brak miłości :(
: 01 sie 2006, 20:35
Mam chłopaka jestem z nim już 1,5 roku. Na początku naszej znajomości było pieknie ale od 5 miesięcy cos sie zaczyna dziac. Jak o tym rozmawiamy to on mowi ze mi sie tylko zdaje jest przez jakis czas normalnie a potrem znow sie psuje.A problem polega na tym ze wydaje mi sie ze on sie ode mnie odsunoł i juz nie kocha tak jak wcześniej. Nie przytula tak jak dawniej nie caluje, jadynie małe skromne buziaki. Jestem o niego zazdrosna jak nie wiem, choc nie mam powodu. Jak ja wychodze gdzies ze znajomymi bez niego bo akurat pracuje to mowi mi bawi sie dobrze i nie ma czegos takiego ze nie pozwala mi isc. Czy to jest pełne zaufanie czy brak zainteresowania. Moze to ja juz mam takie urojenia?? moze to moja wina?? Moze powinnam na to pozwolic abysmy sie nie przytulali i nie calowali, w koncu nie jestesmy dziecmi ale ja chyba bym tak nie umiala...Mi jest z tym cięzko a jak mu mowie ze on mnie chyba nie kocha tak na zarty to mowi ze ja znow zaczynam co mam zrobic??

doprawdy bylo tu juz tyle o tym tematow, ale niema konketnego rozwiazania.. porozmawiajcie szczerze, jesli tego niezrobicie problem bedzie narastal iw koncu tak sie poklocicie ze wszysto moze szlag trafic. Ja po takiej rozmowie zaczelam dostzregac takie male geste u swojego faceta, niby normalne, ale wcale niemusi tego robic, a moze to i on sie troche zmienil. Tak to juz niestety jest z tymi facetami.. trzeba im troche pomoc w okazywaniu uczuc 
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)