agnieszka.com.pl • poczatek uczucia czy tylko plotki?
Strona 1 z 2

poczatek uczucia czy tylko plotki?

: 11 sie 2006, 15:16
autor: Skorpioniczka
witam.
Mam problem i bardzo prosze was o pomoc, bo juz sama nie wiem co mam myslec o tej sytuacji. Ale moze od poczatku. (mam nadzieje ze was nie zanudze)
Od niedawna zaczelam prace w nowej firmie. Wiadomo nowi ludzie , fajni faceci, a ze jestem samotna i poszukująca "drugiej połówki" to mam na czym oko zawiesic:)
Ostatnio podczas przerwy kolega powiedzial w formie zartu, ze sie podobam koledze, ktory siedzial obok mnie. Ja oczywiscie wryta zazartowalam ze to chyba chodzi o inna kolezanke o tym samym imieniu i skonczylam temat.
Wczesniej w ogóle nie zwracalam uwagi na tego chlopaczka, bo taki spokojny NIESMIALY, nie rzucajacy sie w oczy no i najmniej mialam z nim wspolnego w pracy, ale po tym zdarzeniu zaczelam go obserwowac i chcialam sprawdzic czy naprawde mu sie podobam. Nawet poprosilam kolezanke, zeby popatrywala czy patrzy ma mnie jakos szczegolnie, albo cos w tym stylu . Bylo pare manewrow- typu: wspolne wyjscia na piwko z grupa, dyskoteka itp, ale nic szczegolnego sie na nich nie zdarzylo :( ciagle nie wiedzialam czy prawda czy nie. Czasem sama patrzylam na niego i lapalam jego wzrok , usmiechalam sie, ale nic wiecej! Zaczal mnie coraz bardziej interesowac. chcialam nawet go zaprosic na wesele, na ktore ide za miesiac.
Dzisiaj za namowa kolezanki postanowilam dac mu jakis sygnał, zeby go troche osmielic. Stal razem z kolega, podeszlam i zapytalam czy sie jutro wybieraja z reszta grupy do pubu, a on: gdzie kiedy itp, ale jeszcze nie bylo nic ustalone, wiec on mowi, ze nie chce mu sie, ja " no chodz, bedzie fajnie, im wiecej ludzi tym lepiej " Potem zaczelam zatrowac czy jedziemy w koncu na wczasy ( bo wiedzialam, ze bierze teraz urlop) i zeby mnie wzial, bo pzreciez "zmieszcze sie do walizki hehehe"- myslalam ze zazartuje w stylu "no pewnie chodz, bedziemy sie bawic" a ON - NIC!! cisza! wiec dalej zartem ciagne rozmowe a on mowi "no ja jade a ty- nie wiem" Kolega ktory stal obok mowi do niego: "no wiesz co??? ja bym Ją zabral od razu," a on ciagle nic!!! W koncu jakis zarcik puscilam na koniec rozmowy i kazdy poszedl do swoich obowiazkow.....MASAKRA!!!
Chyba nigdy w zyciu nie czulam sie tak niezrecznie!!! zrobilo mi sie głupio, bo poczulam ze jestem mu totalnie obojetna! Postanowilam, ze nie bede sie do niego usmiechac, zeby sobie nie myslał, ze ja na niego lece, jak przysłowiowa szafa na 3 nogach:/
jakos 2 godziny pozniej, ja ciagle nie zwracalam na niego uwagi, widze , ze podchodzi niby tak sobie, przypadkiem i zagaduje o pracy, wiec ja dalam mu krotka odpowiedz (bez usmiechu) i sobie poszedł. Potem w czasie pracy ( wiadomo nie mialam najlepszego humoru i ciagle o tym myslalam) czasem zauwazylam ze spoglada na mnie.....nie wiem tylko dlaczego? bo mu sie podobam? bo sie w nim zakochalam i mnie obserwuje??? nie mam pojecia!!!

