agnieszka.com.pl • Gdzie podrywa sie dziewczyny :):):) ???
Strona 1 z 1

Gdzie podrywa sie dziewczyny :):):) ???

: 26 lis 2006, 01:31
autor: mac79
WITAM WSZYSTKICH,

może i śmieszne to moje pytanko-ale może mnie trochę oświecicie-wiadomo podstawa to szkoła ,imprezy ,ale gdzie jeszcze -jakie jeszcze są możliwości...

Pytam najzupelniej poważnie...

POZDRAWIAM :)

: 26 lis 2006, 07:17
autor: ksiezycowka
Wszedzie tak naprawde.

: 26 lis 2006, 08:58
autor: jaguar166
Szkoła, osrodek sportowy, dyskoteka, impreza, kino, centrum handlowe, park... Dosłownie wszedzie. Jezeli wiesz jak rozmawiac z dziewczynami to zadna Ci nie umknie :))

: 26 lis 2006, 11:24
autor: larena
wszedzie ;)

: 26 lis 2006, 11:26
autor: Imperator
Ja swoją poznałem na egzaminie na prawo jazdy. :D
Także podączam się do wypowiedzi powyżej - wszędzie. Dosłownie. Nawet w męskiej toalecie można. ;)

: 26 lis 2006, 12:13
autor: Zielonowłosa
Po raz kolejny... WSZĘDZIE!
Tylko nie można myśleć sobie za każdym razem, ze ona na pewno ma faceta, nigdy na mnie nie spojrzy itp... Trzba samemu się przekonać. Moze troche wybiegam, ale tu nie chodzi o miejsce, tylko o podejście:)

: 26 lis 2006, 12:21
autor: kot_schrodingera
Zielonowłosa pisze:Po raz kolejny... WSZĘDZIE!
nieprawda !! U mnie w domu ich nie ma <wazne> sprawdzałem nawet pod łóżkiem <evilbat>
Zielonowłosa pisze:Tylko nie można myśleć sobie za każdym razem, ze ona na pewno ma faceta
bo 90% po dwudziestce ma <wazne>
Zielonowłosa pisze:nigdy na mnie nie spojrzy
w 99% <wazne> więc trzeba szuuuuuuuuuuuuuuuukać <wazne>

: 26 lis 2006, 12:32
autor: Zielonowłosa
Hehe, Błażej, zawsze mnie rozbrajają Twoje posty :)
Może ja sie obracam w dziwnym towarzystwie,ale większość znajomych w wieku dwudziestuparu lat nie ma nikogo na stałe... A co do tych 99% to bardzo różnie bywa, czasem sie zastanawiam, gdzie jakaś dziewczyna/facet ma oczy... zatem jest to sprawa bardzo indywidualna. A wielu facetów/kobiet nadrabia charakterem, jeśli już coś naprawdę jest nie tak w aparycji.
A, że szukać trzeba, to juz co innego:) Ja już póki co, daje sobie spokój z czynnym szukaniem:)

: 26 lis 2006, 12:50
autor: kot_schrodingera
Zielonowłosa pisze:Błażej, zawsze mnie rozbrajają Twoje posty :)
i w tym polega mój problem <zalamka> staram się przypodobać kobietom rozbawiając je. A od śmiechu niedaleko do śmieszności. A która chciałaby być ze śmiesznym facetem?? <zalamka> i nawet gdybym szukał w damskim akademiku to i tak nie znajdę. Trzeba zmienic nie miejsce a metodę... <wazne> i siebie <evilbat>

: 26 lis 2006, 12:59
autor: Zielonowłosa
Troche odbiegamy od tematu...:)
Przypodobać sie kobiecie- to nie wychodzi, bo człowiek nie jest do konca sobą. A z resztą i jedni i drudzy są troche nienormalni- w sensie, potrzebują jakiegoś wyzwania. Ktos, kto bardzo się stara przewaznei odstrasza, ktoś lekko nieosiągalny przyciąga.
Poczucie humoru masz w porządku.
Zatem, nabierz pewnosci siebie, nie wiem- kup sobie książkę w tej tematyce, powtarzaj sobie 100 razy przed zaśnięciem, ze jesteś seper extra... Pewność siebie jest podstawą. A jak cos Ci jeszce wizualnie nie pasuje, to pochodź na siłownię, zmień sposób ubierania, czy fryzure- zrób coś, lub zaakceptuj siebie, bo narzekanie nic nie da.
To jak się siebie postrzega, determinuje w dużym ułamku, to jak postrzeganym jest się przez innych.
Heh, pewnie tego posta wywalą, bo nie na temat. Ale takie to złote rady Cioci Basi.

