agnieszka.com.pl • Przyjaciółka dziewczyny...
Strona 1 z 1

Przyjaciółka dziewczyny...

: 13 lip 2006, 18:45
autor: doomek
Mam cudowną dziewczynę, z którą jestem już czwarty m-c..
Układa nam się dobrze, prawie w ogóle nie dochodzi między nami do sprzeczek, jednak ostatnio pojawił się pewien problem, który strasznie mnie denerwuje...
Otóż, moja dziewczyna ma pewną przyjaciółkę, jak dla mnie bardzo dziwną.
Często to ona musi się dostosowywać do jej humorów, zauważyłem, że dosyć czesto ta przyjaźn działa głównie w jedną stronę (choć nie zawsze).
Miałem już 2 głupie sytuacje z nią i jej "przyjaciółką", otóż na pewnym festynie, gdy pojawiłem się niespodziewanie (bo źle się czułem, jednak przyjechałem), spotkałem się z moją dziewczyną, która była z ową przyjaciółką. Przyjaciółka (nazwyjmy ją Anka), w gruncie rzeczy nawet się do mnie nie odzywała(czułem się jak piąte koło u wozu) głównie dlatego, że popsułem jej wspólny wieczór z moją dziewczyną (powiedzmy Paulina). choć dosłownie tego nie powiedziała. I może nie byłoby to wszystko takie złe, gdyby nie zachowanie mojej dziewczyny, która za każdym razem kiedy one się o coś pokłócą, czuje sie jako strona winna, tak było i w tym przypadku...
Następna podobna sytuacja wydarzyła się wczoraj, kiedy to z Pauliną wybrałem się na cały dzień na duuże zakupy, było naprawdę super... Na drugi dzień rano, dowiaduję się od Pauliny, że jej przyjaciółka o coś znowu zarzciła focha(najprawdopodobien o to, że cały dzień byłem z nią, a ona o niczym nie wiedziała :? ). Już nie chodzi o zachwoanie Anki, ale Pauliny... Ta pwoiedziała, ze troche się czuje winna, tego, ze Anka ma taki humor a nie inny i ma pretensje...
Troche się wkurzyłem(w końcu poczułem się jako ktoś "drugoplanowy")i pokłuciłem, i pytam się was, z tego co napisałem, co o tym sądzicie?
w ogóle czy istnieje w tym moje miejsce? :| Co doradzacie? Jak to rozwiązać?
Z góry dziekuje.

: 13 lip 2006, 18:50
autor: Hardcore
Ogólnie psiapsióły dziewczyny to koszmar. Z jedną taką się pożarłem i była lipa. Dziewczyna zawsze stanie po stronie koleżanki (przynajmniej moja ex) :/
Ona nakręcała moją byłą przeciwko mnie i były przez to awantury.
Jest to osoba na pierwszym miejscu do odstrzału :D <ckm2>

: 13 lip 2006, 18:52
autor: Ted Bundy
Hardcore pisze:Ogólnie psiapsióły dziewczyny to koszmar


Racja :) jakie to szczęście, że moja takich nie posiada :D Z facetami wyłącznie się kumpluje <diabel> Ma przyjaciela, zna go od kilku lat. Starszy od niej o circa 5 latek.

: 13 lip 2006, 19:09
autor: jagunia
Hardcore pisze:Ogólnie psiapsióły dziewczyny to koszmar.
Hardcore pisze:Jest to osoba na pierwszym miejscu do odstrzału
TedBundy pisze:Racja


Przesadzacie.Zdarzają się takie przypadki.Ale nie są regułą.I wydaje mi się,że takie zachowania to tylko u panienek w wieku 14-18 lat max.Moja przyjaciółka,jej chłopak i ja (oraz czasami jak mój wpadnie) świetnie sie rozumiemy i nie stwarzamy jakiś chorych problemów.Więc chłopaki nie pisać mi tu tak <aniolek>

: 13 lip 2006, 19:16
autor: Hardcore
jagunia pisze:Moja przyjaciółka,jej chłopak i ja (oraz czasami jak mój wpadnie) świetnie sie rozumiemy i nie stwarzamy jakiś chorych problemów.
wiesz jeśli wszystko gra to jest git, ale jak si już jakaś kłutnia zdarzy to nawet swojej dziewczynie nic nie można powiedzieć na temat jej koleżanki bo po pierwsze się obrazi a po drugie pierwsze co zrobi to zadzwoni to tej przyjaciółki....

: 13 lip 2006, 20:15
autor: tweetuś_18
Racja to jest pzresada !! a mam pytanie ile jesteś ze swoja dziewczyna?? bo to też ma znaczenie!! bo wiesz jeżeli z psiapsióła zna sie od piaskownicy a z toba jest 2 miesiace (przykład) to... sam wiesz... poczatkowo zawsze kumpela bedzie na pierwszym planie!! ale tak nawiasem to dziwie sie tej twojej że kumpluje sie z taka egoistką!! Widzisz musisz to przetrwać... jeżeli dalej bedzie sie tak zachowywac to podgadaj z nia szczerze:)

: 14 lip 2006, 00:33
autor: paula19
A czy ta koleżanka ma chłopaka?? Jesli nie to jej znajdz i po kłopocie :D

: 14 lip 2006, 09:16
autor: doomek
No właśnie sęk w tym, że nie ma :P Może dlatego zachwouje się tak dziwnie...
w ogóle już od dłuugiego czasu jest "zakochana" w pewnym chłopaku, który ma już panienke:P

: 14 lip 2006, 10:26
autor: Joasia
Pewnie zazdrości Twojej dziewczynie udanego związku.
A z tej zazdrości się na niej wyżywa... Niestety przyjaźń to nie jest.
na pewno nie dajcie jej zepsuć tego co między wami jest. Nie możecie czuć się winni że się kochacie! :|
Z czasem tamtej powinno przejść.

