agnieszka.com.pl • on, ona, ono i ona
Strona 1 z 5

on, ona, ono i ona

: 27 paź 2006, 15:52
autor: Jagienka06
Wyobraźcie sobie sytuacje....
Poznajecie faceta swojego zycia... od samego poczatku wiecie ze pasujecie do siebie pod kazym wzgledem, chcecie byc razem. nie jest to szczeniackie uczucie, myslicie powaznie o zyciu, malzenstwie, rodzinie itd. oboje chcecie tego samego.... jest cudownie przez 2 miesiace.....
pozniej pojawia sie jego byla. nawet nie chodzil z nia. przespal sie z nia kiedys po jakiejs imprezie. byla lekiem na samotnosc i na zranione serce..... osiadcza ze jest w ciazy. cala rodzina doslownie zmusza faceta do slubu z "byla".... chopak nie wie co ma robic. kocha jedna, a z druga ma dziecko., z druga do ktorej totalnie nic nie czuje, ktora go meczy i traktuje jak gnojka. decyduje sie na slub, ale w dniu slubu dzwoni do kobiety ktora kocha i prosi zeby zaczekala, bo ja kocha i sie rozwiedzie.....
spotkaja sie dalej... zona dowiaduje sie o wszystkim, robi mu awantury, malzenstwo stalo sie koszmarem. facet chce rozwodu, ale zona go szantarzuje, ze jesli sie z nia rozejdzie to dziecka nie zobaczy. on juz jest na skraju wyczeroania nerwowego, zona kontroluje go na kazdym kroku, meczy, wrzeszczy.... tak bylo zawsze (to sie nie zmienilo dlatego ze dowiedziala sie o kochance)....
czy facet powinien sie rozejsc tak szybko jak to mozliwe i zwiazac sie z kobieta ktora kocha naprawde?
co powinna zrobic ta druga kobieta? czekac? czy odejsc?
na chwile obecna facet by sie zalamal, gdyby odeszla.....

: 27 paź 2006, 17:14
autor: kot_schrodingera
Myslę że kobieta wie że powinna postąpic dojrzale i zostać z nim. W końcu jeśli kocha to miłośc przezwycięży wsystko. Takie małżeństwa nie mają sensu. Co najwyrzej kończą się klęską jesli nie tragedią.

: 27 paź 2006, 17:24
autor: Jagienka06
wiesz ze ona go teraz szantarzuje. dzis facet totalnie zalamany. twierrdzi ze ona traktuje go gorzej niz psa.... odchodzi

: 27 paź 2006, 17:51
autor: Dzindzer
agna 24 pisze:Poznajecie faceta swojego zycia... od samego poczatku wiecie ze pasujecie do siebie pod kazym wzgledem, chcecie byc razem. nie jest to szczeniackie uczucie, myslicie powaznie o zyciu, malzenstwie, rodzinie itd. oboje chcecie tego samego.... jest cudownie przez 2 miesiace.....

dla mnie sytuacj której w odniesienu do siebie nie umiam obie wyobrazić. Po 2 miesiącach nie mozna stwierdzic tego pasowania pod każdym względem, bo to by znaczyło, ze całkowicie sie kogos po takim czasie zna. A o małżeństwie to ja po ponad 2 latach nie mysle.
Ja założe, ze jestem zakochana i jest mi cudownie
agna 24 pisze:byla lekiem na samotnosc i na zranione serce..... osiadcza ze jest w ciazy

jesli ie nie zabezpieczyli to bez namysłu kopie w dupe obiekt mych westchnien bo esty nieodpowiedzialny
agna 24 pisze:decyduje sie na slub, ale w dniu slubu dzwoni do kobiety ktora kocha i prosi zeby zaczekala, bo ja kocha i sie rozwiedzie.....

odkaladam sluchawke, wykopuje go juz totalnie z zycia. Nie chce kogos kto ulega i ślub bierze, a potem wali ścieme, ze sie rozwiadzie. nie mogła bym byc z kimś kto ma tak porozpierdzielane we łbie.
agna 24 pisze:on juz jest na skraju wyczeroania nerwowego, zona kontroluje go na kazdym kroku, meczy, wrzeszczy.... tak bylo zawsze (to sie nie zmienilo dlatego ze dowiedziala sie o kochance)....

to pozostaje mi sie popukac w głowe na widoko kogoś kto chyba lubi cierpiec. Dla mnie on normalny nie jest
agna 24 pisze:czy facet powinien sie rozejsc tak szybko jak to mozliwe i zwiazac sie z kobieta ktora kocha naprawde?

