agnieszka.com.pl • Przyjaźń z Mama
Strona 1 z 3

Przyjaźń z Mama

: 10 lip 2006, 22:36
autor: Nanusia
Jak myslicie,czy Mama może być prawdziwą przyjaciółka?!
Nie wiedziałam gdzie mam ten temat dodać,więc go wpisałam tu :)

: 10 lip 2006, 22:39
autor: Sasetka
Moze.

: 10 lip 2006, 22:40
autor: ksiezycowka
Nanusia pisze:Jak myslicie,czy Mama może być prawdziwą przyjaciółka?!
Zalezy jak kto przyjaciel pojmuje. Dla mnie nie moze.
Ale sadze ze taka Mona nasza spokojnie moglaby byc przyjaciolka swoich dzieci [o ile juz nie jest]. Od ludzi i oczekiwan zalezy.

: 10 lip 2006, 22:44
autor: Nanusia
moon pisze:Ale sadze ze taka Mona nasza spokojnie moglaby byc przyjaciolka swoich dzieci

Hehe...
Wiesz napisze Ci,że to właśnie ja jestem Jej córka...
I to Ona mnie skłoniła do napisania tu o swoim problemie...

: 10 lip 2006, 22:45
autor: Yasmine
Nanusia pisze:Wiesz napisze Ci,że to właśnie ja jestem Jej córka...

a ja myslalam, ze Mona ma osiemnastoletnia corke <hmm> ?

: 10 lip 2006, 22:47
autor: Nanusia
Yasmine pisze:a ja myslalam, ze Mona ma osiemnastoletnia corke

Za rok :)

: 10 lip 2006, 22:48
autor: jagunia
Myśle,że jest to możliwe chociaż ja sama tego nie doswiadczyłam.Moja mama niestety nie jest i nie będzie moją przyjaciołką.Jest dobrą matką,ale przyjaciółką bym jej nie nazwała.
Nanusia pisze:I to Ona mnie skłoniła do napisania tu o swoim problemie...

Ale co jest tym problemem :?
Edit:Faktycznie już znalazłam ;)

: 10 lip 2006, 22:48
autor: Nanusia
Widze,że moja Mamusia jest tu bardzo znana :)

[ Dodano: 2006-07-10, 22:49 ]
jagunia pisze:Ale co jest tym problemem


Problem napisałam w innym poście...

: 10 lip 2006, 22:49
autor: Sasetka
a moja Mama jest moja przyjaciolka :)

: 10 lip 2006, 22:55
autor: Nanusia
Sasetka pisze:a moja Mama jest moja przyjaciolka


Myśle,że Moja by też mogła być.ale zbyt cześto nie umiem sie dogadać z Nią...
I to mnie najbardziej boli...
Tyle razy chciałam Jej o czymś powiedzieć,ale to zaraz przeradza sie w kłótnie i wtedy już mi sie odechciewa z Nia gadać,a potem jak mam znów jakiś problem,to nie ide do Niej,bo boje sie,że znów bedzie to samo...
Nie raz sie super z Nia dogaduje...
Możemy gadać godzinamiii
Ale czemu tylko nie raz :( ?!

: 10 lip 2006, 23:26
autor: Misia86
Dla mnie stanowczo nie jest przyjaciolka, za duza roznica zdan... podobno niedaleko pada jablko od jabloni, a jestesmy calkiem odmienne... moge na palcach jednej dloni policzyc ile razy z czegos jej sie zwierzalam, przyznam pomoglo, ale kiedy sie klocimy zawsze wypomina mi moje slabosci o ktorych mowilam, dlatego niezwierzam jej sie jak przyjaciolce, oczywiscie nie tylko na tym przyjazn polega, ale coz po prostu NIE . heh czesto wydaje mi sie ze w ogóle we mnie niewierzy, ale co tam bede o tym gadac , nie miejsce na to :)
Nanusia pisze:Myśle,że Moja by też mogła być.ale zbyt cześto nie umiem sie dogadać z Nią...
eee tam normalka , nieprzejmuj sie :)

: 10 lip 2006, 23:37
autor: jagunia
Nanusia,jak dla mnie to nie masz powodów do zmartwień ;) Z przyjaciółką zawsze się zgadzasz w 100% ? Z tego co można wyczytać z Mony postów,to na prawdę masz zajefajną matkę ;) Przykro pisać,ale ja z moją rozmawiam najczesciej o szkole,obiedzie czy innej bzdurze.

