agnieszka.com.pl • co z tą miłościa?
Strona 1 z 1

co z tą miłościa?

: 02 wrz 2006, 22:01
autor: braindump
jestem tu nowy ale mam pewien problem.
postaram sie to wyjaśnić dość skrótowo:
Moje dotychczasowe proby zawarcia jakiegoś związku konczyły sie słowami:
"bardzo Cie lubie ale bardziej jako przyjaciela..." itd..
i wlasnie tu pojawia się problem. Od dłuższego czasu (kilka lat) przyjaznie sie z pewną dziewczyną. Na początku miało to charakter zwykłej koleżeńskiej znajomości ale rok temu coś się zmieniło... zacząłem ją inaczej postrzegać i zadużyłem sie w niej.
Ona jest bardzo inteligentna i pomimo tego że świetnie się z nią dogaduje i mamy dużo wspolnego ciężko mi sie posunąć choćby o krok dalej w obawie przed utrata jej
(chodzi tu o to że jej reakcja może byc troszke inna niz to znane mi już "zostańmy przyjaciółmi...")ta sytuacja wprowadza mnie w dość negatywny nastrój, a fakt iż poprzednie proby z innymi dziewczynami były nieudane jeszcze go pogłebia...
wiem że jestem młody (w końcu 19 to niewiele) i może nie do konca dojrzały emocjonalnie, ale co zrobic... takie chwile w życiu też sie zdarzają :)
jezeli ktos z was miałby jakies pomysły co z tym zrobic to prosze o rade

: 02 wrz 2006, 22:05
autor: Sir Charles
No co tu można napisać... zaryzykuj, albo nie ryzykuj. :)

: 02 wrz 2006, 22:14
autor: braindump
no cóż :P
a może jakieś inne propozycje :?
;)

: 02 wrz 2006, 22:16
autor: Tymon
Sadze że radą moze byc tylko przełamanie sie. Powienieneś posówac się do niej małymi kroczkami ale wyraźnie sygnalizując jej dokjąd zmierzasz.

: 03 wrz 2006, 04:32
autor: wildcard
Najpieksze zwjazki rodzą sie z prawdziwej przyjażnij,zaryzykuj ale badz szczery niech serce mówi za ciebie a wtedy ona to zrozumie.Tak czy siak bedziesz czuł sie dobrze z ty bo bezwzgledu na odpowiedz <uda sie :)>poczujesz ulge.
Ja mjałem podobnie ,powiedzjała nie nadal byliśmy przyjaciółmi.

: 03 wrz 2006, 08:20
autor: mrt
Ja bym jednak nie mówiła. Przecież gdyby ona coś czuła, to powiedziałaby wcześniej, więc wszystko wskazuje na to, że ona chce być tylko przyjaciółką.

Lepiej robić podchody - niechcący ją dotknąć, poflirtować w rozmowie itp. Myślę, że tędy droga.

Tymon> Kimkolwiek jesteś, zmień avatar, bo się mylisz z Mysiorkiem.

: 03 wrz 2006, 09:51
autor: Black007_pl
Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa.

Zgadzam sie z mrt, jeśli sie boisz jej "spłoszyć", to zacznij podchody....

Pozdrawiam.

: 04 wrz 2006, 00:10
autor: braindump
dziekuje serdecznie za wszystkie rady :)
zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie ;)

: 04 wrz 2006, 21:38
autor: mrt
No to trzymamy kciuki :)