agnieszka.com.pl • Trzech do jednej - co robić ??
Strona 1 z 1

Trzech do jednej - co robić ??

: 03 lis 2006, 20:25
autor: john.swistak
Witam,

jestem w pewnej dziwnej sytuacji... A zacznę od początku:
dziewczyna, na której mi bardzo zależy chodzi do mojej klasy, do liceum. Poznaliśmy się lepiej niecały rok temu... od tamtego czasu sporo konfliktów było, w tym jeden poważny, kiedy nie odzywaliśmy się do siebie przez prawie 2 miesiące (nie będę pisał o co poszło, powiem tylko, że o drobnostkę, czyli to co zwykle...).No ale jakoś na początku września ona sama się do mnie odezwała, że nie ma dość tej, jak to nazwała, 'wojny'. No i spotkaliśmy się, pogadaliśmy i było dobrze przez jakiś czas... Ale ostatnio znalazł się kolega z klasy, który zaczął się do niej, że tak powiem, podwalać (zresztą nie on jeden, jest też drugi, ale ona twierdzi, że to tylko przyjaciel). Myślę, że tak samo odnosi się do tego nowego kolesia. Jak widzę, że obaj stoją z nią na przerwie i gadają, śmieją się i w ogóle to ogarnia mnie jakieś takie dziwne uczucie, jakby coś mnie ściskało w środku.. Domyślam się, że to zazdrość. Problem w tym, że mam taki odruch, że uciekam od tego wszystkiego, przez co złapałem doła ostatnio :( Zauważyła to też 'ma wybranka', twierdząc, że się dziwnie zachowuje, ale nie wnikała w powody. I teraz mam problem, bo nie wiem jak się do tego wszystkiego odnieść... Bardzo mi zależy na niej... Mamy dużo wspólnych wspomnień (raz miałem okazję do cmokania, ale oczywiście musiałem to wszystko zwalić ;\), często się spotykaliśmy i w ogóle. Ale ta sytuacja w szkole, na przerwach mnie po prostu dobija. Utworzył się jakby trójkącik, obaj kolesie mają bardzo bliski stosunek do dziewczyny... Mam wrażenie, że nie pasuję do takiego towarzystwa...
I teraz mam zasadnicze pytanie: dać sobie z nią spokój (co będzie baaardzo trudne i nie wiem czy w ogóle może wyjśc...) czy walczyć? W jaki sposób?
Serdecznie z góry dziękuję za wszelkie porady. W razie czego, pytajcie...

Pozdrawiam,
john.swistak

: 03 lis 2006, 20:33
autor: klaustrofobia
uhh.. więc moim zdaniem słowo "walczyc" jest tutaj troche za mocne.. bo to nie zadna bitwa o dziewczyne.to ze urwal sie Wam kontakt to byla Wasza wspolna decyzja.. nie jest chyba trudnym zadaniem rozmowa,a tym samym odnowienie znajomosci.. a do jakiego stopnia ja odnowicie to to zalezy tylko od Was :)
dziewczyna ma kolegow, ale to nic zlego.. wszystko zalezy od tego jak ona ich traktuje.a wspolne stanie na przerwie nic nie znaczy :)
takze glowa do gory i zrob pierwszy krok- podejdz, pogadaj :)

: 03 lis 2006, 20:35
autor: SaliMali
skoro juz tak dlugo sie kolegujecie, zalezy Ci na niej i nie chcesz aby pozostala tylko Twoja kolezanka to czemu nie sprobojesz czegos wiecej? bo teraz to nie masz o co byc zazdrosny, ma kolegow, tak jak i Ciebie i dziwne by bylo gdyby miala z nich zrezygnowac, bo sie Tobie nie podoba, ze tak jest... jezeli nie chcesz aby ktorys z nich Cie ubiegl to zacznij cos konkretnego robic...

: 03 lis 2006, 20:44
autor: GNRose
Hmm, musisz przekonac ja, ze to Ty jestes najlepszy, najodpowiedniejszy dla niej. Zdaje sie, ze brakuje Ci troszke pewnosci siebie i dlatego jest to dla Ciebie stresujaca i mocno niekomfortowa sytuacja.
Ja bym proponowal, zebys sprobowal spedzac z nia jak najwiecej czasu, na osobnosci oczywiscie. Skoro na przerwach tamci sie do niej łaszą, to sprobuj umawiac sie z nia po lekcjach, tak zeby nikt Wam nie przeszkadzal.
madziorka.m pisze:jezeli nie chcesz aby ktorys z nich Cie ubiegl to zacznij cos konkretnego robic...

dokladnie :)
I bardzo wazne: nie pozwol, zeby i Ciebie sklasyfikowala jako "przyjaciela". Delikatnie, ale jednak musisz dawac jej do zrozumienia, ze podoba Ci sie jako dziewczyna, nie tylko jako przyjaciolka, ze chcesz, zeby byla Twoja dziewczyna. "Cmokanie" to dobry krok w tym kierunku ;) Postaraj sie nie stresowac nastepnym razem nie mysl o tamtej "zwalonej" okazji, nie pozwol, zeby to zepsulo Ci kolejna. Wiem, ze to sie tylko tak latwo mowi, ale musisz uwierzyc w siebie- to szokujace, jak wiele zalezy od pozytywnego myslenia. Trzymam kciuki za Ciebie :)

: 03 lis 2006, 21:08
autor: john.swistak
Dzięki bardzo wszystkim za porady, na pewno się przydadzą :)

madziorka.m - rzeczywiście, masz rację co do tej zazdrości... nie pomyślałem o tym w ten sposób. Tylko co masz na myśli pisząc, żeby 'spróbować czegoś więcej'?
GNRose - mówiłem jej wielokrotnie, że ją kocham, co jest najszczerszą prawdą, ale ona jakby nie do końca mi w to wierzy, mimo, że okazuję to (tak mi się przynajmniej wydaje).

Jeszcze raz thx za odpowiedzi, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym forum :)

[ Dodano: 2006-11-04, 19:33 ]
Pogadałem z nią dzisiaj... i czuję się o wiele lepiej :)
Mam tylko jeszcze pytanko: kiedyś jak się spotykaliśmy i mielismy się żegnać mówiła z ironią, że 'ładnie się żegnam' (domyśliłem się , że chodzi o buziakaw policzek :P)... teraz po tej przerwie 'wakacyjnej' spytałem się czy mogę dać jej całusa na pożegnanie - ona na to, że nie :| Nie wiem czy nie chciała, czy nie powinienem się pytać, tylko od razu 'cmokać'? :?

pozdrawiam :)