Nie powinien sie nigdy żenić z kims kogo nie kocha, uprawiac seksu bez zabezpieczenia. ale jak juz to zrobił to niech sie rozwodzi. ie wiem czy nawet nie dalo by sie uniewaznic ślubu, ale na peno niech sie ozwodzi. Płaci alimenty i juz
agna 24 pisze:co powinna zrobic ta druga kobieta? czekac? czy odejsc?

Zostawic go w cholere. Jest bez ambicji, bez własnego zdania, nie mysli, jest nieodpowiedzialny i sam nie wie czego chce. Do tego ma dziecko a nie kazda chce chłopa z dzieckiem, ja bym nie chciała
agna 24 pisze:twierrdzi ze ona traktuje go gorzej niz psa.... odchodzi

i mimo tego zdecydował sie z nia dzielic sypialnie :>

: 27 paź 2006, 18:01
autor: Jagienka06
wiesz, czasami po 2 miesiacach wiadomo ze chce sie z kims byc do konca zycia. z poprzednim bylam 2 lata i wszystko sie rozpadlo. brakowalo milosci. tutaj jest i to mocna. a to, ze facet sie ozenil z nia... chcial byc odpowiedzialny.....

pytanie do wszystkich: nigdy nie zdarzylo sie wam uprawiac seksu z przypadkowa osoba?

: 27 paź 2006, 18:04
autor: Joasia
agna 24 pisze:a to, ze facet sie ozenil z nia... chcial byc odpowiedzialny
I teraz chce się z nią rozwieść. To gdzie tu ta odpowiedzialność?
agna 24 pisze:pytanie do wszystkich: nigdy nie zdarzylo sie wam uprawiac seksu z przypadkowa osoba?
Nie.

: 27 paź 2006, 18:10
autor: Jagienka06
Joasia pisze:
agna 24 pisze:a to, ze facet sie ozenil z nia... chcial byc odpowiedzialny
I teraz chce się z nią rozwieść. To gdzie tu ta odpowiedzialność?
agna 24 pisze:pytanie do wszystkich: nigdy nie zdarzylo sie wam uprawiac seksu z przypadkowa osoba?
Nie.


on sie nie ozenil z nia z milosci tylko dla dziecka, jesli o tym wiedziala przed slubem to nie powinna mu robic awantur, ze kocha i sypia z inna. nie powinna wymagac jescze milosci

a co do przypadkowego seksu... jemu sie zdarzylo, mnie tez (wiele razy), tez nie zawsze myslalam o zabezpieczeniu, ale jakos mialam szczescie. tylko zeo n myslal, ona powiedziala mu ze bierze pigolki, a nie brala

: 27 paź 2006, 18:29
autor: sophie
agna 24 pisze:on sie nie ozenil z nia z milosci tylko dla dziecka,
i dla dziecka sie rozwiedzie? :D Za ile ma zamiar sie rozwiesc? Jak dziecko skonczy 18 lat? No bo w koncu slub dla dziecka...

Swoja droga, takie tlumaczenie jest zupelnie bez sensu. Tak samo jak sztuczne utrzymywanie malzenstwa "dla dzieci".

Nie musi byc jej mezem, zeby byc przy dziecku. Tyle ze teraz, przez swoje postepowanie, jest na straconej pozycji (w negocjacjach z nia).

: 27 paź 2006, 18:43
autor: Dzindzer
agna 24 pisze:nigdy nie zdarzylo sie wam uprawiac seksu z przypadkowa osoba?

nie bardzo rozumiem co to znaczy przygodna, znaczy co przypatkowa, ot tak spotkana

: 27 paź 2006, 21:03
autor: Mysiorek
agna 24 pisze:Wyobraźcie sobie sytuacje....

Ty to masz odloty życiowe :|

Gość zrobił nieodpowiedzialnie. Co to znaczy dla dziecka? Z dzieckiem się żenił? Nic by się dziecku nie stało, gdyby nie wziął ślubu.... i tak nie będzie go miał po rozwodzie.

2 kobieta może nie dać sobie rady z facetem sfrustrowanym. Jego poprzednie życie będzie się odbijało cały czas na niej.

