agnieszka.com.pl • kocha... nie kocha?!
Strona 1 z 1

kocha... nie kocha?!

: 13 lis 2006, 15:55
autor: amelka
mam takie pytanie jeżeli facet nie chce się za często widywać z dziewczyną to o czym to może świadczyć ? to chyba facet powinien zabiegać o dziewczynę i spotkania z nią, powinien chcieć spotykać się z nią jaknajczęściej, a jeżeli nie chce to o czym to świdczy? bo o miłości chyba raczej nie :/ czy codzienne spotkania lub co dwa dni są męczące dla mężczyzn ? zakładamy, że związek jest udany:>

: 13 lis 2006, 15:59
autor: Kemot
Ja bym tam mógł latać codziennie, ale chciałbym, żeby dziewczyna tego chciała.
Teraz mam taką sytuację, że widuję sie raz na tydzień...
Ciężko trochę, ale co poradzić.. nie mogę przeszkadzać w nauce.
Jeśli Twój facet jest super uczniem i się często uczy, to to jest tym spowodowane.
Jeśli nie...
To nic dobrego nie wróżę..

: 13 lis 2006, 16:30
autor: _normalna_
To zależy od osoby ... mnie osobiście codzienne spotkania męczyły :| ale jeśli Ci to nie pasuje to z nim o tym pogadaj

: 13 lis 2006, 16:33
autor: paula19
BNo sytuacja wypisz wy,aluj z mojego życia. po prostu jeden z przedstawicieli płci męskiej mi już to wytłumaczył. Jest typ facetów, którzy nie potrzebują się często spokykać. A moj jest chyba idealnym przykładem... <browar> Wioęc się nie przejmuj nie jesteś sama... Ale to znów nie bardzo rokuje, z mojego założenia na przyszłość...

: 13 lis 2006, 16:42
autor: _normalna_
paula19 pisze:Ale to znów nie bardzo rokuje, z mojego założenia na przyszłość...


no bez przesady, ja z moim (obecnym mężem) też się nie spotykałam codziennie i tworzymy udany związek

: 13 lis 2006, 16:46
autor: amelka
to sie ciesze, że ktoś ma podobną sytuację do mojej <browar> bo myślałam, że jestem jedyna, dziwi mnie to po prostu, bo z reguły facet chce się widywać z dziewczyną, co znaczy, że mój związek odbiega od reguły... niestety :/ on powiedział, że potrzebuje czasami chwile dla siebie - w zasadzie jak każdy, tylko żebyście nie myśleli, że męcze mojego faceta spotkaniami, chodzi o to, że na pytanie czy chce się spotykać codziennie- odpowiedział " nie" :| troche to dla mnie dziwne, nie narzucam się jemu swoją osobą, nie żądam codziennych spotkań, chodzi o sam fakt, że tak powiedział, w jakiś sposób mnie to zabolało i zrobiło mi się przykro :(

[ Dodano: 2006-11-13, 16:54 ]
ja po prostu zastanawiam się, czy miłość którą deklaruje do mnie jest rzeczywiście tak wielka, jeżeli nie chce się widywać codziennie?! dla mnie to dziwne... a poza tym wszystko świetnie się układa to ja tu czegoś nie rozumiem?! :/

: 13 lis 2006, 17:39
autor: lollirot
mam takie pytanie jeżeli facet nie chce się za często widywać z dziewczyną to o czym to może świadczyć ?

czy taka prymitywna sprawa jak brak czasu na codzienne spotkania wchodzi w grę? <hmm>

: 13 lis 2006, 18:03
autor: Misiek_1988
Ja widuję się ze swoją "lady" raz w tygodniu... i to jeszcze nie zawsze bo musi się uczyć w weekendy... Nie rozumiem tego, może dlatego, że ja aż takej wagi do nauki nie przywiązujemmm... choć powinienem... :| hmm... Ale to czy kocha?? Trudno określić jeżeli nie widzi się was bezpośrednio... Ale jeżeli chodzi o facenta który nie chce się spotykać codziennie hmm... Troshke dziwne...

