agnieszka.com.pl • alkoholizm
Strona 1 z 1

alkoholizm

: 06 paź 2006, 10:09
autor: kot_schrodingera
Poruszam ten temat bo nie znalazłem się w nietypowej sytuacji. Doszła mnie plotka że znajoma poczuła pociąg do butelki. Wiedziałem że lubi iść na fali, ale zawsze mocna głowę miała. Teraz jest sama bardzo daleko i nie wiem co się z nia tak naprawdę dzieje. Podobno chodzi nawalona i chłopów zmienia częściej niż majtki. Jeśli to prawda to dziewczyna stacza się. Czy mieliście kiedyś do czynienia z bliską osobą (kilegą, koleżanką, dziewczyną, chłopakiem) z takim problemem? Jak traktować takich ludzi ? Zerwać kontakt ? Darować ich sobie? Czekać aż dojrzeją do przyjęcia pomocnej dłoni? Czy warto poruszać z nimi temat uzależnienia czy milczeć ?

: 06 paź 2006, 10:11
autor: Sir Charles
alkoHolizm Błażej, błagam <chory>

Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że alkoholik musi sam przed sobą przyznać sie do problemu. A im wiecej głosów z zewnątrz sugerujących terapię i tym podobne rzeczy, tym bardziej ten moment oddala się...

: 06 paź 2006, 10:12
autor: runeko
Ekhm...Holizm...nie CHolizm (zboczenie, wybacz)

Nie popadac w paranoje i nie wyciagac pochopnych wnioskow bo sluchy nie zawsze musza byc prawdziwe. Nie pomagac na sile bo to nic nie zmieni. Albo zrozumie albo sie stoczy. Innego wyjscia nie ma.

: 06 paź 2006, 10:15
autor: paula19
Moze dziewczyna ma jakieś problemy i ucieka od nich do ,, buteki". sam napisałes ze jest daleko i nie wiesz co się z nią dzieje, więc kontakt chyba juz zerwałeś...


A jeśli chcesz jej pomóc to najpierw dowiez się jakie są tego przyczyny. Ważna w tym wypadku jest rozmowa... Jeśli popadła w alkoholizm to będzie jej bardzo ciężko z tego wyjść, chyba ze będzie miała odpowiednią motywacje...

: 06 paź 2006, 10:27
autor: foxy_lady
Blazej30 pisze:Zerwać kontakt ? Darować ich sobie?
nie mam takich doswiadczen, ale wg mnie takie rozwiazanie jest najgorsze.

: 06 paź 2006, 10:48
autor: messiah
Jak traktować takich ludzi ? Zerwać kontakt ? Darować ich sobie? Czekać aż dojrzeją do przyjęcia pomocnej dłoni? Czy warto poruszać z nimi temat uzależnienia czy milczeć ?


Tak, stacza się. Jak traktować? Mimo wszystko warto porozmawiać, choć wątpię aby to coś dało. Czy czekać aż dojrzeją do przyjęcia pomocnej dłoni? Niestety - alkoholicy jak i narkomani muszą stoczyć się na samo dno, aby poczuć, że chcą się z niego podnieść - to właśnie ta motywacja o której pisze paula19.

Nie pomagać, nie tuszować - u nas jest taka moda, dzięki temu wielu alkoholików funkcjonuje społecznie jako tako. Ale motywacji do wyleczenia nie ma żadnej..

: 06 paź 2006, 11:02
autor: Miltonia
Nie rozmawiasz z zdizewczyna, slyszysz cos od kogis, nie znasz faktow, nudzi Ci sie?
Porozmawiaj moze z nia najpierw. Zaproponuj pomoc, a jesli odmowi, to powiedz, ze zawsze moze sie do Ciebie zwrocic i tyle.
Jakie zerwanie kontaktu? Wyglada na to, ze juz go nie macie :|
Ale Ty jestes plotkarzem... .

