agnieszka.com.pl • Związki w pracy
Strona 1 z 1

Związki w pracy

: 07 sie 2006, 09:50
autor: larsson
Byliscie kiedyś zwiazni z osobą z Waszej pracy? Jakie są zalety, a jaki jakie wady takich związków?

: 07 sie 2006, 10:07
autor: Jawka
larsson pisze:Byliscie kiedyś zwiazni z osobą z Waszej pracy? Jakie są zalety, a jaki jakie wady takich związków?
to co dla jednych jest wada może być dla innych zaletą... idąc tym tropem- Ty cieszysz się, że spędzacie razem dużo czasu, czesto ją widujesz- ona wolałaby troszkę dystansu... Ty cieszysz się, że możecie pogadać o pracy, pomóc sobie, ona wolałaby oddzielić pracę od życia "po 16-stej"... itd... itd...
Związek z osobą którą się pracuje ma jedną dużą wadę, otóż co po rozstaniu??szczególnie gdy pracuje się na różnych stanowiskach- jedna osoba jest zależna od tej drugiej. A nie wszystkie pary zostają przyjaciółmi.... <evilbat>

Re: Związki w pracy

: 07 sie 2006, 10:11
autor: damian24
larsson pisze:Byliscie kiedyś zwiazni z osobą z Waszej pracy? Jakie są zalety, a jaki jakie wady takich związków?


Tak, byłem. Krótko :)

Zauroczenie, flirty, romansik i rozczarowanie. A później lekko niezdrowa atmosfera, bo pracowaliśmy w tym samym pokoju (uwielbiam ten amerykański styl open-space :/)

: 07 sie 2006, 10:13
autor: Ted Bundy
kiedyś próbowałem,ale naraaa dostałem <diabel> . W jednej redakcji

: 07 sie 2006, 10:27
autor: cajmer
Jest takie życiowe powiedzonko: nie bierz dupy z własnej grupy. (bez obrazy dla dziewczyn, bo to sie tyczy także facetów;p)
Nigdy nie miałem dziewczyny z własnej grupy i chyba nie bede miał;p

: 07 sie 2006, 10:42
autor: KAROLA
tak sie zlozylo ze pracuje wlasnie teraz od jakis dwoch, trzech tygodni z moim.

i jesli nic sie nie zmieni, to zwiazek sie przez to rozleci.

koszmarne doswiadczenie, odradzam, odradzam.

chociaz moze to wina tego, ze moj meczyzna to taki szczyl emocjonalny... wczoraj, kiedy najstarsza pracownica mu rzucila 'jestes glupi, tak bardzo glupi, w ogole nie jestes jej wart' to probowal to obrocic w glupi zart ale widzialam, ze strasznie potem cierpial. w ogole jakie tam sa jazdy... szkoda gadac. rezygnuje pod koniec tego tygodnia.

: 07 sie 2006, 10:50
autor: Mysiorek
larsson pisze:Jakie są zalety, a jaki jakie wady takich związków?

Zaleta? ... wiesz, że nikt ci teraz nie obraca panny, bo ją widzisz obok.
Wada? ... widzisz jak kolejny obraca Twoją EX

: 08 sie 2006, 17:33
autor: Skorpioniczka
Pracuje w duzej firmie i z tego co zaobserwowalam jest duzo par, ktore poznały sie wlasnie w pracy!
w moim dziale jest nawet jedno malzenstwo i nie wyglada na skłócone, bo niby pracuja razem, ale maja inne obowiązki i widza sie tylko w czasie przerwy.
Wiadomo, jesli to mala firma i ciagle jestescie razem w jednym pomieszczeniu to moze byc trudne , ale jesli kazdy zajmuje sie czyms innym to milo posłac sobie całuska na korytarzu;)

: 08 sie 2006, 17:53
autor: TFA
No, i tacy pewnie razem w delegacje jezdza <hahaha>

: 08 sie 2006, 18:20
autor: Kermit
jak dla mnei same wady. Cos sie popsuje i neizdrowa atmosfera w pracy gotowa. :/

: 11 sie 2006, 20:25
autor: szwagier
jestem z dziewczyną z którą poznałem się w jednej pracy. Pracowaliśmy w jednej pracy ale nie razem. po prostu ja miałem inne zadania. I wszystko było dobrze do momentu kiedy zmieniłem prace. Obecnie jakoś tak ciężko nam złapać jakiś wspólny temat. No chyba że pytam ją o jej prace to jest ok. Pracuje nad rozwiązaniem tego problemu ale ogólnie nie polecam takiego rozwiązania. Ale podobno miłość nie wybiera.......

: 11 sie 2006, 20:27
autor: ..::WdOwA::..
Na pewno wadą jest to, ze jak sie cos zepsuje to bedzie wam cięzko współpracować...

: 11 sie 2006, 21:09
autor: Cynik
W pracy się pracuje a nie romansuje.

: 11 sie 2006, 21:14
autor: Hyhy
Cynik pisze:W pracy się pracuje a nie romansuje.


Pierdolisz! :) Wszedzie sie romansuje i to jak najwiecej bez tego byloby nudno :)

Dzisiaj jakas fajna bruneteczka ruszala samochodem ja trzepalem dywan oczywiscie musialem sie jej popatrzec w oczka, ladnie sie usmiechnela i pojechala:) a ja nie zatrzymywalem bo co bede ja gonil z trzepakiem? :D

: 11 sie 2006, 22:35
autor: Cynik
Hyhy pisze:Wszedzie sie romansuje i to jak najwiecej bez tego byloby nudno


To się nazywa satyriasis/nimfomania i w dzisiejszych czasach jest uleczalne.

: 11 sie 2006, 22:47
autor: Mysiorek
Cynik pisze:i w dzisiejszych czasach jest uleczalne.

Po co? <diabel>
Chcesz świat zmieniać?

: 12 sie 2006, 00:44
autor: Cynik
Mysiorek pisze:Po co?


Żeby poczuć różnicę pomiędzy byciem człowiekiem a królikiem w czasie okresu godowego?

: 12 sie 2006, 18:30
autor: Olek86
Ja swoja obecna dziewczyne poznalem w pracy :) Co prawda tego flirtu o malo nie przyplacilem zwolnieniem, ale nawet gdyby tak, to byloby warto <diabel>