agnieszka.com.pl • Samotnść
Strona 1 z 6

Samotnść

: 16 lip 2006, 11:51
autor: Hung
Tak przeglądam tu tematy i widzę, że problemy tu obecnych dotyczą związków trwających, przeszłych lub sposobów ich zacieśniania. Czy nikt już nie jest sam?

Ja jestem sam, nigdy nikogo nie miałem. Zadna dziewczyna się nawet mną nie zainteresowała. Zdaje mi się, że mój problem leży w wyglądzie, ale są przecież gorsi ode mnie? Teraz zerwały mi się w ogóle znajomości i rzadko się ze znajomymi widzę. Teraz więc problemem jest nie tylko zainteresowanie jakiejś dziewczyny moją osobą, ale w ogóle poznanie jakiejs.

Problem ten zaczął mnie gnębić zwłaszcza od czasu od kiedy rzadziej widuję się ze znajomymi. Widząc jakąś parę na ulicy, albo słysząc o zwiążkach łapię doła.

Jak z tym walczyć? Jeżeli nie mam szans na związek, to chociaż jak zwalczyć uczucie osamotnienia?

: 16 lip 2006, 11:52
autor: Olivia
A ile masz lat?

: 16 lip 2006, 11:53
autor: mrt
Zanim zaczniesz myśleć o dziewczynie, pomyśl o znajomych :)

Dlaczego skończyły Ci się kontakty? I skąd jesteś, to może Ci coś pomożemy ;)

: 16 lip 2006, 12:07
autor: kot_schrodingera
Hung pisze: Czy nikt już nie jest sam?
Hung pisze:Ja jestem sam, nigdy nikogo nie miałem. Zadna dziewczyna się nawet mną nie zainteresowała. Zdaje mi się, że mój problem leży w wyglądzie
witaj w klubie <evilbat>

: 16 lip 2006, 12:24
autor: Olivia
A ja wiem, że są faceci niezbyt piękni, ale nigdy nie byli sami.
Problem to leży, ale w Twojej psychice, zachowaniu i podejściu do kobiet. :]

: 16 lip 2006, 13:13
autor: Hung
Lat mam 21. Psychika to jedno, ale jeżeli chodzi o chęć samego poznania, zainteresowania się na początku, wtedy liczy się wygląd, prezencja i inne rzeczy widziane na pierwszy rzut oka, choćby dawały tylko złudne wrażenie. Psychika i podejście do kobiet liczą się potem, bo wtedy dopiero można je poznać.

: 16 lip 2006, 13:22
autor: Olivia
To może zmień sposób ubierania? I jakąś perfumą o miłym zapachu się spsikaj. I koniecznie trzeba myć zęby. :]

: 16 lip 2006, 13:33
autor: Olivia
WAMPIRzBYTOMIA pisze:a chłopak dobrze gada-nalać mu wódki

Nie jestem chłopakiem, to raz. <foch>
A dwa, zmień avatar. Bo już inna osoba go ma. :P

: 16 lip 2006, 13:49
autor: *qbass*
Olivka pisze:WAMPIRzBYTOMIA napisał/a:
a chłopak dobrze gada-nalać mu wódki

Nie jestem chłopakiem, to raz.
A dwa, zmień avatar. Bo już inna osoba go ma.
Pewnie mu chodziło o poprzedni post...[
A co do tematu: Hung, może problem ten nie leży wcale w wyglądzie. Może musisz zmienić nastawienie.

: 16 lip 2006, 14:03
autor: WAMPIRzBYTOMIA
Olivia pisze:Nie jestem chłopakiem, to raz.

Chodziło mi o wypowiedź Hunga.
Olivia pisze:A dwa, zmień avatar. Bo już inna osoba go ma.

Nie jestem jakąś damulką - nie przeszkadza mi jak ktoś ma takie same ciuchy jak ja. Podobnie jest z avatarem.