: 27 paź 2006, 21:22
autor: Elspeth
to jest kurde kolejny przyklad idiotyzmów życiowych. Po kija się ten niedorosły facet żenil ze swoją eks? A co? Jakis przymus jest, do żeniaczki kiedy dziecko jest "w drodze"? No cholera nie potrafię takiej ludzkiej głupoty zrozumieć. Wiesz co? To, że gostek dał się wmanipulować w to małżeństwo już odpowiednio o nim świadczy. Skoro tak niby kocha tą drugą to chyba by nie brał ślubu z inną prawda?
Kurde nie wyobrażam sobie kochać kogoś innego a dzielić codzienność z zupełnie kimś innym.

: 27 paź 2006, 22:25
autor: Dzindzer
Elspeth pisze:Kurde nie wyobrażam sobie kochać kogoś innego a dzielić codzienność z zupełnie kimś innym.

chyba, ze nie kocha sie żadnej. Ma sie dwie ot tak. życie z ta z dzieckiem wychodzi pomału bokiem to trzeba sobie kochaneke posiadac i mizernymi tekstami przy sobie trzymać

: 27 paź 2006, 23:23
autor: Mona
pytanie do wszystkich: nigdy nie zdarzylo sie wam uprawiac seksu z przypadkowa osoba?

Zapytaj się jego, czy już nigdy nie będzie uprawiał seksu z przypadkową osobą :)
Dzindzer pisze:i mimo tego zdecydował sie z nia dzielic sypialnie

To tak pewnie też przez przypadek.
agna 24 pisze:Poznajecie faceta swojego zycia...

Napisz, dlaczego to jest facet Twojego życia? :>
Mysiorek pisze:Jego poprzednie życie będzie się odbijało cały czas na niej.

Dokładnie, ale tylko dlatego, że sam nie wie czego chce.

: 27 paź 2006, 23:47
autor: Hardcore
Bez sensu, że się ożenił z tamtą "byłą". Przecież nie musiał. To, że nie byłby jej mężem nie znaczy, że nie może być dobrym ojcem.

: 28 paź 2006, 02:03
autor: kinomaniak
test na ojcostwo bym zrobiła, a ślubu bym nie brała .....jestem ojcem oki..mezem nie musze byc.bo jaka on ma pewnosc ze to jego...a skoro juz wziol slub...to po co??

: 28 paź 2006, 09:53
autor: mrt
Też uważam, że ożenił się bez sensu.

Co ma zrobić dziewczyna? To zależy, jak bardzo życzy sobie mieć problemy w życiu. Jak jej brakuje dodatkowych emocji - niech będzie. A jeśli chce mieć normalne życie, to niech odejdzie. Proste. Uczucia przy tej decyzji nie powinny odgrywać roli. Wyboru musi dokonać między:

będę miała x nie swoich problemów, ale za to faceta (przynajmniej na chwilę obecną), z którym chciałaBYM być

a

nie będę miała jakichś chorych problemów i w przyszłości ułożę sobie normalne życie z człowiekiem bez takich problemów.

: 28 paź 2006, 09:57
autor: Olivia
Ehhh... Jeśli byłabym w takiej sytuacji i facet miałby mieć dziecko, ale by się nie żenił, to może bym i została. Ale wchodzenie w chore układy, do tego z małżeństwem, to nie dla mnie.

Poza tym, co to za jakaś paranoja, że lekiem na samotność ma być sex z przypadkową osobą na imprezie bez zabezpieczenia? Nie związałabym się z tak nieodpowiedzialną osobą.

: 28 paź 2006, 14:30
autor: anika
decyduje sie na slub, ale w dniu slubu dzwoni do kobiety ktora kocha i prosi zeby zaczekala, bo ja kocha i sie rozwiedzie.....

Jak ją naprawdę kochał, to po co żenił się z inną? Bo jesli dla dziecka to zrobił najgłupszą rzecz pod słońcem. Dziecko wychowane w domu gdzie rodzice ciągle się kłócą, jest ta trzecia, nie ma miłości ma znacznie gorzej niz dziecko wychowaywane w spokoju przez samą matkę i od czasu do czasu widujące się z ojcem.
co powinna zrobic ta druga kobieta? czekac? czy odejsc?
na chwile obecna facet by sie zalamal, gdyby odeszla......

