agnieszka.com.pl • Dziwne ?!
Strona 1 z 1

Dziwne ?!

: 13 lis 2006, 10:08
autor: Mikolaj25
Mamy oboje po 25 lat.. ostatni tydzien rozwalil nasz roczny zwiazek.
Nie wiem dlaczego tu pisze... ale sam juz zaprzestalem wszystko pojmowac.
Bylo cudownie... mowilismy sobie o tym, czulismy sie ze soba wspaniale... mnostwo czasu razem.. wieczory, weekendy, noce, dnie, spacery, wakacje, wizyty u rodzicow.
Czulismy sie sobie potrzebni i znajdowalismy w sobie wzajemne wsparcie.
Byla przy mnie gdy tego potrzebowalem... i ja przy niej.

Coz sie zatem stało ?
Zbyt wiele oczekiwalem, czesto zadalem zapewnien, ze to juz na zawsze tak bedzie...
Czy kobieta sie tego przestraszyla i zaczela zwijac zagle?!
Nie byla gotowa na takie zapewnienia ?!
Zaczelo mnie to meczyc... Trafilem w zły tydzien i naciskalem bardziej i bardziej.
Z natury jestem nerwowy i lubie miec czarno na białym - w piatek pod wpylem emocji skonczylo sie to co bylo piekne. Pozostał placz, ból... dziwne uczucie.

W srodku tygodnia widac bylo, ze chcialaby bylo dobrze, pamietam slowa:
"Wiesz, czasem nie pokazuje tego, ale naprawde bardzo Cie Kocham"
"Niech juz bedzie znow normalnie, przyjedz do mnie wieczorem, musze sie przytulic."
Niestety ja nie ustepowalem :(

Teraz zrozumialem swoj blad...

: 13 lis 2006, 10:13
autor: Black007_pl
Mało danych, żeby coś powiedzieć więcej, ale
- po pierwsze nie staraj się zrozumieć kobiety.
- po drugie kłótnie są po to, żeby się godzić, więc schowaj gdzieś ten swój upór, kup kwiaty i jedź do niej, skoro mówisz, że wszystko było tak pięknie.

A co do zapewnień - wal to, powiedz sobie, ze skoro jest z Tobą, to jest chyba z wyboru nie ?:>. Rozumiem, są ludzie, którzy potrzebują zapewnień, ale to może być męczące, zawsze działa w drugą stronę, jeśli dasz jej trochę luzu, to sama Ci to powie, co ma powiedzieć. :)

Pozdro.

: 13 lis 2006, 10:13
autor: Miltonia
Nie za bardzo rozumie. Oswiadczyles sie, a ona powiedziala nie? Czy po prostu pytales, czy bedzie Cie juz zawsze kochac, a ona nie umiala odpowiedziec? Bo to sa dwie rozne rzeczy, choc skutek maja ten sam wlasciwie.

: 13 lis 2006, 10:18
autor: Mikolaj25
Nie oswiadczylem sie... ale wymuszalem na niej... to, ze my bedziemy do konca zycia juz razem.

: 13 lis 2006, 10:18
autor: runeko
Moze za mocno nalegales i sie kobieta przestraszyla, ze chcesz ja tylko dla siebie pod kazdym wzgledem. Moze zaborczy byles?

: 13 lis 2006, 10:19
autor: Mikolaj25
czula sie osaczona...
zadawalem jej pytania ktorych sam nie chcialbym uslyszec z jej ust :)

: 13 lis 2006, 10:25
autor: runeko
Mikolaj25 pisze:czula sie osaczona...
zadawalem jej pytania ktorych sam nie chcialbym uslyszec z jej ust

No to odpowiedziales sobie na pytanie :]

: 13 lis 2006, 10:31
autor: Mikolaj25
glupie to wiem...
emocje, poczucie zagrozenia... i poszlo od slowa do slowa

co dalej ?! coz robic ?!

: 13 lis 2006, 10:33
autor: Miltonia
Wzystko zalezy jak pytales. Jesli sie kochacie, to przeciez oczywiste jest, ze chcecie byc razem zawsze. Ale jesli zadasz tego jako jakiejs deklaracji, do tego tylko z jej strony, to badz powazny, wez pierscionek i idz sie oswidczyc. Paranoja
Po co Ci bylo to naciskanie?

