agnieszka.com.pl • maŁy problem
Strona 1 z 1

maŁy problem

: 05 kwie 2004, 21:05
autor: Michał
(sorki sarah, aż się czerwony zrobiłem:))Mój problem pewnie nie będzie dla nikogo nowością. Jest sobie dziewczyna i jest zakochana w swoim byłym chłopaku, ale oni nie są już parą. ona ma nadzieję, że jeszcze będą razem, ale nie zamyka się na innych facetÓw. po prostu nie potrafi się zakochać w nikim innym. Problem w tym, że ona mi się podoba, nie mogę przestać o niej myśleć. Co mogę, jeśli w ogóle mogę zrobić, żeby się odkochała w tamtym, co zrobić, żeby ją w sobie rozkochać?????????? Dodam, że jest osobą bardzo zajętą i rzadko się widzimy, ale mamy stały kontakt przez internet. Czy ktoś wie jak powinienem działać?

: 05 kwie 2004, 21:07
autor: sarah
najpierw usiadz i przeedytuj tego posta zeby wyladal normalnie i dal sie przeczytac bez wysilania sie to wtedy pogadamy.
Nie pamietam czy jest to w regulaminie ale nalezy dbac o estetyke swoich wypowiedzi.

: 05 kwie 2004, 21:28
autor: bartek
przez Internet IMO mało zdziałasz.

: 05 kwie 2004, 21:45
autor: Hyhy
Ten post jest calkiem zrozumialy, tyle ze musisz napisac wiecej o waszych wieziach, co robicie najczesciej, jaka ona jest, jaki ty jestes, jak chcesz wal na gg :) 1248565 .

: 05 kwie 2004, 22:14
autor: sarah
tak juz lepiej odrazu sie wsyztsko wyklarowało ;)
Problem masz chyba podoby jak moj chlopak obceny. Rowniez bylam zapatrzona w moja poprzednia milosc i ciezko bylo mi sie zakochac w innym chlopaku.
on był dosc niesmialy i nie rozmawialismy za duzo w realu chociaz chodzilismy do jednej klasy. I tu pomocny okazal sie internet. Przsiadywalismy na nim godzinami poznajac ie coraz bardziej. Az w koncu mnie zafascynowal i zaczelam cos wiecej do niego czuc.
Glownie zauroczylo mnie jego poczucie humoru, inteligencja i to ze moglam z nim gadac godzinami na necie i sie nie nudzic tak jak z reszta. Oczywiscie zaczal mi prawic komplementy, coprawda subtelene ale dawaly mi do myslenia i bardzo schlebiały. Zaskakiwal mnie roznymi fajnymi zagadkami ktore pomalu odkrywaly przedemna jego uczucia. np. pakowal jakis plik o ktory go prosiłam hasłem ktore musialam sobie zdobyc. Potrafil mnie zaskoczyc.
W miare jak cos zaczelo miedzy nami iskrzyc dawne uczucie zniknelo az sama sie dziwilam jak szybko.

: 06 kwie 2004, 09:41
autor: Andrew
Na starą miłosć , albowiem najlepsza jest ---- NOWA ! ;)

: 06 kwie 2004, 16:13
autor: Michał
np. pakowal jakis plik o ktory go prosiłam hasłem ktore musialam sobie zdobyc.
a mogłabyś podać jakiś przykład tego co musiałaś zrobić, żeby zdobyć to hasło?:):):)

: 06 kwie 2004, 21:38
autor: Meliana
Na starą miłosć , albowiem najlepsza jest ---- NOWA !

zgadzam sie, bo inaczej ciezko jest zapomniec...

: 07 kwie 2004, 16:32
autor: Duszek
krzys pisze:Na starą miłosć , albowiem najlepsza jest ---- NOWA ! ;)


niby racja ale.. to pewnego rodzaju KLIN.. a to może doprowadzić do jeszcze gorszego układu..
Ona potrzebuje czasu, potrzebuje tez kogos kto ja wesprze, ale przede wszystkim potrzebuje czasu by zrozumiec czego chce tak naprawde.. kim jest.. no i MUSI zobaczyc ze BYLY jest BYLYM i ze NIC Z TEGO NIE BEDZIE no i oczywiscie ZE SA JESZCZE INNI BAAARDZO FAJNI CHLOPCY :-)

