Strona 1 z 2
Jak poprawić nasze relacje?
: 15 paź 2006, 23:39
autor: kicia
Witajcie mam do was pytanko.
CO sie moze dziać z moim facetem.
DAWNIEJ< MIŁY< WSTYDLIWY< UROCZY< ZASKAKUJĄCY< KIEDY TRZEBA POWAŻNY< CZUŁY<A TERAZ SIE ZACZYNA ZMIENIAĆ<brakuje mi czułości< słów kocham CIE , nie wyczuwa sytuacji kiedy byc powazny a kiedy sie śmiać.Oddalamy sie od siebie coraz bardziej.Wpadam w panike, bo wiązałam i wiąże z tym człowiekiem przyszlość, ale teraz podczas kłótni mam ochote rzucic wszystko w cholere, od razu wpadam w depresje nachodzą mnie straszne myśli, a kiedy mu tłómacze jak dziecku, co mi jest, co jest nie tak ,co sprawia mi przykrość, i kiedy ja mam racje nie potrafi mnie przeprosic, nie potrafi przyznac sie do błędu, patrzy jak płacze i tylko patrzy nie wzruszacąc sie. Twierdzi ze mnie kocha nad życie, to dlaczego mój ból, cierpienie, troski są mu tak obojętne? Jak mam zacząć naprawiać swój związek żeby było tak jak dawniej, żeby stał sie człowiekiem jakiego pozanałam?
Nie chce z niego rezygnować wiec pomóżcie . Jak na niego mam wpłynąć?
: 15 paź 2006, 23:49
autor: ksiezycowka
kicia pisze:dlaczego mój ból, cierpienie, troski są mu tak obojętne?
A moz eon nie widzi problemu i uwaza ze histeryzujesz tylko?
: 15 paź 2006, 23:57
autor: kicia
widzi problem, i na pewno nie przesadzam, moze on unosi sie dumą?
: 16 paź 2006, 00:21
autor: paddy
moon pisze:A moz eon nie widzi problemu i uwaza ze histeryzujesz tylko?
mój na pewno by mnie przytulił gdybym płakała, ablo miała choćby smutną minę, i przeprasza czasem nawet jak to ja zawinię. chce zeby było dobrze po prostu
może on faktycznie nie czuje do niej tej wielkiej MIŁOŚCI jak to mówi..
: 16 paź 2006, 00:48
autor: Unknown
Jesteś z nim długo? Może po prostu stałaś się codziennością jak ja teraz... To co ją boli potrafi mi wykrzyczeć w twarz a to co ja mówie i co mi sprawia przykrość jest dla niej obojetne, tak jakbym był jakąś rzeczą, która nie czuje.
: 16 paź 2006, 07:41
autor: ksiezycowka
Unknown pisze:Może po prostu stałaś się codziennością jak ja teraz...
To by dobre bylo akurat
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Wazne zeby druga osoba stala sie stala czescia naszego zycia. Co nie zmienia faktu ze mimio 2,5 roku razem [prawie] nie wyobrazam sobei zeby moj mnie olał sikiem prostym tym bardziej jak placze.
Czy jestes pewna ze on Cie nadal kocha?Bo mzoe jego milosc juz wygasla...
: 16 paź 2006, 08:15
autor: Mona
moon pisze:zeby moj mnie olał sikiem prostym tym bardziej jak placze.
Racja, tak nie może być.
kicia, a zapytałaś się Jego wprost o to, dlaczego brak w Nim empatii?
