agnieszka.com.pl • jest mi zle....
Strona 1 z 1

jest mi zle....

: 20 lip 2006, 19:21
autor: monia194
Witam... Pisze, bo chce to wszystko z siebie wyrzucic, a nie mam z kim w tej chwili pogadac. No wiec, wlasnie zerwal ze mna chlopak. Zerwal nie po raz pierwszy, i na dodatek przez gg. Za kazdym razem wracalam do niego, dawalam mu szanse...

no ale od poczatku... bylismy ze soba od kwietnia zeszlego roku, milosc od pierwszego wejrzenia, pierwsze miesiace - jak w niebie... i nagle, tak z niczego, on mi pisze, ze nie czuje sie szczesliwy, dzien pozniej zrywa. Bylam zalamana... po tygodniu dzwoni, mowi ze kocha, ze przeprasza i takie tam... w koncu mu wybaczylam. Wrocilismy do siebie i znowu bylo wspaniale, niestety sytuacja sie powtorzyla i to nie raz, a jakies 5 razy...

za kazdym razem zrywal praktycznie bez powodu, przedostatnio mi powiedzial ze tak go jakos naszlo dzien wczesniej i ze chce byc sam... :/ :/
moje przyjaciolki mi ciagle mowia ze jest niedojrzaly i ze to nie ma sensu.. zrywal ze mna bo pale, bo nie jestem jakims sportowcem... ogolnie o bzdury... no i te jego humory... potrafil godzinami siedziec bez slowa, patrzac sie tepo w sciane i na pytanie co ci jest odpowiadac: nic. Wkurzalo mnie to :/ Pare razy jakis dzien po zerwaniu juz sie umawial z jakimis dziewczynami...

no i znowu zerwal. bylismy rano nad woda, wszystko bylo ok. nagle w drodze powrotnej zlapal jakis zly humor. szedl jakis metr ode mnie. nie odzywal sie... pocalowal na dowidzenia i poszedl do domu.... a jakies 2 godziny pozniej pisze mi cos takiego:

18:32:11 on
nie chce sie z Toba spotykac chce pobyc sam
18:32:27 on
jest mi lepiej gdy jestem sam
18:32:33 on
musisz to jakos zrozumiec
18:32:45 on
pa

nie wiem sama czy jestem bardziej wkurzona czy smutna....
a jednak zle mi jest bez niego :( jak wybic go sobie z glowy?? :( albo jak sprawic, zeby zaczal myslec jak powazny czlowiek??... jest w ogole szansa na to ze zacznie?? nie wiem co mam robic juz.. :( :( :( :(

: 20 lip 2006, 19:35
autor: Gt10
to co piszesz o tym kolesiu nawet nie jest smieszne...a wrecz zalosne..a ta rozmowa...heh...
widzisz ze nie ma po kim plakac...

: 20 lip 2006, 19:37
autor: silence
Gt10 pisze:widzisz ze nie ma po kim plakac...


Zgadzam sie...Zachowuje sie jak dzieciak rozpieszczony jakis ... :|

monia194 pisze:jak wybic go sobie z glowy?? :(


Tak raz dwa sie nie da...zajmij sie mzoe jakis hobby.... :>

: 20 lip 2006, 19:41
autor: madzix:)
wydaje mi sie że powinnaś go definitywnie zostawić ja miałam podobną sytuacje spotykałam sie z chłopakiem którego kochałam on różnie sie zachowywał czasem był słodziutki i milutki a czasem sie tydzień nie odzywał zawsze sobie go jakoś tłumaczyłam i jak tylko sie odzwał to biegłam cała w skowronkach na spotkanie.
jak sie spotykaliśmy to było słodziutko i milutko a potem znowu sie jakiś czas nie odzywał a ja sie katowałam i to sie ciągneło 9miesięcy taki chory układ.to wszystko skończyło sie w marcu w tym roku jak przypadkiem dowiedziałam sie że on spotyka sie z moją sąsiadką zosatwił mnie bez słowa :( długo sie katowałam az zrozumiałam ze nie dam sie wiecej tak poniżać i żadna dziewczyna nie powinna dac sie tak ponizać!
ja bym na Twoim miejscu definitywnie zakończyła tą znajomośc wiem ze bedzie Ci cieżko ale pokatujesz sie i nie bedziesz sie dawała poniżać ja wiem to z własnego doświadczenia.
oczywiście zrobisz jak zechcesz
pozdrawiam <przytul>