Co do tematu, żeby nie być takim offtopicowym to powiem, że TO JEST KURDE CAŁKIEM NORMALNE, że zwraca się najpierw uwagę na wygląd. Niektórzy mimo, że nie odczuwają wzajemności w zaineteresowaniu drugą osobą są na tyle, nie wiem jak to dobrze określić...odważni, że potrafią coś z tym zrobić-podejść, pogadać i tak dalej. Inni nie, i to też jest normalne. Myślę jednak, że osoby z aparycją, która nie odpowiada normom Unii Europejskiej, mają mniejsze szanse na zainteresowanie sobą (wnętrzem) osoby płci przeciwnej. A to ze względu na to, że przyjemniej się rozmawia z kimś to jest "ładny" lub chociaż ma w sobie coś "ładnego" na czym można skupić uwagę (poza rozmową oczywiście)

: 16 lip 2006, 14:13
autor: Kermit
w promieniu kilometra od Twojego miejsca zamieszkania na pewno jest jakas fajna i chetna na zwiazek z Toba dziewczyna :D ja wychodze zawsze z ztakiego zalozenia i chodz zyje w malej miejscowosci, znalazlem juz 2 dziewczyny w ten sposob :D

WAMPIRzBYTOMIA, ale Twoj avatar moze sprawiac trudnosci starym wygom na forum :D ja jak np. patrze na avatar*qbass*, Blazej30, mrt, odrazu wiem kim sa (na forum :P ) i nawet nicka czytac nie musze :D

[ Dodano: 2006-07-16, 14:21 ]
Olivia pisze:I koniecznie trzeba myć zęby
czy to na pewno konieczne :P hehehe (chyba oczywiste :P )

: 16 lip 2006, 14:47
autor: Hung
Kermit pisze:w promieniu kilometra od Twojego miejsca zamieszkania na pewno jest jakas fajna i chetna na zwiazek z Toba dziewczyna


Może, ale jak poznać i w ogóle na taką trafić. Dziewczyny, które znam są już zajęte. Nawet jak gdzieś bywałem, to chętna się nie znalazła. Teraz jak pisałem rzadko mam okazję się spotkać ze znajomymi, tak więc szanse na poznanie kogoś nowego są mniejsze. Mam nadzieję, że niebawem się to zmieni. Nie zmienia to jednak faktu, że z poznaniem chętnej dziewczyny będę mieć pewnie dalej problem. Co gorsza, im później tym gorzej, bo te wolne w szybkim tępie stają się zajęte. :P

: 16 lip 2006, 14:49
autor: Olivia
Radzę więcej działać, mniej teoretyzować.

A jak masz problem, wejdź na czata. Tylko bądź ostrożny i uważny. :]

: 16 lip 2006, 14:55
autor: betusia
Olivia, czat to jest dla ludzi ograniczonych umysłowo - a autor tematu nie ma z tym problemu w odróżnieniu od niektórych forumowiczów.

Siła miłośći jest w stanie przezwyciężyć wszystko.
WAMPIRzBYTOMIA, rozwalony kręgosłup to jeszcze nie jest nic strasznego. Widać, nie jest tak tragiczie jesli chodzisz a nawet możesz pobiegać.
A co z kregosłupem jest nie tak? Miałeś operacje? To jest wada wrodzona - czy wypadek?
I ile stopni odbiega od normy?
Gorzej z tym, że pewnie nie możesz przez to normalnie pracować i pewnie z tego względu jakąś rente dostajesz - pieniądze tak jak wygląd najważniejsze nie są - ale mimo wszystko nie wiem czy byłbyś w stanie wspólnymi siłami z dziewczyną założyć rodzine, zapewnić godziwe warunki przyszłemu dziecku itd.

: 16 lip 2006, 14:59
autor: Olivia
betusia pisze:Olivia, czat to jest dla ludzi ograniczonych umysłowo

Dziękuję. Bo tak poznałam swojego ex, z którym byłam bardzo szczęśliwa, a moja siostra cioteczna wyszła za mąż za faceta tak poznanego. :]
I znam wiele innych takich par, szczęśliwych.
betusia pisze:a autor tematu nie ma z tym problemu w odróżnieniu od niektórych forumowiczów.

O wypraszam sobie, nie znamy Go i nie jesteśmy w stanie tego powiedzieć. Ale jak już odróżniamy od forumowiczów, to pierwsza jest betusia. :P

: 16 lip 2006, 15:00
autor: pani_minister
betusia pisze:że pewnie nie możesz przez to normalnie pracować

Sądząc po zainteresowaniach wypisanych w profilu, może całkiem normalnie pracować :] Nie mówiąc już o tym, że ze wzglądów podatkowych każdy pracodawca będzie go wolał od Ciebie, betusiu :]

: 16 lip 2006, 15:07
autor: TFA
betusia pisze:Gorzej z tym, że pewnie nie możesz przez to normalnie pracować i pewnie z tego względu jakąś rente dostajesz - pieniądze tak jak wygląd najważniejsze nie są - ale mimo wszystko nie wiem czy byłbyś w stanie wspólnymi siłami z dziewczyną założyć rodzine, zapewnić godziwe warunki przyszłemu dziecku itd


Chory kregoslup i wynikajace z tego problemy z praca, pieniedzmi i wygladem to pol biedy. Ale co to bedzie jak on z tym chorym kregoslupem nie bedzie mogl tanczyc ? <evilbat>

Re: Samotnść

: 16 lip 2006, 16:17
autor: jazevec
Hung pisze:Jak z tym walczyć? Jeżeli nie mam szans na związek, to chociaż jak zwalczyć uczucie osamotnienia?


