agnieszka.com.pl • Nieśmiały facet.
Strona 1 z 1

Nieśmiały facet.

: 30 wrz 2006, 19:35
autor: sami
Wpadł mi w oko nieśmiały facet. Jak do niego dotrzeć? Jak nawiązać bliższą relację, coby go nie spłoszyć i nie pokazaćod razu, że mi się podoba? ;) Dodam, że widujemy sie jedynie od czasu do czasu przy spotkaniach większą grupą.

: 01 paź 2006, 00:43
autor: cotamcotam
zaproponuj na początek wymianę tel/gg/mail :) jak jest nieśmiały to bedzie mu łatwiej na poczatku :P

: 01 paź 2006, 00:49
autor: Kemot
To, ze jest nieśmiały, to nie znaczy wcale, że się spłoszy. Po prostu zagadaj do niego.
Jak się spłoszy to znaczy, że ma chyba odmienną orientację :)
Ja zawsze byłem nieśmiały i bardzo się cieszyłem, jak jakaś dziewczyna się mną zainteresowała. A teraz z wiekiem przeszło i to ja muszę się Nimi interesować :)

: 01 paź 2006, 09:31
autor: Olivia
sami, czy za każdym razem jak wpadnie Ci w oko jakiś facet, będziesz nas tu pytać o radę? Jeszcze nie tak dawno (a może i dawno?) był kolega ze studiów.

Nieważne, czy facet jest śmiały, czy nieśmiały. Jeśli Mu wpadłaś w oko, spodobałaś się i będzie chciał do Ciebie uderzać, to to zrobi. I żadna nieśmiałość Go nie powstrzyma.

Zainteresuj Go sobą podczas tych spotkań. Ubierz się ładnie, umaluj i uczesz, ale nie wyzywająco. A potem zainteresuj Go jakąś rozmową. Ale się nie narzucaj.

: 01 paź 2006, 10:57
autor: sami
Olivia pisze:czy za każdym razem jak wpadnie Ci w oko jakiś facet, będziesz nas tu pytać o radę?

Po 1. nie za każdym razem:) Po 2. lubię to forum i zawsze chętnie czytam popinie i rady innych. Pozdrawiam :)[/code]

: 01 paź 2006, 11:23
autor: Olivia
sami pisze:Po 2. lubię to forum i zawsze chętnie czytam popinie i rady innych.

Bardzo mi miło, ale sprawa jest dość banalna? No ale, jeśli chcesz naszych rad, to spoko. ;)

O bym zapomniała. Nie pytaj Go pierwsza o namiary, czyli nr gg, e-mail czy nr telefonu. Możesz jedynie wpłynąć na to, by Ci to zaproponował, ale sama pierwsza: NIGDY!
Powtarzam: jak będzie coś chciał z Tobą, to się odważy. ;)

: 01 paź 2006, 11:33
autor: Imperator
Olivia pisze:O bym zapomniała. Nie pytaj Go pierwsza o namiary, czyli nr gg, e-mail czy nr telefonu. Możesz jedynie wpłynąć na to, by Ci to zaproponował, ale sama pierwsza: NIGDY!
Powtarzam: jak będzie coś chciał z Tobą, to się odważy.

Dokładnie tak jak mówi Olivia.
To kobieta wybiera faceta, który ją potem wybierze.
Jest nieśmiały? Tak masz nim pokierować, żeby sam zaproponował. W końcu są tysiące metod na ośmielenie nieśmiałków. <browar>

: 01 paź 2006, 11:33
autor: TFA
Olivia pisze:Nieważne, czy facet jest śmiały, czy nieśmiały. Jeśli Mu wpadłaś w oko, spodobałaś się i będzie chciał do Ciebie uderzać, to to zrobi. I żadna nieśmiałość Go nie powstrzyma.


Niestety to nieprawda :) bo sam kiedys taki bylem :P prawda jest wlasnie taka ze im bardziej sie kobieta takiemu podoba, tym wieksze opory by do niej uderzyc.