: 11 kwie 2004, 12:45
autor: Michał
ale przede wszystkim potrzebuje czasu by zrozumiec czego chce tak naprawde.. kim jest

a ja mam tak czekać az ona w końcu zrozumie?? byle jeszcze w tym roku:)

: 15 kwie 2004, 00:24
autor: broken
Po pierwsze to sie nie spiesz. Bo z tego to chyba nic nie wyjdzie. Stara milosc wbrew pozorom nie tak szybko innym rdzewieje jak widze. Ale Internet to dobre narzedzie i sie o tym .. hymmm przekonalem na wlasnej skorze. Po drugie - wybic jej z glowy tego nie mozna i musisz sie z tym liczyc ze jeszcze przez jakis czas bedzie miala go w swojej glowie. Ale to przejdzie. Zawsze staraj sie z nia rozmawiac na osobiste tematy - bez sciemy i wymyslania. Nie wiem dlaczego, ale kobiety lubia mowic o sprawach intymnych wlasnie przez Internet (od razu mowie ze wiem o tym zanim Cie Assiu poznalem! Bo pewnie przeczytasz ten post, prawda?No) i na pewno mniej sie krepuja niz w normalnej rozmowie. Jesli uda Ci sie ja zrozumiec i Ona bedzie Cie rozumiala to juz polowa sukcesu - druga polowe stanowi wspolne dobro - czyli to co mozesz jej w zamian dac (nie mylic z rzeczami materialnymi) - pare komplementow, troche humoru i przede wszystkim zrozumienia. No i jak dobrze zamiksujesz ten caly koktail i nim wstrzasniesz zamiast zamieszac. To moze Ci sie uda. Zycie CI tego. papa ide spac.

eeh...

: 17 kwie 2004, 12:56
autor: Luizaaa
Mam podobny problem...i nie zazdroszcze Ci...jestem w chorym zwiazku..o ile tak mo|na to nazwac?!Spotykam sie z kolesiem...który ciagle teskni za swoja ex..i ja dobrze o tym wiem..bo bylismy przyjaciolmi..ale od jakiegos miesiaca...mamy blizszy kontakt..chyba za bliski...ja zaczynam sie angazowac...i nagle on mowi o niej..i mi sie odechciewa..i co robie?nastepnego dnia spotykam sie z nim..chore..ale tak to juz w zyciu bywa..wiec nie poddawaj sie..tylko walcz..:)

: 17 kwie 2004, 15:00
autor: Michał
Nie wiem czy mam walczyć, ona wyraźnie daje mi do zrozumienia, że chcę zebym był tylko kumplem, czasami tracę nadzieję, że mi się uda ją rozkochać. A potem wszystko wraca. Miłość jest taka dziwna...

: 17 kwie 2004, 23:46
autor: Luizaaa
oj jest...dzis znow sie z nim spotkalam...i co?i znow fajnie bylo..pieknie pieknie..po czym powiedzial.."mam nadzieje ze sie we mnie nei zakochasz bo wiesz ze kocham Asie.."eeh...faceci...ale na jutro i tak sie z nim umowilam..:(

: 18 kwie 2004, 10:32
autor: Michał
To i tak masz fajnie. U mnie jest tak ze ona chce sie ze mną spotkać, ale ciagle nie ma czasu. A patrząc jej w oczy mógłbym chyba więcej zdziałać.

: 18 kwie 2004, 14:18
autor: Luizaaa
i co mi po tym ze sie z nim spotykam?!slysze tylko ...tesknie... brakuje mi...:/

: 21 kwie 2004, 20:42
autor: Michał
czy jak kobieta napisze: "Chcę Cię traktować tylko jako kumpla i nic więcej?" to wtedy mężczyzna powinien darowac sobie walkę o nią, mimo że jest wolna, a jej serce nie? A może próbować walczyć dalej i liczyć na to że ona zmieni zdanie?

: 21 kwie 2004, 22:53
autor: croner
Jesli Ci na niej bardzo zalezy zaprzyjaznij sie z nia. Nie rob zadnych gestow mowiacych o twoich uczuciach wobec niej. Daj jej troche czasu, musi zrozumiec w kim tak naprawde ma oparcie, kto jest zawsze przy niej.