agnieszka.com.pl • Co powinienem robić?
Strona 1 z 2

Co powinienem robić?

: 16 paź 2006, 01:48
autor: probe
Cześć wszystkim!!!
Mam 19 lat i jest taka dziewczyna w której sie zakochałem jak miałem jakieś 13 lat. 1gimnazjum-nie zwracała na mnie za bardzo uwagi a ja byłem gówniażem który niewiedział jak to zrobić żeby mnie zauwarzyła. A jak to zrobiłem to lipa totalna.
3-gimnazjum- Udało sie <banan> jakoś znalazłem sposób i wspólny język. Okazało się że i ona od jakiegoś czasu mnie obserwowała. Gruchaliśmy sobie jak dwa gołąbki przez jakieś 3 miesiące. Ale ja gówniarz dalej nieumiałem jej zatrzymać przy sobie. A kochałem ją na zabuj. Tylko nieumiałem zrobić nic żeby przy mnie została. Pewnego koszmarnego dnia powiedziała że chce żebym został jej przyjacielem a nie żebyśmy byli parą. To był szok. censored co ja wtedy przeżywałem. Okazało się że przedemną był jeszcze jeden chłopak. Starszy oczywiście. I zostawiła mnie dla niego. Chociarz zerwała z nim już raz. Wypadło tak że akurat zaczynały się wakacje. Mieszkam od niej 6 km a ten chłopak 200m. Niepotrafiłem o nią zawalczyć a jak już to raz zrobiłem to dostałem wpierdol od kumpla tego Łukasza dla którego mnie zostawiła. Skubaniec wiedział że sie jej to niespodoba to zrobili scenkę że to niby z innego powodu dostałem a on próbował mnie bronić. W jej oczach był czysty. Nieumiałem nic z tym zrobić i zwyczajnie sie tego bałem.
1 technikum. Ona już w innej szkole niż ja. Ale wypadły raz zawody sportowe u mnie w szkole na których ona była. Patrzyłem się na nia a ona na mnie. Podeszłem i zaczeliśmy rozmawiać. Skończyło sie na tym że co drugi dzień uciekałem ze szkoły żeby się z nią zobaczyć. Tak naprawdę to nigdy nie przestaliśmy się kochać. Próbowała z nim zrywać ale on przychodził klękał beczał a ona sie nad nim litowała. Skończyły sie nasze spotkania.
3 technikum-znowu przez te same zawody. Znowu zaczeliśmy się spotykać. Chciałem żeby z nim zerwała. Obiecywała mi kilka rzay że to zrobi. Ale za karzdym razem kiedy on przychodzi i robi z siebie ofiare to ona sie nad nim lituje. Rozmawialiśmy szczerze dużo razy i to co wiem na pewno to: ona mnie kocha a ja ją, chce być ze mną ale miepotrafi zostawić łukasza, bo on niby tyle dla niej zrobił (ten gość to kawał skur...). Jak to bedzie wygladać jak ona go teraz zostawi. Niby kocha mnie ale poświęci sie dla niego. A co censored ze mną. Poświęć sie dla mnie przecierz mnie kochasz. Ona na to że ja to mogę miec każdą a on to sobie nic nie znajdzie. No censored żesz matka teresa sie znalazła. Przeprowadziliśmy ostatnią okazało się rozmowę i do tej pory ona jest z nim a ja sam. Miałem tylko ją jedną w życiu. Moi koledzy i rodzina widziała po mnie jaki ból mi ona sprawiła i nienawidzą jej za to. Jak przejeżdza z nim koło mojej szkoły to wszyscy zgodnie przekazują im znak pokoju <fuckoff> . tylko nie ja.
KLASA MATURALNA- Dużo się zmieniło od tamtego czasu ale nie moje uczucie. I niewiem co mam z tym robić. Kocham ją, i całe życie układałem sobie według niej. Wiem że jak kumple i rodzina dowiedzą sie o tym że próbuję od początku to zaczną mi to z głowy wybijać. Znalazłem to forum dzisiaj i pomyślałem że podziele sie problemem i zapytam.
Pozdrawiam wszystkich.

: 16 paź 2006, 02:34
autor: sadi
probe pisze:No censored żesz matka teresa sie znalazła.