Nie chce wyrokowac o zwiazkach, ale na pewno niedobrze ciagle siedziec w domu. Wychodz gdzies - do kina, do biblioteki, poczytac do empiku, nie wiem co tam lubisz. Siedzenie w domu na dluzsza mete zabija.Zauwazylem, ze lepiej sie czuje idac nieprzygotowany na egzamin (chyba, ze poprawka poprawki i juz terminow nie bedzie) niz zostajac w domu.

Sluchaj muzyki. Malo rzeczy tak mi poprawia humor jak dobra, nowa muzyka. Polecam http://last.fm, mozesz zalozyc konto za darmo (nawet maila nie trzeba podawac) i masz swoja 'stacje' radiowo-internetowa, z ktora mozesz wydziwiac rozne rzeczy, np blokowac konkretne kawalkI (juz ich nie uslyszysz!), sluchac muzyki podobnej do czegos, itp.

: 16 lip 2006, 16:23
autor: Arczi
Hung, mam dokładnie taki sam problem jak Ty.
Gdybym miał to opisać to wyszło by bardzo podobnie. Od kiedy skończyłem szkołę to jakoś popadłem w samotność. Kontakt z wieloma osobami urwał się. Jeszcze tylko z paroma utrzymuje kontakt, i to przeważnie na gg. Teraz jeszcze niektórzy wyjechali, inni są zajęci pracą, albo swoją drugą połówką, a ja z kolei pracuje i też nie mam zbyt wiele czasu.
A z kobietami to u mnie tak jak u Ciebie. Zero kontaktu, tylko w pracy.
Kobiety nie zwracają na mnie uwagi, sądzę że to z powodu wyglądu.
Nic Ci nie doradzę w tej kwestii, mogę się jedynie przyłączyć do dyskusji i czekać na jakieś rady jak z tym walczyć.
Samotność mi dokucza :( chcę z tym walczyć ale chyba brakuje mi odwagi, zwłaszcza żeby podejść do jakiejś kobiety i zacząć z nią rozmowę :(

: 16 lip 2006, 16:36
autor: jazevec
Ja tez rzadko mam kontakt z dziewczynami poza praca. Ale chyba nie jest az tak zle. Nie wiem, jak wyglada twoja praca (my pracujemy przy kompach, po pare osob w pokoju), ale chyba mozesz w pracy po prostu do jakiejs zagadac nie wzbudzajac podejrzen. Szczegolnie, jezeli to nudna praca. Jesli masz opory, zeby zaczac rozmowe, to poczekaj az zrobi to ktos inny i sie podlacz - wyjdzie bardziej naturalnie. Zapomnij, ze to inna plec, traktuj wszystkich podobnie to troche sie rozruszasz.
Ja mam ten problem, ze za duzo mysle i kombinuje, a za malo robie... ale probuje z tym walczyc.

: 16 lip 2006, 16:36
autor: tarantula
Arczi pisze:Od kiedy skończyłem szkołę to jakoś popadłem w samotność. Kontakt z wieloma osobami urwał się. Jeszcze tylko z paroma utrzymuje kontakt, i to przeważnie na gg. Teraz jeszcze niektórzy wyjechali, inni są zajęci pracą, albo swoją drugą połówką, a ja z kolei pracuje i też nie mam zbyt wiele czasu.
A z kobietami to u mnie tak jak u Ciebie. Zero kontaktu, tylko w pracy.
Kobiety nie zwracają na mnie uwagi, sądzę że to z powodu wyglądu.

