agnieszka.com.pl • Seks w zamian za.....
Strona 1 z 2

Seks w zamian za.....

: 22 sie 2006, 12:05
autor: yaho
Tak przegladalem rozne oferty mieszkan studenckich i trafilem na cos takiego:

Pracującej dziewczynie lub studentce (ładnej) wynajmę piękną, umeblowaną kawalerkę (21m2) w centrum od 1 września po kosztach własnych (czynsz 300 zł. + kablówka + prąd) w zamian za spotkania 2 lub 3 razy w tygodniu z przystojnym, wykształconym mężczyzną.


Moim zdaniem to lekka przesada (pomijajac juz fakt ze taki facet moze stanowic duze zagrozenie)... Spotykaliscie sie juz z taka forma prostytucji?

: 22 sie 2006, 12:08
autor: Dzindzer
to żadno przegiecie to rzeczywistosc, na szczescie nie moja.
skoro ktos chce płacić ciałem i sa tacy którzy akceptuja ten srodek płatniczy, to takie cos istnieje.

: 22 sie 2006, 12:14
autor: pani_minister
Buehehe.... przyjmując, że kawalerka kosztuje koło 1000 w sumie, za 700 zł gość chce mieć dyspozycyjną dziwkę :D Przyjmując 10-15 spotkań w miesiącu daje to 50-70 zł za numerek :D Ależ musiałaby się dziewczynka tanio cenić :D
Ale kto wie. Może są i takie :]
yaho pisze:Spotykaliscie sie juz z taka forma prostytucji?

Taką? Nie. Dziwki zarabiają więcej, takim mizernym pieniądzem raczej żadnej nie skusi.

: 22 sie 2006, 12:19
autor: TFA
To to jescze nic, ja na necie widzialem dziewictwo na sprzedaz i cena byla juz podbita do 7500 zl, a w ogóle co do tematu to patrz moj podpis :P

[ Dodano: 2006-08-22, 12:20 ]
pani_minister pisze:Dziwki zarabiają więcej, takim mizernym pieniądzem raczej żadnej nie skusi.


Wlasnie im mniej kobita z prostytucji zarabia, tym gorsza z niej dziwka :D

: 22 sie 2006, 12:22
autor: pani_minister
TFA pisze:a w ogóle co do tematu to patrz moj podpis

...swoją drogą chamski, ja na przykład czuję się nim urażona.
TFA pisze:Wlasnie im mniej kobita z prostytucji zarabia, tym gorsza z niej dziwka

Taaa... a ta, która daje za nic (albo tylko za niematerialne uczucie) to juz najgorsza szmata? :|

: 22 sie 2006, 12:25
autor: TFA
Taaa... a ta, która daje za nic (albo tylko za niematerialne uczucie) to juz najgorsza szmata?


Doslownie bylem przekonany ze taki bedzie komentarz :D ta ktora daje za nic, jak sama stwierdzilas, robi to z niematerialnego uczucia, dla przyjemnosci, a dziwka dla pieniedzy, a czym miej bierze tym gorsza szmata :] bo te ekskluzywne to przynajmniej jak juz sie szmacą to przynajmniej za dobra kase.

[ Dodano: 2006-08-22, 12:27 ]
pani_minister pisze:..swoją drogą chamski, ja na przykład czuję się nim urażona.


eee ? tzn. jak to, dlaczego ? :D a oddajesz sie facetom w zamian np. za nowa komorke albo perfumy Chanell ?

: 22 sie 2006, 12:31
autor: pani_minister
TFA pisze:Doslownie bylem przekonany ze taki bedzie komentarz

Nie ustosunkowałes się do części pierwszej komentarza :]
EDIT: o, widze, żę już tak. Popatrz jakie proste następstwo zastosowałeś. Dwie grupy kobiet: prostytutka i nieprostytutka. Jak mam sie samookreślić, to wpisuję się oczywiście do tej drugiej grupy. Jako nieprostytutka tym się różnię od prostytutki, że oddaję się za gadżety, a nie kasę. Przykro mi, ale inaczej tego zdania nie potrafię odczytać. Tym samym czuję się urażona.
TFA pisze:robi to z niematerialnego uczucia, dla przyjemnosci

Nie zawsze dla przyjemności. I nie zawsze z uczucia. Może to robić ZA uczucie (taki rodzaj przypodobania się facetowi, wcale nie tak rzadko spotykany). Czym się rózni taki handel ciałem od handlu za materialny banknot? A jesli dziwka bierze malo, bo seks z klientami sprawia jej przyjemność? Są i takie przypadki, gdy laska nie musi zarabiać tyłkiem, ale lubi się puszczac i bierze kase od klientów, bo ją to kręci. Jak ją będziesz wartościował? Przynalezna jest do grupy kobiet, które puszczają się dla przyjemności, czy dla kasy?

