej osoby może być całkiem dobre. Nie ma co generalizować w tym przypadku i analizować, bo skoro tak wybierają, to coś w tym musi być. Może jednak okazać się, że jest ok, ale na początku (zauroczenie, fascynacja itp.), a po jakimś czasie okazuje się, że wcale nie jest tak kolorowo. Może być też super na wiele lat, bo nie ma schematów w tej kwestii.

: 04 gru 2006, 16:01
autor: Majka85
O statystyce przeczytalam w jakimś artykule. To bylo dość dawno. Potem zaczęłam się przyglądać różnym przypadkom i potwierdziło się to w 100% obserwowanych odejść i zdrad. Ale może Wy macie inne doświadczenia. Piszcie.

Re: Czemu faceci wybieraja "gorsze" ?

: 04 gru 2006, 16:02
autor: Black007_pl
Majka85 pisze:"Gorsze" w cudzysłowiu żeby nikogo nie urazić. Chodzi o to, że statystyki i obserwacja pokazują, że mężczyźni zdradzają żony z babkami o wiele mniej ładnymi, głupszymi, grubszymi, mniej ambitnymi, mniej sympatycznymi, mniej wrażliwymi, mniej inteligentnymi, mniej kochającymi ..... itd ...itp. Jedyna ich przewaga jest taka, że przeważnie są młodsze. Z drugiej strony duża różnica wieku to żaden atut w związku. ( Jak się patrzę na toto coś dla którego mnie zostawił to mi ręce opadają ) I chcę dodać, że te zdradzone przeważnie są ambitne jeśli chodzi o podtrzymanie związku: starają się, nie gderają, podtrzymują wzajemne pożądanie i nie chodza po domu w rozdeptanych kapciach i papilotach.
Czemu, pytam się więc, CZEMU ??


Wiesz ja mógłbym odwrócić pytanie i zapytać, czemu kobiety wolą censored?

Wszystko jest względne dla Ciebie ona jest fe i brzydka a on może coś w niej widział.

Pozdro.

: 04 gru 2006, 16:04
autor: Rish
na logike...czy facet moze odejsc od swojej kobiety ktora mu sie juz nie podoba i nie pociaga seksualnie do brzydszej,mniej inteligentnej,mniej wrazliwej grubszej itp?
To jest jakies chore

: 04 gru 2006, 16:06
autor: Mona
Rish pisze:do brzydszej,mniej inteligentnej,mniej wrazliwej grubszej itp?

Ale dla tego faceta ona taka nie jest i to chodzi.
Rish pisze:To jest jakies chore

Jeśli jest im dobrze, to jakie chore :?

: 04 gru 2006, 16:07
autor: eng
Pewnie faceci zmieniają na milsze, uprzejme, mniej wyszczekane i bardziej "pewne" :D

A swoją droga o kobietach też można powiedzieć że zmieniają sobie na gorszych :)
... to generalizowanie i moim zdaniem kupy się nie trzyma ...

: 04 gru 2006, 16:15
autor: Majka85
[quote="eng"]Pewnie faceci zmieniają na milsze, uprzejme, mniej wyszczekane i bardziej "pewne" :D

HA ! I o te "pewne" chyba właśnie tu chodzi

: 04 gru 2006, 16:40
autor: Rish
Jeśli jest im dobrze, to jakie chore


Oceniam tylko w kwesti "zmiana z lepszego na gorsze".To czy jest im lepiej czy gorzej to juz nie temat tej dyskusji.Moze przesadzilem ze slowem "chore" i niech bedzie ze jest to "dziwne"
Przeciez kazdy woli wymienic na lepszy model no chyba ze ma w sobie doze mashochizmu

: 04 gru 2006, 17:28
autor: Mona
Rish pisze:Przeciez kazdy woli wymienic na lepszy model no chyba ze ma w sobie doze mashochizmu

Nadal nie kumasz. Wybrał ten drugi model, bo dla niego jest lepszy, a dla Ciebie może być paskudny, głupi i w ogóle dno.

: 04 gru 2006, 17:29
autor: lollirot
Majka85 pisze:O statystyce przeczytalam w jakimś artykule.

pisanym przez zdradzoną kobietę? :D
Majka85 pisze:Jak się patrzę na toto coś dla którego mnie zostawił to mi ręce opadają

bo jak dla mnie tu jest klucz ;-)

: 04 gru 2006, 17:33
autor: Ted Bundy
Wiesz ja mógłbym odwrócić pytanie i zapytać, czemu kobiety wolą censored?


ubiegłeś mnie, Black :D O to samo chciałem zapytać. A fakty są takie,że faceci mają klasę. I ci, z zasadami takich zawirowań nie odpier.dalają :] U drugiej "pci" odsetek statystyczny tego "charakteru" jakoś taki mniejszy,albo tylko ja mam zwidy? :] Zaiste, paradoks <diabel>

