agnieszka.com.pl • To straszne
Strona 1 z 12

To straszne

: 25 lip 2006, 02:37
autor: olecxka
Dzisiaj wieczorem, było już po 23-ej przyszedł mój brat zapytał czy pożyczę mu samochód bo chce jechać po piwo do sklepu. Powiedziałam ok, on zapytał czy dla mnie tez kupić, odparłam że jedno. Przyjechał z tym piwem, piliśmy i gadaliśmy sobie, zrobiło się późno, on już wychodził. Na pozegnanie przytulił mnie, .myślałam że tak po prostu jak siostre, ale on zaczął mnie obmacywać. Kazałam mu przestać, ale jemu jakby odbiło. Zagroziłam że wszyscy się dowiedza, że powiem jego żenie, wyrwałam się. Przeprosił mnie i wyszedł.

Co mu odbiło, jezu???!!!! Ja nie wyobrażam sobie że mu spojrzę w oczy. Wypił trzy piwa, nie był mocno pijany. Czuję się strasznie.

: 25 lip 2006, 03:01
autor: Hardcore
Nie dałaś mu przypadkiem jakichś sygnałów do tego? Może nieświadomie, przypadkiem? Jakieś Twoje geste mogły go zachęcić, tzn. może wyczuł w Tobie przyzwolenie...?
Ale jeśli nie to już nie wiem...
i różnica jest czy to brat (w sensie rodzony) czy daaaaaleki kuzyn (na którego niektórzy mówią również brat)...?

: 25 lip 2006, 03:03
autor: olecxka
Hardcore pisze:Nie dałaś mu przypadkiem jakichś sygnałów do tego?

Nie nie dałam

To mój brat, dlaczego to zrobił?

: 25 lip 2006, 03:06
autor: MaxDistrust
Kur,wa jakie przyzwolenie? Takie cos powinno podlegać leczeniu i zdecydowanie nie jest normalne. Gdyby olecxka dawała mu jakieś sygnaly, to oboje byliby nienormalni.

: 25 lip 2006, 06:19
autor: runeko
Ale to byl brat RODZONY? Z tych samych rodzicow? Bo jak tak to w kaftan go i na obserwacje <chory>

Bo jakis tam brat siodma woda po kisielu z wujka matki brata stryja to pol biedy (nie pochwalam, coby nie bylo) lae wlasny, rodzony? <boje_sie>

: 25 lip 2006, 08:02
autor: Andrew
po jednym takim incydencie dymu bym nie robił ! i o sprawie pogadawszy z nim wczesniej zapomniał ! Ot co powinnas zrobic , jesli zdazyło sie to pierwszy raz !

Co mu odbiło ? nic ! podobasz mu sie i nie tylko jako siostra , dobrze ze ja nie ma siostry <hahaha>

[ Dodano: 2006-07-25, 08:05 ]
runeko pisze:Ale to byl brat RODZONY? Z tych samych rodzicow? Bo jak tak to w kaftan go i na obserwacje <chory>

Bo jakis tam brat siodma woda po kisielu z wujka matki brata stryja to pol biedy (nie pochwalam, coby nie bylo) lae wlasny, rodzony? <boje_sie>


NAPISZ DO NICH KOLEZANKO PO CHINSKU ZE TO BYł BRAT , bo beda sie tu rozwodzic przez 20-cia stron , tak jak by napisane nie było "Brat"
Jak by to był np. cioteczny - zapewniam Was ,iz by o tym w ten sposób napisała. :>

: 25 lip 2006, 10:22
autor: Arczi
To jest po prostu chore! Takie coś nie powinno mieć miejsca, to że wypił 3 piwa to żadne usprawiedliwienie, no chyba że koleś jest totalnie pijany po trzech piwach :|

Zgadzam się z runeko i MaxDistrust, jeśli ta sytuacja się powtórzy to w kaftan go i do leczenia!

