agnieszka.com.pl • Ta trzecia...
Strona 1 z 2

Ta trzecia...

: 14 sie 2006, 23:08
autor: Mikis
Dlaczego sa na tym świecie dziewczyny, kobiety które uganiają się za facetem który ma dziewczynę, narzyczoną, żonę, rodzinę, czemu się pchają w czyjeś życie z buciorami ! Facet który jest związane w jakiś sposób z kobieta nie jest do wzięcia, koniec i kropka !!

: 14 sie 2006, 23:11
autor: TFA
Bo sa wsrod ludzi chu.e zarowno wsrod kobit jak i facetow, ktorych kreci i daje im satysfakcje "odbijanie" innym.

: 14 sie 2006, 23:13
autor: doomek
Dlaczego niebo jest niebieskie?

Bo tak już jest od zawsze, i choćbym chciał, zeby było rózowe to nie będzie <diabel>
Tak samo z takimi panienkami, były od zawsze, i tego sie nie wypleni...

: 14 sie 2006, 23:22
autor: Mikis
Ukęciłabym im łby !!! <mlotek> Że też takie mędy chodzą po świecie <belt>

: 14 sie 2006, 23:26
autor: pani_minister
Mikis pisze:Facet który jest związane w jakiś sposób z kobieta nie jest do wzięcia

Jeśli nie świadczy o tym jego własne zachowanie, to nie widze powodu, zeby czepiać sie kobiet. Nie świadczy to może o nich dobrze, ale wina jest chyba także po stronie panów? :>

: 14 sie 2006, 23:31
autor: doomek
wydaje mi się, że osobie zakłądającej temat nie chodziło o to pani_minister że to mężczyzna "daje jakieś znaki", a o samą, czystą, okropną i niegodziwą złą strone takich kobiet <pijak> :P

: 14 sie 2006, 23:32
autor: Mikis
oczywscie chodzi mi o kobiety, te egoistyczne .....

: 14 sie 2006, 23:33
autor: pani_minister
doomek pisze:o samą, czystą, okropną i niegodziwą złą strone takich kobiet

Powiało grozą. I jednostronnością oglądu :]

: 14 sie 2006, 23:35
autor: doomek
Wiesz, nie generalizuje.Jednak jest wiele takich kobiet, które mimo tego iż wiedzą, że np. dany facet jest zajęty i nie wykazuję jakiejś chęci na "bliższe" poznanie, podrywają go :P

: 14 sie 2006, 23:36
autor: pani_minister
No to niech podrywają, skoro mu to zwisa i powiewa. Znudzą się, widząc brak efektu. Jak ktoś pcha się z paskudnymi, ubłoconymi buciorami za próg Twego życia, a Ty sobie stanowczo tego nie życzysz, zawsze znajdzie się sposób na zatrzaśniecie drzwi przed nosem.

: 14 sie 2006, 23:37
autor: Miltonia
Mikis pisze:oczywscie chodzi mi o kobiety, te egoistyczne .....


To straszne!!! A Ci biedni zajeci mezczyzni sa ciagnieci przez nie na sile do lozek i wcale nie sa egoistyczni, bo mysla wtedy o rodzinie <hahaha>

Wedlug mnie glowna wina jest po stronie tych zajetych panow, co to najczesciej wkrecaja jak to sa w trakcie rozwodu albo po. Przeciez oni sa dorosli i swiadomi. A kobiety jedynie naiwne, ze sie zwykle daja nabierac na te ich bajki. Jaka kobieta chce sie zwiazac z kims zajetym??? Przeciez to sa same klopoty... .

: 14 sie 2006, 23:37
autor: sophie
doomek pisze:Jednak jest wiele takich kobiet, które mimo tego iż wiedzą, że np. dany facet jest zajęty i nie wykazuję jakiejś chęci na "bliższe" poznanie, podrywają go :P
Tacy faceci tez sa :P Poza tym, ile to jest "wiele"? Masz jakis statystyki? :>
Poza tym, zgadzam sie z pania misinster <browar>

: 14 sie 2006, 23:39
autor: doomek
Twój punkt widzenia Miltonia...
Ale mimo, że takie kobiety i tak często nic nie zdziałają, to ich "działania" kosztują czasem wiele nerwów partnerek takich mężczyzn :P

Możliwe, że osoba zakładająca temat to przykład tego o czym mówie <browar>

[ Dodano: 2006-08-14, 23:41 ]
Sophie, niestety zgubiłem się w rachunkach :]
Nie twierdze, że takich facetów nie ma, ale rozmawiamy o kobietach akurat :P

: 14 sie 2006, 23:42
autor: pani_minister
doomek pisze:ich "działania" kosztują czasem wiele nerwów partnerek takich mężczyzn

