Strona 1 z 2
Wierność
: 26 mar 2004, 23:05
autor: synay
Zastanawiam się, co to jest wierność w partnerstwie, czy jest to ogólnie przyjęta norma etyczna, czyli coś co sobie ludzie kiedyś wymyślili, lub może tak było od zawsze? Rozumiem, że część winy za zdradę partnerki np. ponoszę ja, ponieważ nie byłem dla niej odpowiedni. Czy coś takiego można w ogóle wybaczyć - czy powinno się wybaczyć i próbować ratować związek jeśli mi na nim zależy? Zdrady boję się jak ognia, a może wierość to tylko chęć posiadania kogoś na własność? Co sądzicie na ten temat?
Proszę tylko o szczere odpowiedzi.
: 27 mar 2004, 00:04
autor: broken
Mi sie wydaje ze tutaj pewne rzeczy trzeba rozgraniczyc. Napisales ze zalezy Ci na 'zwiazku'. To troche dziwne. Mi zawsze zalezy na osobie ktora kocham a nie na tym zeby z kims byc. Jesli kogos nie kocham, nie wzbuda dany partner/partnerka jakichkolwiek uczuc to po co byc z nia? Jesli kogos kochasz naprawde i ta druga osoba tez Cie kocha to dla mnie nie istnieje mozliwosc zdrady. Mozna zdradzic. W snach. Nigdy naprawde... jesli Ona/On Cie zdradzila/l to sorry, ale dla mnie nie ma to przyszlosci. To zalezy jak to druga osobe kochasz. Jak bardzo jestes w stanie sie dla niej poswiecic. Czasami warto wybaczyc. A czasami nie. Sam chyba musisz znalezc pewna granice. To trudne, szczegolnie jesli nie mozesz patrzyc na swoj zwiazek z innej perspektywy - bo tak baardzo jestes zakochany. Wiernosc nie jest checia posiadania kogos na wlasnosc. Zapewne zazdrosc jest chyba nieodlacznym uczuciem towarzyszacym milosci - i stad . Mozesz byc zazdrosny o kazdy jej/jego element - o kazda chwile ... i pewnie wydaje Ci sie to samolubne to naprawde czesto nie mozna sie pozbyc zazdrosci. Czesto nie zdajemy sobie sprawy z tego jak zazdrosc dziala na czlowieka i jak czlowiek kierowany jest uczuciami. czasami potrafimy i chcemy miec kogos na wlasnosc. Ale nie wydaje mi sie ze tak mozna byloby zdefiniowac wiernosc.
: 27 mar 2004, 10:35
autor: Andrew
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Tak wiec :
po co spory o wiernosć , jak tak naprawde nie kochacie skoro o tym mowa

: 27 mar 2004, 21:59
autor: Jaga
krzys pisze:Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Tak wiec :
po co spory o wiernosć , jak tak naprawde nie kochacie skoro o tym mowa

Czy sugerujesz, że w związku z tym wierność jest niczym, wobec miłości??? Wierność pochodzi od słowa "wierzyć", czyli ufać sobie bezgranicznie, zdrada to "sprzeniewierzyc sie czemuś" w tym wypadku osobie, która nam bezgranicznie ufa. W związku z tym, co mają znaczyć przytoczone biblijne słowa? Sugerujesz, że kobieta, albo mężczyzna mają cierpliwie znosić policzki? I uważasz, że osoba kochająca powinna komuś takie policzki zadawać?
: 27 mar 2004, 22:55
autor: broken
krzys pisze:Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Swietny cytat z BIBLII!
: 28 mar 2004, 01:45
autor: Maverick
A ja naprawde zadko kiedy jestem zazdrosny...
A jesli o wiernosc chodzi... co tu pisac? No, ze sien ie zdradza ukochanej osoby

: 28 mar 2004, 13:53
autor: Andrew
Niczego nie sugeruje ! Mowie tylko przytaczajac ten cytat , ze jak sie naprawde kogos kocha , i ten ktos kocha Ciebie , nie ma problemu własnie z takimi słowami . Wiernosc Zazdrosc , bo po prostu one nie wystepują !!!!!
: 28 mar 2004, 14:08
autor: Imperator
Wstyd się zapytać. Krzyś - gdzie można znaleźć w Biblii ten fragment?