moja psiapsola radzi mi, zeby jednak zaprosic go na wesele, bo moze on jednak cos chce, tylko jest niesmialy itp, ale ja juz sama nie wiem..... Boje sie teraz zrobic krok w jego strone, bo uwazam, ze teraz jego kolej na przejecie inicjatywy, a poza tym strasznie boje sie odrzucenia, albo ze sobie pomysli nie wiadomo co....
poradzcie co mam robic??? Czy to prawda ze mu sie podobam, czy kolega tylko zazartowal a on w ogóle nic do mnie nie czuje....
Prosze o jakas rade i wsparcie psychiczne!!!! dzieki

: 11 sie 2006, 15:29
autor: a.b1
Skorpioniczka pisze:poradzcie co mam robic???

przestać romansować w pracy....
jeszcze coś z tego wyjdzie i będziecie się mieli 24h na dobe, a to jakiś koszmar!!

: 11 sie 2006, 15:38
autor: Andrew
a.b1 pisze:
Skorpioniczka pisze:poradzcie co mam robic???

przestać romansować w pracy....
jeszcze coś z tego wyjdzie i będziecie się mieli 24h na dobe, a to jakiś koszmar!!


Bzdura !! ja bym zaryzykował , ale i był ostrozny

: 11 sie 2006, 15:40
autor: kina
Skorpioniczka pisze:Czy to prawda ze mu sie podobam
Skorpioniczka pisze:a on w ogóle nic do mnie nie czuje....

wiesz, podobanie i czucie cos do kogos to dwie rozne sprawy.....na moje oko to jest Toba jakos tam zainteresowany, ale jest niesmialy i nie wie jak sie do rzeczy zabrac, a Ty swoja smialoscia jeszcze go onismielasz.....
Daj mu szanse sie wykazac.....Ty nic nie rob juz w tym kierunku....na wesele nie zapraszaj, tylko mow w jego towarzystwie ze nie masz z kim isc, moze sam zaoferuje swoje towarzystwo.
Ja bym nie aczynala romansow w pracy, bo zycie sie roznie uklada, a co jak rozstaniecie sie po jakims czasie? potem praca obok niego, ciagle ploty itp itd ciezka sytuacja to bedzie.....

: 11 sie 2006, 15:42
autor: tarantula
Nic nie wyjdzie.Co to za facet co nie umie poderwac kobiety.Jakas lajza.na pewno mama mu robi kanapki do pracy.Daruj go sobie.

: 11 sie 2006, 15:43
autor: a.b1
Andrew pisze:Bzdura ja bym zaryzykował , ale i był ostrozny
_________________

czyli nie do końca taka bzdura, skoro zalecasz ostrożność

: 11 sie 2006, 15:50
autor: Jawka
Skorpioniczka, ehhhh... ja się w takie podchody bawiłam w podstawówce.
Ale spróbować nie zaszkodzi- najwyżej będziesz póżniej miała kwasy w pracy...

: 11 sie 2006, 16:02
autor: TFA
tarantula pisze:Nic nie wyjdzie.Co to za facet co nie umie poderwac kobiety.Jakas lajza.na pewno mama mu robi kanapki do pracy.Daruj go sobie.


Bez przesady :/ oceniac ludzi w taki sposob na podstawie czegos takiego, niezbyt trafne okreslenie jak dla mnie.

: 11 sie 2006, 16:08
autor: tarantula
TFA pisze:oceniac ludzi w taki sposob na podstawie czegos takiego, niezbyt trafne okreslenie jak dla mnie.

A skad wiesz ,ze Ty dobrze trafisz?Trafiam tak jak jest opisane.

: 11 sie 2006, 16:10
autor: Andrew
tarantula pisze:Nic nie wyjdzie.Co to za facet co nie umie poderwac kobiety.Jakas lajza.na pewno mama mu robi kanapki do pracy.Daruj go sobie.