No i juz mamy odpowiedz, bo
probe pisze:co censored ze mną

skoro ona sie grucholi z innym to musisz miec niezle poukladane skoro tak slepo na nia patrzysz.
Litosci. Idz sie najebac. Tylko zabierz kumpli ze soba i pamietaj nigdy ich nie zostawiac. NAWET dla zajebistej dupy.
I wbij sobie jeszcze do glowy: jesli nie kopniesz jej pozadnie w pupeczke to bedziesz sie ciagle wkurzal i tupal nozkami.
No a jesli przyjdzie kiedys do ciebie to reszta zalezy od ciebie [twojej glowy, nawinosci, serca??]. Pytanie tylko: czy oplaca sie w ogole czekac?

: 16 paź 2006, 02:56
autor: unlucky_sink
probe pisze:Rozmawialiśmy szczerze dużo razy i to co wiem na pewno to: ona mnie kocha a ja ją,


gdyby kochala to by odeszla od tamtego goscia, kimkolwiek by on nie byl i zaden placz by mu nie pomogl.Odpuść sobie, tyle lat... nie możesz ciągle o niej myśleć, ona kogoś ma i z tego co piszesz nie zostawi go dla ciebie. No i przede wszystkim nieu kladaj sobie zycia biorąc ją w nim pod uwagę. Myśl o sobie, realizuj swoje marzenia, plany.

: 16 paź 2006, 03:57
autor: probe
sadi pisze:Litosci. Idz sie najebac. Tylko zabierz kumpli ze soba i pamietaj nigdy ich nie zostawiac. NAWET dla zajebistej dupy.

He, myślisz że tego nie próbowałem. A z tymi kumplami to troche przesadzasz bo nie z nimi będe sie starzał tylko z tą Zajebi.s.t.ą dupeczką.
sadi pisze:Pytanie tylko: czy oplaca sie w ogole czekac?

Pewnie że sie nie opłaca. Trzeba działać. A to ciekawe bo życie tak sie teraz pozmieniało że to ten koleś trzęsie teraz portkami ze strachu żeby mu sie czasem powarzna krzywda niestała. A ona razem z nim bo wie że ja już na granicy wytrzymałości. A gdybym był takim prostakiem jak on to spuchnięci koledzy dotąd by mu gnaty łamali aż by sam ją zostawił. Nawet kiedyś myślałem żeby gościa <snajper>
unlucky_sink pisze:gdyby kochala to by odeszla od tamtego goscia, kimkolwiek by on nie byl i zaden placz by mu nie pomogl.
Też mnie to zastanawia. Ale po tym wszystkim co mówiła, ze łzami w oczach, powarznie i w takich chwilach to niewiem jaką censored censored musiałaby być żeby kłamać. Czytałem kiedyś gdzieś że kobiety kochają jakoś na dwa sposoby a mężczyźni tylko na jeden. Jakieś tam pierdoły o półkulach mózgowych.

A poza tym to fajni ludzie tu piszą. I nikt sobie z nikogo jaj nie robi. To dziwne. <browar>

: 16 paź 2006, 07:23
autor: unlucky_sink
probe pisze: A z tymi kumplami to troche przesadzasz bo nie z nimi będe sie starzał tylko z tą Zajebi.s.t.ą dupeczką.
masz 18lat nie mysl teraz o starzeniu, teraz jest wlasnie czas dla znajomych. Rozumiem, że ciężko, ale wlasnie
probe pisze:Też mnie to zastanawia. Ale po tym wszystkim co mówiła, ze łzami w oczach, powarznie i w takich chwilach to niewiem jaką musiałaby być żeby kłamać.
Napisze tylko, że kiedyś mialam podobną sytulację, tylko, ze ja z kims bylam, on mowil, ze kocha, a ja wierzylam w to bezgranicznie, ale ja od poczatku wiedzialam, ze nie mozemy ze soba byc,że on wyjedzie. Wyjechal. Mimo to nadal kochalam i czulam ie kochana i tesknilam i wiesz, że to na nic sie zdalo, bo on juz mial swoje zycie. Ona tez ma swoje zycie, a ty swoje i jedynym dobrym wyjsciem z tego jest potraktowanie tego jako czegos fajnego, ale nie myslec o tym w perspektywie przyszlosci, a czegos co bylo. Pomyśleć: Nie wybrala mnie, wybrala jego, przykro, ale trzeba żyć dalej. Nabrać pewności siebie i ani sie obejrzysz a ktos sie pojawi. Po prostu moze i kochala, moze kocha, ale nie jest z tobą.