: 20 lip 2006, 19:42
autor: Joasia
Chłopak jest z Tobą z przyzwyczajenia.
monia194 pisze:moje przyjaciolki mi ciagle mowia ze jest niedojrzaly i ze to nie ma sensu
Niestety mają rację <glaszcze>
monia194 pisze:jak wybic go sobie z glowy??
Na to nie ma recepty, musisz czekać - czas leczy rany.
monia194 pisze:jest w ogole szansa na to ze zacznie
Może, kiedyś wydorośleje ale nie ma sensu żebyś czekała. Na siłę też go nie zmienisz.

: 20 lip 2006, 20:41
autor: Olivia
Musisz to po prostu jakoś zrozumieć. Jakby nie pisał, z tej mąki chleba nie będzie.

: 20 lip 2006, 20:49
autor: dziewczynka 20
moja przyjaciolka miala podobna sytuacje .. chlopak wracal do niej , bylo swietnie a za jakis czas przestawal sie odzywac lub zrywal przez smsa .... ja tez przezywam nieszczesliwa milosc ... pamietaj dopoki sama sie nie przekonasz jaki jest i ze nie jest Ciebie wart ani Twojego zainteresowania , nie uda Ci sie zapomniec ... mozesz sie postarac zerwac z nim kontakt, unikac jego towarzystwa , rzucic sie w wir imprez :) powodzenia :*

: 20 lip 2006, 20:54
autor: olecxka
Dziewczyno trochę honoru! Wracałaś 5 razy, nie sądzisz że to wystarczy?
On Cię nie traktuje poważnie, czy kiedyś to się zmieni nie wiadomo. Możesz czekać na to rok, pięc, dziesięć, albo całe życie. Sama rozważ czy chcesz żyć w ciągłej niepewności.
monia194 pisze:jak wybic go sobie z glowy??

Z czasem samo przejdzie:)

Powodzenia. Nie daj się!!!

: 20 lip 2006, 20:57
autor: Jawka
ja nie rozumiem jednego.... jak Ty mogłaś do niego wracać tyle razy??? litości... cały czas ten sam schemat... (bez powodu, przez gg, pózniej spotyka sie z innymi)...
rozumiem, uczucie, strach przezd byciem samym... wieloma rzeczami usprawiedliwiamy trwanie w toksycznym związki... ale od czasu do czasu warto spojrzeć z dystansu... on pewnie zdaje sobie sprawę z tego, że jak poprosi to do niego wrócisz- więc się tak zachowuję...
trzeba było dać sobie spokój gdy zerwał drugi raz... już dawno miałabyś to za sobą...
nie waż się do niego wracać!! <evilbat> zablokuj go na gg, aby Cię nie korciły rozmowy z nim, i abyś nie czekala na jego znak...
im szybciej się z tym uporasz tym szybciej będziesz spokojna.... :> od dzisiaj koniec z nim... jak Ci bedzie źle to zaciskaj zęby i pamiętaj "czas nas uczy pogody" :>

: 20 lip 2006, 21:39
autor: monia194
wiem, ze dawno powinnam dac sobie z nim spokoj... za kazdym razm mowilam sobie: koniec! juz do niego nie wroce... No i zawsze wracalam... nie wiem czemu, jakos nie potrafilam z tym skonczyc. Zawsze po powrocie bylo tak wspaniale, jak na poczatku :(

: 20 lip 2006, 21:46
autor: Hardcore
monia194, miłości szybko się nie zapomina niestety :(
ja się rozstałem z moją byłą z 1,5 miesiąca temu po ponad rocznym związku...

do tej pory ją tak naprawdę kocham....
ostatnio wyszła taka sytuacja, że się z nią pogodziłem i czasem się spotykamy.
trochę mnie ściska w żołądku ale mimo, że coś do niej jeszcze czuję to wiem, że nie możemy być razem.

ostatnio nawet z nią o tym rozmawiałem i doszliśmy do wniosku, że może jeszcze kiedyś będziemy razem, ale trzeba dużo czasu, by wszystko przemyśleć i w naszym przypadku........ dorosnąć

