agnieszka.com.pl • Nieszczęśliwa miłość
Strona 1 z 2

Nieszczęśliwa miłość

: 10 lip 2006, 21:53
autor: Nanusia
Nie wiem jak mam zacząć...
Może tak..
Jestem nową osoba..
Pewna osoba skłoniła mnie do napisania swojego problemu,właśnie tutaj...
No i może będzie miała racje...
Ahhh...nie wiem zobacze...

Więc...
Mój problem polega na tym,że ostatnio się nie mogę dogadać z chłopakiem...
Wszystko jest takie dziwne..,
Jest dobrze....Jest to mój trzeci chłopak...z prawdziwego zdarzenia,ale jednak nigdy nie może nic być ok ;(
Nie wiem jak mam to opisać...
Mam 16-ście lat,prawie 17-ście,ale chciałabym ułozyć sobie życie w końcu..
Ciągle chodzę przygnębiona...nie mam w nikim wsparcia,bo nikt mnie nie rozumie...
Problem polega na tym,że odkąd przyjechali znajomi mojego chłopaka(z Norwegii,a noe było ich 2 miesiące)On sie strasznie zmienił...
Zaczął mnie olewać,chociaż mówi,ze jestem ważna dla Niego,chociaż nie raz w to nie wierzę...
Fakt,że codziennie sie widujemy...ale czuje sie przy Nim ostatnio jakoś inaczej...
Nie tak jak kiedyś...
Kłócimy się ciagle bez powodu..
Powiedział mi,że przez to,że sie kłócimy mniej mnie Kocha ;( Nie mogę tego znieść cały czas po głowie chodza mi te słowa...
Zaczął mnie okłamywać ostatnio...olewać
Sa dni,kiedy jest lepiej...np dziś było dobrze.Obiecaliśmy sobie,że zapomniy o tym co było i zaczniemy od nowa...
ALe jak ja moge coś zacząć wiedzać,że On nie jest taki jak kiedyś....
Cieżko mi bardzo i nie wiem co mam robić..
Dlatego zwracam sie do Was...może Wy mi pomożecie,bo już nie wiem co mam robić...
W końcu nie którzy z Was sa dużo starsi ode mnie i więcej przeżyli...
Ehhh...zobaczymy
Z góry dziękuje...:*

: 10 lip 2006, 22:00
autor: Rish
Juz byly takie tematy takze dobrze poszukaj na forum...indywidualnych porad nie dostaniesz bo do takich problemow ludziska zawsze pisza te same rady takze znajdz podobny temat bo czesto tu takie sa i poczytaj sobie porady...moze cie to uszczesliwi

: 10 lip 2006, 22:11
autor: Bash
Rish, nie być taki schematowy.
Nanusia, jestem w podobym wieku co Ty. I też do niedawna myslałem, ze miłość to jeden w życiu co ważne. Ale tak wcale nie ma. Masz 1000300 iinych równie ciekawych spraw.
Masz 16 lat, jak możesz pisac, ze masz 3 poważnego chłopaka? To jak zaczełaś jak miałas 14 lat ? :>

: 10 lip 2006, 22:13
autor: Beggar
młoda jesteś nie wal smutów, korzystaj i ciesz się życiem :P

: 10 lip 2006, 22:14
autor: mrt
Rish> Ale każdy, kto tu pisze o problemie, oczekuje indywidualnego potraktowania i wypadałoby to uszanować <mlotek> ;)

Nanusia> Młoda jesteś, on też i stąd Wasze problemy. Bo tak naprawdę to wszystko u Was z wieku wynika. Jedyne, co mogę doradzić, to to, żebyś Ty zachowywała się jak dorosła, bo ktoś w związku musi, jeśli drugiemu coś nie halo w głowę, a zdaje się, że jemu nie halo, bo towarzystwo się zjechało. To normalne, że czasami jednemu coś w związku odbija. Jeśli w tym czasie drugie też palmy dostaje, to zaczynają się kłótnie bez sensu.

