agnieszka.com.pl • Znjomi ważniejsi ode mnie...
Strona 1 z 1

Znjomi ważniejsi ode mnie...

: 10 sie 2006, 12:02
autor: opetana
To jest jakas paranoja <mlotek> ....
Od pewnego czasu moj chłopak stawia na pierwszym miejscu znajomych....Ciagle z nimi przebywamy...nigdy nie zostajemy sami...nie chce mu sie chodizc juz ze mna na spacery ani nic....Kiedy pytam go czy lubi dalej spedzac ze mna czas to mowi ze "TaQ,Bardzo..." ... Nie mam kiedy z nim o tym pogadac....ciagle z nimi i z nimi jestesmy...kiedy mu mowilam ze mi to przeszkadza on mowi ze "mi to nie przeszkadza...ze nie musimy ciagle byc sami i sami..."
Ja tu czegos nie kapuje....Nie wiem co robic...zaczynam sie martwic ze juz mu na mnie nie zalezy:(...mimo ze mowi co innego......w sumie moge siedziec z nimi bo i taq jestem z moim ...ale...czasami potrzebuje z nim szczerej rozmwy o troskach itp. ale jak? przy innych? nie bede o tym z nim rozmawiac....Echh....

: 10 sie 2006, 12:06
autor: Raskus
Ma Cię gdzieś...powiedz mu, że chcesz porozmawiać z nim. A jak odmówi to nei awrto abyś się nim przejmowała, odejdź.

: 10 sie 2006, 12:07
autor: alekz
Od pewnego czasu moj chłopak stawia na pierwszym miejscu znajomych...

Jeżeli to od pewnego czasu pokrywa się z początkiem wakacji to masz rozwiązanie. Tak w ogóle to ile on ma lat i ile Ty masz lat?

: 10 sie 2006, 12:07
autor: ..::WdOwA::..
Hm...moze sie znudził troszq? Spróbuj czegos nowego? Monotonia się chyba wprowadziła do waszego związku... Pomyśl o czymś co w nim wzbudzi chęć bycia tylko z Tobą.

: 10 sie 2006, 12:10
autor: TFA
Ja tez wole swoich znajomych <aniolek> bo oni zawszeze mna beda, raz sie odwrocilem od znajomych, wlasnie przez kobiete i tego mocno zalowalem. P.s. co to jest "Taq" ? :| K Ci sie zacielo ?

: 10 sie 2006, 12:13
autor: ..::WdOwA::..
TFA, Wyobraź sobie sytuację: zakochałes sie do szaleństwa. Chcesz spędzić miły wieczór z ukochaną, a ona Ci wyskakuje z textem, że: idzie z Elka i Zośką na zakupy. Znowu. Bo wczoraj nie dostała tamtej bluzki.
I robi tak za kazdym razem.
To teraz wiesz jak czuje sie taka dziewczyna i co robisz swoim 'ukochanym'.

: 10 sie 2006, 12:17
autor: opetana
Mamy dopiero po 18 latek.....rozumiem ze znajomi tez sie wazni
..no ale nie 24 H na dobe=/

: 10 sie 2006, 12:19
autor: ..::WdOwA::..
18 latek...a nie pomyslałas, ze faceci są mniej 'dorośli' niz kobiety w tym samy wieku? Moze czas pomyślec o kimś kto nie myśli tylko o znajomych???

: 10 sie 2006, 12:19
autor: alekz
..::WdOwA::.. pisze:TFA, Wyobraź sobie sytuację: zakochałes sie do szaleństwa. Chcesz spędzić miły wieczór z ukochaną, a ona Ci wyskakuje z textem, że: idzie z Elka i Zośką na zakupy. Znowu. Bo wczoraj nie dostała tamtej bluzki.
I robi tak za kazdym razem.
To teraz wiesz jak czuje sie taka dziewczyna i co robisz swoim 'ukochanym'.

To wyobraz sobie sytuację, że w wakacje trzeba poświęcać swój czas dla kumpli/znajomych. - z tej prostej przyczyny, że można ich stracić robiąc innaczej. A im chłopak młodszy tym więcej czasu z owymi znajomymi spędza. Nie chodzi do nich sam - tylko z nią. W czym problem?

