TFA pisze:Sto-lat i Ty wierzysz ze takie pary ktore przed slubem sie "zdradzaly" po przysiedze malzenskiej nie beda sie juz zdradzac ?

prawda jest taka ze ludzie, albo sie zdradzaja od poczatku do konca, albo wcale. Nie wierze zeby jeden dzien, ktorym jest dzien slubu cos tutaj zmienil, wprowadzil przelom, bo tak naprawde nic sie nie zmienia.
po 1. nie chodzi mi o nagminne zdradzanie, uzadaniane tym co napisalem poprzednio
po 2. nie chodzi mi o slub jako jeden dzien który wszystko zmieni, tylko jako proces którego ślub jest pewnym zakończeniem, a czasem nawet niekoniecznie
po 3. ważny jest tez oczywiscie moment na ile przed sie zdradza inna jest zdrada na początku znajomosci a inna tuz przed "ślubem" (celowo daje cudzysłów, żeby podkreślić, że nie chodzi tu o samo wydarzenie)
[ Dodano: 2006-08-09, 21:17 ]Mysiorek pisze:Sto-lat pisze:w końcu po to sie czlowiek dociera zeby popelniac bledy przed nie po
No zatkało mnie

Ty naprawdę tak myślisz? Naprawdę możesz zdradzać swoją narzeczoną, bo się dokształcasz jeszcze?

narzeczonej juz nie ale dziewczyne... hmm zalezy od okoliczności
jesli chodzi o mnie to ja raczej jestem bardzo wierny i w ogóle mnie takie skoki w bok nie pociagaja, ale jestem je w stanie zrozumiec i nawet zaakceptowac...