: 22 sie 2006, 13:03
autor: kot_schrodingera
yaho pisze:potykaliscie sie juz z taka forma prostytucji?
tak.
pani_minister pisze: przyjmując, że kawalerka kosztuje koło 1000 w sumie, za 700 zł gość chce mieć dyspozycyjną dziwkę Przyjmując 10-15 spotkań w miesiącu daje to 50-70 zł za numerek Ależ musiałaby się dziewczynka tanio cenić
yaho pisze:w zamian za spotkania 2 lub 3 razy w tygodniu z przystojnym, wykształconym mężczyzną.
ja pewnie musiałbym dorzucić z cztery tysiączki <diabel>

: 22 sie 2006, 13:20
autor: Dzindzer
TFA pisze:Szczerze mowiac to zadna z nich nie jest dla mnie dziwka bo zadna nikogo tym nie krzywdzi

to co jakas nowa definicja dziwki jako tej która krzywdzi ??
TFA pisze:Dla mnie dziwki to sa kobiety ktore klamia, oszukuja, zdradzaja

czyli jesli nakłamie o jakims byłym, albo o tym na co poszły swie stówki to juz dziwka jestem ??

: 22 sie 2006, 13:22
autor: TFA
pani_minister pisze:Dwie grupy kobiet: prostytutka i nieprostytutka. Jak mam sie samookreślić, to wpisuję się oczywiście do tej drugiej grupy. Jako nieprostytutka tym się różnię od prostytutki, że oddaję się za gadżety, a nie kasę. Przykro mi, ale inaczej tego zdania nie potrafię odczytać. Tym samym czuję się urażona.


Zle zrozumialas :) to zdanie to jest w pewnym stopniu ironia. Takie jakby nasmiewanie sie z mojej strony z kobiet, ktore sie obrazaja gdy nazwie je sie prostytutkami gdy sypiaja z facetem w zamian za kupowanie jakichs rzeczy itd. co sie popularnie nazywa sponsoringiem, a dla mnie to jest taka sama prostytucja, tyle ze nie za pieniadze a za po prostu handel wymienny :D w tym podpisie nie ma nic o zwyklych kobietach, ale o tych co uwazaja sie za nie-prostytutki, bo przeciez nie pracuja w agencji i nie biora pieniedzy i uwazaja ze seks za nowa komorke lub telefon to juz nie jest dziwka.

pani_minister pisze:Nie zawsze dla przyjemności. I nie zawsze z uczucia. Może to robić ZA uczucie (taki rodzaj przypodobania się facetowi, wcale nie tak rzadko spotykany). Czym się rózni taki handel ciałem od handlu za materialny banknot? A jesli dziwka bierze malo, bo seks z klientami sprawia jej przyjemność? Są i takie przypadki, gdy laska nie musi zarabiać tyłkiem, ale lubi się puszczac i bierze kase od klientów, bo ją to kręci. Jak ją będziesz wartościował? Przynalezna jest do grupy kobiet, które puszczają się dla przyjemności, czy dla kasy?


Moze powiem tak, bardziej szanuje dziwki pracujace w agencji za dobra kase, ktore robia to dla kasy (ale czasem i przyjemnosci) i np. dla dobra swoich dzieci, nie majac innego zrodla utrzymania, niz dziwki ktore robia to za darmo dla przyjemnosci, tzw. cichodajki, albo biora symboliczna sume zeby sobie waciki kupic, albo tusz do rzes, nowy telefon, a mamusia je utrzymuje.

[ Dodano: 2006-08-22, 13:23 ]
Dzindzer pisze:o co jakas nowa definicja dziwki jako tej która krzywdzi ??
TFA napisał/a:
Dla mnie dziwki to sa kobiety ktore klamia, oszukuja, zdradzaja

czyli jesli nakłamie o jakims byłym, albo o tym na co poszły swie stówki to juz dziwka jestem ??