Kiedys spytalam facetaczy chce ze mną być, powiedzial, że nie. Przebolalam to, bylo ciezko, ale później pojawilo sie cos lepszego. Może i ty spytaj? Żeby wiedziec na czym stoisz.

[ Dodano: 2006-10-16, 07:25 ]
probe pisze:A poza tym to fajni ludzie tu piszą
poczekaj az reszta sie obudzi :D
probe pisze: I nikt sobie z nikogo jaj nie robi. To dziwne.
_________________
jw

: 16 paź 2006, 08:38
autor: Mona
probe pisze:(ten gość to kawał skur...).

Tak oceniasz tego faceta, a ona pomimo to jest z nim. Może i kocha Ciebie, ale boi się tego jadu, który jest w Tobie? Nie wiem, gdybam <hmm>
Nie cierpię gierek, ale być może jej potrzebny jest szok i może powinna zobaczyć Ciebie z dziewczyną. Czasami takie coś pomaga, aby sobie coś uświadomić. Jednak w tej grze ta druga będąc przynętą zostałaby oszukana - w sumie pomysł kiepskawy. W tym układzie zawsze ktoś będzie cierpiał.
Szkoda, że wcześniej nie miałeś tyle siły, aby "walczyć".
probe pisze:I niewiem co mam z tym robić.

Żyj normalnie, obserwuj i czekaj, przecież nie porwiesz jej :)

: 16 paź 2006, 10:08
autor: Sir Charles
probe pisze:Ona na to że ja to mogę miec każdą a on to sobie nic nie znajdzie.


<hmm>

Czy dokładnie tak się wyraziła?

: 16 paź 2006, 10:31
autor: natasza
Podziwiam Cie, naprawde musi Ci na niej zależeć. Ale całe życie za kimś, kto jest z innym latać? Nie przystaje. Zbierz się na poważną rozmowę, przygotuj sobie wszystko co chciałbyś jej przekazać i porozmawiaj z nią. Ale już tylko raz a decyzję zostaw jej samej. Bo inaczej to coś mi się zdaje że bedziesz za nimi latał jak pies, a chyba nie o to chodzi?
Jesteś w najlepszych latach swojego zycia, kiedy możesz sobie poszaleć, pobawić się. Więc w końcu pomyśl nad tym, pomyśl o sobie, a nie o pannie, która jest z innym. Twoje życie.

: 16 paź 2006, 10:41
autor: Dzindzer
natasza pisze:Podziwiam Cie, naprawde musi Ci na niej zależeć.

tu nie ma czego podziwiac, tu raczej mozna współczuc
natasza pisze:Zbierz się na poważną rozmowę, przygotuj sobie wszystko co chciałbyś jej przekazać i porozmawiaj z nią. Ale już tylko raz a decyzję zostaw jej samej.

zgadzam sie. Powiedz jej wszystko jak jest, daj jej czas, ale po tym czasei, albo Ty albo on. Jak nie bedzie chciała zostawic tamtego to przecinasz to, co chcesz jeszcze kilka lat tak cierpiec.
a jesli juz bedziecie razem i ona uzna ze jakis tam podrywajacy kolega jest taki, że nic sobie nie dorwie na kochanke i ona tak wspaniałomyslnie nia zostanie.

Jakos mi trudno uwierzyc by dziewczyna tyle lat kochała jednego a była w tym czasie z innym tylko dlatego, że nic nie poderwie innego

: 16 paź 2006, 10:46
autor: krackowiaczek
Dzindzer pisze:Jakos mi trudno uwierzyc by dziewczyna tyle lat kochała jednego a była w tym czasie z innym tylko dlatego, że nic nie poderwie innego


no wlasnie, czasem krecicie niepotrzebnie zamiast powiedziec prosto z mostu (te niedojzale oczywiscie). ze niby nie chce zranic bla bla bla... naprawde to wynika z egoizmu. to moze byc ten przypadek.

