agnieszka.com.pl • Dziewczyna poznana na gg - mały dylemat
Strona 1 z 1

Dziewczyna poznana na gg - mały dylemat

: 18 lip 2006, 14:37
autor: R1
Witam. Wczoraj przez zupełny przypadek poznałem pewną dziewczynę na gg. Szukała osób ze swojego miasta i akurat tak się złożyło że trafiła na mnie i się odezwała. Popisaliśmy może z pół godziny, w międzyczasie ona zapytała mnie o fotkę, tak więc wymieniliśmy się. I już mieliśmy kończyć naszą rozmowę, a ona zapytała czy możemy się któregoś dnia spotkać, tak po prostu na kawę i porozmawiać. Zaskoczyła mnie bardzo, bo przecież nie znamy się w ogóle. Oczywiście zgodziłem się, tym bardziej że bardzo mi się spodobała na zdjęciu. Wziąłem od niej numer telefonu, obiecałem że się odezwę i na tym się skończyło.

A teraz w czym problem. Otóż w trakcie tej naszej krótkiej pogawędki na gg ona zaczęła mi pisać coś o swoim niby byłym facecie, który siedział podobno rok zagranicą ale ją olał. Teraz wrócił i od tygodnia się do niej nie odzywa, a jej strasznie przykro z tego powodu, czuje się wykorzystana, chce się jej płakać i tym podobne. Gdy zapytałem ją czy sa razem, to napisała że nie, ale znowu na moje pytanie czy oficjalnie się rozstali, też napisała, że nie. I wiecie, to już nawet nie chodzi o to, że ja planuję z tą dziewczyną coś więcej - ot, po prostu zwykłe spotkanko. Ale nie chcę wysłuchiwać jej żali na temat tego faceta, albo jeszcze gorzej - nie chcę się mieszać w jej prywatne sprawy, żeby potem nie mieć kłopotów, choćby z tym jej niby byłym facetem. Nie wiem czy to jakaś gra z jej strony, czy może faktycznie tak zauroczyła się moim zdjęciem, że od razu zaproponowała spotkanie ;) Z drugiej strony myślę sobie, że przecież nic tak naprawdę nie tracę, a mogę poznać ciekawą osobę. Co o tym myślicie? Pakować się w tą znajomość?

: 18 lip 2006, 14:40
autor: Ted Bundy
na spotkanie zawsze możesz iść, Arkady :) Nic przecież nie musi z niego wynikać. Nic nie tracisz, prawda?

: 18 lip 2006, 14:44
autor: R1
Ted jeśli możesz, to nie używaj proszę mojego dawnego nicka :) A wracając do tematu, to wyszedłem kompletnie z wprawy jeśli chodzi o tego typu randki z nieznajomymi (może ze 3 lata temu się ostatnio w ten sposób umówiłem) i dlatego mam pewne wątpliwości, a to właśnie z powodu tego jej niby byłego faceta. Ale chyba jednak zaryzykuję :)

: 18 lip 2006, 14:51
autor: Ted Bundy
i dobrze kombinujesz :) Zaryzykuj. W końcu sam, bezpośrednio ocenisz sytuację. I sam zobaczysz, czy szanse na kolejne spotkania istnieją, czy warto.

: 18 lip 2006, 15:02
autor: *qbass*
Co o tym myślicie? Pakować się w tą znajomość?
Ja bym tam spróbował, może być ciekawa znajomość :)

: 18 lip 2006, 15:15
autor: R1
TedBundy pisze:i dobrze kombinujesz :) Zaryzykuj. W końcu sam, bezpośrednio ocenisz sytuację. I sam zobaczysz, czy szanse na kolejne spotkania istnieją, czy warto.


No, jak nie dostanę w ryj od jej byłego faceta to będzie znaczyło, że warto ;)

: 18 lip 2006, 15:23
autor: Bender
no wlasnie - co tu sie bac - w koncu Ted tez poszedl tylko komputer naprawic :D

R1 - pakujesz sie w znajomoisc a nie do lozka - przynajmniej taka kolejnosc bedzie
jelsi dziewcze szuka pocieszenia i czulosci w ramionach faceta - coz - najpierw musisz przypasc jej do gustu

: 18 lip 2006, 15:50
autor: Joasia
R1 idź, nic nie tracisz.
Jednak nie nastawiałabym się na poważną znajomość.
Myślę że dziewczyna jest rozgoryczona zachowaniem swojego byłego (?) faceta.
Może chce się na nim odegrać, niewiadomo. Od tygodnia się nie odzywa a ona szuka już pocieszenia. Coś tu jest nie tak... <hmm>