Ales ty szybka <hahaha>

: 22 sie 2006, 13:34
autor: zagubiona_wenus
pani_minister pisze:daje to 50-70 zł za numerek Ależ musiałaby się dziewczynka tanio cenić
Ale kto wie. Może są i takie

są. Ja sie spotkalam z ogłoszeniem ze studentki dają za 30zl w jakimś akademiku w Krakowie <hahaha> <hahaha>

: 22 sie 2006, 13:41
autor: Bender
TFA pisze:dziwki ktore robia to za darmo dla przyjemnosci, tzw. cichodajki,


oo jasne swiety sie znalazl - ty pewnie tylko z milosci co ?
czyli jak dziewczyna nie chce miec na glowie faceta a ma chcice i chce sobie bzyknac faceta co sie jej spodobal to jest dziwka ?
jak bierze duzo kasy to szacun dla sprzedajnej drogiej suki
jak malo bierze to wdeptac w bloto tania dziwke
jak dla przyjemnosci to dziwka i kurfa bez szacunku

ty dziwkarzu hipokryto <fuckoff>

: 22 sie 2006, 14:04
autor: on-czyli-kto
a co jesli dziewczyna oddaje sie za kubek wina czy papierosa? dla mnie to jest totalne zeszmacenie sie
a jesli bzyka sie bez korzysci materialnej tylko dla przyjemnosci, bo lubi? w tym wypadku zaspokaja swoje potrzeby

: 22 sie 2006, 14:09
autor: Dzindzer
Tylko kiedy jest ta granica miedzy oddawaniem sie za cos a uprawianiem seksu i dostawaniem prezentów ??
czy ktos z boku jest w stanie to ocenić i po co oceniac

: 22 sie 2006, 14:15
autor: Jawka
on-czyli-kto pisze:a co jesli dziewczyna oddaje sie za kubek wina czy papierosa? dla mnie to jest totalne zeszmacenie sie
tak samo zeszmacony jest facet, który "kupuje" dziewczyne za kubek wina czy papierosa.... <wsciekly>
Dzindzer pisze:Tylko kiedy jest ta granica miedzy oddawaniem sie za cos a uprawianiem seksu i dostawaniem prezentów
no właśnie, bo ja juz nie wiem czy mogę przyjmowac od mojego faceta prezenty <hmm> ostanio kupił mi pistacje... <boje_sie>

: 22 sie 2006, 15:28
autor: Arczi
No mnie też wydaje się że to lekka przesada.
Ale takie czasy mamy niestety :/


Jawka pisze:no właśnie, bo ja juz nie wiem czy mogę przyjmowac od mojego faceta prezenty <hmm> ostanio kupił mi pistacje... <boje_sie>


A nie pomyślałaś o tym że może pokazuje Ci w ten sposób że zależy mu na Tobie??:)
Może po prostu chciał sprawić Ci prezent od tak, bez okazji. :)
No chyba że po tym jak Ci wręczył te pistacje doszło do czegoś? <diabel>

on-czyli-kto pisze:a co jesli dziewczyna oddaje sie za kubek wina czy papierosa? dla mnie to jest totalne zeszmacenie sie


Jawka pisze:tak samo zeszmacony jest facet, który "kupuje" dziewczyne za kubek wina czy papierosa.... <wsciekly>


To działa w obie strony. Jak facet kupuje kobietę za kubek wina, to szmaciarz z niego, jak laska da się kupić za kubek wina to szmata z niej. Taka prawda
Jak dla mnie to kobieta która się daje kupić tak jest nic nie warta. A facet który próbuje tak kupić laske to po prostu censored***

Blazej30 pisze:ja pewnie musiałbym dorzucić z cztery tysiączki <diabel>


No ja to do tej kawalerki to musiałbym dorzucić jeszcze jakiś samochód, i bynajmniej nie byle malczana, tylko coś większego. <diabel>
Cóż, urodą nie grzeszę :/ zbyt przystojny to ja nie jestem, raczej średniak z wyglądu :/