: 10 lip 2006, 23:45
autor: Hardcore
Według mnie wspaniale jest jeśli rodzice są przyjaciółmi dzieci. U mnie o przyjaźni z tatą nie ma mowy, ale z mamą dogaduje się dobrze, choć o przyjaźnie mówić nie mogę.
Ale właśnie teraz z nudów gramy z mamą w remika :P Teraz przerwa na papierosa.... i narazie nieznacznie wygrywam :)

: 10 lip 2006, 23:53
autor: Mona
No taa... <aniolek> Wyjaśniam, że ksywka "Nanusia" pochodzi od imienia Martyna, a tak nazywała Ją moja młodsza Córka, gdy jeszcze nie potrafiła wymówić imienia. Namówiłam Nanę, aby zarejestrowała się tutaj właśnie dlatego, że nie możemy dogadać się.
No cóż - temat jest trudny, jak wiek dojrzewania mojej Córki.
Nanusia pisze:Tyle razy chciałam Jej o czymś powiedzieć,ale to zaraz przeradza sie w kłótnie

W rzeczy samej, bo trzeba uwierzyć w to, że kobieta, która nosiła 9 m-cy Dziecko w brzuchu, a potem leżała przed porodem 2 tygodnie na patologii, aby jeszcze potem 17 godzin rodzić Malucha, jest tego Dziecka największym przyjacielem ;)

: 11 lip 2006, 00:06
autor: Miltonia
Pociesze Cie, ze ja z moja mama zaczelam przyjaznic sie niedawno. Po prostu lepiej ja rozumiem. Przestalam tez miec obawy przed mowieniem jej rzeczy bardziej intymnych. Po prostu zrozumialam, ze ona juz to wszystko przezyla, ze jest cudownym czlowiekiem, ze nikt nigdy nie bedzie mnie tak kochal i tak pomagal. Jakos zmienilo mi sie patrzenie na rodzicow po 25 roku zycia, choc nie wiem, czy to takie pocieszenie :)

: 11 lip 2006, 01:36
autor: sophie
Miltonia pisze:Pociesze Cie, ze ja z moja mama zaczelam przyjaznic sie niedawno.
Ja tez, w sumie jak sie wyprowadzilam z domu. Od tej pory swietnie nam sie uklada. Owszem, bywaja klotnie, ale kazdemu sie zdarzaja :]
Miltonia pisze:Po prostu zrozumialam, ze ona juz to wszystko przezyla, ze jest cudownym czlowiekiem, ze nikt nigdy nie bedzie mnie tak kochal i tak pomagal.
Uwazam tak samo. Zreszta, teraz to widze. Kiedys nie zauwazalam, albo moze nie chcialam tego widziec. Jednak z czasem sie to zmienilo.

Ale trzeba przyznac, ze majac lat 16-17 czeeeesto mialam z mama na pienku :] Coz, mysle ze to taki wiek po prostu :]

: 11 lip 2006, 06:11
autor: Mona
sophie pisze:Ja tez, w sumie jak sie wyprowadzilam z domu.

Niech Ona lepiej jeszcze posiedzi w domu <aniolek>

: 11 lip 2006, 07:53
autor: Andrew
Im predzej dziecko bedzie przyjacielem swego rodzica i odwrotnie , tym lepiej dla obojga stron .
Nikt nigdy nie bedzie dla ciebie bardziej otwarty niz Mama , pod warunlkiem iż jest taka jak myslę ! <aniolek> zas Ty bedziesz chciała .... zapytac !

: 11 lip 2006, 09:22
autor: Nanusia
Andrew pisze:pod warunlkiem iż jest taka jak myslę

Napewnoe znasz moją Mame,tak jak wiekszość z Was,więc jesteś w stanie określić jaka jest :)

: 11 lip 2006, 09:43
autor: Sasetka
Nanusia pisze:Napewnoe znasz moją Mame,tak jak wiekszość z Was,więc jesteś w stanie określić jaka jest

trudno okreslic jaka jest Twoja Mama jesli zna sie Ja tylko przez internet ale jednego jestem pewna - moglaby byc Twoja najlepsza przyjaciolka. Wszystko zalezy od Ciebie ;)

: 11 lip 2006, 09:56
autor: Nanusia
Sasetka pisze:Wszystko zalezy od Ciebie

Wiem,że zależy ode mnie,ale nie raz jak słyszę Jej wykłady to mi sie wszystkiego odechciewa :/

: 11 lip 2006, 10:00
autor: Sasetka
Nanusia pisze:ale nie raz jak słyszę Jej wykłady to mi sie wszystkiego odechciewa

taki juz urok tych naszych Mam, ale wiesz co? Jeszcze rok temu tez uwazalam gadki mojej Mamy za gledzenie... gdybym wtedy przewidziala jak szybko przekonam sie, ze Jej slowa sie sprawdza... Nasi rodzice po prostu wiecej juz przeszli w swoim zyciu, lepiej znaja swiat, chca nas uchronic przed zlem.... A ze roznie z tym wychodzi to juz inna sprawa ;) ale to tylko dlatego, ze kazdy mysli ze jest najmadrzejszy i nie chce sluchac rad innych... Czasem trzeba porzadnie dostac po pupie od losu zeby zrozumiec pewne sprawy... niestety.