: 16 paź 2006, 10:50
autor: Dzindzer
krackowiaczek pisze:no wlasnie, czasem krecicie niepotrzebnie zamiast powiedziec prosto z mostu (te niedojzale oczywiscie).

a po cholere zwracasz sie do ogółu kobiet :>
krackowiaczek pisze:naprawde to wynika z egoizmu. to moze byc ten przypadek.

tak to moze byc niedojrzała egoistka, ale po co wszystki kobiety w to mieszasz ??

: 16 paź 2006, 10:55
autor: jabłoń
Do autora,

A możesz napisać za co ją kochasz ? Przespałeś się z nią ?

Na pewno to taka szczenięca fascynajca... pewnie tylko buzi Ci dała i odleciałeś....

: 16 paź 2006, 11:25
autor: krackowiaczek
Dzindzer pisze:a po cholere zwracasz sie do ogółu kobiet


Dzindzer pisze:tak to moze byc niedojrzała egoistka, ale po co wszystki kobiety w to mieszasz ??


umiejetnosc czytania ze zrozumieniem jest wazniejsza od ortografii ;].

A możesz napisać za co ją kochasz ? Przespałeś się z nią ?


nie napisze.

: 16 paź 2006, 13:08
autor: sadi
probe pisze:A z tymi kumplami to troche przesadzasz bo nie z nimi będe sie starzał tylko z tą Zajebi.s.t.ą dupeczką.

Dobra dobra, a jak ci dupeczka umrze kiedys przed toba to z kim bedziesz gadal i przebywal? ;DD
Nie badza taki do przodu <pijaki>

: 16 paź 2006, 14:28
autor: probe
Sir Charles pisze:probe napisał/a:
Ona na to że ja to mogę miec każdą a on to sobie nic nie znajdzie.




Czy dokładnie tak się wyraziła?


Dokładnie tak.
krackowiaczek pisze:Cytat:
A możesz napisać za co ją kochasz ? Przespałeś się z nią ?


nie napisze.

A wlasnie ze napisze.
Jest najpiekniejsza dziewczyna jaka do tej pory moje oczy widzialy. Jak od malego dziecka sni ci sie jakas dziewczyna, a puzniej ja spotykasy to az sie we mnie gotowalo. Jest delikatna, inteligentna, taka troche tajemnicza, czula, lubi dzieci, dba o cyzstosc, (nienawidye smieciuchow) jest bardzo stereotypowa, nigdy nie zwraca uwagi na dobra materialne, ma za miekkie serce, jest taka troche bezradna a ja jak to widze to bardzo chcialbym sie nia zaopiekowac. To moja pierwsza i jedyna dyiewczyna. Wiem o niej wszystko, wiem co chce powiedziec zanim to powie. Cyztam jej z tych sodkich oczu. A sexu nigdy nie uprawialismz. Po slubie, zawsze mowila. Zrezsta to nigdy niebylo to dla niej ani dla mnie priorytetem. Kocham za ten czas ktory spedzilismy razem. kocham bo nieumiem zapomniec.
Mona pisze:Szkoda, że wcześniej nie miałeś tyle siły, aby "walczyć".

censored mnie zycie juz. Jak moglem ja miec to niemialem na to sily, nieumialem walczyc, umialem tylko kochac. A jak teraz moge baaardzo duzo dla niej zrobic to niewiem czy nie jest ju zapuzno. ona lubi jak sie o nia walczy. ten gosc byl w lepszej sytulacji. byl starszy i wiedzial o tych sprawach wiecej. umial ja podejsc.

Najgorsze ze moja rodzina i znajomi jej nienawidza.

: 16 paź 2006, 14:35
autor: jabłoń
probe pisze:Jest najpiekniejsza dziewczyna jaka do tej pory moje oczy widzialy. Jak od malego dziecka sni ci sie jakas dziewczyna, a puzniej ja spotykasy to az sie we mnie gotowalo. Jest delikatna, inteligentna, taka troche tajemnicza, czula, lubi dzieci, dba o cyzstosc, (nienawidye smieciuchow) jest bardzo stereotypowa, nigdy nie zwraca uwagi na dobra materialne, ma za miekkie serce, jest taka troche bezradna a ja jak to widze to bardzo chcialbym sie nia zaopiekowac. To moja pierwsza i jedyna dyiewczyna. Wiem o niej wszystko, wiem co chce powiedziec zanim to powie. Cyztam jej z tych sodkich oczu. A sexu nigdy nie uprawialismz. Po slubie, zawsze mowila. Zrezsta to nigdy niebylo to dla niej ani dla mnie priorytetem. Kocham za ten czas ktory spedzilismy razem. kocham bo nieumiem zapomniec.


