Wytlumaczcie mi dlaczego Ona sie tak zachowala wobec mnie ?
: 11 paź 2006, 13:55
cześć...
pisze tutaj ponieważ chciałbym się poradzić.W sobote 7 pazdziernika qmpel zaprosil mnie na mala impreze.Spytalem sie kto bedzie .Powiedzial ze jego dziewczyna i jej kolezanka.Spytalem sie czy wolna.Odpowiedzial nio jasne inaczej nie proponowal.Pogadalismy troche wypilismy jak to na imprezach.W pewnym momencie wyszla zapalic na balkon a ja do niej dolączylem.Zapytala sie mnie czy mam żonę narzeczoną dziecko Odpowiedzialem jej szczerze ze nic z tych rzeczy.Chcialem sie zapytac jej o to samo ,ale po co skoro znalem odpowiedz.
Zaraz po tym wyszlismy z qmplem uzupelnic zapasy.Opowiedzialem jemu otym.Widzisz widocznie sie jej spodobales i znoof zapewnil mnie,ze jest od dluzszego czasu wolna.
Wrocilismy siedzialem obok jej.Zaczela sie do mnie usmiechac.Dotknolem jej dloni i chwycila ja i tak sie trzymalismy za raczke.Pozniej zaczela sie do mnie przytulac.Nastepnie mnie pocalowala i to trwalo prez dluzsza chwile.Pozniej przerwa i znoof.Znoof wyszlismy tymrazem wszyscy razem po fajki.Idąc za rączke powiedziala mi ze jestem fajny i w ogóle .Ze jej tego brakowalo (chyba tego co zaszlo miedzy nami).Wrocilismy do domu.Posiedzielismy troche i po chwili wyszlismy do innego pokoju.tam bylismy sam na sam no i sie stalo.Zaczelismy sie Kochac bez zapezpieczenia.Wiem powiecie pewnieże to glupie i nie odpowiedzialne.Kolo 2 wszystko sie skonczylo.Razem z qmplem wyszlismy do niego.Przenocowlame u niego.Dostalem od kolegi nr do niej za jej pozwoleniem.Nie mialem sie jak skontakowac,a prosila o to.Nie mialem nic na koncie a ni z neta nie dalo sie nic wyslac.A kioski pozamykane.
Nastepnego dnia odezwalem sie z rana i sie umowilismy na 17.30 przed brama kolo jej uczelni.Czekajac na nia tak sobie myslalem czy aby to nie byla tylko taka przygoda na jedna noc.No ,ale przyszla dala mi buziaka na powitanie.Chwycila mnie z entuzjazmem za reke i szlismy po chiwli kazalem sie jej zatrzymac ,bo chcialem jej dać czerwoną róże tak w skromnie w rekompensacie za to ze sie nie odezwalem w niedziele.Odprowadzilem ją do domu i poprosilem ja jescze na momencik,bo chcialem z nia pogadac na temat co zaszlo w sobote.Okazalo sie ze rowniez chce o tym .Mofila ze zwykle tego nie robi.Spytalem sie jej czy nie boi sie konsekwencji.Odpowiedziala ze tak no i ze cios z tym zrobi.Powiedziala ze nie mozna tego tak zostawic,a we wtorek kiedy juz trzeba pojsc do ginekologa to ona moofi ze ma kolokwium z anatomii i pozostalych zajec nie moze opuscic.Dobra powiedzialem jej sie tym zajmie i sam z rana pojde do ginekologa.Na pozeganie ja pocalowalem,ale krotko chodz chcialem dluzej to ona przerwala i powiedziala mi ze o wiecej musze sie postarac.Oki nie robilem z tego afery.
Nastepnego dnia poszedlem do lekarza mnie tylko ochrzanil za to ze tak pozno sie do niego zwracam i przepisal mi jedna pigulke.DOwiedzialem sie co ile kosztuje ,aqrat nie mialem od kogo pozyczyc to sprzedalem swoja komorke i dobra karte muzyczna.Kupilem i polecialem do niej na uczelnie.Na planie znalazlem gdzie ma zajecia i cierpliwie czekalem na przerwe.Nie byla zadwolona ze aqrat na uczelni ja zlapalem a nie kolo bramy tak jak ją uprzedzilem w sms'ie.Wyszlismy na zewnatrz budynku gdzies na bok zdala od jej kolezanek.Pogadalismy chwilke.Zazyla tą pigułke popila wodą.po chwili objąlem ją i pocalowalem w policzek.Ona powiedziala zebym tego nie robil przy kolezankach,bo ma faceta z którym jest zaręczona.i odeszla z powrotem na zajecia.Zalamalo mnie to bo raz ze zdązylem sie zangazowac a dwa liczylem na zwiazek z nia na dluzej.No i nie wiem co teraz zrobic czy starac sie o nią czy se jednak odpuscic.trudnio mi jest o niej zapomniec.Nie wiem dlaczego tak postąpila??Ktos mi powie?
pisze tutaj ponieważ chciałbym się poradzić.W sobote 7 pazdziernika qmpel zaprosil mnie na mala impreze.Spytalem sie kto bedzie .Powiedzial ze jego dziewczyna i jej kolezanka.Spytalem sie czy wolna.Odpowiedzial nio jasne inaczej nie proponowal.Pogadalismy troche wypilismy jak to na imprezach.W pewnym momencie wyszla zapalic na balkon a ja do niej dolączylem.Zapytala sie mnie czy mam żonę narzeczoną dziecko Odpowiedzialem jej szczerze ze nic z tych rzeczy.Chcialem sie zapytac jej o to samo ,ale po co skoro znalem odpowiedz.
