To straszne
: 25 lip 2006, 02:37
Dzisiaj wieczorem, było już po 23-ej przyszedł mój brat zapytał czy pożyczę mu samochód bo chce jechać po piwo do sklepu. Powiedziałam ok, on zapytał czy dla mnie tez kupić, odparłam że jedno. Przyjechał z tym piwem, piliśmy i gadaliśmy sobie, zrobiło się późno, on już wychodził. Na pozegnanie przytulił mnie, .myślałam że tak po prostu jak siostre, ale on zaczął mnie obmacywać. Kazałam mu przestać, ale jemu jakby odbiło. Zagroziłam że wszyscy się dowiedza, że powiem jego żenie, wyrwałam się. Przeprosił mnie i wyszedł.
Co mu odbiło, jezu???!!!! Ja nie wyobrażam sobie że mu spojrzę w oczy. Wypił trzy piwa, nie był mocno pijany. Czuję się strasznie.
Co mu odbiło, jezu???!!!! Ja nie wyobrażam sobie że mu spojrzę w oczy. Wypił trzy piwa, nie był mocno pijany. Czuję się strasznie.

![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