Bądź taka sama, jak zawsze byłaś, nie dawaj się wkręcać w dymy i po prostu przeczekaj. Już usłyszałaś, że mniej Cię kocha, bo się z nim kłócisz. Pal sześć, czy ma sens to, co powiedział, ale skoro już to padło, to sama widzisz, że jeśli i Ty zaczniesz się awanturować, nic z tego nie będzie.

Bądź w tym związku dojrzalsza, stabilna i po prostu przeczekaj. Znajomi wyjadą, palma mu przejdzie i będzie miał swoją dawną Nanusię jak znalazł :) Bo przecież taką Cię pokochał i do takiej zatęskni, a nie do wrednej zołzy, jaką niechcący przez okoliczności możesz się stać :)

: 10 lip 2006, 22:16
autor: Nanusia
Kiedy miałam 15 lat,poznałam super chłopaka,z którym byalm 1,5 roku,ale zerwalam z Nim,bo mnie bil i wyzywał,więc było troche bez sensu...
Teraz poszłam do 1 Lo o tam poznałam innego,ale sie też okazał draniem :/
No i teraz w końcu mam,ale też nie jest tak jak bym chciała,a na początku wydawało sie,że jest dobrze i niczego mi nie brakowało do szczęścia...

[ Dodano: 2006-07-10, 22:38 ]
mrt pisze:Pal sześć, czy ma sens to, co powiedział, ale skoro już to padło, to sama widzisz, że jeśli i Ty zaczniesz się awanturować, nic z tego nie będzie.


Właśnie ja nie rozumiem jak można kogoś zacząć mniej Kochać,bo sie psuje...
Dla mnie to jest troche dziwne :/

: 11 lip 2006, 07:35
autor: Andrew
Zeby odpowiedziec na Twojego posta , musiał bym znac to - co ma do powiedzenia Twój chłopak .Bowiem co tu mamy ?? ano kilka zdan mówiacych, ze Ci jest zle i sie kłucicie ! Jak na tej podstawie ktos ma Ci doradzic cokolwiek ? skoro nie wie o co są kłutnie itd.?
Mogę sie tylko domyslac , dlaczego tak, a nie inaczej chłopak sie zmienił po wizycie kolegów z Norwegi , ale to domysły moje , jednak jesli tak jest jak ja mysle , to po prostu to przeczekaj i tyle !

: 11 lip 2006, 07:52
autor: ksiezycowka
Wiek to jedno - ogólne podejście do związków i uczuć.

Ja bym i sobie i jemu dała czas. NIe spotykała sie codzinnie - niech sie nacieszy znajomymi, Ty swoich na pewno tez masz. Niech wiecej lzu tu bedzie to i spięć unikniecie.

: 11 lip 2006, 08:13
autor: Andrew
mrt pisze:. Znajomi wyjadą, palma mu przejdzie


Ostrozny byłbym z nazywnictwem , bo moze tu wcale o palme nie chodzi , a o zwykłe powiedzmy "przygnebienie" . Mój syn jak wrucili jego koledzy tez z norwegi , taz był dziwny i drazliwy , wkuzało go to ,ze oni zarobili tam kupę kasy , zaś on wyjechac jeszcze nie moze (brak 18 lat - XII)
byc moze tu cos w tym stylu jest .

: 11 lip 2006, 08:26
autor: KocurekV
Dokładnie tak jak mówi moon.
Daj mu trochę luzu.
Najważńiejsze to nie zatracać właśnego życia.Tak więc zajmij się czymś.
Uwierz mi,że jeśli pokażesz mu,ze potrafiłabyś żyć bez niego...da mu to do myślenia.
Z tego co widzę to oparłaś na nim swój cały świat :| niedobrze.
Musisz też myśleć o sobie ;)
A On...heh...dziwne zachowanie.Ludzie nie zmieniają się z dnia na dzień :|
Może on taki był tylko tego nie zauważałaś?

: 11 lip 2006, 08:28
autor: Andrew
jaki był ? jak smiecie osadac kogokolwiek na podstawie postu ? i to jednego ? pochamujta sie troszku . <zalamka>

: 11 lip 2006, 08:36
autor: KocurekV
Andrew wyluzuj.
Nikt tu nikgo nie osądza.
Po to się pisze posty,żeby poznać obiektywne opinie innych.
Mówisz co myślisz to wszystko.Więc wrzuć na luz!!