Raskus pisze:Ma Cię gdzieś...powiedz mu, że chcesz porozmawiać z nim. A jak odmówi to nei awrto abyś się nim przejmowała, odejdź.

Gdyby miał ją gdzieś to miałby ją gdzieś. Przecież ją ze sobą zabiera, no nie?

: 10 sie 2006, 12:22
autor: ..::WdOwA::..
W tym, ze kobieta nie ejst czymś w rodzaju zabawki. Czasem potrzebuje pobyc z nim sam na sam, wiedząc, ze liczy sie dla niego bardziej niż kumpel od piwa???

: 10 sie 2006, 12:27
autor: alekz
..::WdOwA::.. pisze:Czasem potrzebuje pobyc z nim sam na sam, wiedząc, ze liczy sie dla niego bardziej niż kumpel od piwa???


Wiadome. Ale ciche dni czy fochy nie rozwiążą tej sytuacji. Rozstanie rozwiąże ale tylko czesciowo. Nie wiem tylko kto jest bardziej dziwny. On że nie chce doprowadzic do sytuacji intymnej, czy ona że nie potrafi owej sprowokowac.

: 10 sie 2006, 12:29
autor: ..::WdOwA::..
Jak ma ją sprowokoać, skoro on wciąż z kumplami chce być???

: 10 sie 2006, 12:38
autor: Fenix_
a ile juz jestescie ze soba ? i czy wczesniej tez bywaly takie akcje ?

: 10 sie 2006, 12:43
autor: Mysiorek
opetana pisze:on mowi ze "mi to nie przeszkadza...ze nie musimy ciagle byc sami i sami..."

Widocznie ma mało czasu wolnego i chciałby obdzielić sobą wszystkich, czasami, jak powiedział.
A pewna jesteś, żeś jego dziewczyną? Może koleżanką? :D

: 10 sie 2006, 12:44
autor: ..::WdOwA::..
Tez odnosze takie wrazenie O_o

: 10 sie 2006, 12:50
autor: opetana
Jestesmy juz ze sobą 5 miechow...taQ jestem pewna ze jestem jego dziewczyna....3 tyg. temu zerwalismy przez klotnie...i znowu do siebie wrocilismy i od tamtego momentu taq jest.....przed zerwaniem bylismy bardzo blisko siebie:* Pieszczoty itp. .... Probuje cos zrobic..ale on ciagle qumple i qumple... Przed samym zerwaniem bardzo sie klocilismy dlatego sie roztalismy ale do sebie wrocilismy i sie teraz nie klocimy za to....ciagle teraz z qumplami chce byc ....

: 10 sie 2006, 13:05
autor: Mysiorek
opetana pisze:3 tyg. temu zerwalismy przez klotnie...i znowu do siebie wrocilismy i od tamtego momentu taq jest.....przed zerwaniem bylismy bardzo blisko siebie

No to wszystko jasne. Przeszło mu, czyt. przeszłaś mu.

[ Dodano: 2006-08-10, 13:06 ]
Se dodam: teraz jesteś zapchajdziurą - sorki :)

: 10 sie 2006, 13:10
autor: Elspeth
Mysiorek pisze:Se dodam: teraz jesteś zapchajdziurą

i nie za bardzo wie co z Tobą "zrobić"

Przeprowadziła bym z nim poważną rozmowę, nawet za cenę zrobienia poruty przy znajomych.

BTW- nauczysz się pisać "tak" zamiast "Taq" itp? <chory>

: 10 sie 2006, 13:20
autor: opetana
Mysiorek pisze:No to wszystko jasne. Przeszło mu, czyt. przeszłaś mu.

Niby taq...sama do tego wniosku doszlam ale z drugiej strony jak mi mowi ze mnie kocha,zalezy mu na mnie itp...to sama nie wiem co o tym myslec......zachowanie mowi swoje a słowa swoje....czasem i w zachowaniu potrawi byc mily itp. ale glownie woli znajomych.....

: 10 sie 2006, 13:38
autor: Bash
opetana pisze:..no ale nie 24 H na dobe=/

A chciałabyś, zeby z Toba spedzał 24h/dobe ?
..::WdOwA::.. pisze:a nie pomyslałas, ze faceci są mniej 'dorośli' niz kobiety w tym samy wieku?