: 01 paź 2006, 11:37
autor: Ted Bundy
TFA pisze:prawda jest wlasnie taka ze im bardziej sie kobieta takiemu podoba, tym wieksze opory by do niej uderzyc.


zdecydowanie tak :] może się taki gość nawet i pół roku spinać, a niewiele zrobi, bo stres go zjada

: 01 paź 2006, 11:39
autor: Arczi
TFA pisze:prawda jest wlasnie taka ze im bardziej sie kobieta takiemu podoba, tym wieksze opory by do niej uderzyc.


To prawda. Wiem coś o tym...

: 01 paź 2006, 11:44
autor: kot_schrodingera
prawda jest wlasnie taka ze im bardziej sie kobieta takiemu podoba, tym wieksze opory by do niej uderzyc.
święta prawda. Nie mas co na niego liczyć. Musisz podwnąć rękawy i go rozdziewiczyć. <diabel> byle nie jako female <diabel> <hahaha>

: 01 paź 2006, 11:44
autor: skok
Olivia pisze:Nieważne, czy facet jest śmiały, czy nieśmiały. Jeśli Mu wpadłaś w oko, spodobałaś się i będzie chciał do Ciebie uderzać, to to zrobi. I żadna nieśmiałość Go nie powstrzyma.

Bzdura, powstrzyma i to skutecznie. Moze byc i tak, ze nigdy pierwszy sie nie umowi.

: 01 paź 2006, 11:45
autor: TFA
Hehehe Olivia uderzyla w stol i stado nozyc sie odezwalo <lol> ale ja kiedys taki bylem juz nie jestem :P

: 01 paź 2006, 11:52
autor: Olivia
Ale Wy nic nie rozumiecie. To, że ma Mu nie proponować wprost nie oznacza, że ma nic nie robić. Kobiety muszą być przede wszystkim sprytne! I działać tak, aby facet nawet się nie zorientował.
Czy taka nieśmiałość nie wynika z tego, że facet nie wierzy w siebie?

: 01 paź 2006, 11:55
autor: Imperator
Kobieta ma być na tyle sprytna, żeby zdobywać faceta tak, aby on ją zdobywał. Czyli ma być mysliwym, który staje się zwierzyną łowną. ;P

Olivia pisze:Czy taka nieśmiałość nie wynika z tego, że facet nie wierzy w siebie?

E, niekoniecznie.

: 01 paź 2006, 11:55
autor: TFA
Olivia pisze:Czy taka nieśmiałość nie wynika z tego, że facet nie wierzy w siebie?


Na tym niesmialosc polega.

: 01 paź 2006, 12:17
autor: Ted Bundy
TFA pisze:Na tym niesmialosc polega.


powiedziałbym, że głownie na tym :] Skreślanie siebie na starcie, bo się nie uda. Znów się nie uda. Więc po co? Kwadratura koła <faja>

: 01 paź 2006, 12:22
autor: Olivia
Nie lubię ludzi, którzy nie wierzą w siebie. Trzeba mieć poczucie własnej wartości. Bo inaczej nikt nas nie będzie szanował. :/

: 01 paź 2006, 15:12
autor: sami
On wiele razy się przejechał na kobietach i tak jakby stracił wiarę w związek. Poza tym jak ktoś mu się podoba to trwa to masę czasu, zanim wyjdzie z propozycją.

[ Dodano: 2006-10-01, 21:14 ]
Hmmm... tak przzemyślałam sobie to, co w topiku pisali panowie - jak facet jest nieśmiały, to nawet, jak będzie zainteresowany to nic nie zrobi. W takim razie jak poznać, czy byłby znajomością zainteresowany czy nie? Bo skoro zainteresowany nie zrobi nic, to niezainteresowany tym bardziej. I gdzie tu logika? Wiadomo, działam sprytnie, tak, żeby nie było, że jakiekolwiek kontakty inicjuję ja etc, ale skąd będę wiedziała, że np ta znajomość nie ma szans na dalszy ciąg??

: 01 paź 2006, 23:16
autor: zadra
sami pisze:Poza tym jak ktoś mu się podoba to trwa to masę czasu, zanim wyjdzie z propozycją.


Rozsądny dupek :D

sami pisze:Hmmm... tak przzemyślałam sobie to, co w topiku pisali panowie - jak facet jest nieśmiały, to nawet, jak będzie zainteresowany to nic nie zrobi. W takim razie jak poznać, czy byłby znajomością zainteresowany czy nie? Bo skoro zainteresowany nie zrobi nic, to niezainteresowany tym bardziej. I gdzie tu logika?