: 16 paź 2006, 10:55
autor: natasza
kicia pisze:kiedy mu tłómacze jak dziecku, co mi jest, co jest nie tak ,co sprawia mi przykrość, i kiedy ja mam racje nie potrafi mnie przeprosic, nie potrafi przyznac sie do błędu, patrzy jak płacze i tylko patrzy nie wzruszacąc sie. Twierdzi ze mnie kocha nad życie, to dlaczego mój ból, cierpienie, troski są mu tak obojętne? J
Znam to tłumaczenie jak dziecku, te długie rozmowy wydawające się zmierzać do nikąd. Pewnie Twój partner ma trudniejszą osobowośc i takiego musisz go zaakceptować. Teraz czujesz się bezsilna, bo wydaje Ci sie, że to wszystko na nic. Czasami pojawią się takie kryzysy, nie wiadomo skąd niewiadomo po co. Pojawiają się i znikają, tylko się nie poddaj. Rób dalej swoje, czyli rozmawiajcie i pamiętaj o spokoju, bo nerwami i płaczem nic przy nim nie wskurasz. I na pewno nie jesteś mu obojętna, jest taki dziwny, bo nie wie jak ma podejśc do Ciebie(dupa). Musisz go tego nauczyć, niektórzy już tak mają. Głowa do góry Kicia:)
: 16 paź 2006, 11:04
autor: kicia
jestem z nim 6 mc, ale znamy sie ze wspólnego podwórka 9 lat. Powiedział mi że stałam sie bardziej nerwowa z powodu pracy,dlatego staje sie taki. Ale wiadomo że jesli mamy być razem to napotkamy jeszcze wiele przeciwności , trudności codziennego życia i powinniśmy sie wtedy wspierać wzajemnie a nie oddalać. Staram sie z nim o tym rozmawiać ale na drugi , trzeci dzień jest znów to samo. Więc kogo mam obwiniać siebie czy jego? Nie tylko to mnie przeraża. ale też to że nie tylko zaniedbuje mnie ale wszystko co jest wokół niego. Jak do niego dotrzeć aby mu wytłumaczyć że tak nie powinno być?
: 16 paź 2006, 12:17
autor: Mona
kicia pisze:Powiedział mi że stałam sie bardziej nerwowa z powodu pracy,dlatego staje sie taki.
Taa... jakbyście wciąż byli na tym podwórku...
kicia pisze:Więc kogo mam obwiniać siebie czy jego?
Nikogo, jest akcja, to jest i reakcja.
kicia pisze:Nie tylko to mnie przeraża. ale też to że nie tylko zaniedbuje mnie ale wszystko co jest wokół niego.
Co to znaczy "zaniedbuje"?
kicia pisze:Jak do niego dotrzeć aby mu wytłumaczyć że tak nie powinno być?
Nie powinno wg Ciebie, ale czy wg Niego, czy On chciałby coś zmienić?
: 16 paź 2006, 13:18
autor: kicia
zaniedbuje:
wygląd, porządki w domu, w samochodzie, nie dotrzymuje słowa,
Na początku związku chciał pokazać siebie w jak najlepszym świetle a teraz jakby wszystko olał. Nie mozna tłumaczyć tego że mam duzo obowiązków bo: dzieci jeszcze nie mam, nie pracuje ale stara sie rozpocząć prace, mieszka z rodzicami. Więc na pewno znalazby czas na to żeby o takie rzeczy zadbać.
Głupio mi czasami jak przychdze do niego do domu i widze ten nieporządek, lub jak wsiaam do samochodu a tam pełno śmieci. To o czym to świadczy? o braku szacunku do mnie, moze zaczyna mnie traktować jak koleżanke? nie wiem?
: 16 paź 2006, 13:31
autor: Mona
kicia pisze:Na początku związku chciał pokazać siebie w jak najlepszym świetle a teraz jakby wszystko olał.
A może to Ty nie zwracałaś uwagi na pewnie rzeczy, a On jest dokładnie taki, jakim był 6 m-cy temu?
kicia pisze:To o czym to świadczy?
O Jego niechlujstwie.
Zdarza się, że ludzie grają na początku związku, jeśli więc teraz to jest prawdziwy ON i Wasze rozmowy nie przynoszą skutku, a Ty nie potrafisz zaakceptować tego, jakim On jest naprawdę (czytaj:pokochać Jego niechlujstwa), to jest tylko jedno wyjście - zakończyć ten związek.