Wcale nie nie łajza !! jak byłem młody też taki byłem , kobiety mnie podrywały , ja wybierałem , wiec wcale to nie musi byc łajza ! <mlotek>

: 11 sie 2006, 16:13
autor: TFA
tarantula pisze:A skad wiesz ,ze Ty dobrze trafisz?Trafiam tak jak jest opisane


Z tego co widze co jest tutaj opisane, to on ma ja gdzies i predzej adoratorke bym tak nazwal bo jest natretna, zwlaszcza ze nie ma zadnych dowodow na to ze ona mu sie podoba. Zreszta jesli nawet, to nazywac lajza kogos kto jest niesmialy ? :/ kogo on tym krzywdzi ?

: 11 sie 2006, 16:35
autor: Skorpioniczka
nie chodzi mi zebyscie pisali czy on jest" łajza" a ja "adoratorka", tylko dajcie obiektywne spojrzenie na sprawe!! Czy lepiej go zaprosic czy od razu dac sobie spokoj

PS. TFA- nie jestem natretna!!!!!! <wsciekly>

: 11 sie 2006, 16:36
autor: tarantula
Dac sobie spokoj <pijak>

[ Dodano: 2006-08-11, 16:36 ]
Chyba ,ze sam przypelznie <evilbat>

: 11 sie 2006, 16:38
autor: Jawka
Skorpioniczka pisze:nie chodzi mi zebyscie pisali czy on jest" łajza" a ja "adoratorka", tylko dajcie obiektywne spojrzenie na sprawe!! Czy lepiej go zaprosic czy od razu dac sobie spokoj
jak nie spróbujesz to nie przekonasz się czy było warto czy nie... najwyżej wam nie wyjdzie :> ps. ale lepiej upewni się, że umie tańczyć...

: 11 sie 2006, 16:41
autor: TFA
Jawka pisze:ps. ale lepiej upewni się, że umie tańczyć...


no ale jej nie chodzi o samo wesele, tylko zeby go blizej poznac, betusią mi tu zawialo <aniolek>

: 11 sie 2006, 16:44
autor: Jawka
TFA pisze:no ale jej nie chodzi o samo wesele, tylko zeby go blizej poznac, betusią mi tu zawialo
doraźnie chodzi o wesele... :]

: 11 sie 2006, 16:47
autor: tarantula
O co by nie szlo to gdyby mu zalezalo (i nie byl lajza) to by juz cos zrobil po ruchu ktory wykonala kolezanka <pijak>

: 11 sie 2006, 16:53
autor: sadi
poradzcie co mam robic???

Zostaw go w spokoju bo to jakis mlotek+ciota skoro wylozylas mu sie na talerz a on nic nie dostrzegl...

: 11 sie 2006, 17:08
autor: Miltonia
Nie wiem, czy mu zalezy, czy jest niesmialy. Natomiast jedno jest pewne: napalilas sie jak szczerbaty na suchary. Nie zwracalas na niego uwagi, ale jak kolega rzucil jakas uwage, to sie tej mysli uczepilas, ze sie moze Toba zainteresowac. Interesujesz sie kazdym, ktory sie Toba interesuje?
Naprawde rozumiem, ze ciezko jest byc samemu, ze czujesz pewnie presje czasu itd. Ale nie biegnij tak za nim, bo to desperacja traci.
Dalas mu sznse, on jej nie wykorzystal. Nie martw sie, nawet niesmiali faceci jak chca, to potrafia. Ten widac nie chce, albo jeszcze nie.

: 11 sie 2006, 17:15
autor: TFA
Jawka pisze:doraźnie chodzi o wesele...


No czytajac caly post, raczej nie tylko o wesele, tylko o cos wiecej.

[ Dodano: 2006-08-11, 17:16 ]
sadi pisze:Zostaw go w spokoju bo to jakis mlotek+ciota skoro wylozylas mu sie na talerz a on nic nie dostrzegl...


A ty lecisz na kazda ktora ci sie podlozy ?

