agnieszka.com.pl • boję się że już nie pokocham...
Strona 1 z 1

boję się że już nie pokocham...

: 13 lis 2006, 15:20
autor: agata
witam!
wiem każdy z was powie mi że za jakiś czas znów poczuję że chce kogoś pokochać a jednak stracj jest.....
byłam z kims 1,5 roku, to ja zdecydowałam o rozstaniu (wiec teraz nie powinnam miec pretensji;) ) ale nie chodzi o to że ja wciaz go kocham i dlatego obawiam sie ze nie pokocham innego....chodzi o to, że usłyszałam tyle przykrych słów od mojego juz byłego faceta ze zaczełam wierzyc w to że nie nadaje sie do kochania... :(
poza tym on tez zachowywał sie ostatnimi czasy dziwnie..mówił ze czeka na mnie zebym wrociła a z drugiej strony opowiadał o swoich internetowych znajomych z którymi sie spotyka bo szuka mojej nastepczyny....czy ktos widzi tu sens??
mniejsza o to wrócic do niego nie chce, bo choc nikt nie przytulał tak jak on i nikogo zapachu nie pamietam tak dobrze jak jego, przez to wszytsko co od niego usłyszałam nie potrafiłabym juz....wiecie czuje sie jak wyprana z uczuc....a co jesli tak bedzie zawsze??

: 13 lis 2006, 15:43
autor: HAL9000
Witaj w brygadzie siostro. Wiedz że nie jesteś sama. Zobaczysz będzie dobrze. Trzeba byc pozytywnie nastawionym do życia :)

Pozdrawiam

: 13 lis 2006, 15:53
autor: Ciekawski
To naturalne. Minie, dlatego nie ma co się tym przejmować, Agata. Lepiej skup się na sobie i swoim nowym życiu.

: 13 lis 2006, 16:03
autor: Sasetka
najwazniejsze, ze zdalas sobie sprawe z tego jaki on jest i ze nie chcesz wrocic <przytul>. teraz juz bedzie tylko latwiej ;)

: 13 lis 2006, 19:41
autor: agata
Ciekawski pisze:Lepiej skup się na sobie i swoim nowym życiu
skupiłam sie w zamian przyszyto mi łatkę egoistki....

: 13 lis 2006, 19:48
autor: unlucky_sink
agata pisze:chodzi o to, że usłyszałam tyle przykrych słów od mojego juz byłego faceta ze zaczełam wierzyc w to że nie nadaje sie do kochania...
oczekujesz, że powiemy, że sie nadaesz? może rzeczywiście sie nie nadajesz? może nie teraz?
agata pisze:poza tym on tez zachowywał sie ostatnimi czasy dziwnie..
czyli ty również :>
agata pisze:wiecie czuje sie jak wyprana z uczuc....
jeszcze Ci sie to pare razy w życiu przytrafi
agata pisze:a co jesli tak bedzie zawsze??
chyba za dużo o tym myślsz...
agata pisze:skupiłam sie w zamian przyszyto mi łatkę egoistki....
egoizm który ma na celu nasze dobro i który nie krzywdzi innych jest dobry.

: 13 lis 2006, 19:54
autor: agata
unlucky_sink pisze:oczekujesz, że powiemy, że sie nadaesz? może rzeczywiście sie nie nadajesz? może nie teraz?
nie oczekuje bo dobrze wiem ze w chwili obecnej nie umiałbym byc z kimkolwiek
unlucky_sink pisze:czyli ty również
tak ja równiez
unlucky_sink pisze:chyba za dużo o tym myślsz...
nie mysle o tym bez przerwy ale czasem kazdy ma gorszy dzien
unlucky_sink pisze:egoizm który ma na celu nasze dobro i który nie krzywdzi innych jest dobry
tylko w którym momencie jest granica i kto powienien ja wytyczac miedzy tym dobrym a złym egoizmem? teraz gdy jestem sama mam prawo przeciez myslec o sobie...wiec dlaczego wciaz mi sie to wypomina

: 13 lis 2006, 20:13
autor: unlucky_sink
agata pisze:nie oczekuje bo dobrze wiem ze w chwili obecnej nie umiałbym byc z kimkolwiek
na to trzeba czasu, ale ty o tym wiesz.
agata pisze:teraz gdy jestem sama mam prawo przeciez myslec o sobie...
krzywdzisz tym kogoś? to naturalne, że się o sobie myśli.[/quote]
agata pisze:tylko w którym momencie jest granica i kto powienien ja wytyczac miedzy tym dobrym a złym egoizmem?
dla mnie kiedy mysli sie tylko o sobie, raniąc przy tym najblższe osoby.

: 14 lis 2006, 09:05
autor: paddy
ehh.. też tak mam, więc don't worry ;)
Zwykle tak jest że pamiętamy tylko te dobre rzeczy, a kiedy całkiem o złych zapominamy, wydaje nam się że tamta osoba naprawdę była ideałem. Więc nie zdziw się jak za jakiś czas mu to wybaczysz i znów będziesz o nim myślała, żeby wrócił. Ja tak mam. Tyle że ja mam teraz w sobie maximum miłości i najchętniej porozdawałabym ją już teraz. Czasem jednak boję się że nie będzie w następnym związku mi tak dobrze jak w poprzednim, który się zakończył. (Czasem lepiej nie mieć za dobrze :/ ) Z nim rozumiałam się bez słów, wiedzieliśmy o sobie wszystko i było nam cudownie.. <niewiem> oboje zachowywaliśmy się jak dwa rozkapryszone dzieciaki kiedy byliśmy ze sobą, świat miał pełno kolorów, tylko potem wyjechał i jego uczucie słabło coraz bardziej. Od zerwania mineły 2 tyg. I jakoś się przyzwyczajam.. Tyle że nadal go kocham i często śni mi się. Ostatnio prawie co noc.. :/ i strasznie za nim tęsknię.
Nie wiem też czy spotkam kogoś kto może mi go zastąpić.