: 26 lis 2006, 13:04
autor: kot_schrodingera
Zielonowłosa pisze:Przypodobać sie kobiecie- to nie wychodzi, bo człowiek nie jest do konca sobą. A z resztą i jedni i drudzy są troche nienormalni- w sensie, potrzebują jakiegoś wyzwania. Ktos, kto bardzo się stara przewaznei odstrasza, ktoś lekko nieosiągalny przyciąga.
Poczucie humoru masz w porządku.
Zatem, nabierz pewnosci siebie, nie wiem- kup sobie książkę w tej tematyce, powtarzaj sobie 100 razy przed zaśnięciem, ze jesteś seper extra... Pewność siebie jest podstawą. A jak cos Ci jeszce wizualnie nie pasuje, to pochodź na siłownię, zmień sposób ubierania, czy fryzure- zrób coś, lub zaakceptuj siebie, bo narzekanie nic nie da.
To jak się siebie postrzega, determinuje w dużym ułamku, to jak postrzeganym jest się przez innych.
Heh, pewnie tego posta wywalą, bo nie na temat. Ale takie to złote rady Cioci Basi.
już nie wywalą <evilbat> myślę że tak naprawdę to nie miejsce jest ważne. W końcu nawet w biurze matrymonialnym można zrobić z siebie idiotę. Choć są chyba miejsca gdzie kobiety chodzą podrywać facetów <evilbat>

: 26 lis 2006, 16:21
autor: i'm
ktoś tam napisał że w domu nie ?? no może nie dosłownie ale kiedyś przyszła dziewczyna do mnie do domu sprzątająca blok, abym jej wody nalał do wiaderka i wydawało jej się że mnie skądś kojarzy, okazało się że z przedszkola i pierwszej klasy szkoły podstawowej od słowa do słowa skończyliśmy w....... no tylko w pubie na piwie, ale kobitki podrywa się wszędzie w domu też, przez neta na przykład :P

: 26 lis 2006, 16:28
autor: Bash
Kobiety są wszędzie oprócz domu Błażeja, w sumie w moim też nie ma...
To, że są wszedzie, nie znaczy że można je podrywac ;)

: 27 lis 2006, 16:03
autor: SaliMali
ja zostalam poznana najpierw w autobusie, zwyklym PKSie, ktorym dojezdzalam do szkoly, a po okolo 4 m-cach od poznania okazalo sie, ze jedziemy jednym autobusem na wycieczke do Czestochowy :D wiec w moim przypadku autobus :D

: 27 lis 2006, 20:44
autor: Sasetka
podobno najwiecej par poznaje sie w... kosciele :|
sama osobiscie nie znam zadnej takiej, ale czytalam w statystykach ;P

: 27 lis 2006, 22:14
autor: Bash
Sasetka pisze:podobno najwiecej par poznaje sie w... kosciele

Hmm... Ja moja byłą można powiedzieć, ze poznałem w kosciele. <diabel>

: 28 lis 2006, 20:38
autor: ..::WdOwA::..
najlepiej w klubach, pubach i innych takich publicznych miejscach, ze tak powiem.

: 28 lis 2006, 20:45
autor: kot_schrodingera
..::WdOwA::.. pisze:najlepiej w klubach, pubach i innych takich publicznych miejscach, ze tak powiem.
ale tam znowu szmiry grasują <hahaha> <hahaha> <hahaha> ja juz nie wiem <zalamka> w likalach szmiry o wysokich wymaganiach <zalamka> w necie też <zalamka> gdzie szukać <diabel> :?

: 28 lis 2006, 20:49
autor: ..::WdOwA::..
No ale wiesz... bywaja tez fajne osóbki <aniolek>

: 28 lis 2006, 21:02
autor: Ted Bundy
uczepiłeś się tego terminu, Błażeju, jak pijany płotu :> Nie chcesz szmiry? Nie szukaj w miejscach, gdzie ich nagromadzenie może być potencjalnie większe, ponad przeciętność. Detektor "antyszmirowatości" cały czas w stand-by :] Swój do swego ciągnie, warto o tym pamiętać i nie rozmywać swych priorytetów, nawet jak rzeczywistość skrzeczy.

