Strona 1 z 2
Zdjęcia w sieci...
: 07 sie 2006, 10:32
autor: RedX
Witajcie..
Sobie pomyślałem, że chcę znać Wasze zdanie na taki temat:
Czy dla faceta, który kocha kobiete (podkreślam "kocha", a nie tylko "uprawia seks"), jest to akceptowalne, że erotyczne czy pornograficzne zdjęcia jego partnerki pojawią się w internecie? Czy "wrzucaliście" zdjęcia waszych kobiet? Czy może one same je "wrzucały"? Interesuje mnie również, czy ludzie podejmują takie decyzje w porozumieniu ze sobą, czy raczej dzieje się to "za plecami"? Pytam zarówno o wasze doświadczenia, jak i wasze zdanie (bo niekoniecznie musicie mieć takie doświadczenia). Czy gdzieś tam "uwierałaby" was świadomość, że obcy faceci "ślinią się" na widok zdjęć waszej ukochanej lub chociażby to, że w jakimś stopniu została odkryta pewna sfera intymności być może zarezerwowana tylko dla partnera? Ciekaw jestem Waszych zdań. Zachęcam również Panie do wypowiadania swojego zdania w odwróconej sytuacji. (równouprawnienie jest, nie

)
I jeszcze jedno. Ostatnio usłyszałem taka, powiedzmy, maxymę:
Jak się ma skarb, to się go trzyma w sejfie, a nie chodzi z nim po ulicy, a potem narzeka, że ktoś nas okradł
Oczywiście mam nadzieję, że rozumiecie, że nie chodzi o dosłowne przełożenie tej maxymy. (Powiedziano ją w kontekscie zgody faceta lub jej braku na robienie rozbieranych sesji modelkom-partnerkom, więc temat jest w jakiś sposób pokrewny.)
Ale w jakiś sposób można to dopasować do pytania, jakie Wam zadałem.
PS. Szukałem podobnego tematu na forum, ale nie znalazłem, więc dlatego się ośmielam..

: 07 sie 2006, 10:35
autor: Ted Bundy
RedX pisze:jest to akceptowalne, że erotyczne czy pornograficzne zdjęcia jego partnerki pojawią się w internecie?
nie jest akceptowane. Po moim trupie.
RedX pisze:Czy gdzieś tam "uwierałaby" was świadomość, że obcy faceci "ślinią się" na widok zdjęć waszej ukochanej lub chociażby to, że w jakimś stopniu została odkryta pewna sfera intymności być może zarezerwowana tylko dla partnera?
IMO normalne to nie jest. Z mojej strony całkowity sprzeciw dla takiego postępowania
Jak się ma skarb, to się go trzyma w sejfie, a nie chodzi z nim po ulicy, a potem narzeka, że ktoś nas okradł
jak dla mnie, zdanie lekko zahacza o paranoję

: 07 sie 2006, 10:37
autor: cajmer
Myśle ze nie można graniczać wolności drugiej osoby i tym samym narzucać jej swojej woli, jednak nie chciałbym żeby moja partnerka "pokazywała" sie w sieci. Gdyby taka sytuacja zaistniała to bym jej nie powstrzymywał, to przecież jej życie i jej cało, może robić z nim co zechce, lecz starałbym sie nią od tego odwieść. Nie za wszelką cene tylko tak delikatnie;p
Re: Zdjęcia w sieci...
: 07 sie 2006, 10:41
autor: DREADMAN
RedX pisze:
(podkreślam "kocha", a nie tylko -->rżnie<--
mysle ze mozna by uzyc innego slowa to moze byc obrazliwe dla kobiet

a wracajac do tematu to dla mnie rowniez nie jest to do zaakceptowania to chyba wynika z mojej zazdrosci ale jak ktos to lubi to jego sprawa

a ta maksyma jest bardzio ciekawa

pozdrawaim
: 07 sie 2006, 10:45
autor: cajmer
Po dłuższym namyśle stwierdzam że jeśli te zdjęcia były takie: soft porn w stroju kąpielowym i takimi jakimiś skąpymi ubrankami to tak, lecz jeśli były by odkryte cześci intymne to nie.;p
: 07 sie 2006, 10:53
autor: RedX
Już zmieniłem to niefortunne "rżnie".. Jeśli ktoś poczuł się urażony, to przepraszam..