: 20 lip 2006, 21:49
autor: Hyhy
panienek mu sie zachciewa innych i mysli ze bedzie fair jak z Toba zerwie i bedzie sie spotykal z druga:D Debil :)

: 20 lip 2006, 23:11
autor: ksiezycowka
monia194 pisze:albo jak sprawic, zeby zaczal myslec jak powazny czlowiek??...
Wiesz moim zdaniem on sobie dojrzeje z czasem. A po drugie Ty tez powaznym czlowiekiem nie jestes, bo kto powazny dawalby jakies szanse 5 razy i tracil czas na takiego kogos?
monia194 pisze:za kazdym razm mowilam sobie: koniec! juz do niego nie wroce... No i zawsze wracalam... nie wiem czemu, jakos nie potrafilam z tym skonczyc.
Bo jestes slaba. Skoncz przecierp i sie wzmocnisz.

: 20 lip 2006, 23:45
autor: Mysiorek
monia194 pisze:wiem, ze dawno powinnam dac sobie z nim spokoj... za kazdym razm mowilam sobie: koniec! juz do niego nie wroce... No i zawsze wracalam...

Gość miał pępowinę... i ma! Odetnij ją. Dla Siebie i dla niego.

: 21 lip 2006, 10:39
autor: damian24
Gość miał chyba wygodne życie z Tobą i to jest ta pępowina.

: 22 lip 2006, 17:38
autor: misiucha22
Chłopak jest niedojrzały. Najlepiej zapomnij o nim, przynajmniej na razie. Moja koleżanka z liceum miała podobną sytuację ( widzę, ze wiele osoób miało ) - chłopka niby z nią był, ale co jakiś czas regularnie z nią zrywał. Jak koleżanka powiedziała mu wyraźnie, że już więcej do niego nie wróci, chłopak otrzeźwiał. Ale mimo wszystko nie dała mu znowu szansy - i myślę, ze dobtrze się stało. Koleś się starał, kupował kosze z kwiatami, przyjeżdżał nawet do mnie, żebym porozmawiała z jjego dziewczyną, ale to wszystko na nic. Jak się później okazało, te jego wahania spowodowane były faktem, że zakochał się w innej dziewczynie ( która go z kolei nie chciała - trochę zamotana historia ). I bądź tu człowieku mądry. Zgadzam się z koleżanką:
Jawka pisze:trzeba było dać sobie spokój gdy zerwał drugi raz... już dawno miałabyś to za sobą...

: 22 lip 2006, 18:42
autor: Jagienka06
misiucha22 pisze:Chłopak jest niedojrzały. Najlepiej zapomnij o nim, przynajmniej na razie. Moja koleżanka z liceum miała podobną sytuację ( widzę, ze wiele osoób miało ) - chłopka niby z nią był, ale co jakiś czas regularnie z nią zrywał. Jak koleżanka powiedziała mu wyraźnie, że już więcej do niego nie wróci, chłopak otrzeźwiał. Ale mimo wszystko nie dała mu znowu szansy - i myślę, ze dobtrze się stało. Koleś się starał, kupował kosze z kwiatami, przyjeżdżał nawet do mnie, żebym porozmawiała z jjego dziewczyną, ale to wszystko na nic. Jak się później okazało, te jego wahania spowodowane były faktem, że zakochał się w innej dziewczynie ( która go z kolei nie chciała - trochę zamotana historia ). I bądź tu człowieku mądry. Zgadzam się z koleżanką:
Jawka pisze:trzeba było dać sobie spokój gdy zerwał drugi raz... już dawno miałabyś to za sobą...


tez mialam podobna sytuacje. tez wolal byc sam niz walczyc o nasz zwiazek.

a swoja droga, nie jest latwo "dac sobie spokoj" z kims kogo sie kocha. zawsze sie ma nadzieje, ze jescze cos z tego moze byc. ale nie warto. im wczesniej zerwie sie tym lepiej

: 22 lip 2006, 21:08
autor: Sto-lat
w zasadzie popieram wszystkich przedmówców - jedyne co dodam do tego to zerwij wszelkie mozliwosci kontaktu z nim zeby nie próbowal nawet Cie 6 raz tak ranic

: 22 lip 2006, 22:29
autor: Mysiorek
monia194 pisze:albo jak sprawic, zeby zaczal myslec jak powazny czlowiek??...

