agnieszka.com.pl • Przyjźń czy cos wiecej?
Strona 1 z 2

Przyjźń czy cos wiecej?

: 18 sie 2006, 01:00
autor: KontoUsuniete
Witam, mam pytanie dotyczące wszystkich,chciałbym żeby każdy mógł odp na to pyt.

Wiem ze istnieje przyjaźń damsko-męska...ale czy może ona przerodzić sie w coś bardziej intensywnego?
Mam przyjaciółkę, znamy sie około 7lat..od pewnego czasu, gdy sie spotkamy, z reguły raz na 2 tygodnie(praca itp) to tak lepiej spędzamy czas, przychodzi do mnie itp, ja do niej, pogadamy,posmiejemy sie..buziaczek na pozegnanie;)..
Nigdy jej nie mowiełem ze chciałbym z nią być(a chciałbym,)bo niby jesteśmy tylko przyjaciółmi.

: 18 sie 2006, 01:12
autor: Haro
Nie oszukuj Jej, w przyjazni nie ma miejsca na zatajanie. Jesli ja szanujesz - jako przyjaciolke, i kobiete - to powiedz Jej prawde i postaw wszystko na jedna karte. Nie oszukuj Jej, bo taka przyjazn to niestety nie przyjazn.

Re: Przyjźń czy cos wiecej?

: 18 sie 2006, 08:42
autor: DREADMAN
grab pisze:Nigdy jej nie mowiełem ze chciałbym z nią być(a chciałbym,)bo niby jesteśmy tylko przyjaciółmi.


moze ona mysli tak samo ?:) i gdy ty sie odwazysz zeby to jej powiedziec wyjdzie szydlo z worka :D i bedzieice kolejna polska para :) ktora bedzie kopulowac :D po mieszkaniach :D

: 18 sie 2006, 09:12
autor: Mysiorek
Nigdy jej nie mowiełem ze chciałbym z nią być(a chciałbym,)bo niby jesteśmy tylko przyjaciółmi.

Jeśli jest Twoją przyjaciółką, to przecież (po "tej" rozmowie) nie ucieknie. Bo co to byłaby za przyjaciółka?
Odważ się. Przecież to już 7 lat :)

: 18 sie 2006, 10:02
autor: Fiance
Oczywiście powinneś wyznać jej prawdę,powiedz co czujesz,nie wiem,ale mam takie przeczucie,że ona czuje to samo....może nie mam racji,ale tak kiedyś zaczęła się historia z moim chłopakiem,właśnie od przyjaźni...teraz jesteśmy razem i chyba tak już zostanie...
Pozdrawiam!!!

: 18 sie 2006, 10:32
autor: Black007_pl
moim zdaniem powinieneś spróbować - idealny układ, najpierw przyjaźń, potem coś więcej - znacie się dobrze, więc unikniecie wielu nieporozumień... idealnie.. :)

Pozdrawiam.

: 18 sie 2006, 11:41
autor: a.b1
jeśli dwie strony tego chcą, to czemu nie, problem zazwyczaj jest jeden jak dowiedzieć się czy będzie coś więcej

: 18 sie 2006, 12:39
autor: Haro
a.b1 pisze:problem zazwyczaj jest jeden jak dowiedzieć się czy będzie coś więcej

Zapytac? :?

: 18 sie 2006, 13:09
autor: TFA
Nie sadze, zbyt dlugo sie znacie, a kobiety lubia byc zaskakiwane i facet musi zrobic wrazenie, zreszta jak sie juz facet da zepchnac do roli przyjaciela, to wieksze szanse ma kazdy potencjalny facet na ulicy niz Ty.

: 18 sie 2006, 13:12
autor: Dzindzer
TFA pisze:, zreszta jak sie juz facet da zepchnac do roli przyjaciela

jakie zepchnac
facetem mozna stac sie w kilka dni, a przyjacielem hmm na to tzrba dłuugo pracowac

: 18 sie 2006, 13:51
autor: TFA
Dzindzer pisze:jakie zepchnac
facetem mozna stac sie w kilka dni, a przyjacielem hmm na to tzrba dłuugo pracowac


wiedzialem ze ktos sie tego czepi, mialem zmienic <aniolek> ale piszac "zepchnac" mialem na mysli w sensie, ze facet jako cel mial bycie z ta kobieta, a przyjazn go nie interesowala, bo nie oszukujmy sie, wiekszosc facetow ma w dupie taka przyjazn, przewaznie chodzi o zwiazek <aniolek> a dla faceta to wiekszy sukces niz przyjazn.

: 18 sie 2006, 13:54
autor: Dzindzer
Wiec skoro przyjaźnie was drodzy panowie nie interesuja to po co wchodzicie w takie układy, po co to udawanie.