: 13 lis 2006, 10:36
autor: runeko
Mikolaj25 pisze:glupie to wiem...
emocje, poczucie zagrozenia... i poszlo od slowa do slowa

co dalej ?! coz robic ?!

Poczekac troszke, nie rzucac sie na nia znowu bo ucieknie jeszcze dalej. Tym razem podejsc troszke z dystansem i przestac byc natarczywym bo mozesz wchodzic w jej prywatna strefe nawet o tym nie wiedzac. No i takie gnebienie niczego dobrego jeszcze nie przynioslo. Nawet "kocham cie" slyszane sto razy dziennie moze denerwowac.

: 13 lis 2006, 10:37
autor: Mikolaj25
to byly prozaiczne pytania, kazdego dnia...
"Dlaczego jestes smutna, zle Ci ze mna ?"
"Cos sie stalo?"

: 13 lis 2006, 10:45
autor: runeko
Mikolaj25 pisze:to byly prozaiczne pytania, kazdego dnia...
"Dlaczego jestes smutna, zle Ci ze mna ?"
"Cos sie stalo?"

Jezeli kobieta na dzwiek tego pytania nie odpowiada lub nie wybucha placzem to zazwyczaj nic wielkiego. Albo po prostu nie chce w danym momencie o tym mowic. A jak bedziesz ja jak piecioletni dzieciak gnebic pytaniem "Dlaczego?" w kolko to sie kobieta zdenerwuje.
Albo, co gorsza, kiedy zadajesz uparcie pytanie: "Co sie stalo?" oczekujac odpowiedzi wtedy, kiedy nic sie nie stalo to nie wiem, jak Twoja dziewczyne, ale mnie takie cos doprowadza do szalu.
Mysle zreszta, ze to widac, kiedy dzieje sie cos powaznego i ktos nie chce o tym mowic a kiedy nie dzieje sie nic, tylko ubzdurales sobie. Nie mowie tego w zlym slowa znaczeniu bo to dobrze, ze sie martwisz ale nie mozna przesadnie. Jak zechce to sama przyjdzie i powie co jest nie tak :)

: 13 lis 2006, 10:48
autor: Mikolaj25
zgodze sie z Toba w 100%, popelnilem blad...

teraz zadaje sobie pytanie... co dalej ?

: 13 lis 2006, 20:47
autor: AMX
teraz zadaje sobie pytanie... co dalej ?


Dalej.... trzeba po prostu żyć.

: 13 lis 2006, 21:51
autor: Wujo Macias
Mikolaj25 pisze:zgodze sie z Toba w 100%, popelnilem blad...

teraz zadaje sobie pytanie... co dalej ?

Skoczyc z mostu.

Ale na dluzsza mete zamyka to inne opcje.

Skoro poza tym jest ok, to po porstu rusz do niej dupsko, wyjasnij, obiecaj ze juz tak nie bedzie, a potem naprawde srobuj sie zmienic.

: 13 lis 2006, 22:01
autor: Hardcore
Trochę dziwna sytuacja. W sumie troszkę Ci się nie dziwię, bo ja też lubię wiedzieć w jakiej jestem sytuacji. Zajebistą sprawą jest mieć choćby najbardziej iluzoryczne plany. Ja mam mniej lat niż Ty a z moją jeszcze młodszą dziewczyną, rozmarzamy się jakiego będziemy mieli pieska, ile dzieci chcemy, gdzie pojedziemy na wczasy. Jeśli choć trochę ma się wspólne marzenia to jest coś cudownego. Np. z moją byłą nie miałem ŻADNYCH wspólnych dążeń, żadnych takich samych planów, oczekiwań czy choćby marzeń (pomijając zupełna niezgodność życiowych priorytetów). Chcięliśmy być razem, ale rozstanie było tylko kwestią czasu.

: 14 lis 2006, 01:08
autor: runeko
Mikolaj25 pisze:teraz zadaje sobie pytanie... co dalej ?

Nosz napisalam wyzej co dalej...Nie wchodzic z buciorami wszedzie. Powolutku probowac wrocic, zeby znow nie sploszyc :)