Kolejny post o samotności...
: 07 wrz 2006, 14:31
A więc troszke tu nie pisałem...
Jednakze w moim życiu osobistym nic się nie zmieniło, już nie daje rady sobie z samotnością....
W dodatku moja mama jest chora, obawiam sie ze nie uleczalinie.
po prostu brakuje mi już sił i chyba robi mi sie coś w głowy
Jednakze w moim życiu osobistym nic się nie zmieniło, już nie daje rady sobie z samotnością....
W dodatku moja mama jest chora, obawiam sie ze nie uleczalinie.
po prostu brakuje mi już sił i chyba robi mi sie coś w głowy

Moze dlaego że jestem do tego przyzwyczajony
nie wiem czy wytrzymałbym z drugą osobą
i glowa do gory przeciez sa jeszcze przyjaciele i tak jak pisali juz moi poprzednicy trzeba sie czyms zajac jakes hobby cos co bedzie popychalo do dzialania i sprawi ze bedzie po co wstawac kazdego dnia w moim przypadku jest to sport i sztuka ( wiem takie skrajne zajecia ) zreszta spotkac moza kogos w najmniej oczekiwanym momencie ja np dzis na miescie spotkalam chklopaka ktory zawsze mi sie podobal ale nie wiedizalam go od kilku lat i o dziwo to on mnie poznal i poprosil o telefon 