Najlepiejj?? Może tak:

Zapytaj się delikatnie co jest powodem tego, że nie chce się codziennie spotykać tylko nie dobitnie, bo może to źle odebrać, albo zwyczajnie idz na przekur... Nie spotkaj się z nim 2 czy 3 razy... Wymyślając jakieś względnie dla Ciebie ważne sprawy do załatwienia... > Wiem, będzie to trudne, ale dasz rade... "w końcu on kocha i może" ;] zobaczysz jaka bedzie jego reakcja...

(Mi pomogło... I teraz jest hmm... no najmniej lepiej.... Moja uczy się w tygoniu więcej, żeby tylko weekend spędzić ze mna... :)) )

: 13 lis 2006, 18:05
autor: ksiezycowka
Mnie tez by takie dluzsze codzinne spotkania meczyly. jak dla mnie to ani do milosci nic nie ma, ani w ogole nie jest to nienormalne jakies.

: 13 lis 2006, 18:13
autor: paula19
amelka pisze: odpowiedział " nie" troche to dla mnie dziwne, nie narzucam się jemu swoją osobą, nie żądam codziennych spotkań, chodzi o sam fakt, że tak powiedział, w jakiś sposób mnie to zabolało i zrobiło mi się przykro



e no bez przesady, codziennie... dziewczyno a kiedy bys sie ze znajomymi spotykała?? uczyła??

Mi by wystarczyło tak raz na dwa tygonie widzieć sie z facetem była bym chyba w niebo wzięta <aniolek> Bo raz na miesiąc to chyba pataologia, albo po prostu zwiazek na odległość :(

amelka pisze:mnie to dziwne... a poza tym wszystko świetnie się układa to ja tu czegoś nie rozumiem?!


i to jest najważniejsze, resztą nie zaprzątaj sobie głowy ;)

Misiek_1988 pisze:Mi pomogło... I teraz jest hmm... no najmniej lepiej.... Moja uczy się w tygoniu więcej, żeby tylko weekend spędzić ze mna... ) )


a u mnie jest tak, ze on przyjezdza do domu w weekendy, a ja w weekendy mam studia więc nie narzekajcie...

: 13 lis 2006, 18:15
autor: Pegaz
amelka pisze:to chyba facet powinien zabiegać o dziewczynę i spotkania z nią, powinien chcieć spotykać się z nią jaknajczęściej, a jeżeli nie chce to o czym to świdczy?

A podpisywałaś z nim jakąś umowe na temat tego o co się powinien starać?A ty co nie musisz zabiegać o niego..?

[ Dodano: 2006-11-13, 18:17 ]
A tak na marginesie używasz pojęć jakbyś była urzędem skarbowym a twój facet petentem..

: 13 lis 2006, 18:22
autor: Ted Bundy
codziennie przesada, fakt (chyba że się razem mieszka, to inna kwestia) :] Swoją drogą, przed oczami staje mi przykład kumpla,, który do swej panny jeździł, jak, za przeproszeniem, na sranie - bywało,że i 2 razy dziennie (do południa i po południu), albo każdego wieczora. Skończyło się to niewesoło <diabel>

: 13 lis 2006, 18:26
autor: amelka
odnoszę wrażenie, że nie wszyscy rozumieją o co mi chodzi, ja nie chcę spotykać się z nim codziennie, tylko po prostu kiedyś przez przypadek weszlismy na ten temat i odpowiedział "nie" co mnie zbiło z tropu i zrobiło mi się troszkę przykro, ciekawa jestem co by wiekszość z was powiedziała gdyby wasz partner powiedział, że po prostu nie chce się z wami widywać?! :| no wybaczcie ale dla mnie to nielogniczne :|
moon pisze:Mnie tez by takie dluzsze codzinne spotkania meczyly

mnie też ;]
Pegaz pisze:A podpisywałaś z nim jakąś umowe na temat tego o co się powinien starać?

nie przypominam sobie :?
Pegaz pisze:A ty co nie musisz zabiegać o niego..?

no pewnie, że muszę, ale nie zauważyłam, żebym w moim poście napisała, że o niego nie zabiegam :? czyżbym coś przeoczyła :?
Pegaz pisze:A tak na marginesie używasz pojęć jakbyś była urzędem skarbowym a twój facet petentem..

n/c

: 13 lis 2006, 18:39
autor: Misiek_1988
heh... Wybacz...
No to w czym problem... To no jeżeli rozmawialiście sobie o rzeczach neutralnych lub tam miłych nie będącym dla was ani tam krępujące czy coś... a Ty się spytałaś czy jutro się spotkacie a on że "nie" :| To sie należy... <pejcz> oczywiście delikatnie... A poza tym... Jak Cię kocha to Cię nie opuści... <glaszcze> Spokojnie... :) Poczekaj, czas Ci da odpowiedz... Unormujecie się, co ma być to będzie...