: 28 mar 2004, 14:13
autor: Imperator
krzys pisze:Niczego nie sugeruje ! Mowie tylko przytaczajac ten cytat , ze jak sie naprawde kogos kocha , i ten ktos kocha Ciebie , nie ma problemu własnie z takimi słowami . Wiernosc Zazdrosc , bo po prostu one nie wystepują !!!!!
Dokładnie. Jeśli między wami jest "zdrowe uczucie" to o jakiejś zdradzie nie może być mowy! Nawet jeśli by nadarzała sie ku temu okazja, a wręcz narzucająca się, skok w bok się aż prosi to jednak nie wystąpi.
Zazdrość się zdarza. Ale taka "zdrowa" i można ją traktować z przymrużeniem oka (;)) Lekka zazdrość potwierdza uczucie.
: 28 mar 2004, 18:04
autor: Jaga
krzys pisze:Niczego nie sugeruje ! Mowie tylko przytaczajac ten cytat , ze jak sie naprawde kogos kocha , i ten ktos kocha Ciebie , nie ma problemu własnie z takimi słowami . Wiernosc Zazdrosc , bo po prostu one nie wystepują !!!!!
W życiu piękna i idealistyczna miłość miesza się ze złem, pokusami. I one są. I choćby nie wiem jak miłosć była silna, diabełek zawsze może chcieć namieszać. Jesteśmy ludźmi, nie aniołami. Miłość to stan duszy, który nas do aniołów tylko zbliża. Dlatego uwazam, że każdy człowiek, który bardzo kocha, może być wystawiony na próbę i mieć problem "z takimi słowami" jak wiernosć, zazdrość. A to, że bardzo kocha, moze mu tylko ułatwić wybór między tym co anielskie, a tym co niszczy.
: 28 mar 2004, 23:20
autor: broken
Emperor pisze:Wstyd się zapytać. Krzyś - gdzie można znaleźć w Biblii ten fragment?

1 list do Koryntian
Jesli ktos sadzi ze w milosci nie mam zazdrosci to sie... naprawde myli.
: 29 mar 2004, 23:46
autor: lizaa
Maverick pisze:A ja naprawde zadko kiedy jestem zazdrosny...

a chcialbys byc zazdrosny? bo to Ci moge zalatwic Kochanie:):*
: 29 mar 2004, 23:59
autor: Król Maciuś
Oj chwała wam że nie wieci co to prwadziwa zazdrośc!
Ja się dowiedziałem gdy powiedziałem mojej Paniu że byłem u mojej byłej naprawić kompa. Powiedziałem jej to przez telefon (nie uważałem tego za coś niezwykłego). Następnego dnia dowiedziałem się że moja Pani płakała całą noc. A oprócz tego przeprowadziła ze mną poważną rozmowe na ten temat :561:
JA nie uważałem tego spodkania za nic złego ale jak się dowiedzaiłęm o jej reakcji to nie wiem czemu ale strasznie się czułem :570:
: 30 mar 2004, 00:14
autor: Lady
Ja jak sie dowiedzialam ze moj byly (na szczescie) spal z moja kolezanka urwalam deske klozetowa i tak go zlalam ze musiel mu zalozyc szwy!
Dobrze ze to bylo w lazience a nie np w kuchni bo jak bym zlapala jakis tasak to nie wiem jak by sie to skonczylo

To wlasnie zazdrosc! Jak sobie ich wyobrazilam razem to dostalam szalu

: 30 mar 2004, 01:36
autor: Maverick
No bez przesady, sa tez pokojowe rodzaje zazdrosci i to wcale nie mniej silne!
: 30 mar 2004, 02:33
autor: Hyhy
ja sie boje najbardziej tego, ze kiedys zostane zdradzony...moze jest jakas dziewczyna na tym forum ktora moglaby ze mna o tym pogadac?No moze byc tez zdradzony facet
Prosze o maila z info ze jestescie stad... thx z gory:P
: 30 mar 2004, 02:35
autor: Lady
Wiem ze sa pokojoweale to byl ten jeden raz kiedy nie wytrzymalam, 3 lata z facetem i taki zonk.
Tak w ogóle to ja spokojna kobieta jestem..