: 04 gru 2006, 18:04
autor: joj_sport87
statystyki statystykami, a tak czy inaczej kazda sytuacja jest inna, takze nie rozumiem tutaj zadnego generalizowania.
Ja jestem konserwatywny, wiec nie rozumiem po kilku latach kostawic kogos dla kochos niby "lepszego" czy "gorszego"

: 04 gru 2006, 21:38
autor: Black007_pl
TedBundy pisze: A fakty są takie,że faceci mają klasę. I ci, z zasadami takich zawirowań nie odpier.dalają :] U drugiej "pci" odsetek statystyczny tego "charakteru" jakoś taki mniejszy,albo tylko ja mam zwidy? :] Zaiste, paradoks <diabel>


Nie nie stary nie masz zwidow, tez to obserwuje...

Np. ostatnio poznalem na imprezie bardzo fajna dziewczyne, ale zajeta, wiec ja sien ie wpierdalama miedzy wodke a zakaske, ale ona daje mi sygnaly, ze chyba nie chce byc juz zajeta, a przynajmniej nie przez tamtego :/ :D

: 04 gru 2006, 23:05
autor: Majka85
joj_sport87 pisze:wiec nie rozumiem po kilku latach kostawic kogos dla kochos niby "lepszego" czy "gorszego"


No ! Ja tez nie rozumiem, nawet dla "lepszego" tymczasem starasz się tyle lat o wszystko, o każdy detal na którym mu zależy, a tu Ci on odchodzi z kimś kto generalnie daleko odbiega od tego co, jak twierdził, jest jego ideałem...

: 04 gru 2006, 23:09
autor: Mona
Majka85 pisze:a tu Ci on odchodzi z kimś kto generalnie daleko odbiega od tego co, jak twierdził, jest jego ideałem...

Chyba zbliżasz się do sedna, Majeczko. Teraz powinnaś wiedzieć, dlaczego piszemy w tym topiku to, co piszemy :]

: 04 gru 2006, 23:24
autor: karollo
A czy nie można po prostu "być" ze sobą, obok siebie? :?
Jeśli którejś ze stron wydaje się że trzeba o coś zabiegać to jest coś nie halo.
Kiedyś byłem stroną "zabiegającą". I to mnie zgubiło. Teraz wiem, że aby związek był udany, nikt nikomu nie powinien włazić w paradę. Trzeba patrzeć w jedną stronę, a nie sobie w oczy- jak to powiedział Exupery.
Jeśli pomiędzy dwojgiem ludzi jest prawdziwe uczucie, nie jest to związek przypadkowy, albo "dla seksu" to nie będzie czegoś takiego jak zazdrość, potrzeba zabiegania o drugą osobę, o jej czas "dla mnie". O cokolwiek.
A będzie po prostu wielka fascynacja, która może trwać bez "potrzeby podlewania miłości, aby trwała", którą to lansują niektóre pisemka kolorowe.
Nie znalazłem jeszcze swojej jedynej. Ale jeśli się pojawi to na pewno będzie to osoba, z którą będzie można konie kraść, a nie jakieś ciepłe kluchy. <zalamka>

: 04 gru 2006, 23:37
autor: Majka85
karollo pisze:A będzie po prostu wielka fascynacja, która może trwać bez "potrzeby podlewania miłości
karollo pisze:Nie znalazłem jeszcze swojej jedynej


To najpierw znajdź, pobądź z nią lub też przy niej ( polecam mieszkanie razem ), nie podlewaj miłości jeżeli nie lubisz, porozmawiamy sobie wtedy o fascynacji...

: 04 gru 2006, 23:38
autor: Mona
karollo pisze:A czy nie można po prostu "być" ze sobą, obok siebie? :?

Właśnie o to chodzi, żeby tak było <brawo>
karollo pisze:Jeśli którejś ze stron wydaje się że trzeba o coś zabiegać to jest coś nie halo.

Zabiegać trzeba, ale tak, aby nie było wokół tego wielkiego halo właśnie ;) To tak, jak z dobrze zrobionym makijażem - jest, a jakby go nie było :D

: 05 gru 2006, 00:30
autor: Majka85
W życiu nie robiłam "halo" ze swoich starań, tylko po prostu teraz mam troszkę żal...

: 05 gru 2006, 00:45
autor: karollo
Majka85 pisze:W życiu nie robiłam "halo" ze swoich starań, tylko po prostu teraz mam troszkę żal...


Ale zrozum, że jeśli się o coś starasz - to znaczy, że bez tego starania nie będzie tak, jak tego byś chciała.
Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego się staram? Czy rzeczywiście moje starania są potrzebne, czy aby nie narzucam się (to najczęściej popełniany błąd), dlaczego to ja muszę się starać? Pomyśl, a odpowiedź nadejdzie sama.
A co do poprzedniego zarzutu... w chwili obecnej jestem sam, co nie oznacza, że z nikim przez dłuższy czas nie "byłem". I w dwóch związkach miłość "podlewałem", a raz nie. Domyśl się, który z nich lepiej wspominam i uważam za normalniejszy 8)
Brutalnie, ale szczerze: Musiało być coś, co pchnęło tego faceta do porzucenia Ciebie.