: 11 sie 2006, 17:38
autor: Skorpioniczka
Miltonia pisze:Nie zwracalas na niego uwagi, ale jak kolega rzucil jakas uwage, to sie tej mysli uczepilas, ze sie moze Toba zainteresowac. Interesujesz sie kazdym, ktory sie Toba interesuje?


To nie tak. kolega powiedzial o tym pare tygodni temu a ja mu sie przygladalm od tego czasu i blizej poznawalam, bo wczesniej nie pracowalismy razem na tej samej zmianie. A im blizej go poznawalam, tym bardziej mi sie podobał. i tyle. ciekawa jestem czy wy, jesli ktos nowy wam sie podoba to nic nie robicie w tym kierunku zeby go/ją poznac, przekonac sie czy tez mu sie podobacie???

: 11 sie 2006, 17:47
autor: tarantula
Skorpioniczka pisze:tym bardziej mi sie podobał

Wlasnie, on Tobie co nie znaczy ,ze Ty jemu.Sugestia tez robi swoje...znajdziesz lepszego <browar>

: 11 sie 2006, 17:56
autor: Skorpioniczka
tarantula pisze:.Sugestia tez robi swoje
no wlasnie, chcialam sie przekonac czy to prawda czy tylko plotka, Jesli to drugie- to zamierzam dac sobie spokoj, bo nie lubie sie pchac tam, gdzie mnie nie chca

: 11 sie 2006, 18:04
autor: Miltonia
Nie tyle plotka, co Ty sie strasznie napalilas.

: 11 sie 2006, 18:07
autor: Skorpioniczka
tak tak MILTONIA, na pewno mnie znasz i wszystko o mnie wiesz!!!! <walka>

: 11 sie 2006, 18:09
autor: tarantula
Miltonia pisze:co Ty sie strasznie napalilas.

jakby facet byl fajny(takiz wydawal sie) to tez bym sie napalila <evilbat>

: 11 sie 2006, 18:09
autor: Miltonia
Widze tylko to, co napisalas. Opisalas klasyczny przyklad rzucania sie na faceta. Wiem, ze przykro to uslyszec, ale nie ma w tym zlosliwosci. Po prostu samemu sie tego nie widzi, bo czlowiek spragniony uczucia traci troche racjonalnosc. Widzi cel i do niego zmierza. Wiec spokojnie. po prostu dawaj facetom wiecej pola do popisu.

: 11 sie 2006, 18:10
autor: Mona
Skorpioniczka pisze:tak tak MILTONIA, na pewno mnie znasz i wszystko o mnie wiesz!!!!

Ale, niestety, tak to wygląda. Spójrz, Skorpioniczko, założyłaś nawet o tym topic :)
Stare powiedzenie mówi - wszystko wygląda tak, jak chcemy, aby wyglądało. Każdy sądzi sam po sobie. Wyhamuj, a z tym weselem, to nie wyskakuj, bo to dopiero będzie siara.
Pozwól jemu gonić króliczka <glaszcze>

: 11 sie 2006, 20:47
autor: M@g
Gość nie jest nieśmiały, tylko niezainteresowany. Daj sobie szansę poczucia się kobietą. Piękną, uwodzoną, wartą wszystkich pieniądzy ( nawet, jeśli gość ma 3,40 do końca miesiąca) Znajdziesz wkrótce takiego, który będzie Cię emablował. Nie mówię ,że od razu na stałe, ale kto wie? niezbadane są wyroki BOSKA.

: 11 sie 2006, 20:56
autor: sadi
TFA pisze:A ty lecisz na kazda ktora ci sie podlozy ?

Nie to ze lece, ale w takim wypadku to chociaz rozmowe bym podchwycil i ladnie sobie pozartowal, dla dobrego humoru ;DD
Takie zachowanie jakie zaprezentowal ten koles swiadczy raczej o tym ze nic mu sie nie chce.