: 25 lip 2006, 10:30
autor: zagubiona_wenus
Arczi pisze:To jest po prostu chore! Takie coś nie powinno mieć miejsca, to że wypił 3 piwa to żadne usprawiedliwienie, no chyba że koleś jest totalnie pijany po trzech piwach

zgadzam się z tym. Czas pokaże czy to był jeden raz, że mu odbiło. Chyba dobrze byłoby wziąć go na poważną rozmowe i wyjaśnić wszystko, to może być trudne ale może Ci ulży.

: 25 lip 2006, 11:42
autor: MaxDistrust
runeko pisze:Ale to byl brat RODZONY?


Hardcore pisze:różnica jest czy to brat (w sensie rodzony) czy daaaaaleki kuzyn (na którego niektórzy mówią również brat)...?


kurna, brat to brat, jakby nie był rodzony, to chyba nie byłoby rabanu. nikt na kuzyna nie mówi brat, tylko kuzyn. nie ma dalszego, czy bliższego brata. brat to brat i koniec. ja pierdole

: 25 lip 2006, 12:13
autor: olecxka
To jest mój brat rodzony, z jednej matki i z jednego ojca.

Dzisiaj rano przyszedł i przeprosił mnie, powiedziałam że to się więcej nie może powtórzyć i że zapominam o całej sprawie. Wie że jeśli jeszcze raz spróbuje pozałuje bo dowie się cała rodzina na czele z jego żoną.
Ale problem w tym że tego nie da się tak łatwo zapomnieć, czuje że nic już nie będzie takie jak kiedys. Mieszkamy praktycznie w jednym domu (ale osobne mieszkania). Myślę czy nie powinnam sie wyprowadzić.

: 25 lip 2006, 12:26
autor: KocurekV
Trudna sprawa i szczerze współczuję.
Czemu to zrobił?Nie ma bladego pojęcia.A czy kiedykolwiek doszło już do takiej sytuacji??
Może on po prostu naprawdę był pijany?? :|
Kurcze sama mam brata....i nie wyobrażam sobie,że mogłoby dojść do takiej sytuacji :|
Heh...czy powinnaś się wyprowadzić??Zapytaj siebie czy dasz radę nadal tam mieszkać po tym co się stało...??

: 25 lip 2006, 12:56
autor: kknd
Moze miedzy nim a zona nie jest tak jak powinno jakas mala sprzeczka dola mial, pustke, chcial ... no nie wiem jak to nazwac, ja ostatnio tak mialem kobieta (tak z 20 lat starsza odemnie) w sklepie mi o wykladzinach gada a ja zamiast jej sluchac chcialem ja pocalowac i przytulic (lol)

: 25 lip 2006, 13:18
autor: TFA
Czy pijany, nacpany, itd. niewazne. Normalny czlowiek na wlasna siostre sie nie rzuca, jeszcze zonaty i oboje po dwudziestce.

: 25 lip 2006, 19:07
autor: Hardcore
MaxDistrust pisze:kurna, brat to brat, jakby nie był rodzony, to chyba nie byłoby rabanu. nikt na kuzyna nie mówi brat, tylko kuzyn. nie ma dalszego, czy bliższego brata. brat to brat i koniec. ja censored

no niektórzy tak mówią brat o swoich dalekich kuzynach. w sumie mógłbym mieć jakąś taką daaaleką ogarniętą kuzynkę :P

: 25 lip 2006, 19:51
autor: Anja
Jak słysze że to może kobieta dała przyzwolenie to mnie krew zalewa. Człowieku pomyśl logicznie. Brat to brat i nie ma zmiłuj. Jeszcze tłumaczenie że może sie posprzeczał z żoną? Czy to jakies usprawiedliwienie?

: 25 lip 2006, 20:16
autor: Olivia
O ile mnie pamięć nie myli, był już taki temat. :]

: 25 lip 2006, 21:07
autor: olecxka
Olivia pisze:O ile mnie pamięć nie myli, był już taki temat. :]

Doprawdy?
Tym razem sprawa dotyczy mnie. To nie teoretyzowanie ale konkretny przypadek.Chciałam to z siebie wyrzucić, nie mogę o tym z nikim porozmawiać. Choć pewnie nudzi Cie Olivio kolejny podobny post. Ale nowych dramatów nie zamierzam wymyślać żeby tylko na forum było ciekawiej.