Zaraz po tym wyszlismy z qmplem uzupelnic zapasy.Opowiedzialem jemu otym.Widzisz widocznie sie jej spodobales i znoof zapewnil mnie,ze jest od dluzszego czasu wolna.
Wrocilismy siedzialem obok jej.Zaczela sie do mnie usmiechac.Dotknolem jej dloni i chwycila ja i tak sie trzymalismy za raczke.Pozniej zaczela sie do mnie przytulac.Nastepnie mnie pocalowala i to trwalo prez dluzsza chwile.Pozniej przerwa i znoof.Znoof wyszlismy tymrazem wszyscy razem po fajki.Idąc za rączke powiedziala mi ze jestem fajny i w ogóle .Ze jej tego brakowalo (chyba tego co zaszlo miedzy nami).Wrocilismy do domu.Posiedzielismy troche i po chwili wyszlismy do innego pokoju.tam bylismy sam na sam no i sie stalo.Zaczelismy sie Kochac bez zapezpieczenia.Wiem powiecie pewnieże to glupie i nie odpowiedzialne.Kolo 2 wszystko sie skonczylo.Razem z qmplem wyszlismy do niego.Przenocowlame u niego.Dostalem od kolegi nr do niej za jej pozwoleniem.Nie mialem sie jak skontakowac,a prosila o to.Nie mialem nic na koncie a ni z neta nie dalo sie nic wyslac.A kioski pozamykane.
Nastepnego dnia odezwalem sie z rana i sie umowilismy na 17.30 przed brama kolo jej uczelni.Czekajac na nia tak sobie myslalem czy aby to nie byla tylko taka przygoda na jedna noc.No ,ale przyszla dala mi buziaka na powitanie.Chwycila mnie z entuzjazmem za reke i szlismy po chiwli kazalem sie jej zatrzymac ,bo chcialem jej dać czerwoną róże tak w skromnie w rekompensacie za to ze sie nie odezwalem w niedziele.Odprowadzilem ją do domu i poprosilem ja jescze na momencik,bo chcialem z nia pogadac na temat co zaszlo w sobote.Okazalo sie ze rowniez chce o tym .Mofila ze zwykle tego nie robi.Spytalem sie jej czy nie boi sie konsekwencji.Odpowiedziala ze tak no i ze cios z tym zrobi.Powiedziala ze nie mozna tego tak zostawic,a we wtorek kiedy juz trzeba pojsc do ginekologa to ona moofi ze ma kolokwium z anatomii i pozostalych zajec nie moze opuscic.Dobra powiedzialem jej sie tym zajmie i sam z rana pojde do ginekologa.Na pozeganie ja pocalowalem,ale krotko chodz chcialem dluzej to ona przerwala i powiedziala mi ze o wiecej musze sie postarac.Oki nie robilem z tego afery.
Nastepnego dnia poszedlem do lekarza mnie tylko ochrzanil za to ze tak pozno sie do niego zwracam i przepisal mi jedna pigulke.DOwiedzialem sie co ile kosztuje ,aqrat nie mialem od kogo pozyczyc to sprzedalem swoja komorke i dobra karte muzyczna.Kupilem i polecialem do niej na uczelnie.Na planie znalazlem gdzie ma zajecia i cierpliwie czekalem na przerwe.Nie byla zadwolona ze aqrat na uczelni ja zlapalem a nie kolo bramy tak jak ją uprzedzilem w sms'ie.Wyszlismy na zewnatrz budynku gdzies na bok zdala od jej kolezanek.Pogadalismy chwilke.Zazyla tą pigułke popila wodą.po chwili objąlem ją i pocalowalem w policzek.Ona powiedziala zebym tego nie robil przy kolezankach,bo ma faceta z którym jest zaręczona.i odeszla z powrotem na zajecia.Zalamalo mnie to bo raz ze zdązylem sie zangazowac a dwa liczylem na zwiazek z nia na dluzej.No i nie wiem co teraz zrobic czy starac sie o nią czy se jednak odpuscic.trudnio mi jest o niej zapomniec.Nie wiem dlaczego tak postąpila??Ktos mi powie?

a wolno zapytac po co Ty do ginekologa biegałeś
<browar>