: 06 paź 2006, 11:07
autor: Sepik
Blazej30 pisze:Jeśli to prawda to dziewczyna stacza się
niektorzy musza siegnac dna aby sie od niego odbic
Blazej30 pisze:Jak traktować takich ludzi ? Zerwać kontakt ? Darować ich sobie? Czekać aż dojrzeją do przyjęcia pomocnej dłoni? Czy warto poruszać z nimi temat uzależnienia czy milczeć ?
skoro sama jeszcze sobie nie uswiadomila ze ma problemy z alkoholem to ty jej tego nie wmowisz bo i tak bedzie sie wypierac i szybko urywac temat. Zdrugiej strony od uswiadomienia do leczenia jeszcze dluga droga. moim zdaniem powinienes z nia o tym porozmawiac, postaraj sie zalatwic lekturki sa gazetki wydawane przez stowarzyszenia AA, najlepsze rozwiazenie to rozmowa w cztery oczy z "suchym" alkoholkiem ew. wizyta na spotkaniu AA w roli obserwatora. postaram dowiedziec sie czegos wiecej i napisze wtedy dokladnie
Blazej30 pisze:Czy mieliście kiedyś do czynienia z bliską osobą (kilegą, koleżanką, dziewczyną, chłopakiem) z takim problemem?
pracuje z 3 "suchymi" alkoholikami 1 uswiadomionym i jednym nieprzyznajacym sie do swojego uzaleznienia wiec mysle ze moge troszke ci pomoc
alkoholizm to nie jest choroba ktora rozwija sie jak grypa. to trwa wiele lat a ludzie w wieku 15 - 19 lat sa najbardziej podatni. Kazdy moze zrobic prosty test ( nie swiadczy on od razu o alkoholizmie ale daje do myslenia) Kupcie butelke wodki wypijcie 1 lub 2 kieliszki nalejcie nastepny i zostawice na stole razem z butelka. ciekawe czy w koncu go wypijecie czy tez bedzie mogl tak stac do konca dnia ??

: 06 paź 2006, 11:12
autor: pani_minister
Sepik pisze:Kupcie butelke wodki wypijcie 1 lub 2 kieliszki nalejcie nastepny i zostawice na stole razem z butelka. ciekawe czy w koncu go wypijecie czy tez bedzie mogl tak stac do konca dnia ??

Wódka będzie stała przez tydzień pewnie, winko dobre jakieś nawet godziny nie przetrwa. Jestem alkoholiczką <pijak>

: 06 paź 2006, 11:18
autor: Sepik
pani_minister pisze:Wódka będzie stała przez tydzień pewnie, winko dobre jakieś nawet godziny nie przetrwa. Jestem alkoholiczką
pisalem
Sepik pisze:nie swiadczy on od razu o alkoholizmie ale daje do myslenia

: 06 paź 2006, 11:23
autor: pani_minister
Sepik pisze:ale daje do myslenia

Toteż pomyślałam właśnie :D Jestem umiarkowaną, zadowoloną ze swojego nałogu alkoholiczką :)

: 06 paź 2006, 15:17
autor: Lina
Mój bliski kolega, po rozstaniu z dziewczyną zaczął szalec. Najpierw pił tylko na imprezach, lub w weekend niezależnie od imprezy. upijał się tzw. brzydko. Potem właściwie pił codziennie. sam, nie sam. prosiliśmy, błagaliśmy, krzyczeliśmy, olewaliśmy i nic...w wieku 18 lat wylądował na odwyku...z ojawami fizycznego uzależnienia. do końca nie widział problemu. dopiero jak o 9 rano (idąc do szkoły) mało nie wpadł pod samochód ulany w trupa coś do niego dotarło...
nie wiem, czy można kogoś przekonać o tym, że ma problem. Nam się nie udalo. sam do tego doszedł. Teraz już jest ok. ale ma zniszczoną wątrobę. no i do końca życia nawel lampki szampana

: 06 paź 2006, 15:57
autor: paula19
Mój sasiad ,,jechał" już na denaturacie, do czasu jak mu lekarka powiedziała, że jeśli nie skończy w najbliższym czasie, to jego wątroba bedzie nie do uratowania. I rzeczywiście nie pije, nawet sobie prace znalazł...

: 06 paź 2006, 16:02
autor: Sepik
moj znajomy suchy alkoholik aktualnie zajmuje sie dystrybucja alkoholu - ironia losu.
ale tez ani grama nie wypije

: 06 paź 2006, 18:23
autor: Ted Bundy
pewnie by zniknęła, bo i znikała w dawnych latach, szczególnie mała Becherovka :] Na wieczór w sam raz <faja>