agnieszka.com.pl • brak miłości :(
Strona 1 z 1

brak miłości :(

: 01 sie 2006, 20:35
autor: stokrotka513
Mam chłopaka jestem z nim już 1,5 roku. Na początku naszej znajomości było pieknie ale od 5 miesięcy cos sie zaczyna dziac. Jak o tym rozmawiamy to on mowi ze mi sie tylko zdaje jest przez jakis czas normalnie a potrem znow sie psuje.A problem polega na tym ze wydaje mi sie ze on sie ode mnie odsunoł i juz nie kocha tak jak wcześniej. Nie przytula tak jak dawniej nie caluje, jadynie małe skromne buziaki. Jestem o niego zazdrosna jak nie wiem, choc nie mam powodu. Jak ja wychodze gdzies ze znajomymi bez niego bo akurat pracuje to mowi mi bawi sie dobrze i nie ma czegos takiego ze nie pozwala mi isc. Czy to jest pełne zaufanie czy brak zainteresowania. Moze to ja juz mam takie urojenia?? moze to moja wina?? Moze powinnam na to pozwolic abysmy sie nie przytulali i nie calowali, w koncu nie jestesmy dziecmi ale ja chyba bym tak nie umiala...Mi jest z tym cięzko a jak mu mowie ze on mnie chyba nie kocha tak na zarty to mowi ze ja znow zaczynam co mam zrobic??

: 01 sie 2006, 20:38
autor: tarantula
Z tym sie zgodze ,ze facet jak juz "zdobedzie kobiete" to mysli ,ze to juz na amen.Przestaje sie starac.Blad panowie,blad.Potem placzecie ,ze kobitka zwiala z innym.

: 01 sie 2006, 20:40
autor: Kermit
nie puszczaj na imprezy- zle - jestes tyranem , puszcaj - neikochasz...

jak to ktos powiedzial
Kobiety istnieją po to, aby je kochać, a nie, aby je rozumieć

: 01 sie 2006, 20:41
autor: tarantula
Kermit pisze:Kobiety istnieją po to, aby je kochać,

Kochac ale rowniez okazywac TO.

: 01 sie 2006, 20:42
autor: Black007_pl
Wiesz po czasie ludzie wpadają w rutynę.
Sam tego doświadczałem nie raz... smutne, ale prawdziwe, zawsze się staram ją zwalczyć, ale tej drugiej stronie się nie chce, za to matudzi, że nudno... że to, że tamto, myślę, że to rutyna, bo jeśli facet nie ma żadnych zobowiązań w stosunku do Ciebie (dzieci, intercyza itp. itd), to poprstu się trochę wypalił, spróbuj go nie nagabywać, tylko sama rozruszaj ten związek- może jakas kolacja przy świecahc, albo romantyczny weekend we dwoje ??

Jak nie wyjdzie, to ja jestem wolny :P :D - żartuje.

Pozdrawiam.

Tarantula - ja się staram zawsze i co z tego mam ??

: 01 sie 2006, 20:45
autor: Kermit
ja w sumei sie ze swoja caluje tez mneij niz na poczatku - nei przepadam za lizaniem sie... ale kocham ja bardziej niz na poczatku .... i to o wiele

: 01 sie 2006, 20:45
autor: stokrotka513
to nie takie łatwe...kiedys sama walczylam o to zeby nie calowac sie namietnie w towarzystwie naszych znajomych a teraz sama na tym cierpie bo on mi mowi ze wszyscy sie patrz i nie chce dac buziaka...a jak chce cos zaplanowac to on mowi zebym nie planowala bo skad mozemy wiedziec ze jeszcze razem bedziemy za dwa dni...to mnie boli a on mi mowi ze ja wymyslam

: 01 sie 2006, 20:50
autor: tarantula
Black007_pl pisze:Tarantula - ja się staram zawsze i co z tego mam

Bo widac ona Cie nie kocha a to inna para kaloszy.
Kermit pisze:nei przepadam za lizaniem sie... ale kocham ja bardziej niz na poczatku .... i to o wiele

Bo nie tylko o lizanie idzie w zwiazku; ludzie... <chory>
stokrotka513 pisze:jak chce cos zaplanowac to on mowi zebym nie planowala bo skad mozemy wiedziec ze jeszcze razem bedziemy za dwa dni

No jesli to ma byc zart z jego strony to kiepski.Bardzo kiepski <pijak>

: 01 sie 2006, 20:57
autor: Lawrence
stokrotka513 pisze:to nie takie łatwe...kiedys sama walczylam o to zeby nie calowac sie namietnie w towarzystwie naszych znajomych a teraz sama na tym cierpie bo on mi mowi ze wszyscy sie patrz i nie chce dac buziaka...