: 07 sie 2006, 10:57
autor: Mysiorek
cajmer pisze:soft porn w stroju kąpielowym i takimi jakimiś skąpymi ubrankami to tak
A możesz mi powiedzieć PO CO
Ja rozumiem próżność czy ekshibicjonizm i idącą w parze wolność jednostki. Ale... w Związku nikt nie jest totalnie wolny.
Ale jeśli jest "ślinienie się" obojga partnerów na takie zdjątka, to czemu nie.
: 07 sie 2006, 11:06
autor: KAROLA
zdecydowane nie.
Re: Zdjęcia w sieci...
: 07 sie 2006, 11:06
autor: Rish
RedX pisze:Witajcie..
Sobie pomyślałem, że chcę znać Wasze zdanie na taki temat:
Czy dla faceta, który kocha kobiete (podkreślam "kocha", a nie tylko "uprawia seks"), jest to akceptowalne, że erotyczne czy pornograficzne zdjęcia jego partnerki pojawią się w internecie? Czy "wrzucaliście" zdjęcia waszych kobiet? Czy może one same je "wrzucały"? Interesuje mnie również, czy ludzie podejmują takie decyzje w porozumieniu ze sobą, czy raczej dzieje się to "za plecami"? Pytam zarówno o wasze doświadczenia, jak i wasze zdanie (bo niekoniecznie musicie mieć takie doświadczenia). Czy gdzieś tam "uwierałaby" was świadomość, że obcy faceci "ślinią się" na widok zdjęć waszej ukochanej lub chociażby to, że w jakimś stopniu została odkryta pewna sfera intymności być może zarezerwowana tylko dla partnera? Ciekaw jestem Waszych zdań. Zachęcam również Panie do wypowiadania swojego zdania w odwróconej sytuacji. (równouprawnienie jest, nie

)
I jeszcze jedno. Ostatnio usłyszałem taka, powiedzmy, maxymę:
Jak się ma skarb, to się go trzyma w sejfie, a nie chodzi z nim po ulicy, a potem narzeka, że ktoś nas okradł
Oczywiście mam nadzieję, że rozumiecie, że nie chodzi o dosłowne przełożenie tej maxymy. (Powiedziano ją w kontekscie zgody faceta lub jej braku na robienie rozbieranych sesji modelkom-partnerkom, więc temat jest w jakiś sposób pokrewny.)
Ale w jakiś sposób można to dopasować do pytania, jakie Wam zadałem.
PS. Szukałem podobnego tematu na forum, ale nie znalazłem, więc dlatego się ośmielam..

Dla mnie aktorki lub modelki porno to nie wiele roznia sie od dziwki bo ta i ta dyma sie dla kasy takze zycie w pieknym zwiazku z latawica miu sie po prostu nie widzi
Co innego sesja w playboyu...tu juz bym sprawe przemyslal
soft porn
haha wez mi cajmer wytlumacz co to jest soft porn bo za cholere nie moge sobie tego wyobrazic...
: 07 sie 2006, 11:40
autor: guli
RedX pisze:Czy dla faceta, który kocha kobiete (podkreślam "kocha", a nie tylko "uprawia seks"), jest to akceptowalne, że erotyczne czy pornograficzne zdjęcia jego partnerki pojawią się w internecie?
Tak
RedX pisze:Czy "wrzucaliście" zdjęcia waszych kobiet?
Tak
RedX pisze:Czy może one same je "wrzucały"?
Też
RedX pisze:Interesuje mnie również, czy ludzie podejmują takie decyzje w porozumieniu ze sobą, czy raczej dzieje się to "za plecami"?
Jeżeli tworzy się z kimś poważny związek to tego rodzaju decyzje podejmuje się wspólnie.
RedX pisze:Pytam zarówno o wasze doświadczenia,
Poznaliśmy dzięki temu wielu wspaniałych ludzi

