agnieszka.com.pl • Brak czasu??
Strona 1 z 1

Brak czasu??

: 25 lis 2006, 22:26
autor: michal25001
Prosze o pomoc, juz nie wiem co robic, mam wrazenie ze zaraz wszystko moze sie rozpasc.
Jestem z dziewczyna prawie drugi rok, miedzy nami zawsze bylo wszytko ok lecz ostatnio zaczelo sie to jakos psuc. Za wszystko co jest nie tak obrywam ja, np ostatnio nie moglismy sie spotkac bo mialem prace przy domu, ja badzo chcialem sie spotkac ale po prostu nie moglem, codziennie o niej mysle ale nie zawze mam mozliwosc spotkania sie bo czasami mi cos wypadnie np ktos mnie poprosi o pomoc w czyms (o to tez mam duzo gadania bo jestem rozchwytywany przez wszystkich) Podobno kiedys staralem sie duzo bardziej ale tak naprawde nie wiem co innego niz teraz robilem kiedys... co mam robic?? pomocy!!

: 25 lis 2006, 23:20
autor: Pegaz
Kto jest ważniejszy...znajomi czy dziewczyna..?Ona na stówe czuje się jak ktoś na drugim miejscu..
więc powinieneś zrozumieć..

: 26 lis 2006, 09:28
autor: _normalna_
Nie musisz pomagać wszystkim dookoła, równie dobrze możesz odmówić znajomym i spotkać się z dziewczyna ale nigdy na odwrót !! Też bym się wkurzała gdyby mój facet cały czas odmawiał mi spotkania bo zawsze "coś"...

: 26 lis 2006, 11:15
autor: Rafeek
Racja...zalezy jak czesto sie spotykacie

: 26 lis 2006, 11:20
autor: Imperator
Jak rzadko - to nie dziwię się dziewczynie, że ona ciągle jest z boku, a wazniejsze są inne sprawy. Trzeba to zmienić. Przecież ją kochasz, nie?
Nie potrafisz odmówić? To se wyobraź, że któregoś dnia ona Ci odmówi... w ogóle spotykania się, bo będzie miała dość.
Pretensje jej być może nie są tak w pełni słuszne, może trochę przesadza nawet. Ale problem jest problemem i trzeba go rozwiązać. Ty możesz to zrobić bez problemu. Powodzenia. <browar>

: 26 lis 2006, 11:21
autor: larena
to ona powinna byc dla Ciebie najwazniejsza a nie wszystko inne. zrezygnuj czasem z czegos zeby sie z nia spotkac

: 26 lis 2006, 13:04
autor: michal25001
Dzieki wszystkim za rady ale nie jest do konca tak jak piszecie niestety... Staram sie jej poswiecic jak najwiecej czasu i wcale czesto nikt mnie o nic nie prosi, rzadko sie to zdaza ale jak juz to zaczynaja sie wtedy wywody. A jak w jakis dzien w tygodniu sie nie spotkamy to tez mi sie dostaje bo powinienem sie domyslic ze jej sie nudzi i wtedy powinienem wszystko rzucic i do niej jechac, czasami po prostu nie mam takiej mozliwosci bo MUSZE cos zrobic np przy domu tak jak bylo ostatnio.

: 26 lis 2006, 16:51
autor: cajmer
Jednak pamietaj, przejaciół bedziesz miał jednych dziewczyn mozesz miec wiele...

: )

: 26 lis 2006, 17:10
autor: Dzindzer
A jak w jakis dzien w tygodniu sie nie spotkamy to tez mi sie dostaje bo powinienem sie domyslic ze jej sie nudzi i wtedy powinienem wszystko rzucic i do niej jechac

zwariowała bym z kims takim. Nie umiała bym byc niewolnikiem partnera. Masz prawo do życia codziennjego, nie masz obowiazku byc dla niej cały czas. Masz prawo pomagac innym, albo nawet nie chcec sie spotkać i np. lezeć przed tv czy spotkac sie z kolegami.
Nie rozumiem postawy tej dziewczyny.
Po pierwszym poscie nie sadzilam, ze ona jest az tak rozkapryszona i niezyciowa

: 26 lis 2006, 19:05
autor: larena
michal25001 pisze:powinienem sie domyslic ze jej sie nudzi i wtedy powinienem wszystko rzucic i do niej jechac

zaraz bez przesady przeciez Ty masz swoje zycie a ona swoje
a gdy Tobie sie nudzi to co ona sie domysla i zaraz do Ciebie jedzie?
przepraszam ze to napisze ale troche ta panna rozkapryszona i traktuje Cie jak swoja osobista zabaweczke, taką co to nit ma prawa sie popsuc
uswiadom jej ze oprucz niej liczy sie dla Ciebie ktos jeszcze - TY. nie mozesz byc na kazde jej zawolanie !!

: 26 lis 2006, 20:18
autor: madzix:)
michal25001 pisze:A jak w jakis dzien w tygodniu sie nie spotkamy to tez mi sie dostaje bo powinienem sie domyslic ze jej sie nudzi i wtedy powinienem wszystko rzucic i do niej jechac

to już jest z jej strony przesada.CZemu to Ty masz sie zawsze domyślać że jej sie nudzi.Ona też powina zrozumieć to ze TY nie zawsze masz czas czasem są też inne ważne lub równorzędne zajęcia z których nie mamy możliwości rezygnacji.CO ona ma 5 latek ze tego nie rozumie czy jest może rozpieszczoną dziewczynką.Wybacz nie oceniam jej tylko jej zachwanie.

: 27 lis 2006, 02:45
autor: cien wiatru
hehehehehe, dobrze sie zastanow gdzie lezy problem, czy w tym, ze nie masz dla niej czasu, czy w tym ze ona jest rozkapryszona, czy w czyms zupelnie innym;
dla mnie wyglada to na to, ze ona rozpaczliwie probuje zwrocic Twoja uwage na jej osobe, to jest nieme wolanie o zainteresowanie sie nia i jej problemami...
zastanow sie czy mowi Ci o wszyskim, czy mowi Ci o kazdym problemie ktory ma, czy mowi czasami bzdury badz ucina rozmowe "eee, to nic takiego, nie martw sie"?
a moze ona boi sie, ze sie juz skonczylo, wypalilo....... a tak w ogole to faceci bardziej sie staraja jak nie sa pewni drugiej osoby....
jak dla mnie problem jest bardziej zlozony niz jej kaprysy a Twoj obraz sytuacji.... przemysl to