Jesli facet jest na skraju załamania, to od takich rzeczy nie jest druga kobieta,którą podobno kocha. To są jego problemy. Nie radzi sobie, to niech się uda do psychologa, a nie przerzuca ich na "ukochaną" kobietę.
Czekanie nie jest żadnym rozwiązaniem. Z czasem problemów nie ubędzie, a wręcz przeciwnie. Wiem, że to może trudne, ale lepiej odejść wcześniej niż później i na nowo ułożyć sobie życie.

: 28 paź 2006, 18:33
autor: darucha9
Moje zdanie: rozwód, wrócićdo byłej, ale z dzieckiem miećjak największy kontakt i dać mu tyle ile ojciec powinien dać dziecku. Pozostanie w tym małżeństwie nic nie da. Prędzej czy później któreś nie wytrzyma. A po co dziecko ma na to patrzeć jak rodzice się awanturują????

: 28 paź 2006, 20:00
autor: sadi
Nie wpierdala sie miedzy wodke a zakaske. Tyle bylo postow o tym ze, gdy rodzi sie dziecko to jego rodzicie powinni robic wszystko dla jego dobra. I gdzie one sa teraz?
Jakies pitolenie...
Cale zycie sie chcesz uzerac z jego eks-zona? Z jej marudzeniem ze jest dziecko?
Myslisz ze tak po prostu odejdzie od niego po rozwodzie i sie skonczyz wszystko a ty bedziesz w niebie?

Zacznijcie zyc normalnie, a nie bawicie sie w "Mode na Sukces"...

ROTFL

: 28 paź 2006, 21:20
autor: paddy
nie wiem czyja to sytuacja, ale potworna. Tyle, że można to przecież załatwić przed sądem :>
rozwodu nie bierze się z byle powodu, dlatego myślę że to można rozwiązać żeby choć 1 dzień w tyg był przeznaczony na spotkanie ojca z dzieckiem. A co do miłości..
Wszystko wskazywało na super prawdziwą miłość, do momentu:
agna 24 pisze:przez 2 miesiace.....

poczekałabym jeszcze żeby się upewnić co do tej "miłości" i czy faktycznie warto dziecko pozbawiać ciepła rodzinny kompletnej. Jeśli to jednak miłość, to oczywiście - trzba być z osobą którą się kocha. ;)

: 28 paź 2006, 21:27
autor: Dzindzer
czy faktycznie warto dziecko pozbawiać ciepła rodzinny kompletnej.

jakiego ciepła. Jakiej rodziny. Nieodpowiedzialni rodzice którzy sie nie kochaja, matka nie majaca szacunku do meza, ojciec który matki nie kocha, ma na boku inna. no wymarzona rodzinka :>
paddy pisze:Jeśli to jednak miłość, to oczywiście - trzba być z osobą którą się kocha. ;)

świetnie to zdanie pasuje do Ciebie, ukazuje twa naiwnośc. Czasami nie wrato iśc za głosem serca czy tam emocji

: 28 paź 2006, 21:44
autor: paddy
Dzindzer pisze:jakiego ciepła. Jakiej rodziny. Nieodpowiedzialni rodzice którzy sie nie kochaja, matka nie majaca szacunku do meza, ojciec który matki nie kocha, ma na boku inna. no wymarzona rodzinka

wolisz mieć rodziców kochających się lub nie i normalny dom będąc dzieckiem,
czy chodzić do 2 domów i mieć 2 mamusie i 2 tatusiów i być przemieszczana z miejsca na miejsce jako dziecko? :>
mam taką sytuację już w rodzinie to coś akurat o tym wiem. Dzieci mówią (a mają po 5-6 lat) że chcieliby tylko żeby tata mieszkał z nimi bo juz je męczą te ciągłe przeprowadzki.
Dzindzer pisze:świetnie to zdanie pasuje do Ciebie, ukazuje twa naiwnośc.

jeśli się oboje kochają to być ze sobą muszą !!