: 16 paź 2006, 16:58
autor: maraf
jestem egoistą, ona swoje a ja swoje
: 17 paź 2006, 20:12
autor: Olivia
maraf,
kicia, kolejna para czy jak?
Jak dla mnie to początek końca.
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ale nie muszę mieć racji.
: 17 paź 2006, 21:23
autor: ksiezycowka
Olivia pisze:ak dla mnie to początek końca.
Jak dla mnioe tu mimo 6 miesiecy w ogole brak poczatku...
: 17 paź 2006, 21:24
autor: Olivia
kicia pisze:Nie chce z niego rezygnować
A jeśli On zrezygnuje z Ciebie?
: 17 paź 2006, 22:11
autor: paula19
Ludzie... może troche wsparcia dla dziewczyny... Po jaką cholere piszecie osobie która jest w flustracjii, że wasz by was poklepał po główce, gdybyście płakały
kicia, pomyśl, że moze on traci sens, nudzi się... Musisz jakoś inaczej do niego podejść. On przestaje się Tobą intereswać?? To zmnień cos w sobie... Czesto pomaga zmiana fryzury... Nie skacz koło niego za bardzo, ja swojego olałam to teraz wydzwania... Nie pomogą naprawde jak już to kotoś napisał wyrzuty, płacze krzyki. Faceci w tych sprawach ogólnie nie sa kumaci i nie zrozumieją... Dla nich nigdy nie ma poblemu...
: 17 paź 2006, 22:17
autor: ksiezycowka
paula19 pisze:Po jaką cholere piszecie osobie która jest w flustracjii
Po raz n-ty Ci mowie f
Rustracja.
paula19 pisze:Po jaką cholere piszecie osobie która jest w flustracjii, że wasz by was poklepał po główce, gdybyście płakały

Bo normalny zakochany facet nie zachowuje si etak. po unnych postach Kici wnisoskuje ze oni sie kiepsko znaja i rozmawiac potrafia tylko przez gg.
paula19, a moze Ty bys uwazniej poczytala?
: 17 paź 2006, 22:27
autor: paula19
moon pisze:Bo normalny zakochany facet nie zachowuje si etak. po unnych postach Kici wnisoskuje ze oni sie kiepsko znaja i rozmawiac potrafia tylko przez gg.
No, ale to nie powód zeby dziewczynme dobijać...
: 17 paź 2006, 22:31
autor: ksiezycowka
paula19 pisze:No, ale to nie powód zeby dziewczynme dobijać...
Nie to moim celem jest. Ale glaskac kogos niezaradnego po glowce tez nie bede.
: 17 paź 2006, 22:33
autor: Dzindzer
paula19 pisze:jest w flustracjii,
nie flustracja, tylko frustracja
paula19 pisze:że wasz by was poklepał po główce, gdybyście płakały
pewnie, żeby pokazac, ze u niej nie jest dobrze, normalnie, ze inni faceci sie zachowuja inaczej, lepiej, z wiekszym szacunkiem
paula19 pisze:No, ale to nie powód zeby dziewczynme dobijać...
ale to nie dobijanie, co lepsze jest pisanie, że widocznie tak ma, że nic sie nie dzieje, że jest prawie super

: 17 paź 2006, 22:35
autor: paula19
moon pisze:Ale glaskac kogos niezaradnego po glowce tez nie bede.
Tym razem to ktoś inny chyba nie czyta uwaznie

: 17 paź 2006, 22:36
autor: ksiezycowka
paula19 pisze:Tym razem to ktoś inny chyba nie czyta uwaznie
Ta flustruje sie
Ja widze dwoje ludzi ktorzy ze soba nie umieja nawet porozmawiac. I tak to jest flustrujaca niezaradnosc
[ Dodano: 2006-10-17, 22:37 ]Nie zmaierzam nikogo pocieszac. Bo to wina Kici i jego i to ze ona sie przeciez tak stara jej nie wybiela...