??? to odnośnie boldu :)

To było do przewidzenia... Wiesz co probe ? POczytaj sobie o sublimacji popędu seksualnego... poproś ją żeby się z Tobą przespała... NA PEWNO OD RAZU CI PRZEJDZIE ta wielka miłość. Stawiam 100 do 1.... ;)

: 16 paź 2006, 14:36
autor: Dzindzer
sadi pisze:probe napisał/a:
A z tymi kumplami to troche przesadzasz bo nie z nimi będe sie starzał tylko z tą Zajebi.s.t.ą dupeczką.

Dobra dobra, a jak ci dupeczka umrze kiedys przed toba to z kim bedziesz gadal i przebywal? ;DD

dla kobiety/faceta nie odstawia sie kumpli/przyjaciół. mozna rzadziej sie z nimi spotykac, ale nie odstawia sie ich. mozna byc w zwiazku i mieć swoich swietnych znajomych.
probe pisze:est bardzo stereotypowa,

co to znaczy, rozwiń prosze
probe pisze:, nigdy nie zwraca uwagi na dobra materialne

znaczy co, dasz jej np. misia a ona na to dobro materialne uwagi nie zwróci, do pracy nie pójdzie bo tam w dobrach płaca ??
probe pisze:To moja pierwsza i jedyna dyiewczyna.

jaka pierwsza, jaka jedyna, ona nie jest Twoja dziewczyna !!
probe pisze:kocham bo nieumiem zapomniec.

czyli jak bys umiał zapomniec to okazało by sie, ze nie kochasz. to nie jest miłośc a obsesja
probe pisze:Najgorsze ze rodzina i znajomi jej nienawidza.

a mozesz to rozwinac, co im w niej nie pasuje, czy dała im powody do tego ??

: 16 paź 2006, 15:05
autor: probe
Dzindzer pisze:probe napisał/a:
est bardzo stereotypowa,

co to znaczy, rozwiń prosze

Uwarza ze to facet i tylko facet powinien starac sie o kobiete. nigd na odwrot. mimo ze bardzo kogos kocha to nie powinna robic nic bo to nie wypada. sex po slubie. dla mnie to bardzo stare jest. teraz dziewczyny chca sie spelniac zawodowo a ona chce miec studia itp itd. moze pojdzie do prac ale jej glownym celem jest dom i wychowzwanie dzieci (czyt. kura domowa)
probe napisał/a:
, nigdy nie zwraca uwagi na dobra materialne

znaczy co, dasz jej np. misia a ona na to dobro materialne uwagi nie zwróci, do pracy nie pójdzie bo tam w dobrach płaca

Nie tak. Podczas wyboru chlopaka nie obchodzi jej co on tam ma. ja mam samochd i mieszkanie chociarz taki mlody jestem a ten drugi niema nic. po tym wnosze ze nie jest blachara itp.
Dzindzer pisze:probe napisał/a:
To moja pierwsza i jedyna dyiewczyna.

jaka pierwsza, jaka jedyna, ona nie jest Twoja dziewczyna

Ona mowila ze tak naprawde to zawsze bdzie moja. Tylko nie ze mna. Jakie to popierrrrrr.do.lo.ne.
Dzindzer pisze:probe napisał/a:
kocham bo nieumiem zapomniec.

czyli jak bys umiał zapomniec to okazało by sie, ze nie kochasz. to nie jest miłośc a obsesja

Moze zle sie wyrazilem. Gdybym umial zapomniec to nie myslalbym o niej. I ta milosc by tak nie bolala. nie odczuwalbym jej tak mocno jak teraz.
Dzindzer pisze:probe napisał/a:
Najgorsze ze rodzina i znajomi jej nienawidza.

a mozesz to rozwinac, co im w niej nie pasuje, czy dała im powody do tego

Oni wszyscy widzieli jak ja to znosze i dlatego ze mnie to bolalo, jej nienawidza. jej kolezanki, siostry nigdy nie byly za tym zeby ona z nim byla. a moi kumple to tzlko rece zacieraja i czekaja az powiem "z.a.j.e.b.a.c. c.h.u.j.a."
A ostatnio dowiedzialem sie ze opcielo mu palce w robocie. Teraz to dopiero uzalac sie nad nim bedzie.