: 18 lip 2006, 16:34
autor: R1
Joasia ja nie wiem jak jest dokładnie. Właśnie przed momentem przejrzałem sobie tą naszą rozmowę na gg i mam coraz więcej wątpliwości czy się z nią spotkać. Podobno miała ciągle kontakt z tym facetem gdy on był zagranicą, ale odkąd wrócił (tydzień temu), to się do niej nie odzywa, nie proponuje spotkania. I to ma świadczyć o tym, że nie są już razem. Dziwne. Wydaje mi się, że dziewczyna jest na etapie takiego poważnego rozczarowania facetem i pewnie szuka wyżalenia się, albo jakiegoś odegrania na nim, czy wzbudzenia zazdrości. Bo podejrzewam, że jej celem jest powrót do niego. A mi nie bardzo pasuje rola pionka w jej walce z facetem. W zasadzie to gdyby nie jej uroda, która mi w 100% przypadła do gustu i inteligentny wyraz twarzy, to problemu w ogóle by nie było :) A co do tej ewentualnej znajomości, to oczywście nie nastawiam się na nic poważnego. Na pewno nie przed pierwszym spotkaniem :)

: 18 lip 2006, 17:07
autor: Joasia
Ile ta dziewczyna ma lat?

: 18 lip 2006, 17:13
autor: R1
Joasia pisze:Ile ta dziewczyna ma lat?


22

: 18 lip 2006, 17:31
autor: Nu_moon
Moim zdaniem (jesli liczysz na powazniejsza znajomosc) ma to male szanse powodzenia. Dziewczyna najwyrazniej jest stroszke zmieszana emocjoanlnie po tym co ja spotkalo i (jak sam zauwazyles) i tak na prawde ciezko Ci bedzie rozgryzc o co jej chodzi.

Nie wiesz czy szuka pocieszenia, wspoarcia czy o prostu chce sie odegrac na facecie.
Mialem kiedys osobiscie podobna sytuacje, kiedy dziewczyna (nie mialem danych wpisanych do katalogu) sie odezwala do mnie, bo niby bylem z tego samego miasta (przypuszczamz e ktos jej po prostu dal moj numer) ale to tylko pakowanie sie w klopoty.

Krotko - zaryzykuj, zebys sobie w brode nie plul pozniej, ze jej nie poznales (skoro Ci sie podoba) ale tez (jak zawsze przy spotkaniach z sieci) na nic powaznego sie nie nastawiaj..

: 18 lip 2006, 17:53
autor: ksiezycowka
R1 pisze:Wydaje mi się, że dziewczyna jest na etapie takiego poważnego rozczarowania facetem i pewnie szuka wyżalenia się, albo jakiegoś odegrania na nim, czy wzbudzenia zazdrości. Bo podejrzewam, że jej celem jest powrót do niego.
To akurat oczywiste jest. NNie bylabym tak naiwna i sadzila, ze sie fota zuroczyla. Albo to jakas desperatka co nie umie ludzi poznawac noramlanie albo wlasnie chodzi jej o znalezienie frajera i odegranie sie. Mi by na takie rzeczy szkoda by bylo czasu, ale poza nim w sumie nic nie tracisz. ;)

A swoja droga fajnei wiedziec,z e to Ty Arkady :D

: 18 lip 2006, 17:58
autor: KocurekV
Myśle,że warto iść.Może faktycznie tak jej się spodobałeś,że chce Cię bliżej poznać.
Wgruncie rzeczy na temat jej byłego faceta wcale nie musisz rozmawiać.
Po prostu zaznacz z góry,że nie chcesz rozmawiać o przeszłości czy coś w tym stylu :)
Jak zacznie Ci gadać o swoim byłym to wątpie żeby Ci było miło :| tymbardziej,że tak jak piszesz nie masz ochoty wysłuchiwać jej żali.

[ Dodano: 2006-07-18, 18:01 ]
R1 pisze:Wydaje mi się, że dziewczyna jest na etapie takiego poważnego rozczarowania facetem i pewnie szuka wyżalenia się, albo jakiegoś odegrania na nim, czy wzbudzenia zazdrości. Bo podejrzewam, że jej celem jest powrót do niego.