Batem Cie teraz powinnam oblozyc draniu <pejcz> A na spotkanie to sie nie chcialo przyjsc i poznac jedyna niepowtarzalna tarantule <evilbat> A teraz to jeczec bedzie!Batem,batem po tylku! <pejcz>

: 16 lip 2006, 17:34
autor: paula19
pani_minister pisze:A ja notorycznie mylę Cię z Paulą, co sprawia, że co jakiś czas zaskakują mnie rozsądek i ortografia widoczne w postach i musze sprawdzać nicka nad obrazkiem


Jesteś wredna... przecież on ma 5 postów dopiero... wiem co Cię tak bardzo boli, gnębi i gryzie, że za każdym razem próbujesz mi dopiec... <evilbat>


Arczi pisze:Zero kontaktu, tylko w pracy.
Kobiety nie zwracają na mnie uwagi, sądzę że to z powodu wyglądu


Już chyba Olivia o tym pisała, ale może spróbuj zmienić styl, zacznij korzystać z jakiś orginalnych dodatków... próbuj np mankamenty urody nadrabiac fryzurą. Oczywiście nic z przesadą. Czasem mały szczegół może wiele zmienić.

Arczi pisze:Samotność mi dokucza chcę z tym walczyć ale chyba brakuje mi odwagi, zwłaszcza żeby podejść do jakiejś kobiety i zacząć z nią rozmowę


To najpierw spróbuj przez gg, albo inne komunikatory. Lub zagadaj do kogoś na forum. Zawsze to rozmowa. Jak coś polecam się na przyszłość.
Przy okazji pozdrowienia dla Marcina:)

WAMPIRzBYTOMIA znień avatar bo jak na niego patrze to wydaje mi sie ze to moje posty. Zauważyłam, że wszytskim to przeszkadza, więc uszanuj to... <pijak>

: 16 lip 2006, 17:38
autor: tarantula
paula19 pisze:To najpierw spróbuj przez gg, albo inne komunikatory. Lub zagadaj do kogoś na forum.

blablabla bylo spotkanie to pan biedny pokrzywdzony nie chcial sie pojawic i poznac pare nowych twarzy,teraz bedzie sie plakac...przelozyc przez kolano i kijem po pupie <foch>

: 16 lip 2006, 17:40
autor: Hung
jazevec pisze:Wychodz gdzies - do kina, do biblioteki, poczytac do empiku, nie wiem co tam lubisz.


Samo wychodzenie to nie wszystko. Nie mam zwyczaju zaczepiać obcych ludzi.

: 16 lip 2006, 17:43
autor: paula19
Hung pisze:Samo wychodzenie to nie wszystko. Nie mam zwyczaju zaczepiać obcych ludzi.


Na koncertach łatwo kogoś poznać, zaczepić...

dziękuje za avatar..

: 16 lip 2006, 18:08
autor: RedX
Ja, jako znany "quasimodo", co można zobaczyć na "pokaż swoją twarz" chcę powiedzieć, że pomimo swego strasznego wyglądu jakoś nie czuję się samotny. Więc teza o "brzydocie" utrudniającej kontakty raczej odpada.
Tak myślę...

: 16 lip 2006, 18:16
autor: tweetuś_18
paula19 pisze:Czasem mały szczegół może wiele zmienić.

Dokładnie, bo "diabeł" tkwi w szczegółach!!
Nie wierze w to ze jesteście tacy brzydcy ze zadna dziewczyna nie zwraca na was uwagi... może za mało sie staracie:
1. Na pewno macie jakiś znajomych - musicie odnowić kontakty z nimi

2 Dbać o siebie, nieraz brzydka dziewczyna jak sie ubierze, umaluje wygląda bosko to samo tyczy se facetów dobrze dobrane ciuchy, fryzura, zadbane dłonie, białe zeby itd.

3. Nie siedzieć w domu wychodzić gdziekolwiek (np. ze znajomymi z punktu 1 )

Może dziewczyna nie zakocha sie w was od razu ale na pewno jakąś poznacie i zdąbędziecie ja swym wdziękiem, intelektem, poczuciem humoru...

WIĘCEJ WIARY W SIEBIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

: 16 lip 2006, 18:19
autor: tarantula
RedX pisze:Ja, jako znany "quasimodo", co można zobaczyć na "pokaż swoją twarz"

Teraz to palnoles z grubel rury chlopie <mlotek> Ze nie jestes w typie moon to nie znaczy zes zaraz quasi jest.

: 16 lip 2006, 18:25
autor: RedX
tarantula pisze:
RedX pisze:Ja, jako znany "quasimodo", co można zobaczyć na "pokaż swoją twarz"

Teraz to palnoles z grubel rury chlopie <mlotek> Ze nie jestes w typie moon to nie znaczy zes zaraz quasi jest.


No weź mi nie odbieraj jedynego wytlumacznia, że mnie nikt nie chce... :>

: 16 lip 2006, 18:28
autor: tarantula
RedX pisze:że mnie nikt nie chce... :>

bo wygladasz jak facet z mafii i pewnie dlatego <evilbat>