: 18 sie 2006, 13:56
autor: TFA
Dzindzer pisze:Wiec skoro przyjaźnie was drodzy panowie nie interesuja to po co wchodzicie w takie układy, po co to udawanie.


Ja nigdy nie udawalem czegos takiego, sam jestem tego ptrzeciwnikiem i smieje sie z takich kolesi co udaja przyjaciol, zwlaszcza ze potem placza ze ona kogos poznala i sa bezpodstawnie zazdrosni.

: 18 sie 2006, 14:01
autor: Mysiorek
Dzindzer pisze:Wiec skoro przyjaźnie was drodzy panowie nie interesuja to po co wchodzicie w takie układy, po co to udawanie.

Ale to TFA tak sądzi. Przecież nie wszyscy.
A przyjaźń nie jest wartością? Jeśli ktoś zostaje "zepchnięty" to już taka tragedia, skoro mu zostaje przyjaźń? Sądzę, że problem leży tylko w dumie ;P
A przyjaciół życzę jak najwięcej. I przyjaciółek też :D Ale przez duże P.

: 18 sie 2006, 14:02
autor: Dzindzer
dokładnie, te płacze jak ona mogła. był tu temat, koles prawie płakał, że "przyjaciólka nie została u niego wieczorem długo, a on sie tak starał, jak ona mogła.
Masz racej udawanie jest zenujace. Jak sie do kogos cos czuje to sie mówi albo zamyka morde i zero zali.

: 18 sie 2006, 14:14
autor: TFA
Mysiorek pisze:Ale to TFA tak sądzi. Przecież nie wszyscy


Sadzic tak, a postepowac w taki sposob to roznica. Ja sadze ze wiekszosc facetow tak robi i uznaje to za fakt, ale ja taki nie jestem i sie z tego smieje. Choc nie ukrywam ze przyjaciolek mam malo, ale nie przez to ze udaje przyjaciela, tylko przez to ze one podejrzewaja ze ja chce czegos "wiecej", wlasnie przez takich chloptasiow, kobiety nie ufaja facetom w przyjazni.

: 18 sie 2006, 14:24
autor: Dzindzer
Mysiorek pisze:A przyjaciół życzę jak najwięcej. I przyjaciółek też :D Ale przez duże P.


takich Przyjaciól przez duze P bardzo trudno. zreszta słowo przyjaciel sie chyba nieco zdewaluowało ( nie wiem czy dobrze napisałam, bo wyraz trudny :P ) teraz byle kumpel dostaje miano przyjaciela, ludzie po kilku miesiacach maja mase przyjaciól, a jak dochodzi do jakiejsc trudnej sytuacji to zostaja sami

: 18 sie 2006, 14:37
autor: sophie
Dzindzer pisze:zreszta słowo przyjaciel sie chyba nieco zdewaluowało ( nie wiem czy dobrze napisałam, bo wyraz trudny :P ) teraz byle kumpel dostaje miano przyjaciela, ludzie po kilku miesiacach maja mase przyjaciól, a jak dochodzi do jakiejsc trudnej sytuacji to zostaja sami
To samo chcialam napisac... I tak, zdewaluowalo :]
Coraz czesciej miano przyjaciel jest dawane na wyrost. Ja nadal uwazam, ze "prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie". Sama sie przejechalam niegdys na "przyjazni" - babskiej. Wlasnie jak doszlo co do czego, i zamiast brac, powinna byla cos dac... Mam nauczke :]

: 18 sie 2006, 14:40
autor: Dzindzer
sophie pisze:Sama sie przejechalam niegdys na "przyjazni" - babskiej. Wlasnie jak doszlo co do czego, i zamiast brac, powinna byla cos dac... Mam nauczke :]

tez przez to przeszłam. Za szybko uznałam pewna osobe za przyjaciółke. Odeszła z mojego zycia razem z moim facetem, teraz z ex

: 18 sie 2006, 16:01
autor: Mysiorek
Dzindzer pisze:takich Przyjaciól przez duze P bardzo trudno
sophie pisze:Mam nauczke

Powiem więcej: o przyjaciela trudniej niż o chłopaka/dziewczynę ;P
Szczęśliwy ten, kto ma partnera-przyjaciela :)

: 18 sie 2006, 17:11
autor: Joasia
Mysiorek pisze:Powiem więcej: o przyjaciela trudniej niż o chłopaka/dziewczynę ;P
Szczera prawda! :]
Też się przejechałam na tej babskiej przyjaźni. Poszło o faceta...

Do autora tematu: oczywiście że przyjaźń może przerodzić się w miłość. Naprawdę warto żebyś spróbował. Macie szansę stworzyć naprawdę kochającą się parę.

: 18 sie 2006, 17:36
autor: Fiance
Jak dla mnie przyjaźń w ogóle nie istnieje!

: 18 sie 2006, 20:06
autor: Dzindzer
Mysiorek pisze:Szczęśliwy ten, kto ma partnera-przyjaciela :)

więc jestem szczesciara. Takie połaczenie mam pierwszy raz w zyciu.