: 05 gru 2006, 01:14
autor: Majka85
Czemu, karollo, zakładasz, że pchnęło z mojej winy ? Bo wygląda na to, że nie. Trudno niektórym wciąż fascynować się tymi których zna się tak dobrze i tak długo. A nowa zabawka może być mniej atrakcyjna ( zaprzecza wszystkiemu co mówił, że mu odpowiada u kobiet ) ale za to jest NOWA. Ot co.

: 05 gru 2006, 01:53
autor: TFA
Majka85 pisze:No ! Ja tez nie rozumiem, nawet dla "lepszego" tymczasem starasz się tyle lat o wszystko, o każdy detal na którym mu zależy, a tu Ci on odchodzi z kimś kto generalnie daleko odbiega od tego co, jak twierdził, jest jego ideałem...


A z kobietami to jest inaczej ? Tez paplaja ze lubia dobrych, kochajacych, opiekunczych "pewniakow" a laduja w ostatecznosci w ramionach censored ktory traktuje ja jak scierwo i za takim najbardziej placza :] nie przypisuj wiec cech obojga plci tylko do jednej. Oczywiscie pomine fakt ze czlowiek dojrzaly nie ma takich problemow, to sa rozterki mlodych gniewnych jak dla mnie, gdzie hormony wygrywaja z rozumem. Mlody czlowiek zawsze placze najbardziej za tym, co bylo najmniej osiagalne i wymykalo sie spod kontroli. To co bylo podane na tacy nigdy nie bylo atrakcyjne i nie bedzie.

[ Dodano: 2006-12-05, 01:54 ]
Majka85 pisze:( zaprzecza wszystkiemu co mówił, że mu odpowiada u kobiet )


no i kolejna cecha, ktora idealnie mozna podpaic takze do kobiet, zawsze wybieraja przeciwienstwo tego o czym mowia :]

[ Dodano: 2006-12-05, 01:55 ]
Jestem ciekaw czy Ty w swoim zyciu nei zostawilas nigdy faceta ktory byl niby porzadnym "pewnym" czlowiekiem na rzecz tego fascynujacego, niedostepnego ogiera, ktory nie daje sie okielznac :] Bez hipokryzji !!!

: 05 gru 2006, 02:17
autor: Majka85
TFA pisze:Jestem ciekaw czy Ty w swoim zyciu nei zostawilas nigdy faceta ktory byl niby porzadnym "pewnym" czlowiekiem na rzecz tego fascynujacego, niedostepnego ogiera, ktory nie daje sie okielznac Bez hipokryzji !


Nigdy nie byłam z kimś kogo nazywasz "ogierem" bo się takowymi nigdy nie interesowałam.

TFA pisze:to sa rozterki mlodych gniewnych jak dla mnie,

Stary, on dawno po trzydziestce , ja tuz przed...

: 05 gru 2006, 02:23
autor: runeko
Majka85 pisze:Chodzi o to, że statystyki i obserwacja pokazują, że mężczyźni zdradzają żony z babkami o wiele mniej ładnymi, głupszymi, grubszymi, mniej ambitnymi, mniej sympatycznymi, mniej wrażliwymi, mniej inteligentnymi, mniej kochającymi .....

Wedlug kolejnosci: bo ile mozna sie na kobiete tylko patrzec, bo tamta zdominowala go ineligencja a facet nie lubi byc dominowany, bo tamta byla dla niego za chuda, bo ambicja pozera ogromnie duzo czasu, bo dosc mial slodkiego gruchania do ucha, patrz "glupsze", bo dosc mial ciagle uwieszonej na ramieniu...

Powodow jest tyle, ile jest osob zdradzajacych/ odchodzacych do kogos nowego.

Majka85 pisze:Stary, on dawno po trzydziestce , ja tuz przed...

Nie bede nawet pytac skad 85 przy nicku w takim razie -_-'

: 05 gru 2006, 02:29
autor: Majka85
Wyciągasz wiele wniosków a niewiele wiesz. Przykład ? Nigdy się nikomu nie wieszałam na ramieniu i nie gruchałam do ucha. A 85 to się wzięło zupełnie od czego innego. Znów za szybki i błędny wniosek. Wyhamuj troszkę.

: 05 gru 2006, 02:32
autor: runeko
Majka85 pisze:Wyciągasz wiele wniosków a niewiele wiesz. Przykład ? Nigdy się nikomu nie wieszałam na ramieniu i nie gruchałam do ucha.

Nie pisalam o tobie, tylko ogolnie. Pytanie nie wskazywalo, zebys mowila o konkretnej osobie :]