(niekoniecznie musicie to interpretować erotycznie)
RedX pisze:PS. Szukałem podobnego tematu na forum, ale nie znalazłem, więc dlatego się ośmielam
Gdzieś był.
: 08 sie 2006, 00:54
autor: *qbass*
Na pewno nie! Po moim trupie!
: 08 sie 2006, 03:54
autor: runeko
Jest roznica pomiedzy "erotyczny" a "pornograficzny". Erotyczny w stylu fajna poza w skapym bikini jest ok. A co do porno to nie wiem...chyba ze z wlasnym facetem
A gdybym zobaczyla meza na takich zdjeciach (szczegolnie porno- i oczywisice SPRZED zwiazku ze mna) to bym sie poszczala ze smiechu

Nie wiem czemu ale niesamowicie by mnie to rozbawilo. Nie mowiac o tym, co by bylo gdyby to bylo porno homoseksualne <rotfl2>
<autentycznie brecham sie lezac w pozycji poprzecznej na krzesle w tym momencie>
Ale mam chora wyobraznie
RedX pisze:Sobie pomyślałem
Mow gdzie
Wstreciucha akty wrzucila

Ale juz

: 08 sie 2006, 07:05
autor: Mateo_20
W zyciu

: 08 sie 2006, 08:20
autor: zagubiona_wenus
Ja nawet bym chętnie wrzuciła swoje foty na jakąś fajną stronke tylko że raczej bez twarzy. Nie wiem chyba dałoby mi to jakąś satysfakcje jakby się faceci na neci ślinili na moje akty

Mąż jest podobnego zdania i też zgodziłby sie na wrzucenie fotek moich a nawet naszych wspólnych

: 08 sie 2006, 10:12
autor: Miltonia
Jak dla mnie, to wszystko zalezy w jakim celu to robic. Bo jesli nie jest to moja praca, nie zyje ze sprzedazy swojego ciala, to jaki to ma cel? Pochwalic sie cialem, dowartosciowac? Nie wiem jaki by cel mial moj partner wrzucajac moje zdjecia, jaki ja moglabym miec? Tylko po to, zeby pokazac, to dla mnie bez sensu.
Trzeba tez sie liczyc z tym, ze rozni ludzie ogladaja te zdjecia i robia z nich rozny uzytek. Wcale nie zawsze pytaja nas o zgode na wykorzystanie. I co, jak zobacze swoje zdjecie na jakims glupim kalendarzu w warsztacie samochodowym to mam to podac do sadu? I co mi z tego? Moze skrajny przyklad, ale... .
Nie wyobrazam tez sobie tego bez porozumienia z partnerem. Moze nie jest tak, ze partner o tym powinien decydowac, ale warto poznac jego zdanie i jego ewentualne argumenty przeciw. Jesli na zdjeciach widac twarz, moga to zobaczyc przeciez znajomi, rodzina, pracodawca naszego partnera i wplynie to rowniez na niego. Czy slusznie, to juz inna sprawa, ale takie jest zycie, tak mysla ludzie.
To na tyle w sprawach racjonalnych, zyciowych.
Co do uczuc, to uwazm ze jedynie zakompleksiony, o niskim poczuciu wartosci facet chcialby pokazywac takie zdjecia swojej partnerki innym. Patrzcie, jaka ja mam laske, a Wy nie. To jest sfera intymna, ktora warto chronic i pielegnowac, o ktora warto dbac i celebrowac.
: 08 sie 2006, 10:24
autor: Haro
Zgadzam sie z Tedem. Dla mnie to jets absolutnie niedopuszczalne. Jej cialo jest tylko dla moich oczu. Erotyczne foty czy - co gorsza - pornograficzne, nie wchodza w gre. Jak to Tedziu napisal: po moim, ku*wa, trupie!
: 08 sie 2006, 10:26
autor: ZielonaHerbatka
Jeśli byłyby to zdjęcia artystyczne o zabarwieniu erotycznym to w zasadzie czemu nie? Sztuka to sztuka, od wieków wykorzystywała nagość jako środek ekspresji...
Pozowanie w stroju kąpielkowym czy jakiejś seksownej bieliźnie też jest wgł. mnie ok. Przecież ktoś to musi reklamować i na kimś jednak ogladamy te ciuchy zanim je kupimy
No ale jakieś pornograficzne fotki odpadają. Naprawde nie widze w tym żadnego celu.
: 08 sie 2006, 10:58
autor: Dzindzer
ZielonaHerbatka pisze:Jeśli byłyby to zdjęcia artystyczne o zabarwieniu erotycznym to w zasadzie czemu nie? Sztuka to sztuka, od wieków wykorzystywała nagość jako środek ekspresji...
nad takim czyms sie kiedys zastanawiałam, ale tak teoretycznie, podczas ogladania jakis aktów. wtedy powiedziałam, że nie bo ja sie nie nadaje, nie umiała bym sie ustawic i jakos tak bym sie głupio czuła.
Teraz nie wiem, na pewno chciała bym takie na własny urzytek. ale dla innych, to nie wiem, zwyczajnie nie widze w tym celu, jakiegos sensu.
Na porno stronke w zyciu bym swoich fot nie dał.
: 08 sie 2006, 11:12
autor: Bender
a ja mam do tego podejscie stricte techniczne - owszem fotki za JEJ zgoda trafily by na forum foto - i owszem chodzi o dowartosciowanie sie - ale nie partnerka tylko umiejetnosciami foto