Ja tam czuję się mile połechtana, gdy ktoś podrywa Suońce :D Znaczy się, że fajny jest i nie tylko ja to widzę :D
Jest chyba takie powiedzenie, mówiące, że naśladownictwo jest najwyższą formą komplementu :] Czuję sie skomplementowana, gdy ktoś - tak jak ja - próbuje go zdobyć :)

: 14 sie 2006, 23:46
autor: doomek
Do czasu.... :P gdyby taka dziewczyna, uganiała się cały czas za Twoim facetem, to chyba jednak to "miłe połechtanie" wyszło by Ci boczkiem :P

: 14 sie 2006, 23:47
autor: sophie
Ja tam czuję się mile połechtana, gdy ktoś podrywa Suońce :D Znaczy się, że fajny jest i nie tylko ja to widzę :D
Jest chyba takie powiedzenie, mówiące, że naśladownictwo jest najwyższą formą komplementu :] Czuję sie skomplementowana, gdy ktoś - tak jak ja - próbuje go zdobyć :)
Dokladnie. Ale wiele dziewczyn odbiera to jakos straszne zagrozenie.
Tyle ze jesli w zwiazku wszystko gra, to nie ma o co sie martwic :]
A oczernianie wszystkich kobiet jest bez mala dziecinne. Przynajmniej ja tak uwazam...

doomek pisze:Nie twierdze, że takich facetów nie ma, ale rozmawiamy o kobietach akurat :P
Wiem, ale nie ma co generalizowac :P

: 14 sie 2006, 23:48
autor: pani_minister
doomek pisze:chyba jednak to "miłe połechtanie" wyszło by Ci boczkiem

Tylko wtedy, gdy zdecydowałby się za nią podązyć :) A to oznaczałoby, ze bardzo pomyliłam się w ocenie.
Doomek - nic mnie nie obchodzą starania jakiejś dziewczynki, dopóki mam pewnośc, ze są nieskuteczne. Jak ta pewnośc znika, to mam problem z partnerem, a nie jego adoratorkami.

: 14 sie 2006, 23:50
autor: doomek
Wiem, bo to oczywiste. Ale mnie nie chodzi w tym momencie, o powiedzmy " strach przed rywalką", tylko po prostu to, że taka adoratorka może być uciążliwa, dla Ciebie i dla niego.

: 14 sie 2006, 23:54
autor: pani_minister
Uciążliwe są też korki w godzinach szczytu i idiotki w magistracie, o nieterminowych dostawcach i całej reszcie rzeczywistości nie wspominając. Uciążliwa wielbicielka dokuczliwością dorownuje hałaśliwemu sąsiadowi. I z jednym i z drugim można sobie poradzić, przecież związek mi sie od tego nie rozleci.

: 15 sie 2006, 00:37
autor: Haro
TFA pisze:Bo sa wsrod ludzi chu.e zarowno wsrod kobit jak i facetow, ktorych kreci i daje im satysfakcje "odbijanie" innym.

Zle stwierdzenie. Satysfakcji nie daje wszystkim. Niektorzy po prostu pojawiaja sie w zyciu drugiego czlowieka dajac mu swiete prawo wyboru miedzy partnerem ktorego ma, a wlasnie nami. Ja tak zrobilem, dziewczyna wybrala to co uznala dla Niej za lepsze. Czy i mi daje satysfakcje odbijanie innym? Nie...
Na swiecie sa natomiast jednostki, ktore robia to ot bo robia, bo chca, bo to lubia. Interesujace jest wbijanie sie na trzeciego w zwiazek i kuszenie do zdrady. Zdrady! Nie odbicia! A to jest zasadnicza roznica!

: 15 sie 2006, 01:05
autor: ksiezycowka
Nie rozumiem problemu. Mezczyzna, Pan, Facet nie jest w stanie uciąć takiego uganiania sie? :| To ja pytam co to za Mezczyzna, Pan, Facet?

Jak komuś odpowiada takie łechtanie ego to niech chociaz na kobiety tego nie zwala zupełnie. Bo jakby on nie dawał przyzwolenia tego by nie było. Jesli ktos nie potrafi postawic sprawy jasno to niech ma do siebie pretensje. :]

: 15 sie 2006, 01:06
autor: Haro
Prawda! Albo jest sie z kims kogo sie kocha, a reszta adoratorek/adoratorow sie nie liczy i stawia sie takim sprawe jasno ("WON!"), albo ja dziekuje za takiego partnera.

: 15 sie 2006, 05:42
autor: sami
Bywa i tak, że facet dobrze się bawi flirtując z inną i sam zachęca, kiedy jego pani nie ma w pobliżu.

