Samobójstwo....

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 18 paź 2006, 20:17

Nie ma co zastanawiać się nad śmiercią. Człowiek odchodzi, bo widocznie miał odejść i to obojętne w jaki sposób. Nie piszcie o niej, bo zakłócacie spokój jej duszy.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 18 paź 2006, 20:23

Mona pisze:Nie piszcie o niej, bo zakłócacie spokój jej duszy.

ja o niej napisałam tylko tyle, ze nikt tu na forum nie wie i nie powie dlaczego to zrobiłam.
Reszta moich wypowiedzi odbiegła od tej osoby.
Masz racje dyskusja czy była chora/głupia/nieszczesliwa czy jaka tam jeszcze jest spóźnione i niesmaczna
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 18 paź 2006, 20:23

Mona pisze:bo widocznie miał odejść i to obojętne w jaki sposób


Jak to mial odejsc ? :| bo Bog tak chcial ? przeciez czlowiek ma wolna wole.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 18 paź 2006, 20:26

Dzindzer pisze:Masz racje dyskusja czy była chora/głupia/nieszczesliwa czy jaka tam jeszcze jest spóźnione i niesmaczna


Nie ! pewne rzeczy trzeba wytykac palcami i o nich mówic
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 18 paź 2006, 20:30

TFA pisze:przeciez czlowiek ma wolna wole.

teoretycznie ma
czasami to co przezywa w jakis sposób ogranicza ta wole, ale fakt ma ja. I majac ta wole ma prawo skonczyc własne zycie. Nie chodzi o to by nie robic nic by zapobiedz samobjstwu, ale o to, że to tez jest jakas decyzja, mozna odwodzic kogos od tego
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 18 paź 2006, 20:32

Dzindzer pisze: jakas decyzja,


starajmy sie nazywac rzeczy po imieniu , w tej formie jak to napisałąś to jest - głupota , a nie decyzja
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 18 paź 2006, 21:04

ASR pisze:Miała całe życie przed sobą,miłość chłopaka, kochająca rodzinę i wszystko co może dusza zapragnąć.
Czy depresja o którą ją podejżewałem

A o jakie podłoże depresyjne ją podejzewasz? :|

[ Dodano: 2006-10-18, 21:06 ]
TFA pisze:po prostu nie yobrazam sobie zeby chcec smierci byla silniejsza niz instynkt samozachowawczy
To chyba mało widziałeś... a czytałeś o np. bohaterach wojennych w straceńczych misjach? A np. kamikadze?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Black007_pl
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 27 lut 2006, 09:27
Skąd: Gliwice
Płeć:

Postautor: Black007_pl » 18 paź 2006, 21:18

Czytam te wasze posty....
Masakra.
Wiem, co to jest depresja, wiem, co to rozpad osobowości...
Jeśli ktoś tego nie przeżył, jak ja, to nic o tym nie wie.

Po pierwsze Depresja, oraz zaburzenia psychiczne sa chorobami ludzi inteligentnych, naukowo zostało udowodnione, że jeśli jedynym kogoś problemem jest wstać rano nakarmić kury i potem się nawalić jabcokiem, to nie będzie miał depresji.

Po drugie choroba ta, przynajmniej w moim wypadku objawia się tak, że człowiek nie widzi żadnych dobrych rzeczy w życiu, za to dostrzega neutralne zdarzenia, jako mało dobre, z tych złych robi katastrofę....

Popre to przykładem:

Gdy mam nawrót nie liczy się dla mnie to, ze jestem najlepszym programistą na roku, nie liczy się to, ze szanują mine ludzie na studiach, ani, to, ze jeśli wejdziesz na polibudę i spytasz o dobrego programistę, to 85% wskaze mnie, jako tego, który rozwiąże twój problem (więc mam być z czego dumny), jestem młody, mam plany, całe życie przed sobą. Jednak to do mnie nie dochodzi.

Natomiast, jesli w tym czasie przytrafia mi się coś "neutralnego", np. spóźniłem się na zajęcia, ale dzieki temu wygrałem w radiu koszulkę (głupi przykład), to ja widzę tylko tę złą połówkę tego wydarzenia - czyli to, że się spóźniłem.