: 11 lip 2006, 10:05
autor: Nanusia
Sasetka pisze:gdybym wtedy przewidziala jak szybko przekonam sie, ze Jej slowa sie sprawdza

Ja CI powiem,że już wiele razy sie przekonałam,że słowa Mojej Mamy sie sprawdzają...
Tylko dopiero po pewnym czasie,a gdy slysze to wczesniej to najlepiej poszlabym gdzies i nie wrocila...:(

: 11 lip 2006, 10:14
autor: ZielonaHerbatka
Ja z moja mamą dogadywałam się zawsze raczej dobrze chociaż faktycznie cos musi być w tym wyprowadzaniu się z domu bo u nas też, dopiero jak sie do akademika wyprowadziłam to pojawiła się taka prawdziwa przyjaźn. Może dlatego , że nareszcie rodzice zaczęli mnie traktować jak kogoś dorosłego, a moze dlatego że w końcu sama troche dorosłam:) Moge smiało powiedzieć że mama jest moja prawdziwą przyjaciółką, a naprawde nie rzucam tym słowem na wiatr. :)
ps. Mona świetny pomysł z tym żeby zaprosić córke na nasze forum:)

: 11 lip 2006, 10:18
autor: Andrew
Czyzby swietny? mam inne zdanie , bo:
Znaczy sie potrzebuje informacji od innych , nie polega na zdaniu mamy , nie jest dla niej jakby autorytetem w tym co jej mówi .
Ale rozumiem też i szanuje zdanie lub ewentualny poglad innych , zastanawia mnie jednak dlaczego moje dzieci tu nie wchodzą mimo wieku lat praie 18 i 14 - tu .
Ja wiem dlaczego <aniolek>

: 11 lip 2006, 10:18
autor: Nanusia
ZielonaHerbatka pisze:Mona świetny pomysł z tym żeby zaprosić córke na nasze forum:)

Moge wiedzieć czemu świetny pomysł?!

[ Dodano: 2006-07-11, 10:20 ]
Andrew pisze:Ja wiem dlaczego

Może dlatego,że Ty masz z Nimi dobry kontak i nie potrzebuje szukać gdzie indziej pomocy...
Albo może dlatego,bo nie maja dostpeu do kompa i neta :D :P <joke>

: 11 lip 2006, 10:26
autor: ZielonaHerbatka
Możesz:) Po prostu uważam że ludzie którzy sie tutaj wypowaidają naprawdę wiedzą co mowią <aniolek> . Rady forumowiczów sa bardzo obiektywne i pare razy juz mi pomogły. Tobie pewnie też moga troche pomóc.
Znaczy sie potrzebuje informacji od innych , nie polega na zdaniu mamy , nie jest dla niej jakby autorytetem w tym co jej mówi .
Nie zgadzam się. Przecież to że dziewczyna chce poznać zdanie innych ludzi nie znaczy jeszcze że zdanie mamay sie dla niej nie liczy. czasem potrzeba szerszego spojrzenia. <diabel>

: 11 lip 2006, 10:33
autor: Andrew
ZielonaHerbatka pisze:Nie zgadzam się. Przecież to że dziewczyna chce poznać zdanie innych ludzi nie znaczy jeszcze że zdanie mamay sie dla niej nie liczy. czasem potrzeba szerszego spojrzenia. <diabel>

Prosze mnie zle nie interpretowac , nigdzie nie napisalem iż zdanie mamy sie dla niej nie liczy .
Napisze dosadniej wiec <aniolek>
nie wystarcza jej !! <browar>

: 11 lip 2006, 10:46
autor: ZielonaHerbatka
:) no chyba ze tak Andrew <browar>
Aczkolwiek czasem warto też poznać opinie innych ludzi a nie tylko ślepo polegać na tym co mówi mama, wszak ona tez tylko człowiek (w prawdzie wyjatkowy ale jednak), nie sądzisz? Przecież kiedy prosisz o rade przyjaciela to nie zawsze postepujesz zgodnie z tym co on ci radzi chociaz chce dla ciebie jak najlepiej, co wiecej przyjciel tez moze sie pomylić

: 11 lip 2006, 10:48
autor: Andrew
Dlatego polegam na sobie i tego ucze swoje dzieci
ale to jest napisane w kolosalnym skrucie <browar>