: 11 lip 2006, 08:42
autor: Andrew
Piszesz do mnie , a to Ty powinnas wyluzować ! Osądzasz jej chłopaka na podstawie Jej postów (postu ), ja sie pytam dlaczego ? Według tego co piszesz to jakis zły chłpak byc musi , a moze wcale tak nie jest , moze ma jakies problemy , moze cos go gryzie ? ale owszem - najlepiej napisac takiego posta jak Ty napisałaś powyzej . gratuluje !

: 11 lip 2006, 08:52
autor: KocurekV
Andrew czytaj między wierszami.
Nie osądziłam jej chłopaka,bo nigdy tego nie robię.
Po prostu napisałam co myślę i mam do tego prawo.
A to,że się to Tobie nie podoba to już Twój problem.

: 11 lip 2006, 08:55
autor: Andrew
Pamietaj , ze to co piszesz trafia jednak do czytajacego (załozyciela tematu) <browar>

: 11 lip 2006, 08:56
autor: KocurekV
Nie zapominam!

: 11 lip 2006, 08:57
autor: Nanusia
KocurekV pisze:Może on taki był tylko tego nie zauważałaś?


Może był...
Fakt,żę znam Go miesiąć nim zcaczęłam z Nim być...źle zrobiłam :/
Andrew, <~~KocurekV, ma racje,bo jak byś nie zauważył napisałąm w swoim poście,że sie zmienił,że zaczął mnie okłamywać,olewać i w ogóle zmienił sie Jego całokształt.A Wy sie musicie od razu kłócić....

: 11 lip 2006, 09:02
autor: Andrew
Nie kłucimy sie , a wymieniamy pogladami , zdaniami na temat .
Jak powiedzialem , bez wyjasnien z jego strony trudno tu cokolwiek napisac , ja bynajmniej jestem ostrozny , bo moze jakas czesc Twojej winy w tym jest , iż tak reaguje .
Acha mama powiedziala , zebys po pzrecinku naciskała spacje <aniolek>

: 11 lip 2006, 09:04
autor: Nanusia
Andrew pisze:bo moze jakas czesc Twojej winy w tym jest , iż tak reaguje .


To nie chodzi o mnie,bo jak jak bym chciała to bym z Nim zerwała,ale nie moge,bo Go Kocham,zreszta widze jak Mu zależy...
Wina wydaje mi sie,że leży po Jego stronie,bo to On sie zmienił po przyjeździe kolegów,a nie ja :/
Wiec watpie czy to jest moja wina...
Andrew pisze:Acha mama powiedziala , zebys po pzrecinku naciskała spacje

Kiedy Mama to mówiła :|

: 11 lip 2006, 09:11
autor: Andrew
Watpisz ! własnie ... nie mówie iz tak byc musi , ale piszesz wyraznie , ze wątpisz !
Rozmawialas z nim o tym , ze sie zmienił i dlaczego ma to "zbieg" z powrotem kolegów z Norwegi. Mysle , ze nie , a powinnaś , stad moje pisanie o jakiejs czesci Twojej winy .
Dalej nie naciskasz spacji po przecinku <browar>

: 11 lip 2006, 09:12
autor: KocurekV
Nanusia...czas pokaże.
Może zwyczajnie potrzebuje pobyć z kolegami :| chociaż nie rozumiem czemu nie może tego połączyć :| no ale czasami faceci tak mają ;) wolą być sami tak jak i my czasem wolimy być tylko w żeńskim gronie.
Poczekaj i zobaczysz jak będzie.Porozmawiaj z nim,pomoże ;) lepsze to niż takie gdybanie ;)
Co do Andrewa to nie kłócę się.Po prostu nie lubię jak mi ktoś próbuje coś narzucić.
Piszę o co myślę i nie mam zamiaru tego zmieniać
Autor postu ma swój rozum i i tak zrobi jak chce.tyle.
powodzonka Nanusia <przytul>

: 11 lip 2006, 09:16
autor: Andrew
KocurekV pisze:to nie kłócę się.Po prostu nie lubię jak mi ktoś próbuje coś narzucić.
Piszę o co myślę i nie mam zamiaru tego zmieniać
Autor postu ma swój rozum i i tak zrobi jak chce.tyle.