Jeśli natomiast przytrafia mi się coś złego - np. przedłużenie sesji, lub warunek długi, to robie z tego katastrofę, wpadam w panikę i wydaje mi się, że cały mój świat się zawalił...

Długotrwały stres, powoduje u mnie wydzielanie sie kortyzolu (u każdego), ale u mnie jest go za dużo. Kortyzol zwalcza serotoninę - "hormona szczęścia" - dlatego nie potrafiąc poradzić sobie z sytuacja stresową wpadam w dołek, a potem w depresję.

Tak mniej więcej wygląda mechanizm działania depresji.

Też miałem myśli samobójcze, samookaleczałem się i inne takie.

Czy w takim razie jestem głupi?? - nie posiadam umiejętności abstrakcyjnego myślenia ?

Chyba nie, bo jakoś myśleć abstrakcyjnie umiem, projektuje aplikacje wielowątkowe w językach programowania wysokiego poziomu, potrafie zaprogramować mikrokontroler, oraz, jak skonfigurować i zarządzać serverem sieciowym - więc posądzanie ludzi z depresją o głupote świadczy o zacofaniu.

Na całe szczęście jestem chory na depresję a nie na ignorancję i zacofanie, jak niektórzy...

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 18 paź 2006, 21:19 przez Black007_pl, łącznie zmieniany 1 raz.
"I save all the bullets from ignorant minds
Your insults get stuck in my teeth as they grind
Way past good taste, on our way to bad omens
I decrease, while my symptoms increase "
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 18 paź 2006, 21:19

Andrew pisze:zdrowy nie !
chory i głupi - tak !

Pitolisz Endrjuł. Już była tu dyskusja o samobójstwach.
Każdy kwalifikuje się pod Twój "chory" wobec stanu psychicznego w tym momencie.
A głupi na pewno się nie zabije <mlotek>

Niektórzy wybierają samobójstwo przez śmierć, inni samobójstwo przez życie.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 18 paź 2006, 21:20

TFA pisze:bo Bog tak chcial ?

Bo jej dusza tak chciała.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
Lina
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 319
Rejestracja: 04 paź 2006, 11:50
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: Lina » 18 paź 2006, 21:46

Black007_pl pisze:sa chorobami ludzi inteligentnych,


nie tyle inteligentnych co wrażliwych...i owszem facet karmiący kury i nawalający się jabcokiem jak to uroczo ująłeś może mieć taką samą depę jak student polibudy...to dość częste zjawisko w środowiskach bez perspektyw (nie twierdzę przy tym, że ów wspmniany facet od kur nie może być inteligentny. po prostu nie jest to warunek dep.)
Pod Gwiazdą będę czekać
Zawołam i dostanę odpowiedź
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 18 paź 2006, 22:02

Lina pisze:może mieć taką samą depę jak student polibudy

... tylko, że w swoich "wymiarach".
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 19 paź 2006, 08:20

Black007_pl pisze:Czytam te wasze posty....
Masakra.


Czy w takim razie jestem głupi?? - nie posiadam umiejętności abstrakcyjnego myślenia ?

Chyba nie, bo jakoś myśleć abstrakcyjnie umiem, projektuje aplikacje wielowątkowe w językach programowania wysokiego poziomu, potrafie zaprogramować mikrokontroler, oraz, jak skonfigurować i zarządzać serverem sieciowym - więc posądzanie ludzi z depresją o głupote świadczy o zacofaniu.

Na całe szczęście jestem chory na depresję a nie na ignorancję i zacofanie, jak niektórzy...

Pozdrawiam.


jasne ! najlepiej nazwac to ładnie , jestem chory ! jak nie na depresje zwalic by ukryc niedostatek swego rozumiu , co jest zawarte w definicju "głupoty" albo jestem chory wiec za morderstwo skazany byc nie mogę , lubo za inne przestepstwo , bo nadaje sie pod leczenie psychiatryczne , a nie wiezienie .To, ze potrafisz wiele skomplikowanych rzeczy robic , wcale wcale nie przesadza sprawy .

[ Dodano: 2006-10-19, 08:21 ]
Mysiorek pisze:
Andrew pisze:zdrowy nie !
chory i głupi - tak !

