Osobiscie sie nie zgadzam z ww. opinia, zarowno na podstawie wlasnych przezyc jak i obserwacji zwiazkow moich znajomych.
Szukanie 'nowej milosci' raczej wyglada na desperacka probe oszukania wlasnego deficytu emocjonalnego, i to zarowno u facetow jak i u dziewczyn wyglada to podobnie.
Sam swego czasu (po tmy jak odeszla moja dziewczyna) w kazdej nowo poznanej kobiecie widzialem kogos z kim potencjalnie mozna sie zwiazac. Dzis patrzac na te wszystkie znajomosci moge stwierdzic tylko ze dobzre sie stalo ze nic z tych znajomosci nie wyszlo.
Trzeba pamietac ze te osoby tez maja uczucia, a nasz chwilowy 'katar emocjonalny' minie poo paru miesiacach i pewnego dnia otwierajac oczy stwierdzimy ze z ta osoba zupelnie nic nas nie laczy...
Moim zdaniem - lepiej wrocic do czestszych spotkan z grupa sprawdzonych przyjaciol, zajac sie czyms ciekawym, wroc do tych zajec ktore bardzo sie lubi, ale w jakis sposob nie moznabylo ich realizowac wczesniej (z powodu np. braku czasu lub innych)...
Czas leczy rany - kolejna ponadczasowa sentencja