: 28 lis 2006, 21:18
autor: Pan Zet
Blazej30 pisze:..::WdOwA::.. napisał/a:
najlepiej w klubach, pubach i innych takich publicznych miejscach, ze tak powiem.
ale tam znowu szmiry grasują <hahaha> <hahaha> <hahaha> ja juz nie wiem <zalamka> w likalach szmiry o wysokich wymaganiach <zalamka> w necie też <zalamka> gdzie szukać <diabel> :?


co wy z tymi szmirami... Zglupielisie? sa? ooekj nie chcesz nie musiz.
Tu nie chodzi gdzie. Wyjdz na ulice. Sytuacja sama przyjdzie. Sklep, szpital, poczkelnia poaciag.
Tu nie chodzi o szukanie szczesia tylko o wykorzytsniae sytuacji zeby byc szczesliwym. pomyslcie przez chile ile razy mijacie interesujac osoby. Nie chodiz mi nawet o te super tylki. Nikt nie gryzie (odrazu). Kazdy wbrew pozorm szuka tego samego. Tylko inni czesciej w tym sie gubia, a co gorsze w tym zostaja.

Ludzie najprostsze soposoby najlepsze. Wszystko wiadomo a wy szukacie sposobow na sile tworzac problmy. Czy nie jest tak?

kurde. tak sie zastanwiam jak kiedys te problmy byly rozwiazywane. kiedy nie bylo tele i internetu. Wieksza presja otoczenia. Bo tu kazdy annonimowy i teraz beirze udzial kto wieksza ci.pa jest? ja czaje ze kiepsko ale pomyslcie ze te wasze problmy to wymysly inni naprawde maja gorzej. Wam choelra jest zbyt dobrze...

sorry za czesc nie na temat zorbilem to celwo troche. ael mam dosc postow ja niesmialy, ja ciota albo gdzie poznac wybranke serca.
A i jeszcze jedno wiecie co do tych wszytkich co maja porblmy ze soba. Ciesze sie ze jestescie.... wiecej dla mnie :)

: 29 lis 2006, 00:10
autor: Force
to teraz niech się wypowiedzą, proszę, jakieś dziewczyny. W jaki sposób nieznany chłopak zrobiłby na Was dobre wrażenie ? Bo sam jestem ciekaw. :P

: 29 lis 2006, 08:49
autor: mrt
Też już było, Force :)

: 29 lis 2006, 09:35
autor: Dzindzer
TedBundy pisze:uczepiłeś się tego terminu, Błażeju, jak pijany płotu

powiedzial ten który nie uczepil sie 30% :P

Podrywac dziewczyny mozna wszedzie, wszedzie tam gdzie sa dziewczyny. Najlepiej w miejscach w które lubisz chodzic, jakas szansa, ze spotkasz kogos z kim bedziesz mial jakies wspólne zainteresowania.
Force pisze:W jaki sposób nieznany chłopak zrobiłby na Was dobre wrażenie ? Bo sam jestem ciekaw. :P

mrt pisze:Też już było, Force :)

łwasnie tez takie odnioslam wrażenie
ale jak o chlopaka pyta to ja powiem, tylko sie w przeszłośc lekko cofne do czasu kiedy to mnie chłopcy interesowali
musiał byc czysty, o tak patrzyłam na dłonie czy brudu za paznokciami nie ma
kulturalny, musial mówic po polsku a nie po polskiemu
musial byc kulturalny, tak wysoka kultura osobista bardzo mi imponowała jako dziewczynie
pewny siebie, tak ja to kojazyłam z silna osobowościa a to mnie pociagało, intrygowalo.
Jak juz umiał po polsku mówic to latwo bylo mu sprostac kolejnemu warunkowi, musial ciekawie mówic, tak musial miec cos ciekawego do powiedzenia i musial umiec to ładnie slowami wyrazic.
Nie mógł byc szpetny, oj tak brzydki nie mógł byc, nie musial zwalac mnie z nóg wygladem, ale nie mógł byc taki bym patrzec nie mogła. Reszta to juz poza moim umysłem i wola, czasami ktos spelnial takie wymagania a mimo to czegos brakowało i zostawał moim kumplem
No to sie rozpisalam, cos mogłam pominac bo od czasu kiedy skonczylam 17 lat ( w tym wieku zaczeli mnie interesowac mezczyźni, nie chodzi tu tylko o wiek) sporo czasu minęło