: 25 lip 2006, 21:16
autor: Olivia
olecxka pisze:Choć pewnie nudzi Cie Olivio kolejny podobny post. Ale nowych dramatów nie zamierzam wymyślać żeby tylko na forum było ciekawiej.

Nie, nie nudzi. I nie uważam, że wymyślasz dramat.
Sugeruję tylko, że możesz skorzystać z rad tam zawartych. :]

: 25 lip 2006, 21:18
autor: olecxka
Olivia pisze:Sugeruję tylko, że możesz skorzystać z rad tam zawartych

Chętnie, podaj link. A tak na marginesie to nie sądzę ze jakiekolwiek rady mogą pomóc kiedy traci się zaufanie do własnej rodziny.

: 25 lip 2006, 21:49
autor: Mona
Prawda jest taka, że człowiek po wypiciu alkoholu robi to, czego nie zrobiłby na trzeźwo i przeważnie robi to na co miał ochotę na trzeźwo, a alkohol dodał jemu tylko odwagi.
To nie jest normalne, bo to jest kazirodztwo i tym razem Andrew, nie zgodzę się z Tobą. To jest chore i ja nie zostawiłabym tego w spokoju, nawet jeśli to był pierwszy raz! Sądzę, że sytuacja może powtórzyć się.
kknd pisze:Moze miedzy nim a zona nie jest tak jak powinno jakas mala sprzeczka dola mial, pustke, chcial ...

Jasne, to może niech przeleci matkę? Człowieku, co Ty piszesz?!
olecxka pisze:Ale problem w tym że tego nie da się tak łatwo zapomnieć, czuje że nic już nie będzie takie jak kiedys.

Oczywiście, że nie da się i nie będzie.
olecxka pisze:Myślę czy nie powinnam sie wyprowadzić.

Też rozważałbym to.
Bardzo Ci współczuję <glaszcze>

: 25 lip 2006, 22:17
autor: Misia86
Mysle iz powinnas poinformowac o tym rodzicow, sprawy nie mozna bagatelizowac! Niwazne jaka jestes atrakcyjna jestes jego siostra!
Hardcore pisze:Nie dałaś mu przypadkiem jakichś sygnałów do tego? Może nieświadomie, przypadkiem?

Bez sensowne pytanie... to tak jak z gwaltem, "bo gwalciciel zostal sprowokowany" nic nieusprawiedliwia obmacywania swojej siostry wbrew jej woli.
Mona pisze:Prawda jest taka, że człowiek po wypiciu alkoholu robi to, czego nie zrobiłby na trzeźwo i przeważnie robi to na co miał ochotę na trzeźwo, a alkohol dodał jemu tylko odwagi.

Wlasnie, kto wie moze skusi go na trzezwo ?
Wyprowadz sie, albo niech on sie wyprowadzi.

: 25 lip 2006, 22:25
autor: olecxka
Misia86 pisze:Wyprowadz sie, albo niech on sie wyprowadzi.

Tutaj jest niestety pewien problem. Ja nie mam dokąd się wyprowadzić, na zakup własnego mieszkania nie stać mnie. Fakt że nie żyjemy w jednym mieszkaniu tylko "za ścianą". W ten łikend wyjeżdżam do przyjciela żeby odreagować ale boję się że to nie załatwi sprawy.

: 25 lip 2006, 22:37
autor: Mona
olecxka pisze:Tutaj jest niestety pewien problem. Ja nie mam dokąd się wyprowadzić, na zakup własnego mieszkania nie stać mnie. Fakt że nie żyjemy w jednym mieszkaniu tylko "za ścianą". W ten łikend wyjeżdżam do przyjciela żeby odreagować ale boję się że to nie załatwi sprawy.

Właściwie, to on zawinił, więc dlaczego to Ty masz wyprowadzić się?

: 25 lip 2006, 22:49
autor: olecxka
Mona pisze:Właściwie, to on zawinił, więc dlaczego to Ty masz wyprowadzić się?