;) Źle mowie?? <cisza> ;)

: 13 lis 2006, 19:33
autor: ksiezycowka
Misiek_1988 pisze:Źle mowie??
No nie najlepiej...
amelka pisze:na pytanie czy chce się spotykać codziennie- odpowiedział " nie"
Ja w tym nie widze nic dziwnego. Nie ma ochpoty widziec Cie codziennie ani bardzo cvzesto. Ile razy mam powtorzyc ze t oczywiste i normalne?

: 13 lis 2006, 19:38
autor: unlucky_sink
moon pisze:Mnie tez by takie dluzsze codzinne spotkania meczyly.
mnie nie :)
amelka pisze:mam takie pytanie jeżeli facet nie chce się za często widywać z dziewczyną to o czym to może świadczyć ?
jeśli nie chce za często to może znaczyć, że nie chce. Jesli np nie ma czasu to chyba normalne?

: 13 lis 2006, 20:23
autor: Kemot
Ja widuję się ze swoją "lady" raz w tygodniu... i to jeszcze nie zawsze bo musi się uczyć w weekendy... Nie rozumiem tego, może dlatego, że ja aż takej wagi do nauki nie przywiązujemmm... choć powinienem...

Skąd ja to znam <aniolek> ?

Zapytaj się delikatnie co jest powodem tego, że nie chce się codziennie spotykać

No bez przesady, ale 3 razy w tygodniu conajmniej :)
Mi niestety brakuje tych 3 dni...
Nie spotkaj się z nim 2 czy 3 razy... Wymyślając jakieś względnie dla Ciebie ważne sprawy do załatwienia... > Wiem, będzie to trudne, ale dasz rade... "w końcu on kocha i może" ;] zobaczysz jaka bedzie jego reakcja...

A u mnie to nie działa <pijak>
Co nie znaczy wcale, że jej nie zależy. Staram się zrozumieć, że nauka to wazna sprawa.
Mnie tez by takie dluzsze codzinne spotkania meczyly. jak dla mnie to ani do milosci nic nie ma, ani w ogole nie jest to nienormalne jakies.

Tak jak mówiłem, nie ma reguły, ale 3 razy w tygodniu było by ok.
Przynajmniej dla mnie.

bywało,że i 2 razy dziennie (do południa i po południu), albo każdego wieczora. Skończyło się to niewesoło

No i nie zauważył, że jej się to nie podoba ? :)
a Ty się spytałaś czy jutro się spotkacie a on że "nie"

Takie samo "NIE" też by mnie zabolało. Przynajmniej mógłby coś miłego powiedzieć, ze możemy się spotkać pojutrze albo coś...

: 13 lis 2006, 20:31
autor: Misiek_1988
Kemot pisze:No i nie zauważył, że jej się to nie podoba ? :)
Cytat:
a Ty się spytałaś czy jutro się spotkacie a on że "nie"

Takie samo "NIE" też by mnie zabolało. Przynajmniej mógłby coś miłego powiedzieć, ze możemy się spotkać pojutrze albo coś...
respect.... :))) <brawo>

Kemot pisze:Cytat:

No bez przesady, ale 3 razy w tygodniu conajmniej :)
Mi niestety brakuje tych 3 dni...


Jakie było pytanko?? Mieliśmy tutaj rozważyć aspekt codziennego spotykania czyż nie?? :/ a w sumie to:
<wazne> KOCHA CZY NIE KOCHA!! ????

: 13 lis 2006, 22:25
autor: paula19
Misiek_1988 pisze: KOCHA CZY NIE KOCHA!! ??


To tylko on wie....