: 16 paź 2006, 15:13
autor: Dzindzer
probe pisze:po tym wnosze ze nie jest blachara itp.

czyli jak by kobieta chciala powazny zwiazek, zalozyc rodzine z kims ktogo stac na zapewnienie bytu tej rodzinie, którego nie musiała by utrzymac to była by jak to sie wyraziłes blachara ??
probe pisze:Ona mowila ze tak naprawde to zawsze bdzie moja. Tylko nie ze mna.

a Ty naiwny wierzysz w takie pitolenie, jestem Twoja ale nie z toba, jestem Twoja ale to on moze mnie piescic i całowac...
probe pisze:Oni wszyscy widzieli jak ja to znosze i dlatego ze mnie to bolalo, jej nienawidza

nienawidza kogos bo nie chce byc z Toba, chorzy chyba sa na głowe <pijak>
probe pisze:A ostatnio dowiedzialem sie ze opcielo mu palce w robocie.

i pewnie cie to bardzo cieszy

: 16 paź 2006, 15:35
autor: krackowiaczek
probe pisze:A ostatnio dowiedzialem sie ze opcielo mu palce w robocie. Teraz to dopiero uzalac sie nad nim bedzie.


pewnie sie ucieszyles jak sie dowiedziales?

probe pisze:Ona mowila ze tak naprawde to zawsze bdzie moja. Tylko nie ze mna.


gliupis... oj glupi....

: 16 paź 2006, 15:49
autor: Lina
krackowiaczek pisze:Ona mowila ze tak naprawde to zawsze bdzie moja. Tylko nie ze mna.


gliupis... oj glupi....


dajcie mu spokój. zakochał się biedaczyna i wzdycha do księżyca!!! wam się nigdy nie zdarzyło 'kochać miłością beznadziejną' ;D

Przejdzieeee....

Do autora: teksty w stylu kocham ciebie, ale nie mogę (z różnych powodów) odejść od tamtego są naprawdę rozbrajające, ale chyba niewiele warte...nie radzę tracić czasu. może jak przestaniesz wokół niej skakać to się panna to sobie przemyśli

: 16 paź 2006, 15:55
autor: Dzindzer
Lina pisze:dajcie mu spokój. zakochał się biedaczyna i wzdycha do księżyca!!! wam się nigdy nie zdarzyło 'kochać miłością beznadziejną' ;D

no raz mi sie sdazyło zakochac bez wzajemności, ale litosci nie tak
to co wszyscy maja go zostawic nic nie mówic i patrzec jak sie zatraca w tym wszystkim
Lina pisze:Przejdzieeee....

przeczytaj sobie od kiedy on ja tak kocha ile to juz lat...

: 16 paź 2006, 16:08
autor: Unknown
Wiesz nie czytałem wszystkich wypowiedzi forumowiczów, ale chłopie.. Miałem podobną sytuację, tylko w mniejszym przediale czasowym-2 lat. Słuchaj, wiem, że Ci nie pomoge, ale wg. mnie powinieneś ją zostawićjak napisał sadi. Też się tak zakochałem, ale wiem, że nie warto dać siętak traktować. Dasz palec a weźmie całą ręke. Do dziś nachodzą mnie myśli o niej, flashbacki i głupio się czuje. Ale czy jest sens skoro ona Cię kopie po D*** cały czas? Myślisz, że się nad nim lituje? Skąd wiesz? Może po prostu ma taki charakter-lubi się bawić...