Osobiście znalazłam się raz w sytuacji, że gość nie powiedział mi, że kogoś ma (a coś się między nami zaczęłó dziać) i powstała bardzo niezręczna sytuacja gdy poznałam jego pannę.

Fakt faktem - jak ktoś jest wierny i fair względem partnerki, to dobitnie powie trzeciej, żeby spływała. Tylko, że niektórzy "nie chcą ranić" takiego dziewczęcia, bo adoracja odpowiada im.

: 15 sie 2006, 08:28
autor: Olivia
Mikis pisze:narzyczoną

Chyba narzeczoną?

A dlaczego tak jest? Bo życie to dżungla, w której trzeba cały czas bronić swojego i o swoje dbać. Bo jest taka konkurencja, że trzeba się starać.

Parafrazując pewne powiedzenie, jak pies nie da to suka nie weźmie. Pamiętaj, że do tanga trzeba dwojga i wina nigdy nie leży tylko po jednej stronie. :]

: 15 sie 2006, 09:25
autor: runeko
Olivia pisze:Bo jest taka konkurencja, że trzeba się starać.

Tak zwana "prawdziwa milosc" nawet nie spojrzy na konkurencje. I w tym sek.
Olivia pisze:Parafrazując pewne powiedzenie, jak pies nie da to suka nie weźmie

Odwrotnie to bylo :D
Olivia pisze:Pamiętaj, że do tanga trzeba dwojga i wina nigdy nie leży tylko po jednej stronie.

Bo ja wiem...czasem tylko jedna strona idzie na latwizne kiedy druga nawet nie wyczuwa, ze dzieje sie cos zlego bo wszystko jest "po staremu". Ale to zalezy od zwiazku.

: 15 sie 2006, 09:30
autor: Olivia
runeko pisze:Odwrotnie to bylo :D

Dlatego napisałam, parafrazując :D
runeko pisze:Bo ja wiem...czasem tylko jedna strona idzie na latwizne kiedy druga nawet nie wyczuwa, ze dzieje sie cos zlego bo wszystko jest "po staremu". Ale to zalezy od zwiazku.

Nie o to mi chodziło. Do tanga trzeba dwojga, czyli dziewczyny, która uwodzi i faceta, który ewentualnie da się uwieść.

runeko, wytrzeźwiej. :]

: 15 sie 2006, 09:32
autor: runeko
Olivia pisze:Nie o to mi chodziło. Do tanga trzeba dwojga, czyli dziewczyny, która uwodzi i faceta, który ewentualnie da się uwieść.

Co nie zmienia faktu, ze nieraz dzieje sie tak, kiedy jedno i drugie albo jedno lub drugie jest w zwiazku. O to mi chodzilo. No a co z odwrotna sytuacja, tak swoja droga?
Olivia pisze:Dlatego napisałam, parafrazując

Oszafak, sorrynda :D

: 15 sie 2006, 10:29
autor: Mikis
Takie dziewczyny to dziwki, mysla tylko o sobie!!!! Karierowiczki piepirzone, nie w glowie teraz kobieta zakladanie rodziny, tylko kariera i rozwalanie czyjegos zycia!!

: 15 sie 2006, 10:32
autor: Olivia
Mikis pisze:Takie dziewczyny to dziwki, mysla tylko o sobie!!!! Karierowiczki piepirzone,!

A Ty nie myślisz o sobie? I dziwka to taka, co bierze pieniądze za przyjemność. :]
Mikis pisze:nie w glowie teraz kobieta zakladanie rodziny, tylko kariera i rozwalanie czyjegos zycia!!

Zwolnij trochę, mała. Dopóki facet nie ma obrączki na palcu, teoretycznie jest do wzięcia. Każdej z nas ma prawo podobać się każdy, bez względu na to czy jest zajęty, czy nie.

A co jeśli dziewczyna taka najpierw się zakocha, a potem dowiaduje się, że On jest zajęty? hę?

: 15 sie 2006, 12:39
autor: Elspeth
jaaaasne, to tylko dziewczyna jest winna jeśli dojdzie do seksu z teoretycznie zajętym facetem.
"kochanie ja się tak nieopacznie przewrócilem a ona leżala naga i tak jakoś wyszlo"

Mikis, jeśli chcesz tlumaczyć swojego faceta to sobie tlumacz w taki sposób że to wina tamtej dziewczyny. Bo faceci to takie pustaki co to jak widzą chetną do flirtu/romansu to już im sie mózg wyłącza i trzeba ich usprawiedliwić.
Kurde, latwo jest generalizować. Jak mnie takie myślenie wkurza !!