Powiem tak: jeśli facet jest w ogóle lub bardzo mało zainteresowany kobietą - nie ma problemów z nieśmiałością i "zarywa na luzie". Jak jest "dosyć mocno" zainteresowany może go zatykać i onieśmielać na stałe.

Ale jak jest NAPRAWDę MOCNO ZAINTERESOWANY TO NIE MA BATA. Na uszach stanie i nie wytrzyma ale zagada prędzej czy później.... tak po 3 miesiącach w miarę częstego kontaktu powinien nawet najbardziej nieśmiały prawiczek zadziałać.... <hahaha>

Niestety Twoja dola jako kobiety polega głównie na tym, żeby "ładnie pachnieć", nie płoszyć, nie blokować i...... czekać :D

: 01 paź 2006, 23:26
autor: tarantula
zadra pisze:Ale jak jest NAPRAWDę MOCNO ZAINTERESOWANY TO NIE MA BATA. Na uszach stanie i nie wytrzyma ale zagada prędzej czy później....

Zgodze sie z tym, jesli do tego wyczuje ,ze kobitka nie ucieka na jego widok.

ps:zadra, napisz "polska"w opisie z duzej-plizzz

: 02 paź 2006, 15:14
autor: larena
a ja kiedyś czekalam, czekalam... i sie nie doczekałam
mineło sporo czasu, ja znalazlam sobie kogos
teraz jestesmy dobrymi znajomymi i w szczerej rozmowie mi wyznal ze tak go oniesmielalam ze nie umial sie zebrac zeby gdzies mnie zaprosic ( zawsze sie spotyklaismy cala paczka ) a jakis strasznie niesmialy nie jest
musisz udawac tez troszke niesmiala to moze go ośmieli, zobaczy ze sam ma wziać sprawy w swoje rece a nie czekać aż ty cos zainicjujesz,
zwierzyna nie może być silniejsza od łowcy ;)

Re: Nieśmiały facet.

: 02 paź 2006, 22:29
autor: Piotrek1983
sami pisze:Wpadł mi w oko nieśmiały facet. Jak do niego dotrzeć? Jak nawiązać bliższą relację, coby go nie spłoszyć i nie pokazaćod razu, że mi się podoba? ;) Dodam, że widujemy sie jedynie od czasu do czasu przy spotkaniach większą grupą.


A dlaczego nie chcesz mu pokazywać, że Ci się podoba?? Jak znam życie to kazdy nieśmiały był by tym zachwycony (chyba, że zajęty... wtedy mogło by mu byś wszystko jedno) :D

: 02 paź 2006, 23:25
autor: sami
Z nim jest dość trudna sprawa, bo on sprawia wrażenie człowieka, który nie cche się wiązać w ogóle, nawet jak ktoś mu wpadnie w oko, to nic nie robi, bo po co? Chciałabym mu pokazać, że może się podobać i być z kimś - nawet niekoniecznie ze mną. Tylko, że nie wiem, jak do inego trafić.

[ Dodano: 2006-11-16, 18:34 ]
Kombinowałam, kręciłam, mąciłam, uzywałam wszelikich możliwych sposobów i co? I doszłam do wniosku, że to wyjątkowo twardy orzech do zgryzienia. Kiedy jesteśmy w grupie to ok, ale jak zdarzy się nam zostać samym, to on jest tak masakrycznie onieśmielony, że czuję to na kilometr <boje_sie> . Normalnie grób, kiła, mogiła i zero postępu.
Nio i teraz ni wiem, czy czekać, czy coś robić, czy se odpuścić. Ni mam bladego pojęcia czy mu się podobam czy niet, a za rzadko się grupą widujemy, coby to wybadać. Nie będę czekać w nieskończoność, ale szkoda sobie odpuścić bez jednoznacznego bilansu;) Fajny jest, jak się z ludźmi oswoi to złoty człek i warto mieć go w gwardii;)
Echhh.. Czemu zawsze trafiam na trudne przypadki? <chory> Co radzicie? ;)