Pitolisz Endrjuł. Już była tu dyskusja o samobójstwach.
Każdy kwalifikuje się pod Twój "chory" wobec stanu psychicznego w tym momencie.
A głupi na pewno się nie zabije <mlotek>

Niektórzy wybierają samobójstwo przez śmierć, inni samobójstwo przez życie.


ja jak zawsze pitole , Ty normalka ...masz rację ! <aniolek>

http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82upota
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
ASR
Bywalec
Bywalec
Posty: 38
Rejestracja: 23 lut 2006, 13:05
Skąd: ViRuSlAnD
Płeć:

Postautor: ASR » 19 paź 2006, 09:02

Mysiorek pisze:
ASR pisze:Miała całe życie przed sobą,miłość chłopaka, kochająca rodzinę i wszystko co może dusza zapragnąć.
Czy depresja o którą ją podejżewałem

A o jakie podłoże depresyjne ją podejzewasz? :|


Ciężko mi określić . Wiem tylko tyle :

Wczoraj dużo myślałem i rozmawiałem ze znajomymi.Podejżewam że depresja zaczeła rodzić się jakies 2 lata temu. 3 lata temu straciła pracę. Potem to właściwie siedziała w domu przez cały czas. Tak sobie teraz pomyslałem że jednak szczęśliwa w miłości nie była.Z tego co się dowiedziałem chłopak stworzył jej złotą klatkę.Nie wychodziła nigdzie ,nawet do nas,(do mnie i do swojej kuzynki) bo bała się że znowu bedzie afera.
Domyśliłem się również że rodzina też coś musiała wiedzieć.Widocznie próbowali coś zrobić ale nieskutecznie.

Ale najbardziej przeraża mnie sposób w jaki to zrobiła.Myslę że Bóg musiał na chwilę zabrać jej rozum. O godzinie 13.40 rozmawiała z sąsiadem .Potem poszła robić obiad. Chwilę po godzinie 1400 ze szkoły wróciła jej młodsza siostra. Jej pokój był zamknięty ,więc młodsza siostra zadzwoniła do jeszcze starszej siostry, która z kolei zadzwoniła do jej chłopaka. Tomek przyjechał około godziny 1500 i wywalił drzwi od pokoju. Było za późno.
Powieśiła sie na klamce od drzwi.

I teraz patrząc na to wszystko jestem w 99% pewien że cała rodzina musiała coś wiedzieć.
Skąd młoda wiedziała że skoro drzwi są zamknięte to trzeba zawiadomić dorosłych.Przecież zamknięte drzwi o niczym nie świadczą.Dlaczego chłopak wyważył te drzwi.Dlaczego była taka akcja.Skoro to że jej nie było mogło być spowodowane tylko i wyłącznie tym że gdzieś wyszła.
Rodzina coś wiedziała i niewiele z tym zrobiła.
<pijak>
Obrazek

MOC JEST BOGIEM, PRĘDKOŚĆ NAŁOGIEM, QUATTRO ZABAWĄ A TURBO PODSTAWĄ
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 19 paź 2006, 09:10

Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
Black007_pl
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 27 lut 2006, 09:27
Skąd: Gliwice
Płeć:

Postautor: Black007_pl » 19 paź 2006, 11:51

ASR pisze:Ciężko mi określić . Wiem tylko tyle :

Wczoraj dużo myślałem i rozmawiałem ze znajomymi.Podejżewam że depresja zaczeła rodzić się jakies 2 lata temu. 3 lata temu straciła pracę. Potem to właściwie siedziała w domu przez cały czas. Tak sobie teraz pomyslałem że jednak szczęśliwa w miłości nie była.Z tego co się dowiedziałem chłopak stworzył jej złotą klatkę.Nie wychodziła nigdzie ,nawet do nas,(do mnie i do swojej kuzynki) bo bała się że znowu bedzie afera.
Domyśliłem się również że rodzina też coś musiała wiedzieć.Widocznie próbowali coś zrobić ale nieskutecznie.

Ale najbardziej przeraża mnie sposób w jaki to zrobiła.Myslę że Bóg musiał na chwilę zabrać jej rozum. O godzinie 13.40 rozmawiała z sąsiadem .Potem poszła robić obiad. Chwilę po godzinie 1400 ze szkoły wróciła jej młodsza siostra. Jej pokój był zamknięty ,więc młodsza siostra zadzwoniła do jeszcze starszej siostry, która z kolei zadzwoniła do jej chłopaka. Tomek przyjechał około godziny 1500 i wywalił drzwi od pokoju. Było za późno.
Powieśiła sie na klamce od drzwi.