: 17 paź 2006, 22:38
autor: paula19
Dzindzer pisze:paula19 napisał/a:
jest w flustracjii,
nie flustracja, tylko frustracja
I ile razy jeszcze mi to wypominicie??
Dzindzer pisze:ale to nie dobijanie, co lepsze jest pisanie, że widocznie tak ma, że nic sie nie dzieje, że jest prawie super
Nie, ale mnie to poniekąd nawet dotkneło nawet, choć mój facet się tak nie zachował... po prostu mozna pewne rzeczy ująć innymi słowami...
: 17 paź 2006, 22:42
autor: Dzindzer
paula19 pisze:I ile razy jeszcze mi to wypominicie??
ale ja nie chciałam wypomniec, myslałam, ze nie wiesz wiec napisałam, nic zlosliwego
paula19 pisze:ale mnie to poniekąd nawet dotkneło nawet, choć mój facet się tak nie zachował.
ale to nie o tobie, to czemu cie dotknęło

: 17 paź 2006, 22:48
autor: paula19
Dzindzer pisze:paula19 napisał/a:
ale mnie to poniekąd nawet dotkneło nawet, choć mój facet się tak nie zachował.
ale to nie o tobie, to czemu cie dotknęło
Nie wiem tak po prostu, chyba sie wczułam w sytłacje tej dziewczyny...
: 18 paź 2006, 10:45
autor: kicia
Posłuchajcie dziewczyny,
Moze i jestem niezaradna w stosunku do mężczyzn, a może znów trafiłam na niedojrzała osobe.
Jeśli chodzi o kopniaki w moim zyciu to dostałam ich bardzo wiele.
Między innymi to że miałam kiedyś brać ślub gdy byłam w ciaży, i tydzień przed ceremonia została odwołana, z tamta osoba mam dziecko, Teraz ma juz ono 1,8 mc.
Z Rafałem jestem 6 mc ,ale znamy sie ,jak juz wcześniej wspomniałam 9 lat.
Z jesnej strony nie kazdy facet potrafi z taka dziewczyna jak ja sie związać( tzn . po takich przejściach), z drugiej zaś strony mi tez ciężko było poraz kolejny i na pewno juz ostatni zaufać mężczyźnie. On i dziecko stali sie moim całym światem, dlatego chce o ten związek walczyć.Ale na pewno nie chce powtarzać historii. Z tąd moja frustracja.
Otworzyłam sie przed wami , choc az tak wiele nie chciałam o sobie pisać, tym bardziej że na forum jak i w zyciu znajdują sie takie osoby które chetnie utopiły by mnie włyźce wody i to tylko dlatego że ta część społeczeństwa uważa samotne kobiety za kogos gorszego,że przyczyną tego stanu jest po ich stronie, ale nie zawsze tak jest.
: 18 paź 2006, 17:12
autor: ksiezycowka
kicia pisze:Moze i jestem niezaradna w stosunku do mężczyzn, a może znów trafiłam na niedojrzała osobe.
Nie napisalam tak. Napisalamz e jestescie niezaradni w stosunku do siebie nawzajem. Oboje.
: 19 paź 2006, 13:45
autor: kicia
moon pisze:kicia pisze:Moze i jestem niezaradna w stosunku do mężczyzn, a może znów trafiłam na niedojrzała osobe.
Nie napisalam tak. Napisalamz e jestescie niezaradni w stosunku do siebie nawzajem. Oboje.
w takim razie co radzisz ,,moon''?
: 19 paź 2006, 17:13
autor: ksiezycowka
kicia pisze:w takim razie co radzisz ,,moon''?
Skonczyc to co nigdy sie nie zaczelo tak naprawde. Wyciagnac wlasciwe wnioski dzieki ktorym bedziesz potrafic rozmawiac z innym mezczyzna z ktorym chcialabym stworzyc rodzine.