: 22 sie 2006, 16:25
autor: TFA
Bender pisze:oo jasne swiety sie znalazl - ty pewnie tylko z milosci co ?
czyli jak dziewczyna nie chce miec na glowie faceta a ma chcice i chce sobie bzyknac faceta co sie jej spodobal to jest dziwka ?
jak bierze duzo kasy to szacun dla sprzedajnej drogiej suki
jak malo bierze to wdeptac w bloto tania dziwke
jak dla przyjemnosci to dziwka i kurfa bez szacunku

ty dziwkarzu hipokryto <fuckoff>


Czytaj misiaczku ze zrozumieniem i wszystkie moje posty. Chodzi mi o to ze te co biora kase sa dla mnie bardziej wartosciowe niz te co robia to za darmo z kim popadnie. Bo nierozumiem dlaczego ta co bierze kase wg. powszechnej opinii to dziwka, k.u.r.w.a, a ta co dla przyjemnosci i sie pierdoli codzien z kim innym to jest cacy laseczka, bo ma potrzeby. Zdecydujmy sie albo i jedne i drugie to dziwki, albo zadne z nich. I ja cfaniaczku wyobraz sobie jestem za opcja numer dwa, bo dla mnie dziwka to kobieta zla, a one nie sa zle. A jesli juz mialbym wybierac ktore z nich to gorsze dziwki to na pewno te co daja za darmo na prawo i lewo, a wkurza mnie jak te co daja dupy naokolo, nazywaja te co biora za to pieniadze dziwkami, a sa takimi samymi dziwkami. Podsumowujac, nie ja pierwszy nazwalem tutaj takie kobiety dziwkami, nigdzie nie pisalem ze ja tylko z milosci i nigdy prostytutek nie potepialem, a hipokrytki to te cichodajne baby, ktore nazywaja prostytutki szmatami. I ja nie potepiam tego ze sie pieprza z kim popadnie, zeby bylo jasno, bo takie kobiety sa potrzebne, ale potepiam nazywanie prostytutek szmatami przy czym chwalenie cichodajek ze sa miodzio.

: 22 sie 2006, 16:26
autor: Hyhy
Smutne to... ze tak sie traktuje biedna studentke...

: 22 sie 2006, 18:05
autor: Ted Bundy
Bender pisze:czyli jak dziewczyna nie chce miec na glowie faceta a ma chcice i chce sobie bzyknac faceta co sie jej spodobal to jest dziwka


kurewką małą jest :D

"czym się różni szmata od kobiety?
tym,że kobieta się szanuje"

prostytutka to tylko zawód. O wiele,wiele gorsza jest censored z charakteru (jak nieoceniony Leszek Bubel pięknie kiedyś ujął) :)

: 22 sie 2006, 20:18
autor: Arczi
Hyhy pisze:Smutne to... ze tak sie traktuje biedna studentke...


Takie czasy mam niestety :/

Tacy kolesie wiedzą że studentki często nie mają kasy żeby wynająć jakieś mieszkanko.
A skoro nie mają kasy to niby czym mają płacić? W tym wypadku ciałem niestety :/

Zapewne znajdzie się trochę chętnych studentek które się na to zgodzą.

Smutne ale prawdziwe.

: 22 sie 2006, 21:01
autor: olecxka
TFA pisze:Chodzi mi o to ze te co biora kase sa dla mnie bardziej wartosciowe niz te co robia to za darmo

Tak, nawet one same siebie wyżej cenią (a na serio to co za różnica?)
TFA pisze:ta co dla przyjemnosci i sie censored codzien z kim innym to jest cacy laseczka, bo ma potrzeby

Nie żartuj, to w twoim środowisku taka laska jest cacy?

Ja na to patrzę trochę inaczej: dziwka to inaczej prostytutka, czyli kobieta która uprawia seks za pieniądze. W zależności od tego za ile to robi jest tanią dziwką albo luksusową (ale nadal jest dziwką).
Kobieta która często zmienia partnerów też nie ma najlepszej opinii, ale nie jest to na pewno prostytutka- nie zarabia. Można ją nazwać inaczej: puszczalską na przykład. Jednak tu rodzi się pytanie: gdzie jest granica? od ktorego momentu jestem już puszczalska? Dla każdego granica będzie gdzie indziej, jeden stwierdzi że kobieta która miała więcej niż jednego partnera nie zasługuje na szacunek, inni bedą bardziej "pobłażliwi". I tutaj nie ma ca bardzo dyskutować bo tak będzie można w nieskończoność, a i tak każdy pozostanie przy swoich poglądach.

A co do tematu, czyli proponowanie mieszkania w zamian za seks 2-3 razy na tydzień to aż mi się niedobrze robi jak to sobie wyobrażę. Sądzę jednak że facet dość szybko znajdzie chętną na taki układ. To smutne bardzo.

: 22 sie 2006, 21:37
autor: TFA
olecxka pisze:Nie żartuj, to w twoim środowisku taka laska jest cacy?