I teraz patrząc na to wszystko jestem w 99% pewien że cała rodzina musiała coś wiedzieć.
Skąd młoda wiedziała że skoro drzwi są zamknięte to trzeba zawiadomić dorosłych.Przecież zamknięte drzwi o niczym nie świadczą.Dlaczego chłopak wyważył te drzwi.Dlaczego była taka akcja.Skoro to że jej nie było mogło być spowodowane tylko i wyłącznie tym że gdzieś wyszła.
Rodzina coś wiedziała i niewiele z tym zrobiła.
<pijak>


Przykro mi stary.
Raczej, nic co napiszę nie rozwieje twoich wątpliowści, ani nie odpowie na twoje pytanie.

W Podstawówce miałem kumpla, bogaci starzy, miał każdą nową zabawkę, ale chyba brakowało mu bliskości rodziców. Skoczył z dachu wieżowca...

Pewnie masz rację z tą złotą klatką i z tym, że rodzina wiedziała.
Każdy potrzebuje kontaktu z ludźmi, ja całe życie byłem samotnikiem, ale teraz wiem, ze bez moich przyjaciół chyba bym usechł...

A co do rodziny, to niektórzy nie akceptują czegoś takiego, jak zaburzenia psychiczne, np. mój ojciec nigdy nie przyjął do wiadomości tego, że jest mi potrzebna pomoc. Może jej rodzina też to bagatelizowała, albo wstydziła się tego, do tego stopnia, że woleli nie posyłać jej na terapie.

Zresztą popatrz na forum, jest wielu ludzi, którzy nie rozumieją tego problemu.

Pozdrawiam.
"I save all the bullets from ignorant minds

Your insults get stuck in my teeth as they grind

Way past good taste, on our way to bad omens

I decrease, while my symptoms increase "
Awatar użytkownika
_normalna_
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 362
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:42
Skąd: Katowice Miasto
Płeć:

Postautor: _normalna_ » 19 paź 2006, 12:05

Black007_pl pisze:A co do rodziny, to niektórzy nie akceptują czegoś takiego, jak zaburzenia psychiczne


No i to jest właśnie najsmutniejsze, że nie ma się oparcia wśród najbliższych. Mąż mojej (byłej) koleżanki zachorował na schizofrenię, dowiedziała się o tym po jego pierwszej próbie samobójczej. Podciął sobie żyły ale jakoś go odratowali i ona zamiast mu pomóc, chodzić z nim do lekarza psychiatrii to zastanawiała się tylko jak dobrze „usunąć” ślady z jego nadgarstków, wzięła nawet kredyt na operację plastyczna aby „to” znikneło. No i co próbował drugi raz też podciąć sobie żyły ale go odratowali. Po tym fakcie ona już mówiła, że chce aby umarł bo nie ma zamiaru się z nim męczyć, dodam, że cała rodzina ją popierała bo to przecież był w ich mniemaniu czubek. Dopiero za trzecim razem mu się udało, powiesił się na strychu...

A wystarczył tylko psychiatra i pilnowanie aby regularnie zażywał lekki, miał 27 lat...
Arczi
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 121
Rejestracja: 11 maja 2006, 21:48
Skąd: ze Śląska
Płeć:

Postautor: Arczi » 19 paź 2006, 12:21

ASR, po przeczytaniu tego co napisałeś odnoszę takie wrażenie jak Ty, że rodzina wiedziała, może chociaż podejrzewała, tak czy inaczej coś na pewno wiedzieli.
Masz rację, przeca to że drzwi były zamknięte nie świadczy od razu o tym że stało się coś złego, przeca mogła po prostu gdzieś wyjść i zamknęła drzwi żeby nikt tam nie wchodził.