Wiem jak to boli - dla mnie co za bezsensowny argument: Bo wszyscy sie patrza - a niech sie patrza. Wy tez zapewne sie patrzycie ja inni sie caluja tudziez przytulaja, wiec tym bardziej niezrozumiale jest to dla mnie - tym bardziejze to przechodzilem i tez sie boje ze nastepnym razem tak bedzie

: 01 sie 2006, 21:02
autor: Misia86
stokrotka513 pisze:a jak chce cos zaplanowac to on mowi zebym nie planowala bo skad mozemy wiedziec ze jeszcze razem bedziemy za dwa dni..


skoro tak mowi to sprawa jest powazniejsza, bo jesli nawet zazartowal.. jak smial :| doprawdy bylo tu juz tyle o tym tematow, ale niema konketnego rozwiazania.. porozmawiajcie szczerze, jesli tego niezrobicie problem bedzie narastal iw koncu tak sie poklocicie ze wszysto moze szlag trafic. Ja po takiej rozmowie zaczelam dostzregac takie male geste u swojego faceta, niby normalne, ale wcale niemusi tego robic, a moze to i on sie troche zmienil. Tak to juz niestety jest z tymi facetami.. trzeba im troche pomoc w okazywaniu uczuc :/

: 01 sie 2006, 21:14
autor: stokrotka513
rozmawialam nie raz juz z nim i byla spoko a potem znow jakis czas przestoju...i takie bledne koloto. kiedys strasznie wymagalam od niego zeby przestal pic bo byl okres co przesadzal i przestal nigdy sie nie spoznia i zawsze pisze eski i dosyc czesto gadamy na gg. Jak sie spotykamy to jest taki dziwny zamyslony i tylko niekiedy sie umiecha :(

: 01 sie 2006, 21:15
autor: TFA
tarantula pisze:Z tym sie zgodze ,ze facet jak juz "zdobedzie kobiete" to mysli ,ze to juz na amen.Przestaje sie starac.Blad panowie,blad.Potem placzecie ,ze kobitka zwiala z innym.


Przeciez to dziala w obie strony :/, to zalezy od zaangazowania, a czasem tak bywa ze jedno kocha bardziej a drugie mniej albo wcale, sa ludzie, a nie kobiety i mezczyzni.

[ Dodano: 2006-08-01, 21:16 ]
A pozatym kobita predzej zostawi faceta jak sie za bardzo stara niz jak sie nie stara :]

: 01 sie 2006, 21:17
autor: Black007_pl
TFA pisze:[ Dodano: 2006-08-01, 21:16 ]
A pozatym kobita predzej zostawi faceta jak sie za bardzo stara niz jak sie nie stara :]


Amen! :/

: 01 sie 2006, 21:31
autor: *qbass*
Z tym sie zgodze ,ze facet jak juz "zdobedzie kobiete" to mysli ,ze to juz na amen.Przestaje sie starac.Blad panowie,blad.
Hmm.. więc nie jestem pewnie facetem :| Ja sie staram cały czas ;Pstokrotka513, mi się wydaje, że to początek końca, niestety :(
Black pisze:TFA napisał/a:

[ Dodano: 2006-08-01, 21:16 ]
A pozatym kobita predzej zostawi faceta jak sie za bardzo stara niz jak sie nie stara


Amen! :/
Panie Boże zapłać! :P

: 01 sie 2006, 21:49
autor: Misia86
Jak sie spotykamy to jest taki dziwny zamyslony i tylko niekiedy sie umiecha :(

W takim razie poczekaj troche. Jesli sie z Toba meczy.. predzej czy pozniej wybuchnie i powie Ci o co mu chodzi.. albo sama sie go zapytaj wprost i zadaj szczerosci, zapytaj czy chce z Toba byc jak nie to dowidzenia, Ty przynajmniej bedziesz miala czyste sumienie ze staralas sie jak moglas a on nie i sama musialas rozpoczac taka rozmowe, jesli nie stac go na odrobine szczerosci znaczy - nie godzien, i tyle.

: 01 sie 2006, 22:20
autor: Black007_pl
*qbass* pisze:Hmm.. więc nie jestem pewnie facetem :| Ja sie staram cały czas ;P

Witaj w klubie :), tylko szkoda, że jescze nie znalazłem takiej, co do doceni :/

: 02 sie 2006, 07:29
autor: Ted Bundy
TFA pisze:A pozatym kobita predzej zostawi faceta jak sie za bardzo stara niz jak sie nie stara


zamiast "stara" wstaw "jest na każde zawołanie", to się pod tym podpiszę. Starającego się faceta zostawi tylko idiotka, a o za idiotki brać się nie warto. Ot, co :D

: 02 sie 2006, 08:15
autor: Imperator
Dobrze tutaj pan Ted zauważył - starać się nie równa się być na każde zawołanie. Ja też sie staram bardzo, ale nie jestem na każde zawołanie mej Lubej. Wielu facetów niestety popełnia ten błąd, ze robi sobie ołtarzyk między nogami swojej "miłości".