: 14 lis 2006, 09:22
autor: agata
paddy pisze:Tyle że ja mam teraz w sobie maximum miłości i najchętniej porozdawałabym ją już teraz.
ja jej nie mam...
paddy pisze:(Czasem lepiej nie mieć za dobrze )
chyba tak....
paddy pisze:Z nim rozumiałam się bez słów, wiedzieliśmy o sobie wszystko i było nam cudownie..
my tak samo....czesto nawet mówilismy w jednej chwili to samo ;)
paddy pisze:Nie wiem też czy spotkam kogoś kto może mi go zastąpić.
a ja mysle ze nie znajde nikogo takiego....choc moze kiedys mi sie odmieni...

: 14 lis 2006, 10:29
autor: paddy
agata pisze:a ja mysle ze nie znajde nikogo takiego....choc moze kiedys mi sie odmieni...

qrcze.. też się tego boję. choć w sumie to zależy od nas i naszego nastawienia, to się boję, bo mój brat np. (ma teraz 32 lata) stracił 4 lata temu swoją miłość, teraz widzi ją rzadko i nie wiem czy nadal coś czuje czy nie, ale ostatnio wydawało mu się że już się zakochał, ale stwierdził ze jednak nie, bo ta ma w sobie za mało inteligencji :/

: 14 lis 2006, 16:42
autor: agata
teraz jeszcze widuje mojego byłego na uczelni ale w przyszłym roku on pojdzie na uczelnie w innym miescie robic magisterke wiec nie bedziemy sie widywac....moze wtedy zapomne i bedzie mi łatwiej myslec o przyszłosci z kims innym? a moze bede myslec o nim jeszcze wiecej??jezuuuu dlaczego tak sobie to wszytsko komplikujemy?!

: 14 lis 2006, 16:52
autor: Imperator
agata pisze:jezuuuu dlaczego tak sobie to wszytsko komplikujemy?!

Bo nam się wydaje, że tak musi być.
A właśnie, że nie musi. ;) <browar> <przytul>
Bo nam się wydaje, że to JEDYNA osoba
A właśnie, że nie - bo tych JEDYNYCH jest wielu.

: 14 lis 2006, 17:12
autor: larena
agata pisze:mniejsza o to wrócic do niego nie chce, bo choc nikt nie przytulał tak jak on i nikogo zapachu nie pamietam tak dobrze jak jego, przez to wszytsko co od niego usłyszałam nie potrafiłabym juz....wiecie czuje sie jak wyprana z uczuc....a co jesli tak bedzie zawsze??

nie mozesz tak myslec, z czasem to przejdzie choc oczywiscie nei bedzie to latwe. nic tak nie leczy ran jak czas.
musisz tylko starac sie przestac szukac jego lepszego odpowiednika. przestac porownywac innych do swojego bylego bo wtedy naprawde trudno bedzie Ci o nim zapomniec i bedziesz sie tylko nakrecala.
popatrz ilu facetow chodzi po swiecie? trzeba tylko nauczyc sie ich dostrzegac <browar>

Re: boję się że już nie pokocham...

: 14 lis 2006, 18:41
autor: ptaszek
agata pisze:chodzi o to, że usłyszałam tyle przykrych słów od mojego juz byłego faceta ze zaczełam wierzyc w to że nie nadaje sie do kochania... :(

Hm... Czy Twoim zdaniem było w tych słowach choć trochę prawdy? Wyciągnęłaś z tego jakieś wnioski?

mówił ze czeka na mnie zebym wrociła a z drugiej strony opowiadał o swoich internetowych znajomych z którymi sie spotyka bo szuka mojej nastepczyny....czy ktos widzi tu sens??

Prawdopodobnie daje Ci do zrozumienia, że zainteresowania ze strony innych dziewczyn mu nie brakuje, chce wzbudzić w Tobie trochę zazdrości i może tym sposobem zmobilizować Cię do tego, żebyś faktycznie do niego wróciła ("spiesz się, bo chętnych nie brakuje").

wiecie czuje sie jak wyprana z uczuc....a co jesli tak bedzie zawsze??

Wiesz, że nie <przytul>
Powtórzę po innych - wszystko przechodzi z czasem. Na razie jesteś w takim letargu porozstaniowym, ale wkrótce się wybudzisz i zobaczysz, że potrafisz kochać i jesteś warta kochania.

: 15 lis 2006, 15:00
autor: agata
ptaszek pisze:Hm... Czy Twoim zdaniem było w tych słowach choć trochę prawdy? Wyciągnęłaś z tego jakieś wnioski?
teraz mysle (juz wiem) ze faktycznie czasami mogłam zachowac sie inaczej....i chyba przestaje traktowac to co on mi powiedział jako atak na mnie bo to była prawda mówił to co widział...
ptaszek pisze:Prawdopodobnie daje Ci do zrozumienia, że zainteresowania ze strony innych dziewczyn mu nie brakuje, chce wzbudzić w Tobie trochę zazdrości i może tym sposobem zmobilizować Cię do tego, żebyś faktycznie do niego wróciła ("spiesz się, bo chętnych nie brakuje").
pewnie ze daje mi do to zrozumienia ;) i sam o tym mówie ;) zawsze był bezposredni ;) ale i tak go lubie :)