A jeśli chodzi o to...to jest to pewne na bank,że chce sie wygadać i wyżalić.
Chociaż z drugiej strony może chce całkowicie skończyć z przeszłością i dlatego nawiązuje nowe znajomości.
Idź wtedy się dowiesz :)

: 18 lip 2006, 19:41
autor: R1
Dzięki za odpowiedzi. Dlatego postanawiam, że pójdę, a co mi tam ;)

: 18 lip 2006, 19:44
autor: lizaa
ale koniecznie nam opisz jak bylo :)

: 18 lip 2006, 19:55
autor: R1
Pewnie :) Ale to za parę dni, bo spotkamy się dopiero w weekend.

: 18 lip 2006, 22:09
autor: physiux
Nie idź na to spotkanie bo wg. mnie nic z tego nie będzie. Ale jak nie sprawdzisz to się nie dowiemy czy miałem rację ;]

: 19 lip 2006, 11:05
autor: Lagartija
physiux pisze:Nie idź na to spotkanie bo wg. mnie nic z tego nie będzie. Ale jak nie sprawdzisz to się nie dowiemy czy miałem rację ;]
Ale jakby co to pozna kogos nowego przynajmnije;) Wiec powodzenia zycze <browar>

: 19 lip 2006, 13:02
autor: SuperMocher
Przeciesz mozesz sie spotkac niec nie tracisz a jak zacznie rozmawiac o swoim bylym to powiedz ze nie chcesz sie mieszac w jej sprawy i o tym rozmawiac.
A jak nie pojdziesz to potem mozesz sie zastanawiac co by bylo gdyby wiec idz i powodzenia <browar>

: 19 lip 2006, 13:25
autor: thirdeye
ja bym poszedl i probowal ja przekonac do tego ze powinna odezwac sie do swojego faceta i porozmawiac, o co mu chodzi. wiem ze nie tego chcesz ale mozesz jej pomoc, bycmoze on tez jest na nia wkurzony ze sie nie odzywa. moze powstal jakis zbieg okolicznosci , nie doszedl jakis sms. a jak sie odezwie to bedzie wiedziala na czym stoi i wtedy bycmoze bedzie potrzeboc jakiegos wsparcia <diabel>

: 19 lip 2006, 13:27
autor: tarantula
thirdeye pisze:ja bym poszedl i probowal ja przekonac do tego ze powinna odezwac sie do swojego faceta i porozmawiac,

A ja bym to olala i zaczela ja podrywac na wlasny koszt <evilbat>

: 19 lip 2006, 13:57
autor: Kermit
a ja bym ja wzial na pocieszyciela :P jakby sie dalo ... powiedz jej ze tamten facet na nia nei zasluguje i zapytaj czy to jego szukala cale zycie... czy z nim chce spedzic zycie.... zacznie Ci sie zalic a jak Ci sie wyzali a Ty bedziesz uwaznie sluchal i udawal zaciekawienie moze Cie naprawde polubiec! Testowane i w moim wypadku dzialalo tylko bylo niezmiernie nudne gdy przez 2 godziny sluchalem smutkow... No ale stalo sie tak ze i ja ja bardzo polubilem :P

: 19 lip 2006, 16:39
autor: saker33
hehe licz sie z tym ze przyjdziesz na spotkanie a ujrzysz zamiast pieknej kobiety swojego kolege :D ..

: 19 lip 2006, 18:04
autor: R1
Słuchajcie, dzisiaj z nią rozmawiałem krótko przez telefon i jesteśmy umówieni na piątek. A co dalej to się zobaczy. Byłbym idiotą gdybym nastawiał się od razu na coś poważniejszego, ale nie pogniewałbym się gdyby coś z tego wyszło. W każdym razie saker33, aż tak źle to chyba nie będzie ;)

Re: Dziewczyna poznana na gg - mały dylemat

: 19 lip 2006, 22:31
autor: Jagienka06
eh
ja ciagle kogos zagaduje kogos na gg...... i ciagle sie zale. czasem sie spotykam z osobami z ktorymi gadalam. czasem calkiem fajne znajomosci z tego sie rodza. idz.

: 20 lip 2006, 13:55
autor: gollum
R1 pisze:ja ciagle kogos zagaduje kogos na gg......


agna 24, czemu się jeszcze nie "znamy"? ;-)

: 21 lip 2006, 19:18
autor: Jagienka06
gollum pisze:
R1 pisze:ja ciagle kogos zagaduje kogos na gg......


agna 24, czemu się jeszcze nie "znamy"? ;-)


to podaj mi swoj gg na priv