- rzeczowe zjebki pozwola poprawic to i owo w warsztacie
i nie byly by to fotki w stylu gola dupa w pelnym swietle flasha - raczej cos wysublimowanego - kontur, zarys - etc - pewnie polowy i tak bym nie pokazal - zreszta wiekszosc trafia do szuflady
a co do publikacji - ze sie inni slinia ? oni nad zdjeciem - ja nad cialem
jesli mialbym wplyw gdzie ona chce sie dac sfotografowac - to zaden CKM - moze playboy a raczej na pewno Maxim (
NIGDY w polskiej edycji nie bylo okazanej golej dupy, cipki czy cycka - zdjecia w sekci cuszkach lub wstydliwie tu i uwdzie przesloniete - zeby bylo co dla wyobrazni a nie tylko oczu
przy fotkach ona martwila sie o to ze grubo wyjdize jej tylek - ja martwilem sie o swiatlo (300W halogen z 2m nie da wiecej niz 1/60s przy f2.8 - a to porazka zupelna - modelka musi zamarznac (co jest trudne w cieple generowanym przez 300W halogeny)
pozatym zniechecilem sie nieco do aktow

- wole product foto - przynajmniej moge sobie obikety fotografowane ustawiac jak mi sie podoba i powtarzac ujecia do skutku bez narzekan ze strony obiektow
czy mam kompleksy ? chce sie dowartosciowac ? pod wzgledem foto na pewno - jednak nie ma znaczenia czy fotografuje dziewczyne, samochod czy sloik kremu do sklepu internetowego
gdyby dziewczyna dostala propozycje pozowania (nawet nie akt - jakies zwykle glamour ) to na pewno bym sie zgodzil - chco by mnie zazdrosc zezarla - bo ja nie majac studio, tony sprzetu i lat doswiadczenia oraz wizazystki, etc nie bede w stanie zrobic takich fotek - prawdopodobnie nie zrobilbym juz jej nigdy foto poza jakims wakacyjnym "na tle ...." zeby sie nie osmieszac
natomiast na wlasny uzytek - a czemu nie - forma zabawy - tyle ze lepeiej pilnowac potem dobrze zeby nie trafilo w niepowolane rece
: 08 sie 2006, 11:19
autor: Miltonia
Bender, jak chcesz zablysnac umiejetnosciami, to nie musisz koniecznie robic zdjec dziewczynie i wstawiac ich na publiczne strony. Mozesz sobie zrobic zdjecia modelki. Tu pytanie bylo inne... .
I nie bylo tez pytania w ogole o robienie zdjec erotycznych, tylko o wstawianie ich do sieci czy inne upublicznianie.
: 08 sie 2006, 11:27
autor: RedX
Tak dla uściślenia (bo zauważyłem kilka wypowiedzi na ten temat) nie chodzi mi o fotki w stroju kąpielowym ale o stricte nagie, lub tez ukazujące piersi czy łono czy nagą pupe. Widzę, że jednak w wiekszości jest pogląd, że intymność powinna pozostać intymnością.
