agnieszka.com.pl • Jestem "raczej"nieśmiały-pomocy
Strona 1 z 1

Jestem "raczej"nieśmiały-pomocy

: 26 lis 2006, 16:56
autor: master95
Mój problem polega na tym iz jestem nieśmiały mozę nie aż tak strasznie ale to jednak nieśmiałość , również jestem osoba ktora nie lubi wyróżniac sie w grupie z reguły jestem, małomówny szczegolnie wsrod nowej grupy choć nie jestem typem jakiegoś samotnika czytałem wiele watków na tym forum o niesmiałosci ale nie rozwiązuje to mojego problemu; równiez zauwazam ze w rozmowach z dziewczyną 1vs 1 jestem bardziej "śmielszy" niz w kontaktach w grupie ktorą znam słabo albo w ogóle.

Podoba mi sie pewna dziewczyna ale tak jak przeczytałem na forum osobie niesmiałej jeszcze trudniej "poderwać" dziewczyne ktora sie podoba , włacza sie jakby jakas blokada np. przy pytaniu o nr. telefonu itd., czy macie moze jakies rady jak stac sie bardziej odwaznijeszy gdyz juz denerwuje mnie ta wszechobecna blokada w kontaktach z dziewczynami. A moze ktos ma podobne doswiadczenia do moich i sie podzieli na tym forum.

: 26 lis 2006, 17:15
autor: ksiezycowka
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... %B3o%B6%E6
To i 25 innych wynikow w wyszukiwarce polecam ;)

: 26 lis 2006, 18:01
autor: Mona
master95 pisze:czytałem wiele watków na tym forum o niesmiałosci ale nie rozwiązuje to mojego problemu

Tym razem, Moon, wyszukiwarka nie pomogła ;)

master95 - może poćwicz przed lustrem?

: 26 lis 2006, 21:38
autor: Black007_pl
To jest naturalne, że facetowi włącza się blokada. Zawsze, kiedy chcemy poderwać dziewczynę, która nam się podoba, to myślimy, że ona jest zbyt ładna/miła/inteligentna/fajna, żeby nam się udało, znacznie śmielsi jesteśmy w kontakcie z dziewczynami, które nie wydają nam się aż tak atrakcyjne.

Jednym z rozwiązań, na jakie swego czasu wpadłem, to wyszukiwanie drobnych wad w obiekcie naszych westchnień... Znajdź jakąś wadę, która sprawia, że ona nieco straci w twoich oczach, albo coś, co Ci przeszkadza, a będzie łatwiej, pomyśl też, że jak nie ta, to inna, obecnie na ziemi przypada średnio 2,5 kobiety na jednego faceta :D.
Bo jeśli będziesz myślał, że jak ona da Ci kosza, to katastrofa, to nigdy nie zagadasz, a jak zagadasz, to będziesz tak zdenerwowany, że prawdopodobnie coś spartolisz (własne doświadczenia).

Pozdrawiam.

: 26 lis 2006, 21:59
autor: krackowiaczek
Black007_pl pisze:obecnie na ziemi przypada średnio 2,5 kobiety na jednego faceta


nieprawda.

: 27 lis 2006, 16:39
autor: master95
Również kontakty miedzyludzkie w grupie wygladaja u mnie tragicznie , raz na jakis czas moze odezwe sie słowem <zalamka> . No moze po paru <browar> sytuacja wyglada o wiele lepiej i jest tak jak to powinno byc ale przeciez cały czas nie mozna jechac na wspomagaczach:) . Wiem recepta jest prosta -uwierz w siebie, badz pewniejszy przeciez co ci szkodzi -raz sie zyje ale to sie łatwo mówi ale trudniej zrobic;/

: 27 lis 2006, 22:42
autor: Joasia
A ile masz lat master95 bo wydaje mi się że młody jesteś.
Też byłam kiedyś nieśmiała ale z wiekiem nabrałam pewności siebie i się zmieniłam.

: 28 lis 2006, 16:19
autor: Kanias
Mam taki sam problem i dokładnie wiem jak to jest, nie potrafie znaleźć ciekawego tematu do rozmowy z kobietą, która bardzo mi się podoba. Ona jest taka gadatliwa, a ja taki małomówny. Nie wiem co zrobić, żeby się z nią zaprzyjaźnić.

: 28 lis 2006, 16:55
autor: master95
Joasiu nie powiedziałbym że młody, mam juz na karku 20 lat ,Kanias własnie to jest pytanie miesiaca jak nabrac tej pewnosci

: 28 lis 2006, 17:27
autor: Kanias
Nie tyle co nabrać pewności, ale wyróżnić się spośród innych i nabrać wartości w jej oczach.

: 28 lis 2006, 20:40
autor: ..::WdOwA::..
Mnie na odwagę pomaga piwo i impreza:D Na kazdego cos innego działa...