Troche bardziej znam sie na psychologi i wiem jak moze ktos na podobne pisanie zareagowac , lub co w jego umysle moze takie pisanie wywołać , nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie <browar> <przytul>

: 11 lip 2006, 09:17
autor: Nanusia
Andrew pisze:Rozmawialas z nim o tym , ze sie zmienił i dlaczego ma to "zbieg" z powrotem kolegów z Norwegi. Mysle , ze nie , a powinnaś , stad moje pisanie o jakiejs czesci Twojej winy

Oj uwierz mi,że rozmawiałam z Nim,ale to nie daje skutku...bo zawsze jak ja z Nim gadam,to On siedzi cicho i jak tu można z Nim gadać <mlotek> to szału można nie raz dostać :/ Wczoraj sam mi powiedział,żę mam zapomnieć o tym co było i że zaczniemy od nowa.Powiedziałam Mu,że dobra,ale jak ja mam zapomnieć,skoro On jest inny :|
Andrew pisze:Dalej nie naciskasz spacji po przecinku

Bo już jestem przyzwyczajona tak pisać :P

: 11 lip 2006, 09:19
autor: KocurekV
Słuchaj.
Ja akurat odniosłam to do swoich doświadczeń i skoro Nanusia wie o co mi chodzi to dobrze :)
I skąd możesz wiedzieć czy znasz się lepiej na psychologii.Nic o mnie nie wiesz.A może jestem psychologiem?hahahahaha.the end

: 11 lip 2006, 09:19
autor: Nanusia
KocurekV pisze:chociaż nie rozumiem czemu nie może tego połączyć

Powiem Ci,że też tego nie rozumiem...tym bardziej,że znam tych kolegów i naprawde sie bardzo lubimy...ostatnio byliśmy razem pod namiotami...
Kiedyś jak Oni byli w Polsce to jeździłam do mojego chłopaka i do Nich,ale teraz ehhh...Szkoda mówić :(

: 11 lip 2006, 09:20
autor: Andrew
Nanusia pisze: powiedział,żę mam zapomnieć o tym co było i że zaczniemy od nowa.Powiedziałam Mu,że dobra,


bład ! trzeba tą sprawę koniecznie wyjasnic
Nanusia pisze:Bo już jestem przyzwyczajona tak pisać :P


mama nie bedzie całkiem szczesliwa a tego powodu <hahaha>

: 11 lip 2006, 09:20
autor: KocurekV
Nanusia pisze: Wczoraj sam mi powiedział,żę mam zapomnieć o tym co było i że zaczniemy od nowa.Powiedziałam Mu,że dobra,ale jak ja mam zapomnieć,skoro On jest inny :|

To już dobry początek :)
A co on na to jak mu powiedziałaś ,że jest inny?

: 11 lip 2006, 09:21
autor: Andrew
KocurekV pisze:I skąd możesz wiedzieć czy znasz się lepiej na psychologii.Nic o mnie nie wiesz.A może jestem psychologiem?hahahahaha.the end

nie jestes , bo inaczej tak bys wlasnie nie pisała <aniolek>
NANUSIA nie rozumiem dlaczego piszesz tu na forum mając taka mamę , z nią pogadaj ! naprawde wystarczy !

: 11 lip 2006, 09:23
autor: Nanusia
Andrew pisze:nie jestes , bo inaczej tak bys wlasnie nie pisała

Ale każdy pisze co myśli...

: 11 lip 2006, 09:25
autor: KocurekV
Andrew pisze:nie jestes , bo inaczej tak bys wlasnie nie pisała <aniolek>

hahahaha....i kto tu kogo osądza.
Nanusia niestety musze przyznac racje Andrewowi co do wyjaśnienia sprawy.
Najpierw wyjaśnić później zapomnieć ;)
Wyjaśnienie pomaga w niepopełnianiu tego samego błedu w przyszłości ;)