I oczywiście nie mówiłem też o modelkach, bo One, w jakiś sposób mają wkalkulowane takie zdjęcia w swój zawód. Mialem na myśli czysto amatorskie zdjęcia.
Bender.. zgadzam się z Tobą, że jako fotograf człowiek chciałby się pochwalić swoimi pracami, ale tak jak mówisz, żeby to miało jakiś artystyczny wydzwięk, smak. Inaczej to po prostu nie widzę specjalnie sensu.
Pozostaje jeszcze kwestia zwykłego ekhibicjonizmu. Czy w imię miłości można zgodzić się z partnerem, by publikował takie fotki, jeśli go to podnieca, czy np. dowartościowuje.
Długo nad tym myślałem i moje poglądy zdają sie zbiegać z tym, co pisał Bender.
Myślę, że człowiek świadom swoich atutów może (jeśli chce) pokazywać się na takich zdjęciach, ale dla mnie ważny jest właśnie sposób pokazania, pewna "atmosfera" u oglądającego, jaką można stworzyć przez umiejętne pokazanie piękna ludzkiego ciała.
: 08 sie 2006, 11:48
autor: Miltonia
To jak to? Jak zdjecie ladne, artystyczne, to pokazecie swiatu, a jak nie, to dla siebie?
To w takim razie nie jest kwestia pokazywania nagosci partnera, ale czysto artystycznych rozwazan... .
: 08 sie 2006, 12:12
autor: RedX
Hmm. po dluższym zastanowieniu chyba masz rację Miltonia. To byłby swoisty relatywizm. Jednak chciałbym, żeby pewne sfery zostały tylko dla mnie...

Choć tzw. "chwalenie się" kusi..
I nie chodzi o chwalenie się osobą, ale fotografiami...

: 08 sie 2006, 12:16
autor: Bender
wiem swinia jestem - modelke trzeba wynajac a dziewczyne wystarczy namowic
skads sie te zdjecia biora przeciez - zazwyczaj robi je partner - no czasem kolezanka

: 08 sie 2006, 12:17
autor: RedX
Bender. Istnieje też coś takiego jak "samowyzwalacz"..

: 08 sie 2006, 12:23
autor: TFA
Erotyczne, chetnie, sam bym je ogladal, porno, nigdy w zyciu.
: 08 sie 2006, 12:28
autor: Mysiorek
TFA pisze:Erotyczne, chetnie, sam bym je ogladal, porno, nigdy w zyciu.
No to pstryknij se i podaj linkę ;P
RedX pisze:Choć tzw. "chwalenie się" kusi..
Takie "cuda" raczej nie wychodzą na plus.
: 08 sie 2006, 12:34
autor: RedX
Dlatego napisałem, że kusi.. a nie że to robię...
Temat zresztą jest czysto teoretyczny, bo nie mam takich możliwości, żeby takie zdjęcia zrobic i je gdzieś "wrzucić".
: 08 sie 2006, 13:05
autor: Mysiorek
RedX pisze:nie mam takich możliwości, żeby takie zdjęcia zrobic i je gdzieś "wrzucić".
Spox

"Pomocni" ;P zawsze się znajdą.
Trzeba tylko chcieć. Ale w tym ambaras

: 08 sie 2006, 13:08
autor: tarantula
Podsumowujac temat glowny- PO MOIM TRUPIE!