: 14 lip 2006, 11:46
autor: Hardcore
Jeśli przyjaciółka nie ma faceta to na 100% będzie się wpierdalać w Twój związek.

: 14 lip 2006, 11:49
autor: RedX
Pozostaje jeszcze opcja "ławeczka dla trojga"... :> <diabel>

: 14 lip 2006, 11:50
autor: zenon
Hardcore pisze:Jeśli przyjaciółka nie ma faceta to na 100% będzie się wpierdalać w Twój związek.


Jeśli ładna ...to można by "urozmaicić" związek ...i wilk syty i owca...

: 15 lip 2006, 01:50
autor: saker33
mialem podobne akcje...
pierwsza rada... nie prowadz do klotni dziewczyny z kolezanka (dobrze ze i ja tego nie robilem tylko samo z siebie wyszlo) bo potem dziewczyna cierpi..
z czasem to sie po prostu wszystko ulozy i dojdzie do normy...
tamta z deka odpusci a twoja dziewczyna zacznie rozumiec co i kto jest wazniejszy...
staraj sie po prostu nie wtracac...ukrywaj swoje nerwy a nawet staraj sie gadac z kolezanka...zobaczysz bedzie dobrze..u mnie sie juz unormowalo.

<browar> <browar> <browar>

: 15 lip 2006, 02:00
autor: *qbass*
A ja tam bym powiedział dziewczynie, co o tym sądzę. Pogadałbym też jasno z tą Jej kumpelą. Trzeba Jej dosadnie wytłumaczyć, bo może nie zrozumieć... <diabel>
P.S. Ile macie lat??

: 15 lip 2006, 09:26
autor: KAROLA
hm, mam analogiczna sytuacje.

i pewnie wam sie to wyda dziwne ale powiedzialam wprost, ze NIE zycze sobie zadnych niewybrednych komentarzy na temat mojego i kwitowania 'jestes idiotka skoro do niego jednak wrocilas'.

... i od dluzszego czasu sie nie odzywa ;>

: 15 lip 2006, 09:56
autor: runeko
Ja zawsze stawalm po stronie strony slusznej, czyli tej, ktora nie zawinila. Nie wazne, czy byla to najlepsza kolezanka ale jak ona zawinila to bylam po stronie jej faceta.
Boze, ile ja zwiazkow musialam naprawiac <chory> "A. , ty z nim/nia pogadaj bo ja nie umiem a ty temu i temu pomoglas i oni tacy szczesliwi". Dumna bylam z tego, ze ludzie do mnie o rade przychodza ale sa pewne granice, ktorych przekroczyc w dyplomacji owej nie moge bo ludzie swoje decyzje podjac musza ale czasem po prostu musialam prostowac zwykle bzdury.
Najlepsza kumpela E. zostala przylapana przez narzeczonego na paleniu papierosow, ktorych palic nie miala wiec ja sie pozniej caly wieczor ciagalam z owym narzeczonym i jego kumpalmi rozprawaiajac meskie rozmowy -w piwnicy- przy *godz.19:00- beucie wisniowym z woda gazowana na zagryche *godz.20:00 beucie, jeszcze bardziej wisniowym , tym razem bez wody bo sie skonczyla*godz 21:00- jakis nieokreslony blizej trunek -na stacji PKP-*godz 22- rune w trzy dupy nabzdryngolona udziela porad sercowych narzeczonemu i jego koledze, ktory ma nastawienie "kobiety to szmaty"

Na drugi dzien E. podchodzi w szkole do rune, ktora jeszcze wczorajsza, pije szosty z kolei soczek Tymbark z buteleczki i dostaje zapewnienie, ze wsio ok. Na dlugiej przerwie przychodzi narzeczony E. z przeprosinami w postaci bukietu roz. Oczywiscie rune rozy nie dostaje. Zreszta dnia poprzedniego wchlonela za darmoche znaczne ilosci alkoholu wiec roze owa ma i tak i tak gdzies. Najwazniejsze, zze wszyscy dalej w sobie zakochani <pijaki>

Bywaly tez inne sytaucje, kiedy dla dobra wyzszego, trzeba bylo zwiazki rozbijac (wymagalo nakladow wiekszej ilosci osob oraz alkoholu) ale na koniec wszystko wychodzilo z happy-endem. Czasem nawet (raz jeden) zdarzylo sie przygarnac eksa kumpeli bo kumpela chciala wymienic go "bezbolesnie" na innego. Z czego ja i tak najwieksze korzysci wynioslam <aniolek> Tak to jest z przyjaciolmi. <pijaki>

: 15 lip 2006, 10:04
autor: Imperator
Są dwa wyjścia - albo rewolucja albo upadek.
Są dwa wyjścia - albo odejdziesz Ty albo ona.
Niekoniecznie tak musi być, ale całkiem możliwe, że tak będzie.

Trzecie wyjście jest... znalezienie tamtej przyjaciółce ABSORBUJĄCEGO chłopa. <diabel>

: 15 lip 2006, 17:45
autor: zagubiona_wenus
doomek, troche toksyczna ta ich przyjaźn się wydaje z Twojego opowiadania

: 16 lip 2006, 14:20
autor: Olivia
A jak przyjaciółka jest homo i podoba Jej się Twoja panna?

: 16 lip 2006, 17:40
autor: tweetuś_18
podzielam opisnie pzredmówców: znajdź jej FACETA... mało to masz kolegów??? takiego który ma duuużo wolnego czasu zeby jej go poświecić wtedy ona bedzie miała go za mało co by wpier*** sie w wasz związek :o)


Ale to zycie jest proste... hehehe <lol>