Nie mam z kim podzielić się swoim problemem. Nie mam takiej osoby z którą mógłbym pogadać i się zwierzyć. Dlatego chciałem zrobić to tutaj!! Mam nadzieje że znajdzie się ktoś na tym forum kto podejdzie do tego poważnie i coś mi doradzi!
A więc
Miałem kiedyś dziewczynę. Byłem z nią 7 lat! raz było lepiej raz gorzej ale tak to już jest. Ona miała dość dziwny charakter. Rodzina z której pochodziła było po prostu całkowitą odmiennością mojej rodziny. Podczas tego naszego dość długiego związku znalazłem się można by rzec "pod pantoflem". Chodzi o to że nie traktowała mnie tak jak należy, ale ja pomimo to byłem za nią i zrobiłbym dla niej wszystko. Ona wiedziała że jeśli się pokłócimy i ona ze mną zerwie to ja i tak przyjdę pierwszy i będę "pełzał" żeby wróciła. No i tak też było. (pewnie naprawdę ją kochałem)
. Było w niej wiele rzeczy które mi się nie podobało. Np. lubiła towarzystwo, przeklinała, lubiła alkohol, lubiła imprezy, dyskoteki a ja właśnie wolałem siedzieć w domu. Wystarczyło mi to żeby ona była przy mnie i wtedy byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Trwało to dość długo aż któregoś dnia powiedziała mi że kocha dwie osoby!! Czyli mnie i jeszcze jednego!! I nie wie co ma zrobić!! Tym kimś był pewien chłopak z którym ona kiedyś chodziła krótko ale on przez ten cały nasz związek po ich rozstaniu biegał za nią jak oszalały i nie dając za wygraną próbował ją zdobyć. Bywało też tak że on z jej koleżanką przyjeżdżał do niej. Wtedy ona nie chciała sięze mną spotkać bo mówiła że nie może ich zostawić bo nie wypada i że mam się nie przejmować bo niedługo pojadą! A ja?? Siedziałem w domu i nie wiedziałem co z sobą zrobić!! Zdarzało się nawet że płakałem jak dziecko!! Później on mi pisał smsy że ona go kocha i ja mam dać jej spokój bo ona i tak będzie z nim. Powiedziałem jej żeby wybrała!! Po kilku dniach jednak powiedziała że chce mnie!! No i była niby ze mną ale to już nie było to co kiedyś!! Aż zbliżał się sylwester!! Wtedy posprzeczaliśmy się gdzie mamy iść i wyszło na to że już jest za późno i musimy zostać w domu. Mnie to odpowiadało byleby być z nią!! Dwa dni przed sylwestrem właśnie o to była kłótnia. Ona po tej kłótni po prostu wyszła odemnie i więcej ie przyszła. Poszła bez słowa wyjaśnienia!!!! Po 7 latach związku nie zasłużyłem nawet na rozmowę!! Nie odbierała telefonów, nie chciała się spotkać!! Przyszedł Sylwester. Ja sam w domu jak palec, ze świadomością że moja miłość bawi się gdzieś z nim!!!! Wyobraźcie sobie co czułem!! No więc nic innego mi nie zostało jak tylko się upić w ten ostatni wieczór roku!! Piłem jeszcze przez 2 tygodnie dzień w dzień się upijając żeby tylko nie myśleć o niej, o nas, o nich....!
Po dwóch tygodniach poznałem dziewczynę!! Niby nam się ułożyło! Jesteśmy razem! Jest całkowicie inna niż tamta! Opiekuńcza, dobra, spokojna, ciepła, kochana. Traktuje mnie tak dobrze jak nigdy tamta tego nie robiła. Przez jakiś czas było super! Ale teraz coraz częściej myślę o tamtej! Zresztą napisała mi kiedyś że zrobiła błąd że mnie kocha, że żałuje tego co zrobiła. A ja?? Nie wiem co mam zrobić. Ta jest dla mnie dobra! Daje mi wszystko czego chłopak oczekuje od dziewczyny A JA JAK IDIOTA I TAK MYŚLĘ O TAMTEJ!! Mam mętlik w głowie!! Chciałbym być z tą a nie mogę zapomnieć o tamtej. Nie chciałbym tej skrzywdzić bo nie zasługuje na to. Jest kochana. A jeśli teraz uparcie będę chciał zapomnieć o tamtej i zostać z tą i będę z nią czy nie pożałuje tego kiedyś?? A jeśli zostawię tą i wrócę do tamtej czy też tego nie pożałuję?? Boli mnie też to że nie jestem z nią szczery!! Jak mogę być skoro nie mogę zapomnieć o tamtej!!! Nie chcę jej skrzywdzić. Zależy jej na mnie! Jest najwspanialszą kobietą na ziemi a JA GŁUPIEC MYŚLĘ O TEJ KTÓRA WYRZĄDZIŁA MI TYLE KRZYWDY I PRZEZ KTÓRĄ TYLE WYCIERPIAŁEM!!!! Mętlik w głowie!! Pustka!!! Co robić?? Czemu to takie trudne?? Nie wiem!! Pomocy!!!


![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)



-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!