: 28 paź 2006, 21:48
autor: Dzindzer
paddy pisze:wolisz mieć rodziców kochających się lub nie i normalny dom będąc dzieckiem,
czy chodzić do 2 domów i mieć 2 mamusie i 2 tatusiów i być przemieszczana z miejsca na miejsce jako dziecko? :>

wole byc w 2 domach jesli tylko jest tam spokój i miłosc. tak wole to niz rodziców którzy patrzec na siebie nie moga. Jakie mi to da wzorce, jak ja bede miała normalnie zakładac rodzine jesli nie bede wiedziała jak ma funkcjonowac
paddy pisze:jeśli się oboje kochają to być ze sobą muszą !!

musza to jeść, spać, pic i sie załatwiac.
miłosc to nie wszystko, na pewno nie miłosc ponad wszystko i za kazda cene

: 28 paź 2006, 21:49
autor: mrt
paddy pisze:jeśli się oboje kochają to być ze sobą muszą
Bo co? W dekalogu zapisali, że muszą?

: 28 paź 2006, 21:53
autor: paddy
Dzindzer pisze:wole byc w 2 domach jesli tylko jest tam spokój i miłosc. tak wole to niz rodziców którzy patrzec na siebie nie moga. Jakie mi to da wzorce, jak ja bede miała normalnie zakładac rodzine jesli nie bede wiedziała jak ma funkcjonowac

teraz tak mówisz mając 24 lata i doświadczenie życiowe. Tyle że będąc dzieckiem i mając takie spierd*** dzieciństwo pewnie byś tak nie powiedziała.
Na rozstanie rodziców najlepszy okres byłby to wiek kiedy dzieci zaczynają rozumieć jakie rozwiązania są dla nich najlepsze i będą korzystniejsze.
Ehh.. biedne te dzieci :/
mrt pisze:Bo co? W dekalogu zapisali, że muszą?

nie no, pewnie, mogą uciec od siebie na drugi świat. Chyba po to się szuka 2 połowy żeby z nią byc nie? :>

: 28 paź 2006, 21:56
autor: Dzindzer
paddy pisze:teraz tak mówisz mając 24 lata i doświadczenie życiowe. Tyle że będąc dzieckiem i mając takie spierd*** dzieciństwo pewnie byś tak nie powiedziała.

mam w rodzinie dziecko które ma tak i da sie zyc. lepiej niz w przypadku mojej kumpeli która w wieku 13 lat modliła sie by rodzice sie rozstali a w wieku 18 lat wyprowadziła sie bo miał dosc tego ciepla rodzinnego :>
tu nie ma regóły, jesli ludzie maja sie nie kochac to lepiej by nie byli razem i tyle
paddy pisze:Chyba po to się szuka 2 połowy żeby z nią byc nie? :>

jak szukasz to rób to z głowa, przeciez ona szluzy do czegos jeszcze poza noszeniem czapki

: 28 paź 2006, 22:01
autor: mrt
paddy pisze:Chyba po to się szuka 2 połowy żeby z nią byc nie?
A to się szuka? Proponuję więzienia przetrzepać - tam mnóstwo wolnych i może coś się znajdzie. Dlaczego tam się nie szuka?

: 28 paź 2006, 22:04
autor: paddy
paddy pisze:Na rozstanie rodziców najlepszy okres byłby to wiek kiedy dzieci zaczynają rozumieć jakie rozwiązania są dla nich najlepsze i będą korzystniejsze.

Dzindzer pisze:lepiej niz w przypadku mojej kumpeli która w wieku 13 lat modliła sie by rodzice sie rozstali

właśnie, tzn że to ten wiek, a tu chodzi o niemowlę !! które ojca niejednokrotnie będzie potrzebować, bo w wieku 13 lat to już raczej sami zaczynamy sobie radzić.

Dzindzer pisze:jak szukasz to rób to z głowa

no przecież pisałam, (jak wy czytacie :/) że:
paddy pisze:poczekałabym jeszcze żeby się upewnić co do tej "miłości"

ale jeśli będą siebie pewni to czego mają szukać?! :?

: 28 paź 2006, 22:30
autor: Dzindzer
paddy pisze:Dzindzer napisał/a:
jak szukasz to rób to z głowa

no przecież pisałam, (jak wy czytacie :/ ) że:
paddy napisał/a:
poczekałabym jeszcze żeby się upewnić co do tej "miłości"

nie z głowa to znaczy unikac popierdzielonych układów, ja on i to co miedzy nami.
paddy pisze:ale jeśli będą siebie pewni to czego mają szukać?! :?

a jak mozna byc pewnym kogos kto nie jest w stanie zdecydowac czego chce, zeni sie by zaraz sie rozwodzic.
To nie swiat dla mnie