Ale nie rozumiesz Mona, my mieszkamy w jednym domu, to znaczy ja mam mieszkanie z jednej strony, on z drugiej. mieszka z żoną i dwójką dzieci. Nie sądzisz chyba że powinnam pójśc do nich i powiedzieć żeby się yprowadzili i jeszcze podać przyczynę. Zranię tym kilka osób. A nie sądzę żeby incydent powtórzył się bo zagroziłam mu że wszyscy sie dowiedzą. Ale pozamykałam się na 7 spustów i jkoś tak się czuję nieswojo.

: 25 lip 2006, 22:50
autor: Mysiorek
Mona pisze:Właściwie, to on zawinił, więc dlaczego to Ty masz wyprowadzić się?

No tak. Ciężka sprawa.
Nie sądzę, aby to ponowił, ale... ale na pewno źle się z tym czujesz... i w tym domu.

A może w szerszym, rodzinnym gronie pogadalibyście o tym?
Albo może zacznij od niego samego.

: 25 lip 2006, 22:58
autor: Jawka
olecxka, rzeczywiście, bardzo przykra sytuacja- musisz się okropnie czuć...
<przytul>
ja ograniczyłabym z nim kontakty do minimum..- i co z tego, że brat jak świnia?? <evilbat>

: 25 lip 2006, 23:00
autor: olecxka
Mysiorek pisze:A może w szerszym, rodzinnym gronie pogadalibyście o tym?

Nie mogę, postanowiłam że nie będę o tym nikomu wspominać (o ile już to się nie powtórzy). Nie wyobrażam sobie co czułaby nasza mama gdyby się dowiedziała, albo jego żona.
Tylko nie rozumiem dlaczego tak się stało, zawsze byliśmy normalnym rodzeństwem, on zawsze był moim obrońcą, pomagał mi we wszystkim. Cieszyłam się że chociaż mieliśmy rozbita rodzinę my potrafiliśmy trzymać się razem. A teraz? Nie mam pojęcia co robić.
Mysiorek pisze:Albo może zacznij od niego samego.

Była rozmowa rano, krótka, on przeprosił a ja powiedziałam że odtąd zachowujemy sie jakby to sie nigdy nie zdarzyło.

: 26 lip 2006, 01:00
autor: Mysiorek
olecxka pisze:on przeprosił a ja powiedziałam że odtąd zachowujemy sie jakby to sie nigdy nie zdarzyło.

Jesteś wspaniałomyślna :)
Pamiętaj, że teraz masz fory i możesz "wykorzystać" go, do fajnych Tobie spraw.
Jest wina - jest kara.
olecxka pisze:Nie mogę

Kumam <browar>

: 26 lip 2006, 08:20
autor: Andrew
Ale robicie problem ! no rany julek ! mysle , ze az 50 % tam gdzie jest brat i siostra dochodzi w wczesniejszych okresach lub puzniejszych do podobnych scen , gdzie brat dotyka swoja siostre , albo prubuje to robic ! ,czy tez ma na to ochotę , ale wie iż nie wolno , jednak ochota jest i nic wielkiego sie nie dzieje .Dostaje taki po łapkach i po temacie <aniolek>
A tu co ? moze jeszcze na policje pujdziesz zgłosisz o molestowanie ?
W sumie co sie wlasciwie stało ? pomacał twoje cycki ? przytulł Cie ? fakt nie powinien , ale bez przesady !!
zapomnij i zyj dalej kochajac brata tak jak i on ciebie kocha zapewne
póki sie temat nie powturzy , po prostu go nie byc powinno .

: 26 lip 2006, 09:05
autor: olecxka
Andrew pisze:Ale robicie problem !

Dla Ciebie to nie problem, czyli jako tata też nie miałbyś nic przeciwko pomacaniu swojej dorastającej córki?
Andrew pisze:A tu co ? moze jeszcze na policje pujdziesz zgłosisz o molestowanie ?

Głupio piszesz, nie zamierzam iść na policje na razie ale jeśli sytuacja by się powtórzyła, nie omieszkam. Bo jakoś dla mnie to nienormalne zeby ktoś z rodziny macał mnie po cyckach.