To byla ironia <regulamin> chodzi o to ze jesli taka laska jest cacy, to te w burdelu sa tym bardziej cacy. w ogóle tak jak Ted powiedzial, dziwka mentalna a dziwka zawodowa to roznica.

: 22 sie 2006, 21:45
autor: olecxka
TFA pisze:hodzi o to ze jesli taka laska jest cacy, to te w burdelu sa tym bardziej cacy.

Ale taka laska nie jest cacy. A nawet gdyby była to te w burdelu nie byłyby bardziej cacy tylko dlatego że zarabiają pieniądzę.
Nie rozumiem, czyli dziwka mentalna jest gorsza niz zawodowa? Chodzi o to że ta która zarabia teoretycznie może to robić z przymusu? No bo jeśli nie jest dziwka mentalna a szmaci się TYLKO dla pieniędzy to dla mnie jest chyba jeszcze gorsze. No bo sprzeciwia sie swoim zasadom dla pieniędzy. Może to zabrzmi trochę naiwnie ale pieniądze to nie wszystko i nie usprawiedliwia złego postępku fakt że chciało się zarobić.

: 22 sie 2006, 21:47
autor: Olivia
yaho pisze:Moim zdaniem to lekka przesada

Po prostu kobiety nie wierzą w siebie a tacy debile to wykorzystują. Bo jak przyjeżdża dziewczyna ze wsi, co myśli że miasto to raj, to może się skusić.

: 22 sie 2006, 21:51
autor: olecxka
Bo jak przyjeżdża dziewczyna ze wsi, co myśli że miasto to raj, to może się skusić.

Jeśli nie dostanie na tyle dobrej pracy żeby mogła wynając lub kupić mieszkanie, a bardzo zależy jej żeby się zahaczyć, to możliwe. No ale jeśli jest już gotowa na seks za jakąś tam gratyfikację to głupio robi. Powinna poszukać konkretnego sponsora a nie jakiegoś bidoka co nawet nie chce za nią rachunków nie zapłacić.

: 22 sie 2006, 21:54
autor: Olivia
olecxka pisze:Jeśli nie dostanie na tyle dobrej pracy żeby mogła wynając lub kupić mieszkanie

No na początku wątpię by było Ją stać. To już lepiej pokój wynająć i żyć spokojnie.

: 22 sie 2006, 22:37
autor: lollirot
TFA pisze:to patrz moj podpis :P

w Twoim podpisie jest błąd :-)

zagubiona_wenus pisze:Ja sie spotkalam z ogłoszeniem ze studentki dają za 30zl w jakimś akademiku w Krakowie

może potrzebują tylko na ksero <hahaha>

: 23 sie 2006, 02:35
autor: TFA
olecxka pisze:Nie rozumiem, czyli dziwka mentalna jest gorsza niz zawodowa?


łoo i to duzo gorsza <aniolek>

olecxka pisze:Chodzi o to że ta która zarabia teoretycznie może to robić z przymusu? No bo jeśli nie jest dziwka mentalna a szmaci się TYLKO dla pieniędzy to dla mnie jest chyba jeszcze gorsze


A co myslisz, ze siedzi w burdelu dla przyjemnosci ? zarabia na zycie po prostu, to jest zawod i to jeden z najstarszych. Wiesz ile prostytutek ma dzieci ? i zarabia zeby je wychowac ? sa to w duzej mierze normalne kobiety, wartosciowe.

olecxka pisze:Może to zabrzmi trochę naiwnie ale pieniądze to nie wszystko i nie usprawiedliwia złego postępku fakt że chciało się zarobić.


No tak, to ma zdechnac z glodu, albo jej dzieci, jak nie ma innego sposobu ? Nie widze zadnego uzasadnienia dla tego, zeby twierdzic ze prostytutki sa szmatami, a te "prywatne" co daja na prawo i lewo za darmo juz niby nie sa, albo sa mniejszymi szmatami. Ja osobiscie wolalbym sie ozenic z jakas elegancka prostytutka niz lachociagiem dyskotekowym, co daje dupy za piwo.

: 23 sie 2006, 08:05
autor: Ted Bundy
nie ma porównania między dziwkarstwem mentalnym a prostytucją. Nie zawsze z wyboru, często, niestety, z "musu". Mentalne dziwkarstwo to zaburzony aksjomat wartości, blisko ściery. I dlatego jest ohydne.

: 23 sie 2006, 08:26
autor: Dzindzer
A kiedy mozna powiedziec, że ma sie doczynienia z dziwka mentalna??