Bo znowu bedzie, ze się Ciebie czepiam.
A co faceci, to jakaś gorsza nacja ?
..::WdOwA::.. pisze:Moze czas pomyślec o kimś kto nie myśli tylko o znajomych???

Ale z tym się zgodze. Jak Cie nie odpowiada, ppogadaj z nim. Jesli nic nie pomoże, poszukaj innego.
Mój związek tez sie skonczył, bo wolała znajomych :P

: 10 sie 2006, 13:42
autor: Mysiorek
Bash pisze:A co faceci, to jakaś gorsza nacja ?

Do pewnego okresu - tak :|
Bo panie rozwijają się szybciej, ale ten rozwój się im zatrzymuje. :D
Panowie rozwijają się wolniej, ale cały czas <diabel>

: 10 sie 2006, 13:47
autor: ..::WdOwA::..
Bash, Nie, nie czepiasz sie. po prsoru faceci zawsze są mniej dojrzali psychicznie, ze sie wyraże. Jeśli spotka sie para 18-latków, to wiadomo, ze ona bedzie bardziej...dojrzała. Ale są wyjatki, i tu chyba taki jest <diabel>

I myslę, ze oboje powinnieście zastanowić sie nad sobą. on widocznie nie dorósł jeszcze na tyle, by mieć dziewczynę,a Ty tego nie ejstes w stanie zroumiec, w sumie chyba zadna by nie zrozumiała.
Jak na mnie mówi, ze Cie kocha itd, tylko dlatego, ze nie chce byc sam. Chce pokazac, ze ma dziewczyne, mimo, iż woli znajomych.

: 10 sie 2006, 14:28
autor: Fenix_
jak dla mnie to jezeli jestescie dopiero 5 miesiecy i juz takie rzcey sie dzieja to nie wrozy dobrze , mozliwe ze sie zmieni jezeli cos do ciebie naprawde czuje , a jezeli nic no to coz...chyba mu nie odpowiadasz albo faktycznie tak jak napisala ..::WdOwA::.. nie dorosl do tego zeby miec dziewczyne...

: 10 sie 2006, 15:18
autor: ksiezycowka
Nie rozumiem tego wszystkiego.
Dlaczego sie rozstaliscie?Jakie byly to klotnie - o co?
Mozesz byc faktycznie kula u nogi i tyle. A moze byc i 100 roznych tlumaczen. Po prostu idź dzisiaj do niego i pogadaj. O kazdej godzinie jest ze znajomymi?Nie sypia?Nie je?Na pewno nie. Spytaj o co mu chodzi, co Ci boli i nie ma nie wiem chyba a bo. Ma mowic i juz. Nie amsz co trcic swojego czasu na jakiegos goscia rozemłanego.
To raz a dwa ze rozwnie mozliwe jest ze to Ty zwyczajnie histeryzujesz :]

: 10 sie 2006, 15:50
autor: Haro
Histeryczka. Gdyby mial Cie gdzies to by chodzil z nimi sam. Nie rozumiem problemu. Zabiera Cie ze soba;. Chociaz moze faktycznie troche przegina. Na wszystko musi byc czas - na znajomych, na posiedzenie samotnie, i na posiedzenie w towarzystwie ukochanej osoby.

A zreszta... nie bede dyskutowac z kims kto taQ pisze... :/

: 10 sie 2006, 16:30
autor: opetana
a co ma kurde do tego jak pisze....czy pisze "taQ" czy "Tak"...yyy??

: 10 sie 2006, 16:49
autor: ..::WdOwA::..
Bo to troche dziecinne jest.

: 10 sie 2006, 16:54
autor: Ted Bundy
Hmmm, trochę wydumany problem, jak pisał Haro. Przecież sam z nimi się nie spotyka, zabiera Cię ze sobą :D
Taq,taq rzekłem <hahaha> <aniolek>

: 10 sie 2006, 17:38
autor: Mona
A ja parę razy zostawiłabym go samego z tymi kumplami albo nie poszłabym wcale 8)

: 10 sie 2006, 18:31
autor: TakiSamotny
opetana pisze:..taQ, momentu taq jest , qumple i qumple... , ciagle teraz z qumplami


Boże widzisz i nie grzmisz <zalamka>