Rish pisze:Haro nie za wczesnie panikujesz?To nie sredniowiecze ze rak jest choroba smiertelna dla kazdego.Jest masa przypadkow ludzi ktorzy wyszli z tego gowna ( sam znam 3)..pan Kamil Durczok z TVP tez mial i sie wylizal.Mysle ze za wczesnie troche na panike ale rozumiem co czujesz.
Ale to jest rak z przerzutami, czyli bardzo zaawansowany

Z tego już chyba nie da się wylizać. Oczywiście, może zdarzyć sie cud
Haro... Ciężko jest w takich momentach coś powiedzieć. Wydaje mi się, że wtedy bardziej użalamy się nad sobą niż nad tą drugą osobą, bo boimy się samotności, boimy się tego jak będzie wyglądać nasze życie bez niej, bo przecież jest nierozerwalną jego częścią. Ciężko stracić kogoś, kogo kochamy

Trzeba to jednak przetrwać. Wiem, że to niesprawiedliwe. Ja w takich momentach mam pocieszenie, choć pewnych osób wciąż mi brakuje i wciąż mnie boli ich brak tutaj.
Ja też Ci to mówię: ciesz się tymi chwilami, które Wam zostały. Zróbcie parę spontanicznych rzeczy. Przeżyjcie radośnie ten czas, aby zapomnieć o wszystkich zmartwieniach i skorzystać jak najpełniej z tego, co człowiekowi sprawia przyjemność na ziemi

Daj przyjacielowi zapomnieć choć na parę chwil o chorobie. Żal i rozpacz zostaw na potem...
Trzymaj się