: 29 lis 2006, 09:25
autor: mrt
Gdybym ja była nieśmiałym facetem, a chciała podejść do dziewczyny, tłumaczyłabym sobie, że jak dostanę kosza albo na mnie warknie, to przecież zawsze mogę wyjść i nigdy więcej jej już nie zobaczyć, a każdy obciach jest do przeżycia. Z takim negatywnym obrazem reakcji byłoby mi wszystko jedno i na zupełnym luzie mogłabym rozmawiać. No bo co? Nie takie obciachy ludzie przeżywali na filmach.

Wyobraźnia to potężna moc. Spróbuj sobie wyobrazic, że jesteś rozrywany przez dziewczyny na każdym kroku. I z takim sobą w głowie podejdź. Niech to będzie iluzja stworzona na czas zawierania znajomości, pytania o telefon. Wystarczy, żeby z zupełnie innej, luźnej pozycji wystartować, na zasadzie "nie ta, to inna".

Jeśli wyobraźnia Ci nie pomoże, nikt z nas tego nie będzie potrafił za Ciebie :)

: 29 lis 2006, 09:29
autor: Black007_pl
mrt pisze:Wyobraźnia to potężna moc. Spróbuj sobie wyobrazic, że jesteś rozrywany przez dziewczyny na każdym kroku. I z takim sobą w głowie podejdź. Niech to będzie iluzja stworzona na czas zawierania znajomości, pytania o telefon. Wystarczy, żeby z zupełnie innej, luźnej pozycji wystartować, na zasadzie "nie ta, to inna".

Jeśli wyobraźnia Ci nie pomoże, nikt z nas tego nie będzie potrafił za Ciebie :)


Zgadzam się z koleżanką, po za tym pamiętaj, że w najgorszym wypadku dziewczyna powie, że nie jest zainteresowana. Naprawdę uwierz mi, że na pewno nie dostaniesz po mordzie, ani nie zacznie krzyczeć na Ciebie - no chyba, że trafisz na jakąś wariatkę.

A że każdy lubi czuć się atrakcyjnie, to nawet, jak dostaniesz kosza, to wiedz, że sprawiłeś jej przyjemność, bo poczuła się atrakcyjna, a ty podniosłeś swoje ego, bo zagadałeś i nabrałeś trochę więcej doświadczenia.

Powodzenia :)

: 29 lis 2006, 17:14
autor: master95
No dobra zgadzam sie z wami mrt i Black007_pl jezeli to jest nieznajoma dziewczyna ale w moim przypadku gdy jest to dziewczyna z klasy zaocznej , to wtedy teoria ta niezda egzaminu:P Dobrze mi sie z nia gada ale zeby przejsc do kolejnej fazy jest bardzo ciezko nie mam odwagi pokierowac ta znajomosc na innny tor- uczuciowy. Zreszta nie wiem czy ja sie jej podobam ehhh ale w koncu nikt nie mowił ze zycie bedzie proste i łatwe.

: 29 lis 2006, 17:53
autor: Black007_pl
Pewnie, że nikt nie mówił, że życie jest proste i łatwe.

Powiem Ci jedno: Kto nie ryzykuje, ten n9ie wygrywa - coś o tym wiem :).

Skoro z nia rozmawiasz, to spróbuj zapytac, czy nie miałaby ochoty kontynuować rozmowy przy kawie, po zajęciach. Albo, czy nie chciałaby pójść z toba na ten nowy film do kina i już...

: 04 gru 2006, 20:39
autor: janek221
wiesz kolo z natury jestem taki jak ty:P wstydliwy i mam prblemy by zagadaci rowniez mam problem bo nie umie zagadac dl laski co sie fesss podoba tylko wiesz aj boje ise bo jak dostane kosza to potem przez 2 lata w szkole co do nije chodze ja i ona bede glupio sie czul :P <evilbat>

: 05 gru 2006, 14:37
autor: Garry
Myślę, że każdemu wrażliwemu facetowi trudno jest się przemóc i zagadać do dziewczyny w celu posunięcia znajomości jakoś do przodu... Witaj w klubie:D Ja aktualnie przeżywam to samo. Póki co nieźle mi idzie, rozmawiamy już teraz regularnie, nr telefonu mam... Już ją raz zaprosiłem - ciężko było ale stwierdziłem, że nie mam nic do stracenia. Skróć swoje męki i delikatnie ją gdzieś zaproś - inaczej będziesz się męczył. Moja rada brzmi tak:
Nie zastanawiaj się, co masz jej powiedzieć i co ona odpowie. Nie układaj scenariusza! Tylko się zestresujesz! Po prostu jak będzie okazja to ją najlepiej spontanicznie zaczep o to i już. Mów od siebie, tak po prostu. To działa:) Jeśli znacie się jako tako i dobrze wam się rozmawia, to powinno pójść w miarę przyjemnie, bez nadmiernego zdenerwowania.