: 30 mar 2004, 06:46
autor: Maverick
Tak w ogóle to ja spokojna kobieta jestem
Taaa, pewnie by dostal calym sedesem a nie tylko klapa gdybys go tylko uniosla :diabel2:
: 30 mar 2004, 13:32
autor: Lady
Taaa, pewnie by dostal calym sedesem a nie tylko klapa gdybys go tylko uniosla
Byc moze.........ale to jednorazowy incydent.
ogolnie to agresja 0 :504:
: 30 mar 2004, 15:17
autor: Król Maciuś
No chyba że lekka w łużeczku....

: 11 kwie 2004, 19:32
autor: lizaa
Lady ja tez bym nie szczedzila klapy:) ani niczego co bym miala pod reka...
Maverick wiec uwazaj co robisz....hehe...
: 12 kwie 2004, 01:47
autor: JuLia
Wierność...- to słowo "wszystko" pokazuje, że chodzi nam o więcej niż o dzień tylko i wyłącznie dzisiejszy.... chodzi nam o całe życie... a tak naprawdę chodzi nam o wieczność.... chodzi nam o taką miłość, o takie bycie ze sobą żeby to przetrwało po prostu... A żeby przetrwało to musimy mieć nadzieję, musimy przetrzymać, musimy wierzyć i musimy znosić....
...I będę wierna, przejdę przez każdą pokusę i słabość, jak przez rzekę, bo jest inny, jaśniejszy brzeg. Tam są Twoje oczy, dobre, czekające, zaczarowane jak niebo, w którym chciałabym się przeglądać. Nawet, kiedy w końcu podasz mi truciznę, to i tak wierne będzie moje spojrzenie, czyste, biegnące aż po horyzont, zawsze ku Tobie. Co uosabia wierność?, czy jest to może wysoka topola, która zawsze czeka na wiatr, na deszcz, stoi w miejscu dzień i noc, i nikt nie zna jej myśli, lecz znamy jej wierność, bo kiedy wracamy z podróży, to wszystko wiernie na nas czeka, i topola, i cały świat.... Wierny jest przyjaciel, który nie opuszcza nas w potrzebie. Być wiernym, to znaczy odwiedzać te wszystkie miejsca, w których byliśmy szczęśliwi, pozwalać by w takiej chwili wracało na ułamek sekundy dawne uczucie, choć jest w nim igła bólu. Czy jestem wierna, bo noszę w sercu cierń naszej miłości, a wszystkie słowa znaczą dla mnie wciąż tyle samo?. Jestem wierna światu, podziwiam jego piękno, każdego dnia wierność pozwala mi się obudzić, to wierność otwiera mi oczy, z wierności się uśmiecham, z wierności pragnę, z wierności tęsknię. Wszystko wiernie powraca, każda pora roku, każdy miesiąc, jakby teatr życia miał trwać wiecznie.
I Ty bądź wierny, przejdź przez każdą czarną noc, omiń całe zło, bo na ostatnim zakręcie drogi czekam ja...
Niektórzy znają już moją historię, z którą tutaj „zawitałam”... Właśnie „ta”... Zdrada. Chcę Wam powiedzieć tylko tyle, iż będąc: raz, że kiedyś młodszą
, dwa, że już po kilku związkach (z perspektywy czasu wiem, że nie była to tak naprawdę miłość w żadnym)zarzekałam się: Nigdy Nie Wybaczę Zdrady... dopóki tak naprawdę nie pokochałam... i zostałam zdradzona... On prosi o wybaczenie... i dlaczego się waham?? Przecież tak się zarzekałam....
? Serce nie sługa... o tym trzeba pamiętać, a czasami może warto wybaczyć....? Sama się nad tym zastanawiam..(mam na myśli oczywiście jednokrotną zdradę, proszę nie mylić z całą serią!!) I nie do końca jest prawdą, że jeśli się naprawdę kocha zdrada jest wykluczona... tak nie jest...
Pozdrawiam
: 12 kwie 2004, 08:47
autor: Andrew
NO nie teraa to troszku przesadziłas