: 18 sie 2006, 20:40
autor: TFA
E tam, moim zdaniem nie da sie miec 100 % przyjaciela i jednoczesnie partnera. Bo sa rzeczy o ktorych z partnerem nie da sie porozmawiac, nie wyzalisz sie partnerowi np. ze wspominasz czasami swoich bylych, nie powiesz ze masz fantazje z Georgem Clooneyem i nie pogadasz o doswiadczeniach seksualnych z poprzednimi partnerami, wiec ograniczenia niestety sa. jest wiele innych ale te mi przyszly jako pierwsze na mysl.

: 18 sie 2006, 20:46
autor: Dzindzer
TFA pisze:Bo sa rzeczy o ktorych z partnerem nie da sie porozmawiac, nie wyzalisz sie partnerowi np. ze wspominasz czasami swoich bylych

czasami mówie jak cos mi sie przypomni, ale najcześciej w kategorii czegos smiesznego. zreszta ja z nikim nie musze rozmawiac o czyms co mi sie przypomni.
TFA pisze:i nie pogadasz o doswiadczeniach seksualnych z poprzednimi partnerami

jak dla mnie nie widze przeszkód, co innego, że rzadko mam tego typu potrzeby

: 18 sie 2006, 20:50
autor: TFA
Dzindzer pisze:jak dla mnie nie widze przeszkód, co innego, że rzadko mam tego typu potrzeby


No ja bym nie chcial raczej wiedziec, jakiego fuitka mial byly mojej pani, ani w jakich pozycjach najbardziej lubili sie bzykac, ani tez ze byl lepszy w lozku odemnie. Powiedziala bys swojemu facetowi tak na powaznie ze twoj byly byl lepszy w lozku albo ze byl atrakcyjniejszy ? zazwyczaj sie sciemnia w takich sytuacjach, a w przyjazni takiego sciemniania nie ma, mowi sie wszystko co sie mysli.

: 18 sie 2006, 20:55
autor: jabłoń
Nie istnieje przyjaźń między kobietą a mężczyzną :]

Koleżeństwo owszem... ale nie przyjaźń... no chyba, że się kobieta z gejem zaprzyjaźni... albo odwrotnie...

A już najgorzej jest się przyjaźnić z facetem, który ma dziewczynę. MOżna życie stracić... <chory> ;)

: 18 sie 2006, 20:59
autor: Dzindzer
TFA pisze:No ja bym nie chcial raczej wiedziec, jakiego fuitka mial byly mojej pani, ani w jakich pozycjach najbardziej lubili sie bzykac, ani tez ze byl lepszy w lozku odemnie. Powiedziala bys swojemu facetowi tak na powaznie ze twoj byly byl lepszy w lozku albo ze byl atrakcyjniejszy ?

no jasne, że takich rzeczy i w takiej formie nie. Raczej w sensie co lubie, co mi sprawiało najwiecej przyjemnosci. Pewnych szczegółów nie opowiadam nikomu
TFA pisze:zazwyczaj sie sciemnia w takich sytuacjach,

w takiej sytuacji nie sciemniam, ja nie odpowiadam
jabłoń pisze:A już najgorzej jest się przyjaźnić z facetem, który ma dziewczynę. MOżna życie stracić... <chory> ;)

od dziecka mam przyjaciela i jakos zycia nie straciłam

: 18 sie 2006, 21:06
autor: TFA
Dzindzer pisze:w takiej sytuacji nie sciemniam, ja nie odpowiadam


na jedno wychodzi niestety :]

: 18 sie 2006, 21:07
autor: Mysiorek
TFA pisze:nie da sie miec 100 % przyjaciela i jednoczesnie partnera.

eeeeyyyy... że jak? :| Mylisz się. Czyżby to ideał? jednorożec?, że to takie trudne? Sie jest - sie ma :)
TFA pisze:sa rzeczy o ktorych z partnerem nie da sie porozmawiac, nie wyzalisz sie partnerowi np. ze wspominasz czasami swoich bylych, nie powiesz ze masz fantazje z Georgem Clooneyem i nie pogadasz o doswiadczeniach seksualnych z poprzednimi partnerami,

Zaraz pęknę ze śmiechu <hahaha> A DLACZEGO nie pogadasz?! Nie krępuj się. Jeśli ja mogę to dlaczego nie i Ty? Wstydzisz się czegoś? Czy co? :|
Ale jajca <hahaha> Daleka droga jeszcze. No chyba, że trafiłeś na nie taką "połówkę".

[ Dodano: 2006-08-18, 21:08 ]
jabłoń pisze:Nie istnieje przyjaźń między kobietą a mężczyzną

No wiesz co? ... Ciebie o taki tekst nie podejrzewałem :D
Istnieje!