Coś ode mnie.
Ja sam sporo w życiu przeszedłem, ojciec zginął na kopalin gdy miałem 6 lat, jakoś tak rok później matka mnie zostawiła, od tamtej pory u dziadków mieszkam.
W podstawówce było jako tako, parę osób nie przepadało za mną ale miałem też paru kumpli, dobrych kumpli.
W szkole średniej podobnie było, z początku za wiele osób mnie nie lubiło, ale potem już było lepiej ( tak po 2-3 latach to już całkowicie luz ).
Po skończeniu szkoły wszystko się skończyło, nie poszedłem dalej na studia, zrezygnowałem z tego, na rzecz pracy. Pracę teraz mam, co prawda na czarno, i nie do końca jestem z niej zadowolony ale mam i zdaję sobie sprawę z tego że w naszym kraju nie łatwo o pracę.
Z kilkoma kumplami ze szkoły utrzymuje stały kontakt, w śród nich jest tylko jeden prawdziwy przyjaciel, ale nie ma on na nic czasu... w sumie to tak jakby go nie było.
Parę miesięcy temu poznałem jednego na necie, przy okazji pewnej gry sieciowej, często sobie gadamy, w sumie to taki przyjaciel na odległość, któremu mogę o wszystkim powiedzieć :)
Przyjaciół to ja mogę policzyć na palcach u jednej dłoni...

Kiedyś byłem zakochany... nie wyszło, z mojej winy, byłem głupi, nieśmiały... popełniłem parę błędów. Ale to minęło już, staram się o tym nie myśleć.

Teraz znowu kogoś poznałem, przełamałem się, poprzysięgłem sobie że podejdę i zacznę rozmowę, zrobiłem to. Wszystko było pięknie, rozmawialiśmy były uśmiechy, miałem nadzieję na coś więcej... ale nie... chyba nie.
Najpierw usłyszałem od niej słowa ( nie skierowane do mnie lecz do kogoś innego w mojej obecności ) była to odpowiedz na pytanie czy ci nie zimni : „nie zimno mi bo w nocy ma mnie kto grzać”
Potem zobaczyłem ją z jakiś gościem, nie szli za rękę czy jakoś tak, ale poszli tak że było jej całkiem nie po drodze do domu.
Już po tych słowach zacząłem się zastanawiać co to znaczy, po tym co zobaczyłem straciłem nadzieję.
Znowu nie wyszło... po raz drugi :(

Do czego zmierzam??
A do tego że mało kiedy mogłem z kimś porozmawiać o swoich problemach, może też nie chciałem, bo jakoś nie lubię zawracać komuś głowy swoimi problemami.
Zazwyczaj sam sobie radziłem.
Kiedyś miałem taką myśl że się skrzywdzę... że coś ze sobą zrobię.
Ale nie, uznałem że to nie jest rozwiązanie, że jeszcze wiele przede mną i że jestem silny psychicznie i nie zrobię tego.

To było jakiś czas temu, teraz już nie myślę o tym, bo samobójstwo to nie jest rozwiązanie!!


Sorry za długi post :)
Grace

Postautor: Grace » 19 paź 2006, 14:35

TFA pisze:Ale to ze Andrew na pisal "chory i glupi" nie oznacza ze te dwiw przypadlosci zawsze ida ze soba w parze, nigdzie tak nie napisal

to widać, że z matmą to kiepsko u Ciebie (podpowiada - logika). Napisałes bzdure. A Andrew, jak nie masz o czymś pojęcia to sie nie wypowiadaj.

[ Dodano: 2006-10-19, 14:39 ]
Arczi pisze:Do czego zmierzam??
A do tego że mało kiedy mogłem z kimś porozmawiać o swoich problemach, może też nie chciałem, bo jakoś nie lubię zawracać komuś głowy swoimi problemami.
Zazwyczaj sam sobie radziłem.
Kiedyś miałem taką myśl że się skrzywdzę... że coś ze sobą zrobię.
Ale nie, uznałem że to nie jest rozwiązanie, że jeszcze wiele przede mną i że jestem silny psychicznie i nie zrobię tego.

i ja Cię np bardzo podziwiam, że dajesz radę. Naprawdę, bo nie każdy ma siłę żyć - tu teraz, tak jak mu dyktuje los.
ASR
Bywalec
Bywalec
Posty: 38
Rejestracja: 23 lut 2006, 13:05
Skąd: ViRuSlAnD
Płeć:

Postautor: ASR » 19 paź 2006, 14:42

Gosia... pisze:
TFA pisze:Ale to ze Andrew na pisal "chory i glupi" nie oznacza ze te dwiw przypadlosci zawsze ida ze soba w parze, nigdzie tak nie napisal

to widać, że z matmą to kiepsko u Ciebie (podpowiada - logika). Napisałes bzdure. A Andrew, jak nie masz o czymś pojęcia to sie nie wypowiadaj.