Zbajeruj go, tak jak on Ciebie. <diabel>
Widzisz, że to działa (5-krotnie na własnym organiźmie).

Tylko to nie podziała, już. Zrób pissing, i tyle ;P
Znajdź se kogoś. O.K.?

: 23 lip 2006, 08:37
autor: TakiSamotny
JEst niedojrzały to fakt, ale pewnie mu czegoś brakowało z tego związku, może seksu... :?

: 23 lip 2006, 11:43
autor: Candy Killer
ja mysle ze tak robil bo wiedzial ze i tak wrocisz do niego..a jakby teraz mu sie odwidzialo to powiedz ze nie, ze to koniec,ze tym razem nie wrocisz i zobaczysz jak zareaguje kiedy to Ty sie sprzeciwisz..moze otrzezwieje zrozumie ze chce byc z Toba i bedzie sie staral..a jak nie no to sama sie utwierdzisz w tym ze nie byl tego wart.

choc i tak chyba najlepiej by bylo gdybys to skonczyla calkiem i poszukala sobie kogos wartego Twojego uczucia:)

: 23 lip 2006, 13:16
autor: misiucha22
Candy Killer pisze:moze otrzezwieje zrozumie ze chce byc z Toba i bedzie sie staral..
- tylko ciekawe na jak długo...
Candy Killer pisze:choc i tak chyba najlepiej by bylo gdybys to skonczyla calkiem i poszukala sobie kogos wartego Twojego uczucia:)
- tak będzie najlepiej, czasem warto się przemęczyć i pocierpieć miesiąc, dwa, trzy - nie wiem ile czasu zajmuje zapominanie. Chyba lepsze to niż cierpieć przez całe życie przez takiego delikwenta <wsciekly>

: 23 lip 2006, 14:34
autor: YuMe
koleś przyją wygodną pozycje jak chce być sam to zrywa a jak mu sie zachce to wraca bo wie ze go przyjmieszZachowuje sie jak dzieciak. Dziewczyno miej troche szacunku do siebie. Nie marnuj zycia na niego bo to Cie tylko wykończy. tez to przeszłam z tym ze ja wróciłam tylko 1. 5 razy to juz przesada.

: 23 lip 2006, 16:17
autor: monia194
TakiSamotny pisze: ale pewnie mu czegoś brakowało z tego związku, może seksu... :?

seksu na pewno nie... nie wiem czego mu brakowalo, a nawet jesli czegos faktycznie brakowalo to nigdy na ten temat ze mna nie porozmawial...

wiem ze 5 razy to za duzo... ale za kazdym razem obiecywal ze sie zmieni... coz...
tym razem sie nie dam!!!!

: 23 lip 2006, 16:32
autor: saker33
od takich ludzi powinno sie trzymac z daleka...
jak dorosnie to niech sie odezwie.

: 23 lip 2006, 23:11
autor: Candy Killer
monia194 pisze:tym razem sie nie dam!!!!

no oby oby bo to bedzie tylko strata czasu i nerwow..az do nastepnego rozstania..
szkoda czasu na takie gierki naprawde:)

: 25 lip 2006, 10:23
autor: AlicE!
Tak to brzmi jak by Cię miał, żeby mieć... Przed kumplami się chwalić, ze ma laskę...
A jak na horyzoncie się jakaś pojawi, to mówi Ci "narazie". Tak się nie robi. 5 razy ;o
W życiu bym nie poszła na coś takiego. Ba, nawet raz bym nie chciala, bo to potem coraz mocniej boli.

: 25 lip 2006, 20:43
autor: Tymon
monia194 pisze:niestety sytuacja sie powtorzyla i to nie raz, a jakies 5 razy...
POwiem tak .Wydaje mi się że oboje jestescie nie konkretni i na dziecinade mi to zakrawa.Bądzcie konsekwentni w swoich decyzjach bo jak sadze to bedzie powtarzało sie bez końca a Twoja gorycz bedzie się nasilała.