jesli sie kocha ! to nie mozna bo nie ma potrzeby zdradzania

no chyba ze ktos odróznia zdrade fizyczną od tej uczuciowej czy emocjonalnej ! ale ....?
: 12 kwie 2004, 11:01
autor: Maverick
Jak sie kocha to mozna zdradzic. Naprawde. Czlowiek jest naprawde skomplikowana istota i na jego zachowanie ma wplyw milion czynnikow... A to co w duszy komus siedzi tylko on sam wie.
: 12 kwie 2004, 13:34
autor: JuLia
Maverick pisze:Jak sie kocha to mozna zdradzic. Naprawde. Czlowiek jest naprawde skomplikowana istota i na jego zachowanie ma wplyw milion czynnikow... A to co w duszy komus siedzi tylko on sam wie.
Jesteś młodym człowiekiem, a już tak wiele rozumiesz... tyle tylko powiem Maverick 
Będę trzymać się swego..., i może przesadzam choć troszeczkę Krzysiu
ale można zdradzić, gdy się kocha... i chodzi jak najbardziej o zdradę fizyczną, ... która podobno nie jest najgorszą ze zdrad, bo to tylko popęd sexualny jest tego przyczyną, i czasami wystarczy chwilka...tak naprawdę jest przecież najczęściej nie planowana... A i oczywiście, że zdradę należy odróżniać, i trzeba..... jesteśmy tylko ludźmi, którym zdarza się zboczyć ze swej "drogi życia"... bo zawsze gdzieś czai się... pokusa...
A teraz taki przykład... Mężczyzna ma bardzo chorą Kobietę, która ostatnie miesiące spędza w szpitalu i zapowiada się na dłuższy pobyt..... Kochają się szalenie..... I teraz pytanie do mężczyzn, jak to jest ze sprawą popędu sexualnego???? tak łatwo to przytłumić???? zwłaszcza gdyby ta wstrzemięźliwość miała trwać tak długo??? .. Wiem , wiem powiecie jak On może jej zrobić coś takiego w jej stanie??? Ale powiedzmy sobie prawdę, mężczyzna jest tylko mężczyzną... i ciężej jest jemu jak kobiecie nad " tym " zapanować.... i przypuszczam, że dopuściłby się zdrady.... ale czy przestałby ją kochać?? czy tylko w celu zaspokojenie "swej męskości?" to zrobił...? Widzicie.. jestem straszną optymistką w życiu, ale i realistką 
Proszę mnie za te słowa nie karcić
poddałam tylko temat do dalszej dyskusji... i tak jak napisałam w jednej z wcześniejszych notek... Ile ludzi tyle opinii na każdy temat 
Pozdrawiam
: 12 kwie 2004, 13:48
autor: Hyhy
Mysle ze to zalezy od faceta, jeden sam sie zaspokoi a drugi pojdzie do innej pani... chociaz bardzo duza role nawet przy zdradzie tylko fizycznej ma to, jak jest miedzy partnerami, prawda?
: 12 kwie 2004, 18:32
autor: lizaa
A teraz taki przykład... Mężczyzna ma bardzo chorą Kobietę, która ostatnie miesiące spędza w szpitalu i zapowiada się na dłuższy pobyt..... Kochają się szalenie..... I teraz pytanie do mężczyzn, jak to jest ze sprawą popędu sexualnego???? tak łatwo to przytłumić???? zwłaszcza gdyby ta wstrzemięźliwość miała trwać tak długo??? .. Wiem , wiem powiecie jak On może jej zrobić coś takiego w jej stanie??? Ale powiedzmy sobie prawdę, mężczyzna jest tylko mężczyzną... i ciężej jest jemu jak kobiecie nad " tym " zapanować.... i przypuszczam, że dopuściłby się zdrady.... ale czy przestałby ją kochać?? czy tylko w celu zaspokojenie "swej męskości?" to zrobił...? Widzicie.. jestem straszną optymistką w życiu, ale i realistką
a ja znam ten sam przyklad z zycia , oczywisice facet dopuscil sie takiej zdrady i teraz moja kolezanka ma siostre , a tamta kobieta z ktora to zrobil mieszka z nimi...
ciekawe czy ja bym wybaczyla ojcu gdyby zrobil mi siostre gdyby moja matak byla chora..
: 13 kwie 2004, 19:49
autor: Michał
"Zawsze twierdziłem, że gdy się kogoś prawdziwie kocha to wierność nie jest żadną zasługą"- Casanova

: 13 kwie 2004, 20:03
autor: mariusz
"So if you find someone to have, someone to hold
Do not trade it for silver or do not trade it for gold"
Piekne słowa.... Niestety nie wiem kto to napisał;)
: 14 kwie 2004, 23:47
autor: tofik
Wierność - to okres przejściowy między jedną zdradą a drugą