[ Dodano: 2006-10-19, 14:39 ]
Arczi pisze:Do czego zmierzam??
A do tego że mało kiedy mogłem z kimś porozmawiać o swoich problemach, może też nie chciałem, bo jakoś nie lubię zawracać komuś głowy swoimi problemami.
Zazwyczaj sam sobie radziłem.
Kiedyś miałem taką myśl że się skrzywdzę... że coś ze sobą zrobię.
Ale nie, uznałem że to nie jest rozwiązanie, że jeszcze wiele przede mną i że jestem silny psychicznie i nie zrobię tego.

i ja Cię np bardzo podziwiam, że dajesz radę. Naprawdę, bo nie każdy ma siłę żyć - tu teraz, tak jak mu dyktuje los.


Gosia ma rację.Ja również jestem pełen podziwu dla Twojej osoby. Mało komu się to udaje w ciężkich chwilach.Szkoda że "jej" się nie udało, mimo że na codzien twarda z niej sztuka była.
Obrazek



MOC JEST BOGIEM, PRĘDKOŚĆ NAŁOGIEM, QUATTRO ZABAWĄ A TURBO PODSTAWĄ
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 19 paź 2006, 14:53

Gosia... pisze: A Andrew, jak nie masz o czymś pojęcia to sie nie wypowiadaj.
.


A ty co ? masz pojecie , w dodatku w tym wieku ? czyzbś prace dyplomowa z tego pisała ? wiele przezyłem tez , wiele też widziałem , sadzac po wieku , dwa razy wiecej niz ty skoro lat masz 19 (chyba , ze to blef )
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Arczi
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 121
Rejestracja: 11 maja 2006, 21:48
Skąd: ze Śląska
Płeć:

Postautor: Arczi » 19 paź 2006, 15:08

Dziękuję :)

I tak ostatni zmieniłem się na lepsze, bo jeszcze ze 2-3 lata emu było ze mną gorzej.
I nadal będę pracował żeby się zmieniać, na lepsze :)

Owszem czasem są jakieś dołki, ale trzeba iść dalej i nie poddawać się.
Jednak co będzie dalej? Tego nie sposób przewidzieć.

Dzisiaj jestem w nienajlepszym humorze, to z powodu tej kobiety, to że kogoś ma to tylko podejrzenia na podstawie tego co zaobserwowałem, czegoś więcej się dowiem może.

Endrju mówisz jakbyś wszystkie rozumki pozjadał.

Skoro tak wiele przeżyłeś to może podzielisz się z nami tymi przeżyciami? Tylko nie zmyślaj.
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 19 paź 2006, 15:13

Andrew pisze:A ty co ? masz pojecie , w dodatku w tym wieku ? czyzbś prace dyplomowa z tego pisała ? wiele przezyłem tez , wiele też widziałem , sadzac po wieku , dwa razy wiecej niz ty skoro lat masz 19 (chyba , ze to blef )


Zdrowy człowiek nigdy nie pojmie czym kierował się samobójca, bo po prostu nie wie co taka osoba czuła i jakie determinanty do tego go popchneły...
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 19 paź 2006, 15:16

paula19 pisze:
Zdrowy człowiek nigdy nie pojmie czym kierował się samobójca, bo po prostu nie wie co taka osoba czuła i jakie determinanty do tego go popchneły...


taaaaa jasne ! trzeba też byc chorym by zrozumiec , piekna ideologia <aniolek>
Powtarzam , nie wszyscy samobujcy to chorzy na depresję i podobne stany , wiele osób robi to z czystej głupoty !
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 19 paź 2006, 15:17

Andrew pisze:Powtarzam , nie wszyscy samobujcy to chorzy na depresję i podobne stany , wiele osób robi to z czystej głupoty !


czy ja po rusku pisze???????????????????????????????????????????????????????????

paula19 pisze:jakie determinanty do tego go popchneły...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 19 paź 2006, 15:17

Arczi pisze:

Endrju mówisz jakbyś wszystkie rozumki pozjadał.


czytac z zrozumieniem
Arczi pisze:Skoro tak wiele przeżyłeś to może podzielisz się z nami tymi przeżyciami? Tylko nie zmyślaj.


nie ma takiej opcji , to są moje sprawy

[ Dodano: 2006-10-19, 15:19 ]
paula19 pisze:
paula19 pisze:uot;]jakie determinanty do tego go popchneły...


no!- głupota , definicje masz wyzej - dodam bo znowu bedzie zadyma z powodu braku myslenia - nie wszyscy !!
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 19 paź 2006, 15:26

Andrew pisze:no!- głupota , definicje masz wyzej - dodam bo znowu bedzie zadyma z powodu braku myslenia - nie wszyscy


Nie, ta głupota mi tu nie pasuje... to określenie, takie uogólnianie...

Jeśli już tak uzywasz wikipedii to ja się nia tez posłuże... http://pl.wikipedia.org/wiki/Samob%C3%B3jstwo

we wszystkich przypadkach samobójstwo ma związek z depresją....
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 19 paź 2006, 15:43

Wszystko ładnie i peknie <aniolek> napisane pzrez specjalistów w danej dziedzinie , profesorów , doktorów itp. nacji ku którym chylę czoło ! <browar>
Ale - ci sami wielcy wypuszczają wariatów na wolnosc, którzy popelniają kolejne morderstwa czyny lubierzne i temu podobne , zatem smiem twierdzic iż po prostu się mylą i w wileu przypadkach próby samobojcze są robione z głupoty ! i zadna depresja tu nie wchodzi w rachubę .Mam wszak prawo na podstawie przezytych dni i lat , jak i osobistego znania conajmniej 7 samobojców , do takowego <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
mika
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 182
Rejestracja: 22 lis 2004, 17:29
Skąd: swinkowo
Płeć:

Postautor: mika » 19 paź 2006, 15:50

andrew w tej kwesti przypomina mi troche mojego chlopaka, totalny ignorant w kierunku ludzkiej depresji i jej skutkow.

Andrew pisze:A ty co ? masz pojecie , w dodatku w tym wieku ? czyzbś prace dyplomowa z tego pisała ? wiele przezyłem tez , wiele też widziałem , sadzac po wieku , dwa razy wiecej niz ty skoro lat masz 19 (chyba , ze to blef )


hymm 19 lat to bardzo duzo w tej kwestji ja naprawde duzo wiedzialam juz w wieku ok 15 -16 lat. mialam mysli samobojcze ale sie balam skrzywdzic rodzine moium samobojstwem, zylam aby ktos przezemnie nie cierpial. mialam udokumentowana depresje. dowiedzialam sie duzo na jej temat, bo to nie jest tylko choroba psychyczna ale rowniez fizyczna. wiedzialam wszystkie procesy w mozgu jakie zachodza, wszystkie zmiany. wiec wiek do tego nic nie ma.


nienawidze ignorantow. szczegolnier w kwestiach udowodnionych naukowo.
Z puzzli układałam sobie świat. Jedej części zabrakło! Tej z napisem: SZCZĘŚCIE
Grace

Postautor: Grace » 19 paź 2006, 16:02

Andrew pisze:napisane pzrez specjalistów w danej dziedzinie , profesorów , doktorów

no tak, jakby to stopien naukowy warunkował dojrzałośc, zrozumienie dla innych, itd.
Człowieku, tak samo jest z wiekiem, mogłam więcej przejśc w życiu niż Ty- nie znasz mnie. Pojmiesz kiedyś, że nie wszytsko wiesz najlepiej?

mika pisze:andrew w tej kwesti przypomina mi troche mojego chlopaka, totalny ignorant w kierunku ludzkiej depresji i jej skutkow

Bo trzeba zrozumieć, że depresja to nie ludzkie widzi-misie, bo mam doła, bo mi się zpaznokieć złamał, bo kochanka nie dała mi dup* wieczorem. Ale zdrowy chorego czasem zrozumie, lepiej-gorzej, wystarczy by chciał.Ale wiem, że do Adrew to jak grochem o ścianę - facet pod 50tkę a uparty i sorry oporny jak dziecko.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 428 gości