: 16 paź 2006, 17:02
autor: larena
wiele kobiet jest na swiecie rozejrzyj sie i nie mysl ciagle o niej. ona o Tobie nie mysli jak jest z tamtym. bez sesu jest tlumaczenie kocham Cie ale nie moge z Toba byc bo jest tamten ktorego nie kocham. nie logiczne jak dla mnie. <zalamka>
gdyby naprawde kochala zrobilaby wszystko zeby z Toba byc nie patrzac na tamtego
nie rozumiem takiego podejscia
wniosek mi sie nasuwa tylko jeden - musi czos czuc do temtego, moze to jest cos glebszego niz uczucie ktore zywi do Ciebie :?

: 16 paź 2006, 17:10
autor: unlucky_sink
Lina pisze:dajcie mu spokój.
pytal, wiec sie odpowiada, jesli dobrze policzylam to juz siedem lat trwa. Jak dlugo mozna swoje zycie ukladac pod osobe ktora nie zanosi sie zeby z tobą byla?Chyba najwyzszy czas zeby ktos wylal mu pare wiader zimnej wody na glowe...

: 16 paź 2006, 18:04
autor: Dzindzer
a moze jemu tak łatwiej, moze boi sie zyc dla siebie, moze przywykł i tak jest bezpieczniej, bo nic nie wychodzi, bo ona nie chce, bo jest wytłumaczenie. a trzeba zyć swiadomie nie pod cos pod kogos

: 16 paź 2006, 18:08
autor: unlucky_sink
Dzindzer pisze:a moze jemu tak łatwiej, moze boi sie zyc dla siebie, moze przywykł i tak jest bezpieczniej, bo nic nie wychodzi, bo ona nie chce, bo jest wytłumaczenie. a trzeba zyć swiadomie nie pod cos pod kogos

ja go troszke rozumiem, sama bylam tak bardzo kochalam, ze nie chcialam nikogo. Ale nie ukladalam zycia pod niego..to ze ona nie chce wcale nie jest wytlumaczeniem, on po prostu ma ndzieje, a to, ze ona mu mowi, ze go zawsze bedzie kochala daje mu nadzieje i pewnie mysli:"a moze odejdzie od niego..." . Zastanawiam sie tylko czy temu panowi nr2 tez mowi ze go kocha...

: 16 paź 2006, 18:14
autor: Dzindzer
unlucky_sink pisze:Zastanawiam sie tylko czy temu panowi nr2 tez mowi ze go kocha...

a jak myslisz, ze nie okazuje mu uczuc, nie sypia z nim a on tak przy niej trwa, bo beznadziejny jest, bo wie, ze takiej wspaniałej to juz nie poderwie. Nie podoba mi sie ta dziewucha

: 16 paź 2006, 18:21
autor: unlucky_sink
Dzindzer pisze:a jak myslisz, ze nie okazuje mu uczuc, nie sypia z nim a on tak przy niej trwa, bo beznadziejny jest, bo wie, ze takiej wspaniałej to juz nie poderwie.
mysle ze jest wrecz przeciwnie. AUTORZE tematu : WRECZ PRZECIWNIE.
Dlatego się dziwię że ci to nie przeszkadza...
Dzindzer pisze:Nie podoba mi sie ta dziewucha
Mi wlasnie tez nie, taka niby idealna, ma 2faceta a niby tak kocha autora...

: 16 paź 2006, 21:48
autor: Miltonia
A ja mysle, ze ona jest "Matka Teresa", tylko nie dla niego, a dla Ciebie! Kocha tamtego, ale wie, ze Ty do niej wzdychasz, wiec nie ma odwagi powiedziec Ci, ze nic z tego nigdy nie bedzie.
Uwierz mi, bardzo rzadko zdarza sie taka meczennica, o jakiej Ty piszesz. Musialaby miec niezle w glowie poprzestawiane. Kocha tamtego i tyle.
A Ty stworzyles sobie jej obraz, pewnie wcale nieadekwatny. Nie byles nigdy z nia, nie spedzasz z nia czasu, tylko Ci sie wydaje, ze ja znasz. Spotykasz ja co kilka lat na zawodach i wzdychasz pozniej przez kilka nastepnych lat. Do czego? Nawet nie wiesz pewnie... .
A moze Ty sie boisz wejsc w normalny zwiazek, dlatego gonisz ducha, ktory zawsze duchem zostanie i Ty o tym wiesz? :> Ale przeciez to nie Twoje wina, tylko jej, jego, zawsze czyjas... .