kobiety są pzrezorne czy to hipokryzja?
: 14 lip 2006, 11:40
Witam.
Jak to jest dziewczęta. Czy rzeczywiście nadinterpretujecie takie rzeczy jak zaproszenie przez kolegę do jego mieszkania, jak niedanie np. meila (nie mówiąc już o numerze telefonu). Czy zawsze myślicie że facet na was leci i że to jest jakaś tam randka, podryw? Czy można z wami się normalnie zakumplowac?
Jeszcze w życiu nie miaem 100% koleżanki, zawsze cos było w podtekście. Moja długoletnia przyjaciółka, zanimże tak powiem, "zerwaliśmy", straciliśmy kontakt, była u mnie w domu tylko RAZ (ja u niej w akademiku wiele razy). Powiedziała mi troche w złosci potem że w akademiku to zawzse ktoś jest, a w mieszkaniu bylibysmy sami i już wiecei co miała dalej na myśli. Dodam że całay tamten czas była zajęta, więc ja tym bardziej nie myślałem o niej w kategoriach seksualnych...
Inna sprawa.Kiedyś udzielała mi korepetycji koleżanka (swoja drogą przeciętna, wiec zero przyciągania), ale ona zaproponowała byśmy spotykali się u mnie> potem domyśliłęm sie że jej sie podobam i u mnie miła atmosferka we dwoje.Potem sie zabujała ale nic nie zaiskrzyło, itd. dzis tylko na czesć jesteśmy
Pytanie brzmi - można sie zakumplować bez podtekstów z nowopoznaną dziewczyną czy lepiej tego nie robić jeśli się wie że związku z tego nie będzie?
Jak to jest dziewczęta. Czy rzeczywiście nadinterpretujecie takie rzeczy jak zaproszenie przez kolegę do jego mieszkania, jak niedanie np. meila (nie mówiąc już o numerze telefonu). Czy zawsze myślicie że facet na was leci i że to jest jakaś tam randka, podryw? Czy można z wami się normalnie zakumplowac?
Jeszcze w życiu nie miaem 100% koleżanki, zawsze cos było w podtekście. Moja długoletnia przyjaciółka, zanimże tak powiem, "zerwaliśmy", straciliśmy kontakt, była u mnie w domu tylko RAZ (ja u niej w akademiku wiele razy). Powiedziała mi troche w złosci potem że w akademiku to zawzse ktoś jest, a w mieszkaniu bylibysmy sami i już wiecei co miała dalej na myśli. Dodam że całay tamten czas była zajęta, więc ja tym bardziej nie myślałem o niej w kategoriach seksualnych...
Inna sprawa.Kiedyś udzielała mi korepetycji koleżanka (swoja drogą przeciętna, wiec zero przyciągania), ale ona zaproponowała byśmy spotykali się u mnie> potem domyśliłęm sie że jej sie podobam i u mnie miła atmosferka we dwoje.Potem sie zabujała ale nic nie zaiskrzyło, itd. dzis tylko na czesć jesteśmy
Pytanie brzmi - można sie zakumplować bez podtekstów z nowopoznaną dziewczyną czy lepiej tego nie robić jeśli się wie że związku z tego nie będzie?

![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
